Nauczcie sie a zdacie!

IP: 66.28.94.* 24.09.02, 10:05
Denerwuja mnie niedoszli kierowcy, ktorzy mysla, ze
musza zdac egzamin na prawo jazdy za pierwszym razem.
A z jakiej racji ja sie pytam? Co to? Mam obowiazek ich
przepuscic jesli nie umieja jezdzic?
Kiedys taki mial pretensje, bo mial brudna przednia
szybe, przez ktora nic nie widzial, a on chcial jechac.
Wiec go oblalem. Albo mial krzywo lusterka. Tez nic nie
widzial, wiec tez go oblalem. A on do mnie z
pretensjami. Ze jak to, dlaczego. A ju na to: spadaj
kolego i przyjdz jak sie nauczysz myslec.
Najgorsze sa cwaniaczki, co to mysla, ze przejada w
miescie jedna ulice i uwazaja, ze juz umieja jezdzic.
Kiedys jeden taki przejechal jedno skrzyzowanie i juz
chce wracac. Wiec go wysadzilem, bo to nie on tu
rzadzi. Za taka marna pensje nie wymagajcie, zebym sie
z takim cackal jak z jajkiem.
W ogole zadziwia mnie bezczelnosc kursantow.
Mysla, ze jak zaplacili to musza znac. A to nie studia
zaoczne i tu trzeba umiec. A jak ktos mnie zdenerwuje,
to mi tylko popsuje humor i nikt juz nie zda tego dnia.
Mam do tego prawo za te wszystkie upokorzenia i
wyzwiska. A jak sie nie podoba to sie nie pchajcie na
egzamin. W koncu nie kazdy musi miec prawo jazdy.
I jeszcze rada na koniec:
Podczas egzaminow to ja jestem gora i badzcie grzeczni,
a moze zdacie.
    • Gość: Świerzy kierowca Re: Nauczcie sie a zdacie! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 11:03
      Gość portalu: egzaminator napisał(a):

      > Denerwuja mnie niedoszli kierowcy, ktorzy mysla, ze
      > musza zdac egzamin na prawo jazdy za pierwszym razem.
      > A z jakiej racji ja sie pytam? Co to? Mam obowiazek ich
      > przepuscic jesli nie umieja jezdzic?
      Ciekawe czy rzeczywiście nie umieją czy to Wasz kaprys oblewać tych co zdają za
      pierwszym razem
      Pozatym nie wiem czy ty nauczyłbyś się zajebiście jeździć podczas kursu 20
      godzin na jazdę po mieście i manewry-ale mniejsz o to!
      Ja zdawałam 5 razy przez egzaminatora który miał jakieś jazdy związane z czymś
      tam(wcześniej jeździłam po mieście bez prawka-2 lata)-teraz jeżdzę już 3
      miesiące (z prawkiem) zrobiłam 8000 km, bez kraksy, byłam nawet w górach i nad
      morzem -sama!
      Człowieku o ile nim jesteś zastanów się czy nie za wiele wymagacie od tych
      biednych zestesowanych ludzi zdajacych egzamin!!
      Za taka marna pensje nie wymagajcie, zebym sie
      > z takim cackal jak z jajkiem.
      Jak Ci się nie podoba to zmień se pracę nikt nie karze Ci być egzaminatorem o
      sory GESTAPO

      > W ogole zadziwia mnie bezczelnosc kursantow.
      > Mysla, ze jak zaplacili to musza znac. A to nie studia
      > zaoczne i tu trzeba umiec.
      To widać że nasi egzaminatorzy to bardzo wykształceni ludzie skoro nie wiedzą
      jak przejebane jest na studiach zaocznych nawet w szkołam gdzie płaci się chorą
      kasę>
      • Gość: instruktor Re: Nauczcie sie a zdacie! IP: *.smsnet.pl / 192.168.3.* 20.10.02, 10:12
        Ciemniaku jeden!
        Taka swoją postawą włąsnie Ty obnizasz range tego zawodu.
        Dawno powinni cie wyp...
        Pamietaj ciemniaku, ze przy ocenie nie powinny sie liczyc twoje zas... i
        osobiste emocje.
        I nie traktuj wszystkiego dookoła jako swojego folwarku.
        A niezaleznie- widac jak na dłoni Twoją wewnętrzna butę, prostactwo.
        Oby mniej takich jak Ty "rodzynków".!!!!!!!!!!!!!
        • kelo Re: Nauczcie sie a zdacie! 07.11.02, 08:51
          Wuluzuj. Na kilometr śmierdzi prowokacją
          • Gość: Magda Re: Nauczcie sie a zdacie! IP: *.acn.waw.pl 07.11.02, 21:31
            To po prostu straszne! Nawet nie mam ochoty pokusić się o porządny komentarz;
            po co, wszak z podłością zahaczającą o głupotę nie ma co walczyć; a jednak to
            bardzo smutne, że "takie" myśli chodzą po ludziach, prawda; a co gorsze, iż
            wypowiadając, powołuje się je do życia i stają się jego wykładnią w
            zastraszającym tempie.
            Szanowny Egzaminatorze, życzę, by nie trafiał Pan na nieuczciwie oblanych przez
            siebie kursantów, bo doprawdy, nie wyobrażam sobie, jak mógłby Pan spojrzeć im
            w twarz a także, chwilę później, w oczy- sobie!

            Pozdrawiam serdecznie Pana Instruktora, dzięki któremu nie tracę wiary i wciąz
            mam nadzieję, że za dwa tygodnie przejdę pomyślnie tę wielką, stresującą próbę!

            Trzymajcie się, hej hej!!!
            Magda


            • Gość: ramzes:) Re: Nauczcie sie a zdacie! IP: *.dip.t-dialin.net 08.11.02, 08:08
              mialem egzamin prawie rok temu i bylem zestresowany jak inny i wiecie co,
              pytrzylem jak ludzie jezdza po placu, wszyscy albo po liniach albo po
              pacholkach, sam zdawalem 4 razy... i nei mam do nikogo pretensji. Za 5 zdalem
              bo zaplacilem i przejechalem ten "plac" bez problemu..ot bylem na tyle
              spokojny, ze pomoglo - i nie zaluje. W kazdym badz razie zdarzaja sie buraki i
              tu nie ma co kryc. Chco osobiscie nie spotkalem sie z przypadkiem "usilnego"
              usadzenia. Najczesciej egzaminatorzy to üprosci ludzie, ktrym wydajs sie ze
              maja wiecej dopowiedzenia..ot taki kompleks nizszosci.
              A co do tego pierwszego postu. To w gestii szkoly lezy umycie szyb, a nie w
              gestii egzaminowanego.

              ramzes:)
    • Gość: zenon77 Re: Nauczcie sie a zdacie! IP: *.man.polbox.pl 22.11.02, 12:04
      1. Rzeczywiście na kilometr śmierdzi prowokacją
      2. Egzaminator jest po to by rzetelnie sprawdzić umiejętności przyszłego
      kierowcy - za to mu płacą (ile, to jego oraz pracodawcy sprawa - zawód ten
      podobnie jak wszystkie inne w budżetówce nie jest przymusowy, zawsze można
      zamiatać ulice, być dyrektorem Sony na Europę oraz robić mnóstwo różnych innych
      rzeczy).
      3. Egzaminator powinien ułatwić egzamin (wymagać konkretnych umiejętności, ale
      pomagać walczyć ze stresem, a nie tenże stres wzmagać).
      p.s. pozdrawiam swojego egzaminatora
      • Gość: Liza Re: Nauczcie sie a zdacie! IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 15.12.02, 21:38
        Ja zdawałam 2 razy egzaminy, choć jeżdzić umiem w miare przy egaminie ogarnia
        mnie paniczny strach i oblewam. Obecnie już nie podchodze, bo znów będzie tak
        samo.Między kursem a egzaminami są za duże przerwy i to dodatkowo utrudnia
        zdawanie.
        • Gość: DEDE Re: Nauczcie sie a zdacie! IP: 212.244.157.* 16.12.02, 16:12
          Gość portalu: Liza napisał(a):

          > Ja zdawałam 2 razy egzaminy, choć jeżdzić umiem w miare przy egaminie ogarnia
          > mnie paniczny strach i oblewam. Obecnie już nie podchodze, bo znów będzie tak
          > samo.Między kursem a egzaminami są za duże przerwy i to dodatkowo utrudnia
          > zdawanie.

          ja zdałam za pierwszym razem. Liza nie ma co się denerwować. Jesteśmy jako
          kobiety lepsze od facetów - oczywiście nie tylko w prowadzeniu samochodu :)).
          pomyśl sobie o tym jak będziesz zdawała kolejny raz.
          A co Ci mogę jeszcze doradzić to to zebyś wzieła sobie kilka jazd
          doszkalających. Ja tak zrobiłam i proszę jestem szczęśliwą posiadaczką prawka
          już prawie od roku. Trzymam kciuki
          DEDE
          • Gość: instruktor Re: Nauczcie sie a zdacie! IP: *.isar.pl 21.12.02, 11:06
            witam
            oczywiscie,ze kobiety jezdza lepiej,znam to z doswiadczenia,mniej
            wypadkow,wiecej kolizji, przede wszystkim 20h kursu to smieszna ilosc,po tylu
            godzinach mozesz nauczyc sie manewrow na placu,a w ruchu ulicznym stanowisz
            realne zagrozenie,
            do pana egzaminatora: niech sprobuje postudjowac zaocznie,zmieni zdanie
            pozdrawiam
            • Gość: deedee Nauczcie sie a zdacie! IP: 212.244.157.* 03.01.03, 09:46
              Gość portalu: instruktor napisał(a):

              > witam
              > oczywiscie,ze kobiety jezdza lepiej,znam to z doswiadczenia,mniej
              > wypadkow,wiecej kolizji,

              Ja miałam dwie kolizje i obydwie nie z mojej winy a spowodowane właśnie przez
              kierowców płci przeciwnej, jedna taksówkarz wjechał mi w kuperek, nie zachował
              bezpiecznej odległości a było bardzo ślisko (chcę podkreślić że mój samochodzik
              miał wtedy przejechane 66 km)
              Natomiast drugi raz wjechano we mnie na rondzie.
              Miałam dodatkowo mnóstwo innych sytuacji, że gdyby nie moja intuicja i refleks
              to mogłoby się to skończyć bardzo źle. Do dziś nielubię wjeżdzać na to rondo.
              Jak widzę jak co poniektórzy jeżdżą, to zastanawiam się KTO DO CHOLERY DAŁ IM
              PRAWO JAZDY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              Przecież oni stanowią zagrożenie dla innych.
              Pozdrawiam
    • Gość: Aku1 Re: Nauczcie sie a zdacie! IP: 81.15.164.* 24.12.02, 15:31
      Sam jestem szczęściarzem, udało mi się zdać bez łapówki za pierwszym razem w
      Radomiu. Mimo tego uważam, że Pana chamstwo przechodzi ludzkie pojęcie. Mam
      tylko cichą nadzieję, że kiedyś ktoś wreszcie dobierze się wam do dupy, i część
      z Was (Ci, co biorą łapówki), znajdzie się tam, gdzie od dawna powinniscie byc,
      czyli w wiezieniu. Może wreszcie zrozumiecie, że swoją pracę wykonuje się
      bezstronnie i uczciwie. Życzę szybkiego odejścia na emeryturę!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja