Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu?

18.10.05, 21:57
Witam wszystkich forumowiczów! Chciałem sie dowiedzieć przez jakie popełnione
błędy nie zdaliście egzaminu na prawo jazdy, oraz na jakie błędy popełniane
przez Was egzaminator przymrużyl oko? Z góry wielkie dzięki :D
    • Gość: Anka Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 23:53
      Generalna zasada: oblewasz natychmiast, gdy stwarzasz zagrożenie na drodze,
      innymi słowy - gdy egzaminator depnie po hamulcu. Ja oblałam np., gdy chcąc sie
      zmieścić na rondzie...nie zauważyłam powtórki świateł, a było już czerwone.
      Ewidentny błąd i to b.ważny. Ale mniejsze błędy możesz popełniać, pod
      warunkiem, że ich nie zdublujesz (drugi raz popełniony błąd TEGO SAMEGO RODZAJU
      eliminuje Cię z gry...). I tak na egzaminie, który zdałam: raz nie włączyłam
      kierunkowskazu (podobno, ja nie pamiętam, ale podejrzałam notatki
      egzaminatora), raz skręcałam z lewego pasa w lewo, mimo iż były dwa do
      lewoskrętu (powinnam wybrać ten po prawej, bo ten skrajny jest do zawracania).
      Tyle.
      • valeria2 Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? 19.10.05, 08:07
        ja za pierwszym razem byłam tak zestresowana ze pomyliłam linie na placu
        (miałam wjazd do zatoki-koperty)i zamiast patrzec na linie od zatoki to
        sugerowałam sie linia od luku(po prawej stronie)wjechałam rownolegle ale za
        płytko.ale wszystkiemu winny stres.Za 2 podejsciem zdałam i teraz jus jezdze:)))
        moja astrunia
    • Gość: Dżaga Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: 5.3.1R* / *.abnamro.nl 19.10.05, 08:34
      Kiedy wyjechalam z placu, myslalam sobie zdalam! Wszystko bylo ok, bardzo miły
      egzaminator a ja na 2 skrzyzowaniu nie zauwazylam znaku z pierwszenstwem
      przejazdu i nawet nie zwolnilam. Dal po hamulcach i zapytal jaki tam byl znak,
      zaczelam sie trzasc i belkotac cos bez składu:-) (stres!). Myslalam, ze to juz
      koniec!! Kazal zawrocic i jeszcze raz przejechac przez to skrzyzowanie. Zapytal
      jak powinnam przejechac, powiedzialam i przejechalam. Egzamin zdalam:-) ale
      mysle, ze inny egzaminator oblal by mnie natychmiast.
    • Gość: Paweł^ Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.chello.pl 19.10.05, 11:12
      Ja zdalem egzamin gdyz nie popelnilem zadnego bledu zagrazajacego ruchu -
      wymuszenie, jazda na czerwonym etc.

      Natomiast popelnilem mniejsze bledy - za pozna sygnalizacja kierunkowskazem,
      wjechanie w zakret przy predkosci 25km/h - egzaminator zalecil max 20km/h -
      wszystkie te uwagi zapamietalem i pozniej juz nie powtorzylem.

      Raz zgasl mi samochod przed pasami, mialem ruszac a tu babcia nagle wyskoczyla -
      ale zareagowalem prawidlowo hamulcem, zgasl ale stwierdzil ze to sie zdarza i
      powiedzial ze nie jest to bledem. Natomiast zgasniecie na strzyzowaniu niestety
      jest.

      Pozatym najwazniejsza rzecz - jedzcie wolno i spokojnie - im wolniej tym macie
      wiecej czasu na przemyslenie manewru, obserwowanie sytuacji. To wszystko robi
      sie schematycznie, nie mozna tylko pozwolic aby stres was pokonal.
      • kundziorek Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? 19.10.05, 13:03
        A czy egzaminator nie obleje mnie jeźeli będę jechała 40 na godzinę? Wczoraj
        miałam sytuację, że babka na pasach się przestraszyła, że nie stanę przed
        przejściem o wykonała gwałtowne cofnięcie(znerwicowana jakaś, przechodziło
        kilkanaście osób i tylko ona mi nie zaufała - może ma przykre doświadczenia
        z "L"), za to też można oblać?
        • dorobiszpiotr Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? 19.10.05, 16:24
          Według mnie za takie coś egzaminator nie powinien Cię oblać, bo nie ma w tym
          żadnej Twojej winy!
          • kundziorek Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? 22.10.05, 16:58
            Mój instruktor opowidział mi historię chłopaka, który bardzo dobrze jeździł,
            ale jeździł za szybko i to go mogło zgubić. Żeby się nie zapędzić na egzaminie
            i nie przekroczyć magicznej 50-tki jechał 40km/h i oblał za "brak dynamiki
            jazdy":(
            • Gość: BruxaPequena Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.tvtom.pl 04.03.06, 03:27
              ale dynamiczna jazda niekoniecznie musi byc szybko jazda !!!
    • Gość: gość_ktoś Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 21:15
      Mój kolega nie zdał egzaminu przez błąd na mieście: wracając do WORD-u
      egzaminator powiedział mu aby zawrócił na najbliższym skrzyżowaniu; on zawrócił
      na najbliższym skrzyżowaniu i nie zdał bo na owym skrzyzowaniu był sygnalizator
      kierunkowy, na którym nie wolno zawracać.
      • Gość: Klog Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 00:59
        Moim zdaniem mógł się odwołać, ja przynajniej bym tak zrobił.

        Dziennik Ustaw z 2001 r. > Nr 150 > poz. 1681
        ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 14 grudnia 2001 r.
        w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących
        pojazdami, instruktorów i egzaminatorów.
        ZAŁĄCZNIK Nr 8
        INSTRUKCJA PRZEPROWADZANIA EGZAMINÓW PAŃSTWOWYCH
        § 11. Podczas egzaminu praktycznego:
        4) egzaminator przekazuje osobie egzaminowanej polecenia dotyczące kierunku
        jazdy lub wykonania określonego zadania egzaminacyjnego; polecenia te nie mogą
        być sprzeczne z obowiązującymi na drodze zasadami ruchu bądź stwarzać możliwość
        zagrożenia jego bezpieczeństwa.

        A więc egzaminator nie może kazać pojechać niezgodnie z przepisami i dla mnie
        egzamin był nie ważny.
        • Gość: zzz Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.finemedia.pl 02.12.05, 21:42
          egzaminator mowi np"na najblizszym MOZLIWYM skrzyzowaniu prosze zawrocic" a nie
          ze masz zawrocic i ty masz to wykonac!!!
        • Gość: SebaLdz Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.02.06, 18:29
          Witam
          Czytając to co napisała Dżaga z tym znakiem to zastanawiam się czy miałbym
          szanse wygrać jak bym złozył skarge na egzaminatora bo Mnie oblał za to jak
          skręcałem w prawo przy zielonym swietle i przepuściłem wszystkie osoby co były
          na przejściu a On Mi zachamował bo jakiś koleś sobie szedł chodnikiem dochodził
          do przejścia z prawej strony i mówi że go nie przepuściłem. Czy ktoś zna jakis
          artykuł prawny w tej sprawie?
    • Gość: mortes Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 11:17
      czekalem dlugo na na skrzyzowani i chcialem sie wlaczyc w koncu do ruchu wiec
      jak zrobila sie mala luka to chcialem wjechac a egzaminator po hamulcach i nie
      zdalem :(
      • emusia Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? 21.10.05, 20:00
        ja w sumie miałam podobną sytuację, tyle, że u mnie było skrzyzowanie ze
        światłami, wiec troche inaczej sie chyba liczy. tzn miałams rkęcić w lewo, więc
        wyjechałam na środek skrzyżowania i czekałam, aż z naprzeciwka przestaną jechać
        prosto. Duży ruch, więc przestali jak u niech zaświeciło się czerwone (więc w
        moim obecnym położeniu również). I wtedy chciałam szybko ruszyć, zanim ci z
        lewej się pozbierają, bo dopiero ruszyli, ale egzaminator dał mi po hamulcach.
        Swoją drogą ruch był taki, ze czekając na puste miejsce stałabym chyba do 3 w
        nocy, ale faktem jest, wymuszenie było noi oblałam. Szkoda, bo po tym
        skrzyżowaniu jeszcze tylko jedne ze skrętem w prawo, gdzie skręcałam zreszta
        milion razy, a potem już tylko wewnętrzną uliczką pod MORD. Ale trudno, egzamin
        kolejny (trzeci już zresztą) 2 listopada i tym razem nie ma penisa we wsi, zdam!
        • Gość: linka Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 11:26
          A moja siostra jak zdawała i miała taką sytuację to po prostu powiedziała do
          egzaminatora: "wie pan co, jak nie wymuszę to nigdy stąd nie wyjadę". Przyznał
          jej rację i zdała. Ale widać trafiła na spoko egzmainatora...
    • Gość: Malina Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 15:02
      Cytat z tej kartki, którą mi dał pan egzaminator po oblanym mieście:
      "W poziomie 11 dotyczy skrzyżowań". Bądz mądry i pisz wiersze- nie wiem co to
      znaczy.
    • dzagaa20 Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? 21.10.05, 16:37
      moja kumpela nie zdała przezto ze nie pusciła autobusu wyjeżdzającego z
      przystanku...w zasadzie to nie jest znowu taki bardzo karygodny błąd ale
      egzaminator chyba po prostu szukał dziury w całym... :/
      • Gość: ehhhh Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 11:57
        ja nie zdałam, bo inne samochody były źle zaparkowane i nie mogłam zgodnie z
        przepisami wyjechać z jednokierunkowej i miałam do wyboru zrobić błąd i jechać z
        lewej części przy skrecie wprawo, lub spróbować się zmieścić na prawą część,
        egzaminator stwierdził, że nie udałoby mi sie to i po egzaminie
        • Gość: ja Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.05, 22:07
          Nie to, żebym była wredna, ale 2 razy oblałam na placu i przyznaję, żę raz -
          ewidentnie wiedziałam, że spsułam, ale drugi raz dosłownie otarłam sie o
          słupek, który nawet nie drgnął (parkowanie prostopadłe przodem) i egzaminator
          stwierdził, że mógłby mi to zaliczyć, ale jednak niee..:/ a mój znajomy mi się
          przyznał, że wymusił pierwszeństwo na mieście i zdał!! Widać trafił na fajnego
          egzaminatora..ja miałam samych zgredów..:/ ale grunt, że prawko już mam :D
          • kundziorek Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? 23.10.05, 12:06
            Prawda jest taka że na egzaminie wszystko zależy od tego na jakiego
            egzaminatora się trafi. Jeżeli jest to kawał ch... to może oblać za wszystko, a
            jeśli jest spoko to może przymróżyć oko na bardzo dużo rzeczy. Nie podoba mi
            się podpuszczanie przez egzaminatorów. Biorąc pod uwagę, że człowiek na
            egzaminie jest w silnym stresie jest to bardzo nieczysta zagrywka:(
        • Gość: gina Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.chello.pl 23.10.05, 18:06
          Nie rozumiem, skoro pas był zastawiony, a trzeba było skręcić w prawo, to
          trzeba było skręcać "z błędem". No bo jak inaczej? Przecież wycofać się nie
          można, bo to jednokierunkowa. Jak prawidłowo należałoby postąpić według Was?
          • Gość: ehhhh Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 19:30
            wiesz co, teoretycznie tak, miałam tuż przed końcem jednokierunkowej przejście
            dla pieszych i do tego przejścia samochodu, a na końcu drogi linie ciągłą (żeby
            z prawego w prawo, a z lewego w lewo). no i wiesz, pierwszy egzamin, człowiek
            cały dziki i stwierdziłam, że skręce choć lekko w prawo żeby na to przejście
            wjechać żeby nie było jazdy totalnie z lewego pasa tylko jak najbardziej z
            prawego, a egzaminator dał po hamulcach i powiedział, że niemal lusterko otarło
            się o samochód z prawej i mi dziękuje... fajnie.
            miałam ochote wrócić w to miejsce i zdemolować samochód frajerowi przez którego
            straciłam kase za egzamin, bo dupek nie może zgodnie z przepisami zaparkować
      • morgen_stern Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? 24.10.05, 14:21
        moja kumpela nie zdała przezto ze nie pusciła autobusu wyjeżdzającego z
        > przystanku...w zasadzie to nie jest znowu taki bardzo karygodny błąd ale
        > egzaminator chyba po prostu szukał dziury w całym... :/

        Jak najbardziej mozna za to oblać - pod warunkiem, że autobus włączył migacz,
        czyli dał sygnał do włączenia się do ruchu. Kierowca ma obowiązek ułatwić mu to.
      • Gość: BruxaPequena Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.tvtom.pl 04.03.06, 03:32
        autobus wyjezdzajacy z zatoczki ma pierszenstwo i nie przepuszczenie go to
        ewidentny blad
    • Gość: Malina Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 20:37
      "Pani styl jazdy nie jest odpowiedni do kierowania pojazdem mechanicznym. Wynik
      negatywnt. Do widzenia." Taki text uslyszalam od mojego egzaminatora. Powaznych
      bledow nie popelniłam. A na kartce mi napisał "W poziomie 11 dotyczy
      skrzyzowan". Co to znaczy <??> nie wiem. Ale oblałam. Wrrr
      • Gość: krzycho Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.aster.pl 23.10.05, 20:58
        poziom 11: "sposob uzywania mechanizmow sterowania pojazdem"
      • Gość: linka Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 15:24
        Może chodziło o to, że np. ruszając za szybko puszczasz sprzęgło i szarpie
        samochodem? To jedyne co mi się tu nasuwa. Ale musiałaś mieć naprawdę pecha, że
        Cię oblali za coś takiego (cokolwiek to nie znaczyło).
    • Gość: ,instruktor ZA MAŁO DAŁEM ......... - ale nie gazu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.05, 14:35
    • Gość: mała Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 15:20
      ja tez zdaje egzamin niedlugo i tez chcialabym dowiedziec sie za co oblewaja na
      egzaminie wiec piszcie przez co wy nie zdaliscie na prawko, pozdro ;)
      • Gość: jola Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.10.05, 19:59
        1.wymuszenie
        2. duzo roznych błedów przez 30 min jazdy : chuczał mi silnik i pomyslałam że
        zły bieg i się zagapiłam na biegi zamiast na ulice, a tam samochód przede mną
        akurat zatrzymał się bo coś tam...,była zielona strzałaka (warunkowa)
        zatrzymałam sie jak trzeba, ale zanim ruszyłam to ona zgasła i zatrzymałam się
        na pasach, za długo zastanawiam sie na skrzyzowaniach, niefortunnie ominełam
        jakiegoś pijanego rowerzystę, który śledził węża, egzam.kazał mi skrecic w
        lewo - tam była jakaś taka mała uliczka, myślałam ze to jakaś podpucha, że tam
        nie powinno sie wjezdzać i nie skręciłam ( bo sie nasłuchałam ludzi przed
        egzamem jak to egzaminatorzy podpuszczają...)
        no i co tam jeszcze..... nie pamietam juz, ele egazminator był naprawde spoko,
        mówił, że nie jest najgożej ale ze mam jeszcze poćwiczyć skrzyżowania
        3. łuk - zatrzymałam sie równiutko na przerywanej lini - a powinnam ją
        przekroczyć.
        To tyle w piatek następne blędy... TFU! TFU! oby nie
        • Gość: wrrr Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.adsl.inetia.pl 30.10.05, 21:51
          A ja na pierwszym egzaminie byłam tak przejęta, że zamiast patrzec co jest
          przede mną to się zastanawiałam gdzie pojedziemy na zbliżającym się
          skrzyzowaniu i tu nagle widzę, że kończy sie pas! i jak chciałam szybciutko
          zmienić go to pani egzaminator podziękowała mi i powiedziała, że zrobiłąm to za
          pózno..:/
          • w357 zbyt wolna jazda !!! 31.10.05, 02:57
            Rozmawiałem ostatnio z koleżanką która zdawała egzamin z Jazdy podczas
            deszczu!!!
            Oficjalnie rzecz biorąc NIE ZDAŁA ponieważ podczas jazdy egzaminacyjnej
            jechała "ZBYT WOLNO"!!!
            Osobiście ją znam i wiem, że jeździ b.dobrze!

            Oczywiście, odwołała się od tegoż "egzaminu" i wygrała bez ponownego
            egzaminowania!!!!!!!!!!!!!!!!

            Podstawą był paragraf, że
            • Gość: terminator Re: zbyt wolna jazda !!! IP: *.chello.pl 31.10.05, 17:58
              g. prawda ocena negatywna wystawiona przez egzaminatora nie może być zmieniona!
              Egzamin mógł być unieważniony ale jest niemożliwe wpisanie oceny pozytywnej na pysk!
              • w357 Re: zbyt wolna jazda !!! 31.10.05, 20:03
                Gość portalu: terminator napisał(a):

                .....jest niemożliwe wpisanie oceny pozytywnej na
                > pysk!
                ____________________________________________________________________________
                Na pysk to NIE, ale na papier TAK :-)
                • Gość: egz ocena jest ostateczna IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.05, 11:39
                  ocena twojej jzdy jest ostateczna! nie mozna jej zmienic. mozna sie tylko
                  odwolac w sprawach formalnych.
                  • Gość: dianda Re: ocena jest ostateczna IP: *.icpnet.pl 02.12.05, 22:59
                    dokladnie... za brak dynamiki jazdy mozna oblac, aczkolwiek wydaje mi się to
                    głupie jeśli mamy normalną trasę.
                    Za nie przepuszczenie autobusu to sama bym oblewała :P. TO jest błąd!

                    Ja mialam 1 blad - zgasł mi samochod, bo Lka przede mną się turlała z górki i
                    jak ja chciałam ruszyć to ona w dół, tak z 5 razy :) No i w końcu i mi zgasł ;]
                    Biedne punto, presji nie wytrzymało ;)
                    Ruszyłam bez słowa... examinator tego nie skomentował :)

                    Ja miałam examinatora ktory za dynamikę pochwalil, za jazdę i zmiany pasów też
                    ;) poza tym słyszałam tylko jeden wielki wrzask.

                    1. A to ze nie dalam maxa w prawo (a dałam, i mowie ze mocniej nie moge,
                    spytalam czy mam wylamac kierownice, chwycil ją gosciu i faktycznie... nie mogl
                    mocniej skrętu dać, pokiwal glowa i dalej jechaliśmy)
                    2. Przeciez mowie pani ze w lewo! A ja... no przeciez jade w lewo (wyjechalam na
                    prawy pas skrecajac w lewo tak idealnie ze mi sie jeszcze nie zdarzylo). Chciał
                    mnie wkurzyć czy sprawdzić czy odróżniam lewą od prawej ;) ?
                    3. Ze na wybojach się nie jezdzi (jednopasmowa, dwukierunkowa wąska) bo
                    zawieszenie urwię - jaaaasne se pomyslalam, pod prąd dac? Ale nic... ;]

                    Czułam się jakbym miała... 2 latka. No comments. Koszmar. I nie tylko moj. Wiele
                    osob opowiada ze jest na serio ciezko jesli sie nie usprawiedliwisz, albo
                    zdenerwujesz. Im własnie o to chodzi. Żeby sprawdzic czy umiemy sie zachowac w
                    kazdej sytuacji, nawet takiej, gdzie ktos ci nad uchem brzęczy, poimimo ze racji
                    nie ma :)

                    I kurcze zdałam, a myślałam że mnie udupi "za nic"! ;]
    • Gość: aska Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.telpol.net.pl 03.12.05, 10:52
      no fajnie ze piszecie sowje odpowiedzi na hasla egzaminatora - przynajmniej mi
      wejdzie w krew i jak cos bede wiedziala jak sie mam probowac wykrecic ;-)
    • Gość: egon Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.05, 19:05
      ja za wczesnie podszedlem do ladowania, ale egzaminator przymknal oko na to i
      zdalem od razu.
    • Gość: mint Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: 62.233.184.* 13.12.05, 09:14
      1) za łuk... Złe odległosci od linii końcowej
      2) za garaż przodem :)))) najechanie na linie przy wyjeździe ,nie pozwolił mi
      zrobić korekty :(, Egzaminator powiedział że swoją szanse już mialam :(
      3)Za zbyt późne zahamowanie przed samochodem na mieście.. Egzaminator
      zaingerowal - po egzaminie...
      4) zdalam! Ale to na co zwracano mi uwage.. to:
      1 - nie wlaczyłam świateł! W zasadzie zamiast mi na to zwrocić uwage mógł mnie
      oblać.
      2- wyjeżdżając z drogi podporzadkowanej stawałam np. zbyt daleko od drogi na
      która miałam wjechać. Usłyszałam "czemu my tu stoimi?" A ja niewinnie
      odpowiadałam: " bo jadą samochody..." Egzaminatorowi chodziło o to że moglam
      podjechac jeszcze bliżej o kilka centymetrow :))

      • Gość: Kicek Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.elpoinfo.pl 28.12.05, 01:23
        1.: Zła odległość od lini na łuku (wg. egzaminatora)
        2.:Chyba za to że nie zapłaciłem :/
        Bo plac można powiedzieć że zrobiłem idealnie, potem wyjechałem na miasto, objechałem tak jak mi kazał, wróciłem do WORD'u zaparkowałem tak jak chciał i ...kifoza...posiedział chwilke, zastanowił się i powiedział że się nie rozglądałem po lusterkach i na skrzyżowaniach...:/...odwoływac mi się nie opłacało...miałem ochote mu natuc w tym OPLU...dupek...
        3.: Mam 29.12.2005 teraz to musze zdać...:)
    • ariana93 Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? 28.12.05, 12:00
      1 egzamin parkowanie prostopadłe tyłem (stres -pomyliłam słupki)
      2 egzamin patrz punkt 1 (nie wypada winy zwalać na pogodę ale deszcz taki że
      wycieraczki nie nadążały wykonywać swojej pracy no i te lusterka całe
      zachlapane rezultat -wyjechałam za stanowisko a druga próba normalnie fiasko
      wyjeżdżam a egzaminator mi dziękuje bo zderzak znajduje się poza linią
      ograniczającą)
      3 egzamin (nie włączyłam świateł) a egzaminator wydawał się być całkiem miły
      (ha ha)
      4 egzamin ZDANY W KOŃCU fakt egzaminator ten sam który był na moim 2 egzaminie
      (trochę mi pomógł z upartą kierownicą)
    • dorobiszpiotr Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? 28.12.05, 13:12
      Pierwszy egzamin i oblałem na łuku; zawcześnie zatrzymałem się cofając na łuku
      (nigdy nie spodziewałbym się, że obleję właśnie na łuku). Totalna porażka i
      ogromny wstyd :/ Następny egzamin będę zdawał już po nowemu i może się uda :P
      • Gość: GREG.K Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.generacja.pl 28.12.05, 13:35
        No a druga próba przeciez można dwa razy wykonywac zadanie??
        Z tym łukiem jest taka sprawa właśnie,kiedy sie zatrzymać moze ktos dokładnie
        to opisze?
        • Gość: świeżo upieczony;) Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: 194.39.141.* 04.01.06, 14:51
          łuk do przodu: trzeba zatrzymać się jak słupek z prawej strony bedzie mniej
          wiecej na 1/4 tylnej szyby (tzn. prawej szyby z tyłu).
          łuk do tyłu: to już trzeba patrzeć w lusterka (najlepiej jak sa skierowane w
          dół, żeby było widać tylne koła)i zatrzymujemy się jak tylne koła już prawie
          dotykają pierwszej linii (najcześciej przerywanej)- ale nie mogą jej dotknąć.
          Łuk musiałam poprawić ku mojej rozpaczy, bo wydawało mi się, że mi najlepiej
          wychodzi. Ale dzięki Bogu pozostałe manewry wyszły mi za pierwszym razem
          (prostopadłe przodem i ruszanie pod górkę. Teraz już tylko czekam na wydanie
          prawa jazdy :)))
    • Gość: meca Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.05, 16:26
      najpierw dal mi po hamulcach bo sie zagapilam z warunkowa zielona
      strzalka...przy zawracaniu nalechalam na kraweznnik...na rondzie mialam pojechac
      prosta i probowalam sie wbic na lewy pas a powinnam pojechac zwyczajnie z
      prawego...krzyknal na mnie i zgasl mi samochod:)zdalam:)
    • Gość: Damian W Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.05, 17:34
      zawróciłem na drodze jednokierunkowej, gdzie był zakaz zawracania...
      ale dziś miałem drugi egzamin i jechałem tą samą trasą
      zdałem :)
    • Gość: Malina Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 20:03
      Pierwszy egzam już opisałam
      Drugi oblałam bo za późno skręciałam do garażu tyłem
      trzeci oblałam bo mialam problemy z hamowaniem na śliskej nawierzchni na łuku...
      • Gość: z Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: t.pl:* / *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 21:40
        a ja dziś wymusiłam... no i sie zamieniliśmy miejscami. a co mi przepuścił? no
        przy skręcie mnie raz troche wyrzuciło i najechałam na linię ciągłą, poza tym,
        jak na moje oko to sie za daleko zatrzymywalam od lini zatrzymań na
        skrzyżowaniach, no i ta cholerna dynamika jazdy...
    • marc.fugnac Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? 08.01.06, 14:47
      A ja właśnie oblałem pierwsze podejście. Placyk, parkowanie równoległe. Pierwsza
      próba z korektami nieudana - egzaminator - bardzo w porządku - "za dużo korekt,
      proszę jeszcze raz od początku". Wyjechałem, zaczynam. Pod koniec widzę, że mi
      tylne koło najedzie na krawężnik, więc koryguję do przodu i wreszcie wjeżdżam.
      Stoję! "Dobrze - mówi egzaminator - Wyjeżdżamy". No to wyjeżdżam. Tak jak
      stanąłem na skręconych maksymalnie w lewo kołach. Zapomniałem, że po korekcie
      trzebaby się cofnąć. I prosto w słupek!!! Cholera, to był ostatni manewr, gdybym
      pamiętał (albo pomyślał) wyjechałbym na miasto...
      • kwiatek5 Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? 10.01.06, 13:42
        to może ja optymistycznie napiszę mimo jakich błędów zdałam.
        1. przy jeżdzie do tyłu po łuku w pewnym momencie najechałam kołem na linię,
        skorygowałam ale myślałam że każe mi powtórzyć manewr. Alno nie zauważył, alebo
        olał.
        2. po zakończeniu manewrów kazał skręcić w prawo, objechać plac i ustawić
        samochód pod płotem, a z tych emocji pojechałam w lewo i wjechałam na plac dla
        ciężarówek. Wydarł się na mnie na cały ośrodek i powiedział, że jak ktoś NIE
        MYŚLI to nie powienien wsiadać za kółko i że powinien przerwać egzamin, ale nie
        kazał mi wysiąść więc wycofałam i podjechałam pod płot.
        3. przy wyjeżdzie na miasto machnęłam kierunkowskazem i włączyłam długie, na
        szczęście się zorientowałam, zatrzymałam samochód (jeszcze przed włączeniem się
        do ruchu, przy samej bramie) on na to czemu nie jadę, a ja na to że muszę
        swiatła zmienić bo innym chyba by trochę przeszkadzały, to tylko kazał mi się
        pospieszyć
        4. przy skręcie w lewo na rondzie wjechałam minimalnie na wysepkę.
        5. przy warunkowej strzałce w lewo nie zatrzymałam pojazdu przed linią
        zatrzymania, tzn zwrócił mi uwagę, że powinnam zatrzymać i startować z 1 a ja
        max zwolniłam i po upewnieniu się, że droga wolna ruszyłam z 2, ale przy okazji
        mnie pochwalił za "sprawność" działania.
        6. na trasie (chcąc uratować psa, który wbiegł na jezdnię) gwałtownie
        zahamowałam, egzaminator prawie czaszką zarył w szybę, no i zgasł mi zanim
        pomyslałam o sprzęgle. Myślałam, ze to mój koniec, bo zaczął się na mnie
        wydzierać, że gwałtownie i że zagrożenie ruchu. Na co ja w tych nerwach
        (wcześniej się starałam trzymać buzię na kłódkę), że zagrożenie to by było
        jakbym rozjechała tą psinę bo wtedy nie wiadomo co by się działo z samochodem i
        z nami, wspomniałam o aspekcie moralnym i powiedziałm, że gwałtowne hamowanie
        jest czasami koniecznością w ruchu drogowym i że zgodnie z obowiązującymi
        przepisami samochód za mną powienien zachować odstęp umożliwiający nam
        bezpieczne wykonanie w/w. Powiedział - przekonała mnie pani, ruszamy. Ja się
        zapytałam czy możemy już do ośrodka bo się trzęsę z nerwów (było mi wszystko
        jedno, noga tak mi latała na sprzęgle że i tak nie byłabym w stanie dłużej
        jeździć)a on na to, że się nie dziwi i że ZDAŁAM EGZAMIN NA 5+.
        powodzenia
    • Gość: Ann Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.chello.pl 10.01.06, 23:42
      Za pierwszym razem nie zdalam za niewlaczenie swiatel - "jazda w ruchu drogowym
      bez wlaczonych swiatel zagraza bezpieczenstwu BRD" - to cytat z tej karteczki
      co wydaja..(heh.. stres) a za drugim razem "nie ustapienie pierwszenstwa
      przejazdu" i to od razu jak wyjezdzalam z WORDU wiec daleko znow nie
      zajechalam.. ale to jest kwestia sporna, poniewaz mialam ograniczona widocznosc
      i samochodu ktoremu mialam ustapic poprostu nie widzialam, a druga kwestia, ze
      jechal z nadmierna predkoscia..egzaminator dal mi po hamulcach i po
      egzaminie..teraz bede zdawala po nowemu zobaczymy.. jak mowia do 3-ech razy
      sztuka..
      • Gość: mirado Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 12.02.06, 17:12
        Wkrótce także przede mną egzamin w Krakowie, jakie Wy popełniliście błędy???
        • czarna.chmurka Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? 12.02.06, 17:24
          Przede mną też już niedługo:((
          A tu z każdym dniem dowiaduję się, że zaczynają oblewać nawet przez tzw. "duperele"
          • Gość: error Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.133.rev.vline.pl 12.02.06, 19:03
            no ja oblałem bo nie stanąłem przed przejsciem dla pieszych...
        • Gość: ANETA Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.06, 14:06
          ZA TO ŻE NIE OBRUCIŁAM SIĘ DO TYŁU W TYLNĄ SZYBĘ ZJEŻDZAJĄC Z ŁUKU
    • Gość: babet Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.jgora.dialog.net.pl 13.02.06, 08:54
      Mój kolega też na tym oblał i dlatego ja, pamietając o tym na swoim egzaminie,
      kiedy dojeżdżałam do pewnego przejścia dla pieszych na którym stała kobiecina
      zwolniłam i chciałam ją puścić. Wtedy egzaminator powiedział: niech pani jedzie
      ta pani jest na emeryturze i jej się nie śpieszy :) A tak wogóle to trafiłam na
      SPOKO egzaminatora.
      • brunonn Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? 15.02.06, 18:43
        Czy ktos jeszcze oblal przez cos innego jak:wymuszenie pierszenstwa, zle
        zachowanie w stos. do pieszych lub jazde po luku?
      • Gość: bobeusz Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.knc.pl 15.02.06, 19:01
        prawda jest taka że wszystko zależy od egzaminatora. Ja wczoraj zdawałem razem z
        kumplem na odlewniczej i koleś go oblał ponieważ najechał kawałkiem koła na
        linie na łuku, ja zrobiłem dokładnie taki sam błąd ale moj egzaminator się nie
        czepiał, na mieście pod sam koniec jazdy wymusiłem pierwszeństwo przed tramwajem
        a mimo to zdałem pozatym widziałem jak jeszcze inny typek oblał jakąś dziewczyne
        ponieważ nie potrafiła otworzyć maski od samochodu[nie mogła znależć tej
        dźwigni]:/ więc różnie to bywa pzdr
        • Gość: mirado Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 22.02.06, 16:08
          jak w temacie opiszcie swoje zdarzenia niech będą przestrogą dla innych
          • charlotta_lotta Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? 25.02.06, 22:11

            wymuszenie pierwszeństwa ;p
            na rondzie ;-) :D


            heh.. przejechałam ciągłą. ot i tyle.
    • justme88 Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? 28.02.06, 16:48
      zgasł mi 2 razy na jednym skrzyżowaniu, przejechałam linię ciągła (a właściwie
      tak tylko... kapeczkę :P) i 2 razy mnie opier***** (bo to nie był krzyk, to
      było właśnie opier****) za brak dynakimi jazdy (35 km/h jechałam). A oblałam za
      wymuszenie na pieszym :)
    • Gość: Ktoś Re: Przez jakie błędy nie zdaliście egzaminu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 07:52
      Witam!
      Piszecie o błedach przez które nie udało Wam sie zdać egzaminu. Wystarczy że poszukacie aktualnego Dziennika Ustaw który obowiązuje od 10 stycznia i znajdziecie w nim wymienione wszystkie błedy które powodują oblanie egzaminy państwowego!Warto wiedzieć jakie sie ma prawa, goraco polecam przeczytanie DZ.U. nr 217 strony od 14524-14526. Pozdrawiam!!
    • Gość: arex1988 zdałem za 1. razem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 16:56
      pozdrowienia dla wszystkich-dziś "niewstety" nie udało mi się oblać egzaminu-
      ale powiem dzięki czemu to... ludziska nie stresujcie sie tak bardzo bo goście-
      egzaminatorzy patrzą tylko na to by kogoś tylko zestresować i "uderzyć
      ppsychicznie"-a jeśli im sie nie dacie w takim momencie to wam się
      uda.Egzamionatorzy chcą wa za wszelką cenę wkurzyć- nie dajcie się im!!!!
      Trzymajcie swojej sztangi i miejcie swoją wymówke na każde
      złe "posunięcie"Życzę powodzonka i narx
      • Gość: natalia Re: zdałem za 1. razem IP: *.grudziadz.mm.pl 02.03.06, 20:31
        wlasnie!! masz racje. nie dajcie sie im! pokazcie co potraficie a napewno
        potraficie :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja