niedlugo 1-wsza jazda...jak to u was wygladalo?

IP: *.piasta.pl 19.12.05, 20:34
za pare dni mam pierwsza jazde.wlasciwie nie mam za bardzo pojecia o tym i
troche jestem przerazona ...jak wygladaly wasze pierwsze jazdy?
    • Gość: mloda Re: niedlugo 1-wsza jazda...jak to u was wygladal IP: *.telpol.net.pl 19.12.05, 20:55
      ja z nerwow mialam taka biegunke , ze masakra... na szczescie nie taki diabel
      straszny... poejchalismy na jakis parking, instruktor mi wszytsko objasnil,
      pozniej troche - 5 min - jezdzilam po tym parkingu, a na drugiej jezdzie juz
      wyjazd na miasto... i od tej pory czeklam z utesknieniem na kazda kolejna
      godzinke :-)
    • Gość: gusia Re: niedlugo 1-wsza jazda...jak to u was wygladal IP: *.modelina.net / 80.53.157.* 19.12.05, 23:04
      ja na pierwszej bylam na miescie. ale straszne to bylo.lepiej tego nie wspominajmy;)
      • Gość: maro Re: niedlugo 1-wsza jazda...jak to u was wygladal IP: *.man.olsztyn.pl 19.12.05, 23:23
        Byłem załamany zarówno na 1 jeździe kat b jak i c (mimo że b miałem 5 lat).
    • Gość: giga Re: niedlugo 1-wsza jazda...jak to u was wygladal IP: 195.136.246.* 20.12.05, 00:03
      Byłam strasznie nadygana =)) mimo iz umialam juz jezdzić.Wsiadłam do autka i od
      razu pojechaliśmy na ronda itd.Tak jest najlepiej-prosto do gorącej wody...ale
      sobie poradziłam.Pozniej juz był lajt,weszło mi w krew i lubie jezdzić.
      • Gość: !!! Re: niedlugo 1-wsza jazda...jak to u was wygladal IP: *.czerniakowska / 212.160.106.* 20.12.05, 00:35
        Jeżeli ktoś nie ma możliwości popróbować na normalnym samochodzie przed kursem,
        to proponuje pojeździć trochę Go-Kartem lub Quad'em, aby przynajmniej załapać
        po co jest kierownica.
    • Gość: Annie Re: niedlugo 1-wsza jazda...jak to u was wygladal IP: *.ramtel.pl 20.12.05, 11:44
      Ja wspominam to jako chyba najlepszy dzień swojego życia!Mimo że wiedziałam jak
      działa samochód to instruktorowi powiedziałam że jedziemy popróbować.Zabrał mnie
      na lotnisko i tam po dwóch kółkach powiedział to prosze na miasto.I reszte czasu
      pierwszej jazdy przejeździłam po Krakowie w normalnym ruchu.Jak wróciłam pod
      ośrodek to się jak dziecko cieszyłam.Było fantastycznie!!!Ja choćbym była
      zdenerwowana to jak wsiadam za kierownice to zaraz relaks i zdrowe
      myślenie:-)Pozdrawiam
    • Gość: Malina Re: niedlugo 1-wsza jazda...jak to u was wygladal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 12:13
      Pierwsza jazda to było "jazda" na całego.
      Mój instruktor, to człowiek, który jeździł z moim bratem i z siostrą, więc miał
      skale porównawczą i mnie już troszkę znał.

      Ale pierwsza jazda...
      Zabrał mnie na uliczki, gdzie ruch był znikowmy o tej godzinie.
      A, że to był mój pierwszy raz to tylko słyszałam:
      "Nie ściskaj tak kierownicy, bo mi ją wyrwiesz" - i tak co 5 min.

      Miałam wtedy jeździć godzinę, ale, że byłam ostatnią jego kursantką tego dnia,
      to zapytał, czy chce jeździć jeszcze tego dnia.
      No to ja szalona powiedziałam "Tak"
      To w odpowiedzi usłyszałam:
      "OK. Skończył się dzień dziecka ;) Jedziemy do miasta".
      Dobrze, że "L-ki" mają dwa hamulce...
    • Gość: asd-adam Re: niedlugo 1-wsza jazda...jak to u was wygladal IP: *.master.pl 20.12.05, 15:31
      po mnie podjechał mók instruktor i zawiuzł na plac, potem opowiadał o aucie co
      do czego złuży :p potem powiedział żebym na pół sprzęgle pojechał do przodu i
      do tyłu potem to normalnie sprobowac ruszać, zobaczył że idzie mi całkiem to na
      miasto
    • hadriana_siloe Re: niedlugo 1-wsza jazda...jak to u was wygladal 22.12.05, 09:47
      opowieśc o tym co jest co w samochodzie zajęła 5 minut. potem kilka rundek po
      opuszczonych uliczkach i w miasto! Było super. Byłam tak zestresowana że moje
      skupienie wynosiło 100%, poza tym na początku instruktor strasznie pomaga.
      Bardzo fajna sprawa :)
    • Gość: IIa Re: niedlugo 1-wsza jazda...jak to u was wygladal IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.12.05, 09:55
      dosyc smiesznie - minutka na parkingu na powedzenie gdzie jaki pedal, gdzie
      kierunkowskaz, etc i na miasto, a raczej za miasto na droge ekspresowa... to
      byla jazda...
    • dzagaa20 Re: niedlugo 1-wsza jazda...jak to u was wygladal 22.12.05, 10:18
      instruktor wyjasnil niektóre rzeczy typu jak plynnie ruszyc, jak hamowac itp. i
      na miasto. Najpier jednokierunkowe, a pozniej normalne ulice a nawet jedno
      rondo zaliczyłam :) Później sie tym wszystkim chwaliłam ze na pierwszej jeździe
      było już rondo :) byłam taka podekscytowana tym bardziej ze dlugo czekalam na
      ta jazde :)
      • Gość: mloda Re: niedlugo 1-wsza jazda...jak to u was wygladal IP: *.telpol.net.pl 22.12.05, 11:39
        heh no teraz jak wspominam to wszytsko, to chcialabym jeszcze raz taki kursik
        przezyc... mimo wszytsko bylo fantastycznie :-) i musze przyznac ze brakuje mi
        tej eLki i tych instruktorów... a jak widze moje eLki na drodze to taki czas
        wspomnien mnie dopada :-)
    • justa_79 Re: niedlugo 1-wsza jazda...jak to u was wygladal 22.12.05, 13:24
      najpierw instruktor objaśnił mi, co do czego służy, a później pojechaliśmy na
      miasto :) cały czas mówił mi, co mam robić, np. noga z gazu, sprzęgło, zmiana
      biegu itp. nawet nieźle mi poszło jak na pierwszy raz :)
      • Gość: Ewcia Re: niedlugo 1-wsza jazda...jak to u was wygladal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 11:14
        Swoją pierwszą jazdę wspominam bardzo miło:), choć nie powiem, stres był duży.
        Przez pierwsze 40 minut instruktor pokazywał mi "gdzie co jest", a także jak
        sprawdzić poziom oleju, płynu hamulcowego itp. Nie tylko pokazywał, ale
        musiałam też to sama robić, aż do skutku:). No i dopiero potem była instrukcja
        co do prawidłowego ruszania i wykonywania podstawowych manewrów, po czym
        pojechaliśmy do miasta. Dodam, że wziął mnie od razu na "głęboką wodę", tzn.
        pojechaliśmy do samego centrum, na duże ronda i krzyżówki. Początkowo byłam
        przerażona i nawet zła na Niego, że na pierwszej godzinie kazał mi jeździć po
        centrum, ale później stwierdziłam, że to jednak był dobry pomysł i nadal tak
        uważam. Szkoda, że już kurs się skończył, bo było bardzo fajnie i muszę
        przyznać, że mi go brakuje - kursu, ale też i instruktora:) - wyjątkowy jak dla
        mnie człowiek.
        Pozdrawiam i głowa do góry.
    • Gość: misia juz za soba :D IP: *.piasta.pl 22.12.05, 21:43
      bylo genialnie po prostu! wiec dzis mialam 1wsza jazde...wpierw zachodze na
      placyk a tam jakis instruktor sie ostro darl to sie przerazilam ze to pewnie
      moj i ze sie zestresuje jak bedzie tak krzyczal...;/ ale na szczescie patrze
      idzie w moja strone jakis...mlody wygladajacy sympatycznie koles :D i potem juz
      bylo caly czas super ;] zrobilam luk...hehe raz mi polecial pacholek ale i tak
      bylo dobrze potem jeszcze parkowanie tylem wiadomo wszystkie te manewry..no i
      przy wjezdzie na gorke zgasl mi chyba 3 razy ale generalnie jest ok i dzieki
      temu ze mi dzis dobrze szlo jutro jade juz do miasta...jak to powiedzial moj
      instruktor "straszyc ludzi" heheh ;) juz si enie moge doczekac!!!
      • justa_79 Re: juz za soba :D 29.12.05, 10:22
        czyli zaczęłaś od placu? ciekawa jestem, ile osób tak zaczyna. bo u nas wszyscy
        od razu jadą na miasto. jestem po siedmiu jazdach i jeszcze ani razu nie byłam
        na placu.
        • ecikp Re: juz za soba :D 29.12.05, 11:42
          u nas też wszyscy na miasto. Ci co juz znają samochód to od razu, Ci którzy
          nie - to najpierwsz w przód tył na placu i po godzince - na miasto. Ja od razu
          wyjechałam. Ci którzy uczyli się na Warszawiance w Warszawie, to wiedzą, że tam
          wyjazd jest tylko jeden - na Puławską. Z tym, że ja musiałam przejechać od razu
          na lewy pas i skręcić przez torowisko w Malczewskiego, a następnie do Al.
          Niepodległości. A była godzina 17-ta, więc powrotu do domu. Generalnie jestem
          za tym żeby pierwsza jazda była rzuceniem na głęboką wodę. Pierwszy szok mija i
          juz potem sie człowiek nie może doczekać kolejnych jazd. Ja też większość czasu
          spędziłam na mieście, na placu tez oczywiście parę godzinek, ale nie za wiele.
          Generalnie jak jeździłam po mieście, to głównie po centrum, żeby oswoić się z
          dużym ruchem i namiętnie ćwiczyłam skręty w lewo na tych ogromnych
          skrzyżowaniach typu Królewska/Marszałkowska; Pl. Bankowy/Al. Solidarności czy
          Al. Solidarności/Al. Jana Pawła. I wiecie co - nie boję się ani autobusów, ani
          tłoku. Umiem się wpasować nawet jak jest dość mało miejsca i ogólnie jestem
          baaardzo zadowolona z mojego kursu.
    • Gość: mary lodz Re: niedlugo 1-wsza jazda...jak to u was wygladal IP: *.23.rev.vline.pl 12.01.06, 14:13
      Moja pierwsza jazda odbyła sie w godzinach szczytu. Szkoła znajduje sie na ul.
      Piotrkowskiej wiec wyjezdzałam z tamtąd. na szczeście instruktor był łaskawy i
      kazał mi skręcac w prawo:-)
      • Gość: Powered JJ Re: niedlugo 1-wsza jazda...jak to u was wygladal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 16:50
        Ja bardzo "palilem sie" zeby czym predzej pojezdzic (niecierpliwilem sie gdy
        instruktor powoli pokazywal wszystko w samochodzie). A potem? Na 1 godzinie
        chyba z 10 razy mi zgasl silnik :)))). Okazalo sie, ze opanowanie podstaw nie
        bylo takie proste - trudno mi bylo jednoczesnie skupic sie na pedalach,
        kierownicy i tym co dzieje sie za szyba :). Ale potem bylo coraz lepiej a jazda
        dawala wiecej przyjemnosci :).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja