Dodaj do ulubionych

Wolski i Gliga aktualizacja strony

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.10.05, 10:40
www.szkolajazdy.pl
Wkoncu jakaś aktualizacja...
Mirku, fajne zdjęcie - to na którym wyglądasz przez okno autka (hihi :D)
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Oldzia Re: Wolski i Gliga aktualizacja strony IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 19.10.05, 14:34
      oj dawno mnie tu nie było,ale widze że jeszcze nie wyczerpał sie
      temat "Wolski&Gliga"... Taka kryptoreklama...?? Zgadzam sie, moze i czyta ale
      juz dość! Przecież też sa inni instruktorzy w tej szkole i wcale nie gorsi.
      Ktos to czyta i mysli "skoro tak chwalą tego Mirusia to musi być good" no a jak
      przyjdzie co do czego to Mirek nie ma na nic czasu bo tyle ma kursantów.
      • jola_wroc Re: Wolski i Gliga aktualizacja strony 22.10.05, 10:33
        Olga, wcześniej nie narzekałaś na niego, jak robiłaś kurs to chyba miał dla
        ciebie czas. A jeśli chodzi o ilość kursantów to to teraz każdy instruktor jest
        zawalony, bo wszyscy myśleli że sie przepisy zmienią od października i szybko
        zapisywali sie na kurs.
        pozdrawiam
      • Gość: E. Re: Wolski i Gliga aktualizacja strony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 23:41
        Oldzia, nie masz racji. Mirek ma bardzo "zabite" terminy, ale zawsze sie stara
        cos wykombinowac by z tobą pojezdzic. Nie olewa pod tym wzgledem. Jesli
        zadzwonisz z wyprzedzeniem np. tygodniowym to raczej zaden problem by sie
        umowic. Tylko fakt, jak sie pytasz o mozliwosc jazdy na nastepny dzien to chyba
        nie ma takiego instruktora we Wrocku, ktory by znalazl czas a tym bardziej w
        godzinach, ktore tobie by odpowiadaly. Przeciez to nie Mirka wina, ze ma tylu
        kursantow (a w zasadzie w wiekszosci kursantek ;)) Miruś jest w porzadku. Nie
        ma sie co czepiac :) Pozdrowienia :)
        • Gość: jola_już po godzina jazdy za 50zł IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.05, 19:20
          >Tylko fakt, jak sie pytasz o mozliwosc jazdy na nastepny dzien to chyba
          > nie ma takiego instruktora we Wrocku, ktory by znalazl czas a tym bardziej w
          > godzinach, ktore tobie by odpowiadaly.

          Na egzaminie dziewczyna opowiadała,że koniecznie chciała dokupić jazdę przed
          egzaminem i nigdzie nie znalazła wolnego instruktora,tylko w kursancie<?chyba?>
          była wolna jedna godzina... za 50 zł. Wzieła.
          Zdzierstwo!
        • Gość: Maika Re: Wolski i Gliga aktualizacja strony IP: *.daminet.pl 10.11.05, 23:40
          Sama mam zajecie z Mirkiem i prawde mowiac,nie spodziewalam sie tak swietnego
          prowadzacego kurs-myslalam,ze nie wysiedze tych 3 godz i sluchanie
          przepisow.Mirek tak super tlumaczy,ze wszystko rozumiem (jak narazie :))).Mam
          nadzieje,ze uda mi sie zaliczyc te testy i szybko zaczne jazdy,zeby uwinac sie
          z tym jeszcze do 10 stycznia :)) Aaaa,Mirek wszystkiego naj,naj,naj z okazji
          urodzin :* papapa
          ps,wie ktos,ktory to Tomek i Artur na zdjeciach na stronie Wolski&Gliga???
          pozdrowienia dla wszystkich kursantow z tej szkoly i powodzenia,papapa
    • Gość: Maika Re: Wolski i Gliga IP: *.daminet.pl 11.12.05, 11:13
      niedlugo zaczynam pierwsze jazdy i zastanawiam sie jak to wszystko bedzie.tyle
      zamieszania z ta zmiana,ze juz nie wiadomo.ciekawe czy moj instruktor bedzie
      mial jakies konkretne informacje,bo jak narazie to z dnia na dzien dowiaduje
      sie czego nowego
      www.prawojazdy.com.pl/index.php?id=107&action=view&id_news=313
      oby to sie sprawdzilo :)))
      • w357 Hmmm. 11.12.05, 14:23
        Hmmm.
        Tak się zastanawiam,czy idziesz na kurs tylko po to,aby przygotować się do
        egzaminu ???

        Przepisy ruchu drogowego zname popularnie jako Kodeks Drogowy NIE ULEGAJĄ
        ZMIANIE !!!
        A czy egzamin ("jazda")będzie na starych,czy nowych zasadach,to TY musisz
        potrafić poruszać się pojazdem samochodowym prawidłowo i bezpiecznie !!!
        • Gość: Maika Re: Hmmm. IP: *.daminet.pl 11.12.05, 16:26
          no a niby po co sie chdzi na kurs????????-zeby nauczyc sie jezdzic i
          przygotowac do egz!!!proste!!!przeciez instruktorzy spejcalnie jezdza tymi
          rejonami,w ktorych przeprowadzany jest egz!!!widocznie nie znasz nowych zasad-
          przeciez jest roznica czy parkuje sie miedzy pacholkami a samochodami na
          miescie.Chodzi o podejscie...a zreszta...
          • w357 Re: Hmmm. 11.12.05, 17:03
            Gość portalu: Maika napisał(a):
            ............przeciez instruktorzy spejcalnie jezdza tymi
            > rejonami,w ktorych przeprowadzany jest egz!!!widocznie nie znasz nowych zasad-
            > przeciez jest roznica czy parkuje sie miedzy pacholkami a samochodami na
            > miescie.
            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
            Koleżanko Miła !!!
            Jak czytam takie wywody,to nie wiem,czy mam płakać,czy się powiesić,abym więcej
            nie widział,nie słyszał takiego TŁUMACZENIA!!!!!!!!!!!!

            Na kursie masz się nauczyć (przynajmniej)podstaw poruszania się POJAZDEM
            SAMOCHODOWYM PO DROGACH PUBLICZNYCH,a nie tylko po trasie egzaminacyjnej!!!

            Jeżeli,to do Ciebie nie dociera,to może idź na kurs "kroju i szycia"(tylko się
            nie pokalecz,bo przecież tego na kursie nie uczą).

            No dobra.
            Podejdźmy do sprawy inaczej.
            Powiedzmy,że "uda Ci się" zdać egzamin i otrzymasz upragniony plastik....
            Wyjeżdżasz na miasto swoim samochodem(np.do sklepu,fryzjera,czy na pedicure)
            i musisz gdzieś zaparkować !!!
            Co zrobisz ?
            Wyjdziesz z samochodu i ktoś za Ciebie zaparkuje,bo TY NIE POTRAFISZ???
            • Gość: jola i poldek parkowanie ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.12.05, 18:21
              no właśnie skoro mowa o parkowaniu, dzis pojechałam na świebodzki, zaparkowałam
              na podwórku koło gazowni na tęczowej, bylo troszkę miejsca wiec chciałam
              koniecznie stanąć tak zeby móc łatwo potem wyjechać, nakręciłam się ostro i
              wkońcu wjechałam na miejsce prostopadle tyłem ( z 5 korektami :D). ale po paru
              godzinach zrobiło się tam tłoczno i wyjechać było trochę trudno mimo,że
              przodem, bo wąsko się zrobiło. Ale jakos dałam radę...
              No wkońcu Mirek uczył mnie parkować...
              • w357 Re: parkowanie ... 11.12.05, 21:41
                Gość portalu: jola i poldek napisał(a):
                ....... ale po paru
                > godzinach zrobiło się tam tłoczno i wyjechać było trochę trudno mimo,że
                > przodem, bo wąsko się zrobiło. Ale jakos dałam radę...
                > No wkońcu Mirek uczył mnie parkować...

                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                BRAVO za praktyki !!!
                Czyli trening czasami się przyda :-)
                  • Gość: Ewa K. takie tam :) IP: *.ok.ae.wroc.pl 13.12.05, 09:08
                    Własnie siedze w pracowni komputerowej i czekam na zajecia. Pomyslalam, ze
                    podziele sie z Wami czyms bardzo dla mnie milym. Przed chwila odebralam prawo
                    jazdy i czuje wielką radość. Chyba do dzisiaj tak naprawde nie wierzylam, ze
                    juz jestem kierowcą (moze i początkującym, ale zawsze ;)) a teraz trzymam w
                    ręce dowod tego, ze sie udalo :) W moim mniemaniu,to nie jest tylko i wylacznie
                    mój sukces. Bo bez pewnej Osoby nie dalabym rady tego osiagnąc. Ktos moze
                    powiedziec, ze "przeciez to jego praca by nauczyc jezdzic". Ja jednak odbieram
                    to troszke inaczej...Bardzo doceniam i szanuje wysiłek, jaki ta Osoba wkłada w
                    to, by nauczyć swoich kursantów/-ki jeździć.
                    Chciałbym wszystkim (zwlaszcza uczniom W&G) zyczyc powodzenia na egzaminach a
                    tym, którzy już są kierowcami szerokiej drogi i gumowych drzew :) Pozdrawiam
                    ciepło!!! :)
                    • Gość: ;((( :((( IP: *.daminet.pl 22.12.05, 20:41
                      wiem,ze wyda wam sie to smieszne,ale zauroczylam sie w instruktorze.Nie wiem
                      czy plakac czy sie cieszyc.Smieszylo mnie,ze dziewczyny zakochuja sie w swoich
                      instruktorach i wypisuja rozne rzeczy a tu taka wpadsa-sama mnie trafilo :((
                      mialam "dopiero" 4 jazdy i juz placze,ze tak malo mi jeszcze zostalo.Wiem,ze On
                      jest dla wszystkich mily i nie robie sobie zadnych nadziei,ze traktuje mnie
                      jakos szczegolnie.Zastanawiam sie czy glupota by bylo,gdybym zaprosila go na
                      piwo.Nie mam faceta wiec chyba mi wolno ;p tylko nie wiem czy on nie ma zadnej
                      kobiety :((( AREK W.-JESTES SWIETNYM FACETEM!!!Moze mi ktos udzielic informacji
                      na jego temat,czy ma kogos????Nie chcialabym rozbijac zwiazku a nie wiem czy
                      moge go zaprosic czy lepiej nic nie robic. ale zalowalabym,gdyby taka okazja
                      przeleciala mi przed nosem :((( kurcze,ale sie narobilo :///
                      • Gość: Ewa Re: :((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.05, 21:58
                        Twój problem nie wyda się śmieszny nikomu, kto ma w sobie choć odrobinę
                        empatii, tolerancji i wrażliwości.Niestety nie znam pana Arka i nie mogę Ci nic
                        doradzić. Podziwiam, że piszesz o tym otwarcie, bo jak zapewne wiesz niektorzy
                        instruktorzy czytają to forum. Mam tylko nadzieje, ze Twój stan zauroczenia nie
                        wpłynie na naukę jazdy, bo praktycznie po to poszłaś na kurs, by zostać
                        kierowcą. Jednakże wiem, że na uczucia i emocje nie ma się wpływu i nie można
                        sobie powiedzieć "nie zakocham się" i to poskutkuje. Jeśli pan Arek nie jest z
                        nikim związany to nie bedzie głupotą (moim zdaniem) jeśli zaprosisz go na
                        spotkanie, tylko jak to potem wpłynie na Twoją naukę? Poza tym, z tego co
                        zauważyłam chyba większość instruktorów z WiG profesjonlnie podchodzi do swojej
                        pracy i nie myśli o szukaniu miłości wsród kursantek. Ale mogę się mylić.A moze
                        lepiej poczekaj jeszcze troche? Może to tylko chwilowe zauroczenie? Pozdrawiam
                        i życze powodzenia!
                        • Gość: ;/ Re: :((( IP: *.daminet.pl 22.12.05, 22:13
                          Dziekuje za slowa otuchy,chociaz bardziej mnei zmartwily :((( czyli teraz mam
                          sie obawiac,ze jesli to przeczyta lub ktos mu przekaze,to moge spodziewac sie
                          calkiem odwrotnego efektu niz sie spodziewalam???:((( ojjj,to by bylo straszne.
                          bardzo chce miec prawko i stac sie bardziej samodzielna... Nie wiem nawet ile
                          ma lat,bo moge wydac musie gowniara :(((( zobaczymy co bedzie,oby nie bylo zle:
                          ((( no to teraz sobe zrobilam na swieta :(((( chyba moglam tego wszystkiego nie
                          pisac!!!chcialam sie dowiedziec czy ma kogos,wtedy wybilabym go sobie z
                          glowy!!!!!!!!!!! OK,obym nie musiala ponosic konsekwencji swojej chwilowej
                          slabosci...
                          • Gość: Ewa Re: :((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.05, 22:25
                            Nie martw się! Mysle, ze nawet jesli to przeczyta, to nie zmieni stosunku do
                            Ciebie. Przeciez instruktor to też czlowiek. Na pewno zrozumie. Dobrze robisz,
                            że chcesz sie dowiedziec, czy kogoś ma. Zastanawia mnie tylko, czy jakby sie
                            okazalo, ze jest z kims w związku, to czy udaloby Ci sie tak szybko "wybic" go
                            sobie z glowy? Bo to wymaga duzej sily charakteru i samodyscypliny. Z tego co
                            piszesz wnioskuje, ze on bardzo Ci sie podoba. Najbardziej smutne jest to, ze
                            teraz cierpisz, smucisz sie i zapewne dużo o nim myslisz. No i masz w sobie
                            taką niepewność, bo nie wiesz, czy możesz go zaprosic czy nie. Mam nadzieje, ze
                            na tym forum znajdzie sie jakas kompetentna osoba, ktora udzieli odpowiedzi na
                            Twoje pytanie :) 3maj sie!
                              • Gość: Ewa Re: :((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 12:09
                                Jeśli ktoś wyśmieje Twój problem to znaczy, że jest totalnie bez uczuć. Chyba
                                nie ma na świecie osoby, która by się choć raz w życiu nie zakochała czy
                                zauroczyła. To jest ludzkie i zdarza się każdemu. Tylko problem polega na
                                tym,że czasem uczuciami obdarzamy nie te osoby co trzeba... A potem jest nam
                                przez to bardzo źle, bo chyba nie ma nic gorszego niż nieodwzajemniona sympatia
                                a tym bardziej miłość. Niestety nie mamy wpływu na to, kto nam się podoba a kto
                                nie. A szkoda, bo gdybyśmy mieli taką zdolność to na świecie byłoby więcej
                                szczęśliwie zakochanych ludzi :)) Życzę Ci powodzenia no i Wesołych Świąt :))
                                Może akurat przez święta przestaniesz tak dużo o nim myśleć?
                                • Gość: kasiunia Re: :((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 16:32
                                  ehhh,strasznie duzo tych zakochanych kursantek... i ani jednego zakochanego
                                  instruktora :// Ciekawe jak oni to robią? ;)) Ja ci radze sie szybko odkochac
                                  bo to pewnie i tak sensu nie ma a po co potem plakac w poduche i leczyc zlamane
                                  serducho. Bo szczerze watpie by jakis instruktor chcial sie wiazac z kursantką.
                                  • Gość: :((( Re: :((( IP: *.daminet.pl 23.12.05, 19:03
                                    dzieki za mile odpowiedzi :))) moze w natloku spraw zwiazanych ze swietami nie
                                    bede tyle o nim myslala.obawiam sie tylko,ze jak zabiore sie za nauke to moze
                                    byc gorzej i moje rozkojarzenie nie pozwoli mi na nic.Pierwsza sesja przede mna
                                    wiec nie moge jej zawalic:((( zastanawiam sie dlaczego rzeczywiscie zaden
                                    instruktor nie napisze milego slowa o swoich kursantkach-przeciez to chyba
                                    ludzka rzecz spotkac sie i pogadac;nie ma znaczenia czym sie zajmujemy-przeciez
                                    nie kazda kursantka pozostaje pod wplywem instruktora.Moze to dlatego,ze jestem
                                    mloda, Wroclaw duze miasto, taki sympatycznyinstruktor a ja za nim szajele :P
                                    moze do konca roku mi minie,bo nie chce plakac w poduszke :P
                                    • Gość: kasiunia Re: :((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.05, 10:36
                                      jak tam sie czuje nasza zakochana kolezanka? przeszlo troche? zastanawialas sie
                                      nad wiekiem swojego instruktora. A wiec na pewno nie ma mniej niz 27 lat, bo
                                      najmlodszy instruktor WiG ma wlasnie 27 (tylko wlasnie nie wiem kto jest
                                      tym "najmlodszym"). pozdro :)))
                                      • Gość: oldzia Re: :((( IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 26.12.05, 16:36
                                        Błedem jest myślenie ze instruktorzy nie czytają tego forum. Otóż wiem że tak!
                                        A nawet jesli nie sam zainteresowany albo bohater wypowiedzi to jego koledzy i
                                        niestety sobie przekazują. Później instruktor robi wielkie oczy i delikatnie
                                        mówiąć, boi sie. Bo tak na prawde,nie chce powiedzieć kursantce czegoś
                                        przykrego,ale tez nie wie jak ma sie odnosić w stosunku do niej. Ja tez miałam
                                        bardzo sympatycznego instruktora i kursantki tez pisały tutaj, że sie
                                        zauroczyły czy coś takiego.Niby sie nie podpisywały,ale on doskonale wiedział
                                        kto to,bo to łatwo rozszyfrować, np. zdradzając ile juz sie jeżdziło. Taki
                                        instruktor bierze swój notes i liczy... Proste. Ja wiem,że co nowe i
                                        niedostępne to najbardziej kusi,ale radze pozostać na stopie kursantka-
                                        instruktor. Bo nie waro płakać i sie samej nakrecać. Wiem,że łatwo sie mówi,ale
                                        cięzej wykonać. Życzę wytrwałości!
                                        • Gość: kasiunia Do oldzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.05, 17:01
                                          hehe, oldzia, to co instruktor nie ma co robic tylko bawi sie w detektywa i
                                          kombinuje ktora kursantka pod pseudonimem pisze, ze sie w nim zakochala?? :))
                                          chyba troche przesadzasz. przeciez to sa dorosli faceci, mają żony, dzieci i
                                          twoim zdaniem chce im sie jeszcze szperac po forum i zastanawiac czy zuzia k.o
                                          nim nie pisze? to juz by bylo przegiecie ;))a co ich to obchodzi? oni maja
                                          uczyc jezdzic a najwyzej po kursie cos tego ;) nie wierze, ze wracaja wieczorem
                                          do domu i bawią sie w sherloka holmesa :D :D
                                      • Gość: ;((( Wolski & Gliga IP: *.daminet.pl 26.12.05, 18:04
                                        czesc kasiunia.dzieki,ze pytasz.Przyznam,ze jest ciezko.Minely dopiero swieta a
                                        ja do najblizszej jazdy mam 3 tyg ;((( nie wiem jak ja to wytrzymam.czytajac
                                        opinie innych sochodze do wniosku,ze zle zrobilam ;(( myslalam,ze szybko
                                        uzyskam konkretna odpowiedz,ze mam go sobie wybic z glowy,bo ma zone i dzieci a
                                        tu nic takiego.Trudno,jesli szybko polapie sie w swoich notatkach kto pisze,to
                                        mam nadzieje,ze nie odbije sie to na mnie,ze zacznie krzyczes,ze zle jezdze
                                        i "zmusi"mnie do zmiany instruktora :((( przeciez to chyba nic zlego,ze tak
                                        mnie chwycilo??? :(((czy to jakies przestepstwo????przeciez jestem mloda i
                                        chyba sa jakies przywileje mlodosci?????? pozdrawiam kasiuniu
                      • Gość: :) Re: :((( IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.01.06, 19:00
                        hej smutna kolezanko,wydaje mi sie,ze moge udzielic Ci odpowiedzi na wszystkie
                        Twoje pytania,ba,jestem wrecz tego pewna!!tyle,ze musisz je bardziej
                        sprecyzowac,w szkole W&G nie jezdzi zaden Arek W.,wiec zastanawiam sie czy
                        chociaz dokladnie znasz imie "obiektu Twoich westchnien",jest Artur W. i jezdzi
                        niebieska panda,czy o niego chodzi?poza tym ktos wprowadzil Cie w blad
                        piszac,ze wszyscy instruktorzy tam maja powyzej 27 lat!sa i mlodsi;)poza tym
                        calkiem to normalne (jak widac na forum) zakochac sie w swoim instruktorze,wiec
                        glowa do gory,napisz szybko o kogo dokladnie chodzi to Ci odpowiem..jezeli
                        ciezko Ci bedzie okreslic teraz jego imie to znajdz na stronie www szkoly jego
                        zdjecie,a jezeli go tam nie ma to tez napisz,czekam na odpowiedz i postaram sie
                        rozwiac wszystkie watpliwosci!!
                        • Gość: ;((( ... IP: *.daminet.pl 06.01.06, 15:17
                          rzeczywiscie masz racje-jestem taka zakrecona,ze nawet nie potrafie sie
                          dokladnie okreslic o kogo mi chodzi.Teraz to jestem juz kompletnie zalamana :
                          ((( nie chce juz wiecej jezdzic!!!!!!!!slyszalam jak rozmawia chyba ze swoja
                          dziewczyna ;((( tak szybko zostalam sprowadzona do pionu,ze nawet boje sie do
                          niego zadzwonic by umowic sie na dalsza jazde,bo o piwie nie ma juz mowy-musze
                          sobie wybic go z glowy.Chyba musze zrobic sobie przerwe,bo dalej nie potrafie
                          sie na niczym skupic.Oblalam w tyg 2 kola bo nie moglam sie uczyc.Zastanawiam
                          sie tylko czy jak zrobie dluzsza przerwe,to bede musiala od poczatku uczyc sie
                          jazdy.Z niecierpliwoscia czekam na odpowiedz od ciebie-moze mnie jakos
                          uswiadomisz.Lepiej zeby okazalo sie,ze rozmawial z kursantka a nie ze swoja
                          dziewczyna-chociaz to chyba tez nie dobrze,bo skoro tak slodko odzywa sie do
                          kursantki to moze sam wybral sobie obiekt westchnien.Juz sama nie wiem co
                          lepsze :((( paaaaaaaaaa
                          • Gość: :) Re: ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.06, 16:54
                            dziewczyno nie lam sie,przeciez Twoj instruktor prawa jazdy nie jest powodem do
                            oblewania kol,nie wolno zawalac studiow z takiego powodu...a odpowiedziec na
                            twoje pytania dalej nie potrafie,bo nadal nie okreslilas o kogo Ci
                            chodzi...wiec czekam nadal,buziaki i glowa do gory
                          • ewa_wroclaw Re: ... 11.01.06, 12:46
                            Teraz na AE jest gorąco, więc weź się w garść droga kolezanko, bo szkoda bys
                            przez zauroczenie instruktorem zawalila pierwszy semestr studiów. Moim zdaniem,
                            lepiej nie rób sobie dłuższej przerwy, bo możesz wyjść z wprawy. Poza tym w ten
                            sposób nie uciekniesz od problemu. Wszyscy instruktorzy jakich poznalam z WiG
                            są bardzo mili, więc nie przejmuj się, że pan Artur tak "słodko" odzywał się do
                            jakiejś kursantki. To jest ich wielka zaleta, że nie są gburami tylko
                            sympatycznymi facetami :)) Pozdrawiam i zycze powodzenia! 3maj sie cieplo!
                            • Gość: :) Re: ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.06, 21:12
                              hej,no jezeli chodzi o Artura W. to ma dziewczyne i sa calkiem szczesliwi,radze
                              znalezc sobie kogos ze srodowiska uczelnianego,z takimi ludzmi zawsze latwiej
                              sie dogadac:)no i obowiazkowo nie rob sobie przerwy w
                              jazdach,pozapominasz,wyjdziesz z wprawy i w ogole..musisz sie przelamac i nie
                              radze Ci z nim gadac o Twoich uczuciach,bo sytuacja w aucie moze stac sie jakas
                              krepujaca,poza tym instruktorzy czytaja co jest tu napisane i pewnie on juz tez
                              wszystko przeczytal..nie martw sie,zycze powodzenia podczas sesji,no i napisz
                              tu czasami co u Ciebie slychac i jak potoczy sie Twoja "love story",a piwo
                              najlepsze jest z przyjaciolka,na taka zimowa depresje w przytulnej
                              knajpce,duuuzo piwa,najlepiej grzanego,i dluuuga rozmowa,napewno poprawia Twój
                              humor...pozdrawiam Cie goraco i trzymaj sie!!
                              • Gość: kaskad. ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.06, 22:30
                                hej zakochana laseczko,jak tam toczy sie Twoje "love story"?dawno juz nic nie
                                pisalas?poszlas w koncu na kolejne jazdy?ciekawa jestem jak to sie wszystko
                                potoczy...chcialam sie tylko zwierzyc,ze ja tez jestem strasznie zakochana w
                                Arturze W.,dlugo zastanawialam sie czy napisac na forum prawde,ale raz kozie
                                smierc..na szczescie udaje mi sie zaliczac wszystkie kola i egzaminy (w
                                zerowych terminach oczywiscie:))),bo przeciez milosc do instrutkora nie moze
                                odmienic mojego zycia...przynajmniej tak mi sie wydaje!!mysle o nim,kiedy
                                otwieram oczy i kiedy klade sie spac (choc nieuchronnie zblizajaca sie sesja
                                ostatnio skraca moj sen-skutecznie:))pozdrawiam Cie goraco i pamietaj->nie
                                jestes sama:)pozdrowienia dla studentek AE:))
    • Gość: Maika Wolski i Gliga IP: *.daminet.pl 23.12.05, 21:58
      HEJ :))) DAWNO MNIE NIE BYLO-PRACA,UCZELNIA,KURS-NIEZLA BIEGANINA :))) DUZO
      SPRAW NA GLOWIE ALE JAK TU NIE ZLOZYC SWIATECZNYCH ZYCZEN :)))
      DUZO POMYSLNOSCI, WIARY CO GORY PRZENOSI, NADZIEI, KTORA NIE GASNIE, MILOSCI W
      KAZDEJ ILOSCI, SPELNIENIA MARZEN !!!
      NIECH ŚWIETA BOZEGO NARODZENI I WIGILIJNY WIECZOR UPLYNA WAM W SZCZESCIU I
      RADOSCI PRZY STAROPOLSKICH KOLEDACH I ZAPACHU SWIERKOWEJ GALAZKI :)))
      WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA WSZYSTKICH PRACOWNIKOW I KURSANTOW !!!
      SZEROKIEJ DROGI !!!
    • Gość: aga Re: Wolski i Gliga aktualizacja strony IP: *.devs.futuro.pl 30.06.06, 01:12
      DZisiaj instruktor tej szkoły stanął sobie beztrosko na zakazie, wysadził
      kursantę i zaczął odkręca "L".FAjnie uczą w tej szkole, od początku łamania
      przepisów druchu drogowego:/
      Nie chce przedstawiac całej sytacji, bo sporo tego. W każdym razie skończyło
      się tak,że instruktor z którym jechałam zadzwonił do dyrekcji owej szkółki i
      zwrócił uwagę na świetne szkolenie przyszłych kierowców.
      Otrzymał odpowiedz,że po pierwsze kursantce się spieszyło, a po drugie to niska
      szkodliwośc czynu społeczmnego.
      Gratuluje postawy i cieszę się ze nie trafiłam do takiej szkółki niedzielnej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka