Czy PLASTIK sprawi, że jeździsz pewnie(j)?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 17:31
Wracam na to forum po dłuższej przerwie ;)

Nie mam jeszcze plastiku, exam przede mną, ale ostatnio miałam sytuację,
która dała mi nieco do myślenia.
Otóż wydarzył sie mały wypadek i byłam zmuszona (nie mając jeszcze zdanego
examu na pozytywny wynik ;>) przejechać pewien odcinek na trasie autkiem
ojca, na szczęście droga mało uczęszczana, ale sam fakt, że musiałam
przejechać ten odcinek sama...;) bez asekuracji i bez wspomagania do którego
jestem przyzwyczajona w Lce. Inni pomyślą - "co za wyczyn..." ale chodzi mi
tu o coś innego. Sytuacja jak dla mnie była dosyć stresująca, bo konsekwencje
w razie czego mogły być wyciągnięte, poza tym mogłabym nie wyrobić na
zakręcie ;) i w kogoś uderzyć ;>. Ale nic się nie stało na szczęście ;).

Zatem pytanko: czy na pewno mając w portfelu dokument prawa jazdy
stresowałabym się mniej? Osobiście nie sądzę by tak było- plastik nie daje
nam chyba całkowitej pewności, że nie spowodujemy wypadku, sprawia tylko że
śmiganie autkiem jest legalne ;]. A chyba wielu kierowców o tym zapomina ;].

Mam rację? ;)
    • w357 Re: Czy PLASTIK sprawi, że jeździsz pewnie(j)? 17.11.05, 18:59
      Gość portalu: Lisa napisał(a): ...........plastik nie daje
      > nam chyba całkowitej pewności, że nie spowodujemy wypadku, sprawia tylko że
      > śmiganie autkiem jest legalne ;]
      >
      > Mam rację? ;)
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      TAK !!!

      Niestety Prawo jest takie jakie jest :-)
    • Gość: jarek Re: Czy PLASTIK sprawi, że jeździsz pewnie(j)? IP: *.orasoft.net.pl 17.11.05, 22:33
      Inni pomyślą - "co za wyczyn..." - rzeczywiście, jestem pełen podziwu
    • Gość: jarek Re: Czy PLASTIK sprawi, że jeździsz pewnie(j)? IP: *.orasoft.net.pl 17.11.05, 22:34
      Inni pomyślą - "co za wyczyn..." - rzeczywiście, jestem pełen podziwu .
    • mikaas3 Re: Czy PLASTIK sprawi, że jeździsz pewnie(j)? 18.11.05, 18:51
      dzisiaj odebrałam prawo jazdy i od razu zawiozłam psiaka na szczepienie :)
      szczerze mówiąc z instruktorem sie jeździ BAJECZNIE w porównaniu z moim
      nerwowym tatulkiem (STOP, GAZU, W LEWO, W PRAWO, HAMUJ!!!!)
      teraz już nie ma koło mnie nikogo, kto dba aby nic mi się nie stało i abym nie
      zrobiła nic głupiego. nawet jeśli tata może coś podpowiedzieć, to do hamulca ma
      raczej dość daleko, ale teraz dopiero może się okazać czy potrafi się jeździć.
      • Gość: ja.. Re: Czy PLASTIK sprawi, że jeździsz pewnie(j)? IP: 83.238.144.* 18.11.05, 21:28
        Taaa...Tatuś za kierownicą..skąd ja to znam..:P Mój na początku zachowywał się
        gorzej jak najgorszy instruktor..:P ale podobno każdy przez to przchodzi..:P a
        ja się nie dam!! :P

        pozdrawiam!!
        • Gość: win Re: Czy PLASTIK sprawi, że jeździsz pewnie(j)? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 23:05
          Wiesz, ja też pojechałem kiedyś niedaleko od domu, jeszcze w trakcie kursu.
          Głupi byłem, bo nie myślałem o konsekwencjach. A pech chciał, że na
          skrzyżowaniu spotkałem się z policją. Gdyby nie mój kumpel gadający jak
          katarynka "nie panikuj, nie panikuj" to źle by się to skończyło. Od niedawna
          mam plastik, jeżdżę codziennie, ale ten dokument nie sprawił, że czuję się
          pewniej. Ja się przestałem po prostu bać jeżdżenia autem. Myślę, ze są to dwie
          różne sprawy" pewność i strach. Posiadanie obu może przyczynić się do wypadku.
          Cieszę się, że nie panikuję za kółkiem, ale nie chcę nigdy czuć się pewnie w
          100% na drodze. A juz na pewno ZA pewnie. Chyba wiesz dlaczego?
          • kundziorek Re: Czy PLASTIK sprawi, że jeździsz pewnie(j)? 19.11.05, 11:59
            Za 10 dni odbieram prawko i... Zaczęłam wpadać w panikę. Od miesiąca marzyłam
            żeby przestać jeździć w instruktorem i nie mogłam doczekać się tej chwili. A
            teraz fakt, że nie będzie koło mnie kogoś kto mi podpowie co mam robić sprawia
            że zaczynam się bać. Ale z drugiej strony po to jest egzamin żeby się przekonać
            czy potrafimy sobie radzić na ulicy. Zdałam, więc chyba dam sobie radę?;)
            A swoją drogą to uważam, że instruktorzy powinni jak najmniej ingerować w jazdę
            kursanta o ile nie robi on poważnych błędów. Łatwiej jest nauczyć się robiąc
            coś źle, bo bardziej się zapamientuje takie sytuacje. Niestety instruktorzy za
            bardzo się boją o swoje samochody (choć nic dziwnego, w końcu to ich narzędzie
            pracy) i dlatego wolą nie dawać zbyt wiele swobody kursantom. A szkoda...
            • kundziorek Re: Czy PLASTIK sprawi, że jeździsz pewnie(j)? 19.11.05, 12:08
              Zapomniałam napisać, że moja kumpela która zdała za pierwszym razem, odebrała w
              środę prawko i wczoraj wsiadła pierwszy raz sama za kierownicę już na wstępie
              prawie zalutowała kolesiowi w d... Trochę zrzedła jej mina i już nie była taka
              pewna siebie jak w L-ce. Dopiero po egzaminie tak naprawdę człowiek zaczyna się
              uczyć...
              • Gość: pati Re: Czy PLASTIK sprawi, że jeździsz pewnie(j)? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 12:23
                Kundziorek, najważniejsze to się nie bać! Odbierz prawko i zacznij jeździć od
                razu, po pół godziny nawet ale codziennie. Ja zaczęłam z mężem - obczaiłam
                sobie drogę do psiapsióły, do biblioteki, do mojego ulubionego sklepu, na
                pocztę. Tam gdzie mogłam parkowałam (bo na kursie było tylko na placu),
                brakowało mi tyczek, brakowało, ale nie ma tragedii. Potem zabrałam mamę (która
                ma prawko, ale nie jeździ od zdanego egzaminu - ponad 20 lat :)), pojeździłyśmy
                to tu, to tam. Fajnie jest mieć obok kogoś dla wsparcia, ale wiem, że muszę
                zacząć jeździć sama. Na razie oswajam się z tą myślą, może w przyszłym tygodniu
                do tego dojrzeję :)
                • Gość: Lisa Re: Czy PLASTIK sprawi, że jeździsz pewnie(j)? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 18:44
                  Ja jeśli zdam będę mieć conajmniej killumiesięczną "prawostronną kuratelę"
                  ojca ;) ze względu na to, że nie jest to moje autko, po drugie:psychicznie i po
                  trzecie kosztowo ;)... A tak poza tym słyszałam tez o przypadkach, gdzie ktoś
                  zrobił prawko, odebrał i pocieszyl się nim 2-3 dni a poźniej miał wypadek na
                  tyle tragiczny że stracił odebrany niedawno dokumencik... ;> Więc plastik nie
                  przydaje jak widać wyobraźni ;). Przynajmniej nie wsyztskim ;)
      • spin_spin_sugar Re: Czy PLASTIK sprawi, że jeździsz pewnie(j)? 02.01.06, 20:17
        tak jazda z kimś, a szczególnie z ojcem;))) skąd ja to znam, ale nie dziwię
        się:) ostatnio wczułam się w sytuację pasażera - jak on odbiera jazdę autem:)
        teraz są zimowe warunki, jazdę po śniegu bardziej się "odczuwa", szczególnie,
        gdy koła zmieniają kierunek przez śnieg na podłożu - kierowca w tym
        wypadku "czuje" kierownicą i panuje nad sytuacją, a pasażerowi się wydaje, że
        kierowca może nie zdążyć;) oczywiście bardziej doświadczonemu kierowcy się ufa,
        a "świeżo upieczonemu" się przypomina za wczasu, że ma zareagować tak a nie
        inaczej - ot cała filozofia "pouczania" podczas jazdy, ale z biegiem czasu
        ojciec przyzwyczai się do tego, że prowadzisz dobrze i przestanie "doradzać";)

        mnie bardzo denerwowały te napominania na samym początku "pierwszych jazd" nie-
        elką , ale zrozumiałam, że chodzi o to zaufanie kierowcy, że nie spowoduje
        wypadku i dostosuje się do sytuacji na drodze:)

        pozdro
    • spin_spin_sugar Re: Czy PLASTIK sprawi, że jeździsz pewnie(j)? 02.01.06, 20:27
      powiem tak:
      podczas kursu - uczysz się, ale idzie Ci pewniej niż po zdaniu egzaminu, bo
      instruktor w razie czego też ma pedały;
      z plastikiem - dalej się uczysz, z pewną wiedzą teoretyczną i praktyczną, ale
      samemu decydujesz co masz zrobić na drodze, a osoba siedząca obok za Ciebie , w
      razie czego nie może zadziałać, więc odpowiedzialność spada na Ciebie - co
      powoduje większą ostrożność i zmniejszoną pewność siebie (na początku zapewne,
      bo im więcej jeździsz, tym ta pewność wzrasta, ale zdrowo jest nigdy nie być
      przesadnie pewnym siebie, a zawsze być gotowym na niespodziewane sytuacje)

      pzdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja