oskarżenie Otylii

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 00:25
Piszę to na tym forum, bo jestem ciekawa co kandydaci na kierowców i "młodzi"
kierowcy myślą na temat postawienia Otylii zarzutu nieumyślnego spowodowania
śmierci. Zastanawiam się, czy w takiej sytuacji powinno się wszczynać
postępowanie sądowe. Otylia niewątpliwie jest winna, ale czy najgorszą karą
dla niej nie jest fakt, że uśmierciła własnego brata? Nie wyobrażam sobie, że
po czymś takim można wsiąść znowu do samochodu, a już na pewno po czymś takim
nie jeździ się z dużą prędkością (mam rację?). Właściwie co ma na celu
postawienie Otylii w stan oskarżenia? Czy ma być to przestrogą dla innych? A
jeżeli tak to czy jest to skuteczna przestroga?
    • w357 Re: oskarżenie Otylii 02.12.05, 00:35
      Gość portalu: spinka napisał(a):
      .......... Właściwie co ma na celu
      > postawienie Otylii w stan oskarżenia?
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      Taka jest procedura (z urzędu)i tyle !!!!!!!!!!!!!!!

      Tego rodzaju wypadków są tysiące,ale tu reporterzy mają o czym gadać,bo
      to "ktoś".
    • imlardis2 Re: oskarżenie Otylii 02.12.05, 09:45
      Co ma na celu postawienie jej w stan oskarżenia?
      Takie jest prawo, nieumyślnie spowodowała czyjąś śmierć i to, że straciła
      brata, czy że jest medalistką nie daje jej immunitetu.
      Współczuję jej serdecznie z powodu brata, wiem jaki to ból, zwłaszcza że stało
      się to z jej winy, ale prawo to prawo.
      • Gość: aga Re: oskarżenie Otylii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 22:56
        Wiesz jaki to ból?przeżyłaś?
    • Gość: P.S Re: oskarżenie Otylii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 17:03
      w naszym skorumpowanym kraju rzadko się zdarza żeby jakaś szycha odpowiadała
      przed sądem za swoje winy - postawienie jej zarzutów to naturalna kolej rzeczy
      w takich wypadkach - szkoda tylko że nie tyczy się to wszystkich szych w naszym
      państwie - bo w większości przypadków i wypadków - nie dochodzi do postawienia
      zarzutów.

      Szkoda mi jej bo ten wypadek to dla niej największ kara jaką ktokolwiek mógł
      jej wymierzyć - ale z drugirj strony jakaś sprawiedliwość musi być.

      • w357 Re: oskarżenie Otylii 02.12.05, 17:16
        Gość portalu: P.S napisał(a):
        ............ nie tyczy się to wszystkich szych w naszym państwie - bo w
        większości przypadków i wypadków - nie dochodzi do postawienia
        > zarzutów.
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        Nie chce mi się "dyskutować" na ten temat,ale mylisz się.
        O ile dany wypadek jest odnotowany przez policję,to zawsze trafia do
        prokuratury.
        Prokuratura jest zobowiązania postawić zarzuty(różne)!!!
        Inną sprawą jest,że niektóre sprawy trafią do sądu,a niektóre są umażane przez
        prokuraturę(ze względu na brak dowodów lub inne względy).
        • Gość: az Re: oskarżenie Otylii IP: *.wroclaw.mm.pl 02.12.05, 17:48
          Myslę, że dobrze jest postawić Otylię jako przykład niegodny naśladowania na
          drodze, jak również jej wyrok jako przestrogę dla innych. Dzięki temu, że sprawa
          jest nagłośniona wielu zastanowi sie nad tym jak jeździ i będzie miała
          świadomość konsekwencji swoich czynów. Co innego czcze gadanie, co innego taki
          przykład.
          • Gość: aga Re: oskarżenie Otylii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 22:58
            myslisz,ze się zastanowi?
          • Gość: aga Re: oskarżenie Otylii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 22:59
            konsekwencje...
    • fejsoff DOBRZE SIE STAŁO I NIECH DIABLI WEZMA MEDALE!!! 03.12.05, 00:40
      Co weekend na drogach giną dziesiątki lub setki osób. Anonimowe dla nas trupy
      trafiają cichutko do swoich grobów, tylko rodziny płaczą. Tak umierają
      przeciętni, szarzy, zwykli ludzie... my!
      Otylia zabiła brata. Nie celowo oczywiście lecz jest jedyną i stuprocentową
      przyczyna jego śmierci. Tylko ona jest winna. Zabiła go głupotą, brawurą i
      brakiem wyobraźni. Mogła tak zabić kogoś z was. A gdyby zbiłą tak TWOJEGO
      brata, siostre lub rodziców? Również chcielibyście żeby odeszła wolno,
      bezkarnie? Czy wołalibyście o pomstę, żadali kary śmierci i rzucali kamieniami
      w jej okna?
      Śmierć kogoś sławnego jest doskonałą okazją do stworzenia reklamy społecznej.
      Jak widać powstała samoistnie - dyskusja toczy sie na wszystkich forach.
      Wszyscy wiedzą że 180km/h na wąskiej drodze przed zakrętem oznacza śmierć.
      Otylia też bedzie o tym pamiętać; mam nadzieję, ze szepnie 'przepraszam
      wszystkich' każdego ranka, budząc sie w swojej małej, więziennej celi...
      Wypadkiem zrobiła dla nas więcej dobrego niż pływaniem... ja już nigdy nie
      pojadę tak szybko...
      • Gość: pasażer Re: DOBRZE SIE STAŁO I NIECH DIABLI WEZMA MEDALE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 11:44
        > Otylia zabiła brata. Nie celowo oczywiście lecz jest jedyną i stuprocentową
        > przyczyna jego śmierci.
        A kto wyprodukował, zarejestrował, samochód który tak szybko jeździ ?
        Kto dał jej prawo jazdy lub w porę nie odebrał ?
        Kto wybudował / zaprojektowała drogę na której można tak szybko jeździć ?

        Jeśli jak piszesz:
        > Co weekend na drogach giną dziesiątki lub setki osób. ...
        to winni są nie tylko kierowcy, ale całe społeczeństwo które do tego dopuszcza.
        Społeczeństwo musi brać pod uwagę również
        jednostki słabsze, nie podporządkowujące się istniejącym normą i przepisom.
        Godząc się na istniejący stan rzeczy jesteśmy współodpowiedzialni za śmierć
        ofiar wypadków drogowych.

        A pokrzyczeć po sprawie to sobie każdy może.
        • ewosia Re: DOBRZE SIE STAŁO I NIECH DIABLI WEZMA MEDALE! 06.12.05, 10:32
          Gość portalu: pasażer napisał(a):

          >> A kto wyprodukował, zarejestrował, samochód który tak szybko jeździ ?
          > Kto dał jej prawo jazdy lub w porę nie odebrał ?
          > Kto wybudował / zaprojektowała drogę na której można tak szybko jeździć ?

          Jasne, zamknijmy w więzieniu zarząd firmy Gerlach, bo produkuje noże, stosowne
          organy, co dopuszczają je do obrotu itp.
          I do pierdla ze wszystkimi producentami sznurów, bo można tym człowieka udusić.
          I zabrońmy sprzedaży młotków i siekier w sklepach, bo tym można kogoś zabić...
          Co innego ile fabryka dała a co innego ile przepisy pozwalają. "Rozumując"
          jak pasażer, na drogi o ograniczeniu prędkości do 20 km/h powinny wjeżdżać
          tylko rowery.
          BTW - po tej drodze nie można było tak szybko jeździć.
          • w357 Rowery ??? 06.12.05, 12:58
            ewosia napisała:
            > tylko rowery.
            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
            Rowery powinny być zakazane do użytku !!!
            90 % wypadków wśród dzieci jest spowodowane prze kontakt z rowerem !!!

            Najbezpieczniejszym zajęciem jest siedzenie w domu i słuchanie "Radia Ma W
            Ryja"(chociaż,to może także wpłynąć ujemnie na zdrowie psychiczne:-) . )

    • pontus_euxinus Re: oskarżenie Otylii 03.12.05, 14:47
      Gość portalu: spinka napisał(a):

      > Otylia niewątpliwie jest winna, ale czy najgorszą karą
      > dla niej nie jest fakt, że uśmierciła własnego brata?

      racja.
      SAMA sobie jest WINNA.

      > Właściwie co ma na celu
      > postawienie Otylii w stan oskarżenia? Czy ma być to przestrogą dla innych? A
      > jeżeli tak to czy jest to skuteczna przestroga?

      1. WSZYSCY ROWNI WOBEC PRAWA!!! tym bardziej jesli byla czolowa i znana - (z
      reklam) - zawodniczka.
      2. PRZESTROGA I PRZYKLAD ... jak najbardziej, dla innych WARIATOW!!!

      pozdrawiam.
      • mikolaj862 Re: oskarżenie Otylii 03.12.05, 22:55
        Czy nauka musi być taka droga? i ilu kierowców wyciągneło wnioski?
        Myslę że niewielu I cała reszta musi się uczyć jak Otylia Na sobie A szkoda
    • Gość: spinka Re: oskarżenie Otylii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 22:50
      Faktycznie, macie rację. Jeżeli spojrzymy na to w ten sposób, że zabiła
      człowieka a nie brata to jak najbardziej należy się jej kara. Kto wie, może
      fakt, że ta sprawa dotyczy tak znanej osoby spowoduje że będzie mniej wypadków
      na drogach... A z drugiej strony podejrzewam, że Otylia dostanie wyrok w
      zawieszeniu i wszystko "rozejdzie się po kościach". I wtedy wariaci dalej będą
      jeździli jak przedtem...:(
      • w357 oskarżenie 04.12.05, 09:33
        Gość
        > Kto wie, może
        > fakt, że ta sprawa dotyczy tak znanej osoby spowoduje że będzie mniej
        wypadków
        > na drogach...
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        Obawiam się...Przepraszam. Jestem pewny,że to NIC NIE ZMIENI !!!
        Może jedynie TO,że ludzie przestaną się dziwić dlaczego muszą iść pod sąd
        (rejonowy/ostateczny) !!!

        Było już "sto tysięcy" sposobów na pijanych kierowców i co ? NIE JEŻDŻĄ???
        Jeżdżą dalej,tylko następni.

        Wymyślono punkty karne za mandaty,które mogą spowodować zatrzymanie/zabranie
        Prawa Jazdy. No i co ?
        Ludzie jak łamali nawet podstawowe zasady Ruchu Drogowego,tak dalej łamią!!!

        Codziennie w dziennikach televizyjnych podawane są wiadomości o conajmniej
        dwóch-trzech osobach zabitych na drodze!!!
        Może ich trzeba zapytać,czy słyszeli o wypadku Motylii ?

        Przypuszczam,że nawet gdyby jakiś "spirytualista" porozmawiał z nieboszczykami-
        "Czy słyszeli o wypadku Otylii ?",to odpowiedź byłaby podobna-->"A co mnie ona
        obchodzi,to przecież Ja się rozwaliłem" Amen
    • Gość: grzesiek Re: oskarżenie Otylii IP: *.Zabrze.Net.pl 06.12.05, 01:13
      mlodzi kierowcy zwlaszcza ci po kursach nie umieja bezpiecznie wyprzedzac cale
      szkolenie to jest jedna wielka lipa czasami mam wrazenie ze co jeden to zdal za
      lapowke bo takie umiejetnosci niestety widze to na codzien (jestem kierowca
      ciagnika z naczepa) druga sprawa to glupota brak rozsadku
      • Gość: ostrożny wacław No właśnie: wyprzedzanie IP: *.utp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.05, 10:14
        Gość portalu: grzesiek napisał(a):

        > mlodzi kierowcy zwlaszcza ci po kursach nie umieja bezpiecznie wyprzedzac
        cale
        > szkolenie to jest jedna wielka lipa


        Ciekaw jestem, czy ktokolwiek z kursantów kiedykolwiek wykonywał manewr
        wyprzedzania podczas jazd z instruktorem. Bo ja , np. nie.
        • Gość: gaz Re: No właśnie: wyprzedzanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 10:27
          Nie zauważyłeś, że wszyscy jadą dużo szybciej niż elka nie zważając na
          ograniczenia !?
          Nie zauważyłeś, że dla niektórych elka to płachta na byka - musi wyprzedzić z
          popisem na skrzyżowaniu, przejściu, linii podwójnej....
          Dużo musisz jeszcze się nauczyć.
          pozdr
          • justa_79 Re: No właśnie: wyprzedzanie 06.12.05, 11:59
            Gość portalu: gaz napisał(a):
            > Nie zauważyłeś, że wszyscy jadą dużo szybciej niż elka nie zważając na
            > ograniczenia !?

            ja zauważyłam :) instruktor zwykle pilnuje, żebym przestrzegała wszelkich
            ograniczeń, czy to do 40, 30 czy nawet 20 (tylko na ok. 55 km/h przy
            ograniczeniu do 50 zaczyna przymykać oko ;) ) - i przy takich ograniczeniach
            zawsze wszyscy mnie wyprzedzają, jeszcze się nie zdarzyło, żeby ktoś jechał za
            mną, trzymając się ograniczenia prędkości.
        • Gość: biedronka Re: No właśnie: wyprzedzanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 11:05
          ja wyprzedzalam z instruktorem, ale to bylo na jazdach doszkalajacych, juz
          wszystko umialam, a ze oblalam za 3 razem to musialam wykupic godziny i moj
          instruktor postanowil coby nie bylo nudno, ze teraz mi pokaze, jak sie jedzi
          naprawde :-) w zakret wchodzilismy przy 80 h/godz., po miescie jezdzilismy 80-
          tka, nauczyl mnie parkowania na miescie, a nie na slupkach. generalnie polecam
          taka jazde jesli ktos ma taka mozliwosc i takiego instruktora :-)
        • kundziorek Re: No właśnie: wyprzedzanie 06.12.05, 11:44
          Ja wyprzedzałam raz na kursie czyszczarkę ulic, ale z racji jej prędkości
          (10km/h;)) można to potraktować jako omijanie:) Mój instruktor bardzo pilnował
          żebym jeździła przepisowo i powiedział, że może mnie nauczyć wyprzedzać po
          zrobieniu prawka. Myślicie, że jest sens brania jazdy doszkalającej po to żeby
          powyprzedzać? No i co mi się w ogóle uda wyprzedzić taką Corsą? Ciągnik
          chyba...;)
          • w357 Dlaczego "Nauka Jazdy" nie uczy wyprzedzania? 06.12.05, 14:09
            Wiele osób(rozsądnych)pyta,dlaczego "NaukaJazdy" nie uczy wyprzedzania dużych
            samochodów lub na dużej prędkości???

            Odpowiedź jest prosta.
            Większość instruktorów przestrzega przepisów i każe jeździć zgodnie z dozwoloną
            prędkością,czyli nie jest możliwe wyprzedzanie kogokolwiek(chyba,że starego
            dziadka,który jedzie zdezelowanym Trabantem :-)

            Wielokrotnie jeżdże Wisłostradą !
            Oficjalnie na terenie Warszawy jest ograniczenie prędkości=50km/h.
            Jeszcze nigdy nie widziałem na Wisłostradzie,aby ktoś jechał zgodnie z
            przepisami(chyba,że jest 'korek',albo przymierza się do skrętu).

            Dalej - Ta sama Wisłostrada.
            Jadąc na płn. Za mostem/trasą Toruńską jest znak o podwyższeniu ograniczenia
            prędkości do 80km/h.
            No i znów ta sama historia.Jak szybciej,to szybciej,czyli ludzie jadą jakieś
            100km/h.(chyba,że samochód nie jest w stanie szybciej jechać)

            Policja b.dobrze o tym wie,ale co oni mogą zrobić ???
            Jedynie dobrą 'kasę' !!!
            Stawiają radary.
            Wypisują mandaty (dopuki mają jeszcze wolne 'bloczki')i tyle.

            Na Wisłostradzie (w części północnej)codziennie jest kilka wypadków i nikt nie
            jest w stanie nic zrobić,bo niby CO ???

            ps.
            Ciekawe dlaczego Rządowe "Pełgełoty"zapierniczają 130-150 km/h po Wisłostradzie
            i nikt ich nie zatrzymuje ????????
    • Gość: MP Re: oskarżenie Otylii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.05, 23:48
    • Gość: Klog Re: oskarżenie Otylii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 14:12
      Może jakiś dziwny jestem, ale dla mnie skandaliczne jest zachowanie świadków
      wypadku. Słyszałem że były problemy z ustaleniem przebiegu wypadku, bo pewnie
      nikt z pozostałych uczestników wypadku się nie zatrzymał. :-/
      Otylia popełniła błąd i miała wypadek - mimo wszystko zdarzenie losowe, ale
      świadkowie to inna sprawa. Widząc wypadek każdy ma czas na decyzję. Nie
      udzielenie pomocy jest karalne, ale nikt o tym nie mówi.

      Mówi się że Polscy kierowcy nie potrafią jeździć, ale to ich umiejętności
      ratowania życia są tragiczne. U mnie na kursie instruktor nawet nie wspomniał o
      pierwszej pomocy.
      • Gość: FreeRider Dlatego ja jeżdze szybko TYLKO SAM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 05:15
        Żeby w razie czego uszkodzić tylko siebie a nie oodpowiadać jesczze za
        pasażerów !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja