piątek 13...

13.01.06, 13:44
Dziś oblałam swój pierwszy egzam:o)
Nie było tak strasznie...
Pierw zdałam teorię, a po 20 minutach zostałam wylosowana. Musiałam na
dzieńdobry otworzyć maskę, wskazać zbiorniki z płynami i powiedzieć jak
odczytać wskaźniki. Potem właczyć wszystkie światła na raz i przejść się wokół
samochodu aby je sprawdzić. Sprawdzić klakson, spryskać szybkę i użyć
wycieraczek. Ustawić fotel -koniecznie sprawdzić wysokość zagłówka! Uruchomić
samochód włączyć światełka mijania i rozpocząć łuk.

Przejechać łuk od stanowiska do stanowiska, bez zatrzymania -oglądająć się
przez prawe ramię obserwować tor jazdy do tyłu (czasem trzeba spojrzeć do
przodu aby sprawdzić czy samochód jedzie prosto). Nie pozwalają patrzeć w
lusterka. Puff i poszło:o)

Chwilunię potem górka. Bziuuum i gotowe:o)

Wyjechałam w ciężkim szoku (że wszystko udało mi się pokonać:o) na miasto. No
i zaraz pojawił się pierwszy błąd! Gdy skręcałam nie powtórzyłam
kierunkowskazu jak koła mi się wyprostowały. Uups...

No i jadę sobię, raz tu raz tam. Ustępuję pierwszeństwa pieszym, zatrzymuję
się przed syglalizatorem jak warunkowy skręt w prawo. Bzium! Baba swoim
autkiem wpieprzyła mi się przed koła chociaż jechałam drogą z pierwszeństwem.
... Nic. Jadę dalej.
Za chwilę ciężarówa mnie obtrąbiła, bo musiałam zgodnie z przepisami ustąpić
wszystkim pojazdom pierwszeństwa (a trochę to trwało -he,he,he).

Tutaj w lewo, tam w prawo. Coraz ciaśniejsze uliczki, drogi osiedlowe. No i
"proszę zaparkować równolegle między tymi dwoma samochodami". Cholibka, pełno
grubej warstwy lodu, nawet nie poczułam jak wjechałam tylnim kołem na
krawężnik. Dziękuję -niezaliczony egzamin.

Tak się kurka zdenerwowałam, że jak wyjeżdżałam nie ustąpiłam pierwszeństwa.
Potem już same katastrofy się posypały...

I tak jestem z siebie dumna:o) Przynajmniej jestem już obeznana z jazdą na
egzaminie.
Egzaminator był sympatyczny. Nie był nastawiony na oblewanie. Tłumaczył mi co
muszę jeszcze poprawić, a co wychodzi mi najlepiej. Pochwalił mnie za
znajomość przepisów, obsługę skrzyni biegów, ale zarzucił brak zdecydowania w
podejmowaniu decyzji (apropos baby, która wpieprzyła mi się na drogę z
pierwszeństwem). Przećwiczył ze mną na mieście jeszcze parkowanie prostopadłe
przodem.

Tak wyglądał mój piątek 13...
Trzymam za innych zdających kciuki i życzę opanowania stresu!:o)
    • pullpecja to było na BEMOWIE 13.01.06, 14:05

    • Gość: paulcia Re: piątek 13... IP: *.chello.pl 13.01.06, 14:12
      to i tak dobrze ze udalo Ci sie wyjechac ;) ja oblalam juz na luk tylem bo
      pierwszy raz jechalam z podniesionymi normalnie lustekami:/ no i nie wyszlo nie
      dostalam drugiej szansy bo przejechalam linie co przerwalo egzamin :/ zawsze
      jednak myslalam ze bez wzgledu na wszystko sa 2 podejscia a tu jednak sie
      okazuje inaczej:/ widze ze musze odswiezyc znajomosc przepisow egzaminowania ...
      trzymam kciuki za wszystkich zdajacych :)))
      pozdr.
      • Gość: punto =) Re: piątek 13... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 14:19
        Z tego co mi wiadomo to miomo niezaliczenia jakiego kolwiek adania praktycznego
        i tak mozna kontynuowac egzamin!Tak przynajmniej zostalem poinformowany przed
        egzaminem i tak to zinterpretowalem! Np. oblalas jazde po luku ale i tak mozesz
        wyjechac na miasto zaliczajac kolejno zadania!Twoj wynik i tak bedzie negatywny
        ale samo sprawdzenie sie duzo daje :)
        Świetny przyklad podala kolezanka zalozonego watku, chodzi mi o moment w ktorym
        pomimo niezaliczenia wykonala jeszcze parkowanie prostopadle!
        • pullpecja Re: piątek 13... 13.01.06, 14:40
          To prawda, że mimo oblania na placu można wyjechać wg nowych przepisów na miasto
          (potrenować).
          Egzamin na placu przerywa się w momencie przejechania linii, potrącenia słupka.
          Korektę można zrobić gdy np. nie uda się przejechać łuku bez zatrzymania, bądź
          nie wjedzie się całkiem autem w stanowisko. Ale mimo oblania, można prosić o
          przejażdżkę:o) Oczywiście zależy na jakiego egzaminatora się trafi... bo wtedy
          może odejść ochota na dlaszy trening:o)

          Powodzenia!
          • Gość: paulcia Re: piątek 13... IP: *.chello.pl 13.01.06, 15:13
            ja bylam taka oglupiala ze odechcialo mi sie jezdzic z nim bo to na starcie tak
            sie skasowac to juz mi wystarczylo moze nast. razem bedzie lepiej :) musze sie
            nauczyc od nowa po luku do tylu :P
      • Gość: Sandra Re: piątek 13... IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 14.01.06, 09:32
        ale jak to zawsze sie ma 2 proby ja za 1 razem tez najechalaam na linie i
        normalnie 2 raz robilam łuk
        • Gość: ~ Re: piątek 13... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 11:44
          ja mialam jedna szanse na zrobienie luku ktora zmarnowalam
          • j0204 do Patrycji :-) 15.01.06, 10:59

            Patrycja, ja i tak jestem z Ciebie dumna :-)
            następnym razem pójdzie lepiej, trzymam kciuki :-)
            Ściskam delikatnie, buźka.
    • Gość: Giraffe7 Re: piątek 13... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 15:49
      Nie pozwalają patrzeć w
      lusterka?
      W ogóle? bo ja rozumiem, że nie można ich sobie ustawić tak, że linię widać.
      Jako to jest?
      • Gość: paulcia Re: piątek 13... IP: *.chello.pl 13.01.06, 17:41
        lusterka ustawiasz tak jak do jazdy po miescie a wracajac z luku musisz ogladac
        sie przez prawe ramie a tylko od czasu do czasu zerkac w lusterka:/ ale glownie
        patrzec przez tylna szybe
      • agatajulia82 Re: piątek 13... 17.01.06, 13:45
        Bzdura z tymi lusterkami, pewnie ze mozna, tyle ze nie caly czas....
        To jest tak... oni chca zeby patrzec w tylnia szybe, co jest moimzdaniem nawet
        latwiejsze!!!!!!!!!!!! no ale ok, patrzac w tylnia szybe siedzisz wykrecona
        (aha, zdawalam w piatek, trzynastego, o trzynastej :D zdalam dla
        scislosci!!!)... no wiec siedzac tak wykrecona spokojnie mozesz łypac okiem w
        lusterka!!! nie ma z tym problemu!!! egzaminator i tak jest na zewnatrz, wiec i
        tak nie widzi... Byle siedziec odkreconym do tylu i glownie patrzec w tylnia
        szybe, ale wspomagac lusterkami sie mozna!!!!!!!!!!!!! nie dajcie sie
        nastraszyc, moim zdaniem teraz jest latwiej!!!!
        POWODZENIA!
    • Gość: ~ Re: piątek 13... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 15:58
      ja rowniez dzis oblalam swoj pierwszy egzamin ale niestety na luku. mialam
      idealne warunki zeby zdac. zdalam bezblednie teorie. mialam chyba najlepszego
      egzaminatora w calym osrodku i najechalam na luku na linie zewnetrzna. a noga
      na sprzegle tak mi sie roztrzesla przy cofaniu ze w ogole nie moglam tego
      opanowac. prawie "skakala" na tym sprzegle... po wysjciu z auta egzaminator mi
      powiedzial, ze od samego poczatku chcial zebym zdala a tu nici...
    • Gość: Sasza Re: piątek 13... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 19:08
      Szkoda, że oblałaś ale mówi się trudno. Jednak to naprawdę dobrze, że
      egzaminator kontynuował jazdę (teoretycznie masz do tego prawo ale jest
      zastrzeżenie polegające na tym, że nie możesz stanowić zagrożenia na drodze).
      Wytłumaczył ci wszystko i poparkował no to w sumie straciłaś tylko część
      pieniędzy, bo w końcu miałaś czas kursu.
      Twój błąd nie był w żaden sposób niezwykły czy banalny więc napewno zdasz za
      drugim razem :)
      • pullpecja Re: piątek 13... 13.01.06, 19:22
        Oby;o) Dzięki!
        • Gość: :)) Re: piątek 13... IP: *.chello.pl 13.01.06, 23:55
          A ja to muszę się wam wszystkim pochwalić bo udało mie się :D
          < w piątym podejście > .Ale powiem wam szczerze że strasznie sie denerwowalem
          zawłaszcza tym nowym łukiem . Na egzaminie robiłem go pierwszy raz i
          zrobiłem > lusterka miałem ustawione normalnie tzn. widzialem w nich tylną klamkę ale były one nad tylnym kołem . Nie wiedzialem dokładnie jak to zrobić
          ale pojechalem do przodu a potem zacząłem cofąć . Ręka lezala na prawym zagłówku
          lekko skręcalem kierownice a o wszytkim upewnialem sie w lusterkach
          .Reszta była w porządku . A i jeszcze jedna rzecz nie zawracajcie
          nigdy na skrzyżowaniu !!

          :)) powodzenia
          • Gość: g Re: piątek 13... IP: *.elb.vectranet.pl 14.01.06, 00:40
            uff. ja też dziś zdałam. choć w sumie nie wierzyłam w ten piatek 13. i chyba
            sobie odpuściłam. okazało sie, ze ten luz to dobra metoda :)
          • Gość: ~ Re: piątek 13... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 07:23
            powiedz czy zdales. i mam pytanie co do tego skrzyzowania bo przeciez na
            skrzyzowniach mozna zawracac - chyba ze jest to w jakis sposob zabronione. acha
            no i powiedz w jakim miescie zdawles. pozdrawiam
            • misiaczek84 Re: piątek 13... 15.01.06, 11:49
              mam pytanie - w poniedzialek mam egzamin, a nie wiem co i gdzie nalezy wcisnac/przekrecic zeby uzyc plynu do spryskiwaczy i czy klakson jest na srodku kierownicy czy gdzies z jej boku (tak jak przy niektorych samochodach)? - nigdy nie mialam potrzeby uzywania tych dwoch rzeczy a instruktor tego nie powiedzial :(
              • misiaczek84 Re: piątek 13... 15.01.06, 11:50
                oczywiscie chodzi mi o corse i ewentualnie o punto :) dzieki
                • Gość: rafalec Re: piątek 13... IP: 81.219.179.* 15.01.06, 12:04
                  klakson masz z boku nie na środku. zresztą masz na kierowicy narysowany sybmbol
                  klaksonu więc napewno zobaczysz gdzie jest. Żeby umyć szyby nalżeży pociągnąć
                  lub odepchnąć wajche przy kerownicy (w zależności czy tylnie czy przednie
                  szyby). najlepiej jak sobie wykupisz godzinke jazd i ci instruktor pokaże
                  dokłądnei co i jak.
                  • Gość: :)) Re: piątek 13... IP: *.chello.pl 15.01.06, 17:48
                    chodziło mi o równorzedne // trzeba na to uważać bo podpuszcaja
                • pullpecja Re: piątek 13... 15.01.06, 21:18
                  W Corsie masz wajchę do spryskiwacza i wycieraczek po prawej stronie kierownicy.
                  Jak chcesz psiknąć, to do góry. A jak wycierać to do siebie. Mam nadzieję, że
                  nic nie pokręciłam:p. Powodzenia jutro na egzaminie!
    • Gość: Annie Re: piątek 13... IP: *.ramtel.pl 15.01.06, 22:27
      Na początek gratuluje tym co zdali a tym co nie zdali to nie przejmować się i
      kurcze będzie dobrze na następny raz!!! Mój piątek 13 to też taki mały egzamin
      bo, pierwszy raz pojechałam z prawkiem w garści autkiem. Dziś się troszke
      śmieje, ale z ojcem to gorzej niż z egzaminatorem;-)Denerwowałam się bardzo ale
      poszło, jeździłam potem cały weekend i super.Powodzenia dla wszystkich zdających!!
      • charlotta_lotta Re: piątek 13... 15.01.06, 23:06
        Annie...
        z Twojego postu wynika, że było warto walczyć o Prawko ;-)
        Ja sobie to ciągle powtarzam :)
        Mam nadzieję, że mi się uda!!

        Bezpiecznych kilometrow i frajdy z jazdy ;-)
        A no i miłych uśmiechów z kierowcami innych samochodów na światłach ;D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja