Gość: Lisa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.11.05, 19:39
i oby ostatnim... ;( Exam w tym tygodniu, 1 poleglam na placu, 2 razy
wyjechalam na miasto i tam dokonalam takich cudów - tak śmieszne że aż
załosne... Kurcze, chol.era mnie bierze jak pomyślę, że musze znów od nowa
manewrować pomiędzy pachołkami i (oby) wyjechać na miasto i tam
znów "przejsc" samą siebie i zasilić "listę idiotyzmów egzaminacyjnych w Lc-
e"... ;( a potem się wkurzac i pędzić znów z kasą umawiać się na kolejny
termin ;(+wykupione jazdy przed :[.
Co zrobić żeby zdac teraz?! juz mnozę powody dla których chcę to zdać,
zwłaszzca finansowe! co jeszcze moze mnie zmobilizować do "zakończenia
przygody" z L-kami wszelkiego typu, oprócz faktu wchodzenia nowych przepiswó
od stycznia, które wtedy mnie pewnie łąpną ;/????
Sorki za desperację, ale nie wiem co dalej :/. Wkurzam się strasznie już na
samą myśl...