Piesi przed pasami...czy na pasach...

09.12.05, 08:38
Jak to jest z ustępowaniem pierszeństwa pieszym... Zatrzymujemy się kiedy
stoją przed pasami czy dopiero wtedy gdy zaczną na nie wchodzić? Jeździłam z
dwoma instruktorami i jeden mówił tak a drugi inaczej. Nie wiem już jak mam
się zachowywać :/ POMOCY!!!
    • dzagaa20 Re: Piesi przed pasami...czy na pasach... 09.12.05, 09:21
      Należy ustąpić pierwszeństwa pieszym czekającym na przejście prze pasy (czyli
      stojąvym przed pasami) a także "dochodzącym" (czyli tym którzy już zbliżają sie
      do przejścia) - mnie tak uczono.
    • yunnan Re: Piesi przed pasami...czy na pasach... 09.12.05, 09:23
      kodeks drogowy art. 26.1
      kierujący pojazdem, zbliżając sie do przejścia dla pieszych, jest obowiązany
      zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu
      się na przejsciu.
      tyle przepisy...czyli jeśli jest na przesciu to ustępujemy jeśli nie to
      jazda....uwaga tylko taka; jeśli skręcasz np. w prawo i zaraz za zakrętem jest
      przejście dla pieszych a na sygnalizatorze dla pieszych jest zielone światło i
      widzisz pieszego że się zbliża do przejęscia to 100% że ma zamiar z niego
      skorzystać...wtedy stop...warto więc obserwować również światła dla
      pieszych....poniekąd jest to sytuacja opisana w art.26.2....
      ale odsyłam do kodeksu...wtedy masz 100% jasności i nie zdajesz się na
      interpretację instruktorów
      • yunnan Re: Piesi przed pasami...czy na pasach... 09.12.05, 09:29
        troszkę się spóźniłem ze swoim postem ....
        dzagaa ...mnie ubiegła...heeeh....tu jest pewna nadinterpretacja...bo czasami
        się zdarza że ten pieszy stoi sobie przy przejściu wcalenie mając zamiaru
        przechodzić [bo np. czeka na kogoś]...wtedy wychodzi na to że jesteśmy
        niedouczeni...owszem kiedy widać że pieszy usiłuje się przedostać na drugą
        stronę jezdni ale z powodu nieufności do kierujących obawia się wejścia na
        przejścoie to miło jest jeśli się zatrzymamy...ale polskie kodeks drogowy nie
        nakłada obowiązku ustąpienia pierwszeństwa w przypadku kiedy pieszy stoi na
        chodniku...
        • dzagaa20 Re: Piesi przed pasami...czy na pasach... 09.12.05, 09:33
          no tak, ale miło jest kiedy widzisz że pieszy stoi i czeka i go po prostu
          puszcasz że nie musi uciekać i w strachu przebiegac przez pasy, bo przeciez
          isteniej tez takie cos jak kultura jazdy :) w koncu kierowcy tez czasami sa
          pieszymi :)
          pozdrawiam
          • yunnan Re: Piesi przed pasami...czy na pasach... 09.12.05, 09:43
            no pięknie....tego właśnie oczekuję od młodych kierowców i kursantów; żeby
            siedząc za kierownicą pamiętali że też są pieszymi...

            a kultura jazdy...jak najbardziej jestem za i w odniesieniu do pieszych i
            rowerzystów i innych kierujących...

            mam nadzieje że dzagaa będziesz dobrym kierowcą..dobrym w pełnym znaczeniu ego
            słowa...
            powodzenia
            • loczek83 Re: Piesi przed pasami...czy na pasach... 09.12.05, 09:56
              Więc przepisy przepisami a kultura jazdy kulturą jazdy... Czyli jeśli nie
              ustąpię pieszemu który jeszcze nie wszedł na pasy (pomijam tu przejścia
              regujowane światłami) to nie jest to błędem na egzaminie... Nieładnie może to
              wygląda ale egzaminator nie ma prawa uważać tego za błąd?
            • dzagaa20 Re: Piesi przed pasami...czy na pasach... 09.12.05, 14:03
              yunnan napisał:
              > mam nadzieje że dzagaa będziesz dobrym kierowcą..dobrym w pełnym znaczeniu
              ego
              > słowa...
              > powodzenia


              Dziękuję bardzo, staram się - ostatnio nawet mój facet jadąc ze mną powiedział,
              że podziwia mój stoicki spokój na drodze, bo w niektóych sytuacjach on dawno
              juz by trąbił i się wkurzał (nie tylko w sytuacjach z pieszymi).
              Jezszce raz dziękuję i pozdrawiam :)
              • dzagaa20 Re: Piesi przed pasami...czy na pasach... 09.12.05, 14:09
                aha! jeszcze jedno mi się przypomniało: na egzaminie miałam własnie taką
                sytuację że przed przejściem stał pan i tak dziwnie sie "kiwnął" kiedy ja byłam
                jeszcze dość daleko, ale chcąc być kulturalną (nie stworzyłam mini korka ani
                nawet mikro korka) zatrzymałam sie i pokazuje Panu ręką żeby przechodził,
                zmieszał sie po czym przeszedł, jednak w momencie kiedy ten Pan jeszcze się
                zastanawiał czy przejsc czy nie egzaminator powiedział do mnie: no i o co sie
                pani zatrzymuje, on sam nie wie czego chce, szkoda czasu na gościa ... ech:/
                ale jak już przeszedł to z triumem odpoiwedziałam: a jednak chciał przejść. Bez
                komentarza dla egzaminatora :/
                • w357 Re: Piesi przed pasami...czy na pasach... 09.12.05, 16:27
                  dzagaa20 napisała: ...... na egzaminie miałam własnie taką
                  > sytuację że przed przejściem stał pan i tak dziwnie sie "kiwnął" kiedy ja
                  byłam
                  >
                  > jeszcze dość daleko, ale chcąc być kulturalną (nie stworzyłam mini korka ani
                  > nawet mikro korka) zatrzymałam sie i pokazuje Panu ręką żeby przechodził,
                  > zmieszał sie po czym przeszedł, jednak w momencie kiedy ten Pan jeszcze się
                  > zastanawiał czy przejsc czy nie egzaminator powiedział do mnie: no i o co sie
                  > pani zatrzymuje, on sam nie wie czego chce, szkoda czasu na gościa ... ech:/
                  ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                  Wniosek -

                  1. Facet się kiwa,ponieważ jest pijany (zachowaj szczególną ostrożność :-)
                  2. Facet niedowidzi i nie wie co Ty masz zamiar zrobić :-)
                  3. Facet zobaczył "L-kę" i boi się przejść :-)
                  4. Facet jest też kulturalny i nie chce przeszkadzać Tobie
                  w kontynuowaniu jazdy:-)
                  5. Facet sam nie wie czego chce :-)
                  6. Egzaminatora wyrzucić do łopaty,aby się kultury nauczył :-)
                  • dzagaa20 Re: Piesi przed pasami...czy na pasach... 09.12.05, 16:33
                    AAAAAMEN DO KWADRATU!!!
                    • w357 Piesi,piesi i po pieszych :-) 09.12.05, 16:46
                      dzagaa20 napisała:

                      > AAAAAMEN DO KWADRATU!!!
                      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                      Ameeeeen do Prostopadłościanu będzie,jeżeli takiego Faceta któóóś rozjedzie:-)
                      • dzagaa20 Re: Piesi,piesi i po pieszych :-) 09.12.05, 16:48
                        ale właśnie po to to wszystko tu napisane jest żeby taki któś nie rozjechał :)

                        good luck na pasach życzę kierowcom i pieszym (zwłaszcza)
    • Gość: P.S Re: Piesi przed pasami...czy na pasach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 10:10
      jeżeli pieszy spokojnie czeka przed przejściem - ty nie masz obowiązku się
      zatrzymywać i go przepuszczać (czasami złośliwy egzaminator może mieć pretensje
      jeśli się zatrzymasz, ze utrudniasz ruch innym pojazdom itd) jeżeli pieszy jest
      choćby jednym palcem na przejściu twoim obowiązkiem jest się zatrzymać i
      ustąpić mu pierszeństwa, zielone światło na przejściu dla pieszych mówi samo za
      siebie, ze pieszy ma pierszeństwo...
      • yunnan Re: Piesi przed pasami...czy na pasach... 09.12.05, 10:31
        "Więc przepisy przepisami a kultura jazdy kulturą jazdy... "
        no nie....przepisy to nic innego jak zasady bezpiecznego i i kulturalnego
        porusznia się po drogach...jedno drugiego w żadnym wypadku nie wyklucza...

        egzaminator ...jeśli pieszy poruszał sie po przesciu lub miał zielone światło a
        mimo to nie ustapiliśmy mu pierwszeństwa...z pewnością wyciagnie
        konsekwencje... egazminatorzy znają przepisy dokładnie i jeśli Ty równiez je
        znasz to między wami róznic pogladów nie bedzie...ale zawsze warto znać
        przepisy żeby mozna było poprzeć swoje postepowanie argumentem w postaci
        zapisów z kodeksu drogowego [nie musi być cytat ani też numer art...heheh]

        Ps. jesli pieszy opuszcza przejście będąc już po lewej stronie to wiadomo że
        możemy kontynuować jazdę...to logiczne...druga sprawa; wyspy dla pieszych na
        szerokich dwukierunkowych jezdniach...przejścia po obu stronach wyspy są
        traktowane jako oddzielne przjścia więc jeśli pieszy stoi na wysepce nie mamy
        obowiązku ustępowania mu pierwszeństwa...to tak jakby stał na chodniku...ale to
        już taka dygresja...
        • w357 Re: Piesi przed pasami...czy na pasach... 09.12.05, 12:07
          yunnan napisał: ...... wyspy dla pieszych na
          > szerokich dwukierunkowych jezdniach...

          przejścia po obu stronach wyspy są
          > traktowane jako oddzielne przjścia więc jeśli pieszy stoi na wysepce nie mamy
          > obowiązku ustępowania mu pierwszeństwa...to tak jakby stał na chodniku...
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          O Tych Wysepkach,to wiele osób nie zna/nie pamięta takiego przepisu :-)

          Wracając do samego przejścia(bez świateł dla pieszych).
          Jeżeli pieszy nagle wejdzie na jezdnie przed nadjeżdżający samochód,to tenże
          pieszy łamie przepisy i grozi mu mandacik za "Wtargnięcie Na Jezdnie".
          W przypadku wypadku tenże pieszy ma problemy z np.PZU i Policją....
          (kierowca za niezachowanie "szczególnej ostrożności" i musi udowadniać Swoją
          rację)

          Jeżeli chodzi o kulturę wobec pieszych,to faktycznie "wypada" zatrzymać przed
          przejściem,jeżeli widzimy już z daleka,że pieszy zamierza przejść przez jezdnie!
          Z drugiej strony patrząc,to należy także ocenić sytuację na drodze,czy
          przypadkiem nagle zatrzymując nie "zatarasujemy" komuś drogi.Szczególnie chodzi
          tu o przejście "za skrzyżowaniem"!!!

          Przykład -
          Jedziemy prosto przez skrzyżowanie.....

          Za skrzyżowaniem jest "przejście dla pieszych",gdzie stoi dwóch kolesi i palą
          fajkę.....
          Nikt nie wie,czy oni sobie tylko stoją i oglądają samochody,czy chcą przejść ?

          Z dwóch ulic bocznych nadjeżdżają kolejne samochody,które chcą skręcić(w tym
          samym kierunku, w którym My jedziemy).

          No ,ale przypomniało mi się o Kulturze Jazdy i zatrzymuje przed przejściem(tym
          za skrzyżowaniem).
          Okazuje się,że kolesie wcale nie mają chęci przechodzić,tylko dyskutują....

          Co w tym momencie dzieje się na skrzyżowaniu(za Nami i obok) ???
          ----> MINI KOREK !!!

          Samochód za nami musi zatrzymać,chiiiba,że na Nas najedzie :-)
          Samochód obok(na drugim pasie musi zatrzymać,ponieważ wyprzedzanie
          na "przejściu"jest ZABRONIONE !
          Samochód z prawej i lewej Musi zatrzymać,bo blokujemy drogę :-)

          Wniosek.
          Kultura kulturą,a przepisy przepisami :-)
          O myśleniu niezapominajmy :-)
          • Gość: P.S Re: Piesi przed pasami...czy na pasach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 14:39
            i o tym właśnie pisałam - kultura kulturą a zdrowy rozsądek też musi być - i
            trzeba pomyśleć czy zatrzymując się w celu ustąpienia przejścia pieszemu który
            być może wcale nie ma ochoty na przechodzenie na drugą stronę jezdni nie
            spowodujemy np zagrożenia w ruchu (zatrzymując się gwałtownie- prawie jak przy
            hamowaniu awaryjnym :) ) lub nie utrudnimi ruchu innym pojazdom np powodując
            korek za nami....
    • loczek83 Re: Piesi przed pasami...czy na pasach... 15.12.05, 08:03
      W poniedziałek miałam egzamin. Jechało mi się rewelacyjnie: łatwa trasa, fajny
      egzaminator, nienajgorsza pogoda, mały ruch... i oblałam :/ "WYMUSZENIE
      PIERWSZEŃSTWA NA PRZEJŚCIU DLA PIESZYCH" i to w jakim stylu... na ZIELONYM,
      poraszka...za późno rozpoczełam hamowanie, egzaminator mnie wyprzedził. Zawsze
      miałam problem z pieszymi, ale nigdy na zielonym... do dzisiaj dzwonią mi w
      uszach słowa egzaminatora: zawiodła mnie Pani, miałem nadzieję, że Pani zda,
      tak ślicznie Pani jechała, pewnie, dynamicznie, płynnie, itp. Który raz Pani
      zdaje?(Pierwszy)Pierwszy..?A prawo jazdy wcześniej pani miała? Nie..? to jeśli
      nie zrobi Pani takiego numeru znowy to powinno następnym razem być dobrze...
      Mam do siebie ogromne pretensje, czuje się parszywie :( Wiem, że nie zdałam
      tylko dzięki sobie i tylko do siebie mogę mieć pretensje... Dziękuję
      forumowiczom za wyjaśnienie mi jak to jest z pieszymi na przejściach dla
      pieszych bez świateł. Bardzo mi pomogliście... Podczas następnego egzaminu będę
      już grzeczna...(i zawsze)
    • Gość: tor Pieszy a kierowca IP: 83.7.234.* 15.12.05, 09:34
      Kilka uwag w temacie:
      1. Piesi nie mają obowiązku uzyskiwania "prawa chodzenia" - więc nie ma podstaw
      do przewidywania ich zgodnego z przepisami zachowania !
      2. Każde spotkanie z pieszym w miejscu w którym ma pierwszeństwo to porażka
      kierowcy : brak przewidywania, nieznajomośc przepisów, niezachowanie
      szczególnej ostrożności, utrudnianie i zagrażanie bezpieczeństwu ruchu
      drogowego.
      • yunnan Re: Pieszy a kierowca 15.12.05, 11:27
        "tor" ....przykro mi ale nie masz racji;

        ad1.
        art.2.pkt17 uczestnik ruchu - pieszy, kierujący a także inne osoby....
        art.3.1 Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiazani
        zachować ostrożność.....
        art.3.2 Przepis ust.1 stosuje się odpowiednio do osoby znajdującej się w
        pobliżu drogi.....
        art.4 Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze maja prawo liczyć
        że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegaja przepisów ruchu drogowego....

        warto czasami odświeżyć wiadomości ...polecam lekturę Kodeksu drogowego....
        • Gość: tor Re: Pieszy a kierowca IP: 83.7.225.* 15.12.05, 12:39
          Pieszy to dziecko lat ile chcesz, to staruszek lat ile chcesz, to ślepy,
          głuchy, niepełnosprawny pod względem fizycznym i psychicznym, to nie potrafiący
          czytać i pisać ..........
          A kierowca to człowiek sprawny , wyszkolony itd itp
      • w357 Re: Pieszy a kierowca 15.12.05, 11:50
        Gość portalu: tor napisał(a):

        > Kilka uwag w temacie:
        > 1. Piesi nie mają obowiązku uzyskiwania "prawa chodzenia" - więc nie ma
        podstaw do przewidywania ich zgodnego z przepisami zachowania !
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        Przepraszam,że zapytam,ale czy Ty posiadasz jakieś Prawo Jazdy???

        Piszesz ,że pieszy nie ma "Prawka Na Chodzenie". No dobrze .
        A czy rowerzysta powyżej 18-go roku życia musi/ma "Kartę Rowerową" ???

        Istnieje także paragraf ,że ......nieznajomość Prawa nie zwalnia od
        odpowiedzialności za popełnione wykroczenie/przestępstwo.

        Co Ty na to ?
        • Gość: tor Re: Pieszy a kierowca IP: 83.7.225.* 15.12.05, 12:45
          >Istnieje także paragraf ,że ......nieznajomość Prawa nie zwalnia od
          >odpowiedzialności za popełnione wykroczenie/przestępstwo.

          Proszę podaj ten paragraf dla pieszego np 12 letniego.
          • w357 Pieszy, kierowca, a Prawo 15.12.05, 17:29
            Gość portalu: tor napisał(a):
            > Proszę podaj ten paragraf dla pieszego np 12 letniego.
            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
            Jak znajdę numer paragrafu,to załączęęęę.

            Osoba do dwunastego roku życia powinna poruszać się po drogach publicznych pod
            opieką osoby dorosłej lub opiekuna.

            Ten paragraf istnieje już od wieeeeeelu lat,ale prawie nikt jego nie zna lub
            nie przestrzega,dopóki nie zdarzy się wypadeczek !

            Takich rzeczy uczą już w szkole podstawowej,no ,ale kto by tego słuchał....

            Inwalidzi,niewidomi,itp. przeważnie znają lepiej prawo o poruszaniu się na
            drodze niż nie jeden szanowny KIEROWiec !!!
            • Gość: Jacolex Re: Pieszy, kierowca, a Prawo IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 16.12.05, 22:52
              Przepisy dotyczące pieszych są w rozdziale 1 (zasady ogólne), w 2 (ruch
              pieszych) oraz w 5 (porządek i bezpieczeństwo ruchu na drogach).
              Jeśli chodzi o nieletnich pieszych, jest Art. 43, który mówi, że dzieci w wieku
              do 7 lat mogą korzystać z drogi tylko pod opieką osoby, która ukończyła co
              najmniej 10 lat.
              Dziecko do 15 lat po zierzchu musi mieć elementy odblaskowe.

              Tak więc są przepisy dla każdego i każdy uczestnik ruchu musi się do nich
              stosować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja