Gość: Lisa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.11.05, 17:31
Wracam na to forum po dłuższej przerwie ;)
Nie mam jeszcze plastiku, exam przede mną, ale ostatnio miałam sytuację,
która dała mi nieco do myślenia.
Otóż wydarzył sie mały wypadek i byłam zmuszona (nie mając jeszcze zdanego
examu na pozytywny wynik ;>) przejechać pewien odcinek na trasie autkiem
ojca, na szczęście droga mało uczęszczana, ale sam fakt, że musiałam
przejechać ten odcinek sama...;) bez asekuracji i bez wspomagania do którego
jestem przyzwyczajona w Lce. Inni pomyślą - "co za wyczyn..." ale chodzi mi
tu o coś innego. Sytuacja jak dla mnie była dosyć stresująca, bo konsekwencje
w razie czego mogły być wyciągnięte, poza tym mogłabym nie wyrobić na
zakręcie ;) i w kogoś uderzyć ;>. Ale nic się nie stało na szczęście ;).
Zatem pytanko: czy na pewno mając w portfelu dokument prawa jazdy
stresowałabym się mniej? Osobiście nie sądzę by tak było- plastik nie daje
nam chyba całkowitej pewności, że nie spowodujemy wypadku, sprawia tylko że
śmiganie autkiem jest legalne ;]. A chyba wielu kierowców o tym zapomina ;].
Mam rację? ;)