Gość: spinka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.12.05, 00:25
Piszę to na tym forum, bo jestem ciekawa co kandydaci na kierowców i "młodzi"
kierowcy myślą na temat postawienia Otylii zarzutu nieumyślnego spowodowania
śmierci. Zastanawiam się, czy w takiej sytuacji powinno się wszczynać
postępowanie sądowe. Otylia niewątpliwie jest winna, ale czy najgorszą karą
dla niej nie jest fakt, że uśmierciła własnego brata? Nie wyobrażam sobie, że
po czymś takim można wsiąść znowu do samochodu, a już na pewno po czymś takim
nie jeździ się z dużą prędkością (mam rację?). Właściwie co ma na celu
postawienie Otylii w stan oskarżenia? Czy ma być to przestrogą dla innych? A
jeżeli tak to czy jest to skuteczna przestroga?