Co was denerwuje w instruktorach ?

14.01.06, 12:32
Może ja zacznę :) Mój instruktor:
- na jednej z pierwszych jazd kazał mi zaparkować koło apteki. Poszedł coś
kupić a gdy wrócił, kazał mi wycofać. Niestety cała tylnia szyba była
zaparowana, więc mu mówię, że nic nie widzę. Facet do mnie, że mogłam
przetrzeć jak wyszedł. Kurcze, ciekawe czym, chyba jego kurtką, którą
zostawił w samochodzie.(zdegustowana)
- dzisiaj zostawił mnie nie placu i kazał robić łuk. Nedaleko stał tir. Tak
wyszło, że troche bym wjechała na tego tira. Podszedł do mnie z ryjem i
zaczął gadać, że kto niby będzie potem płacić jak na ciężarówke wjade. (No,
kurcze, chyba nie ja :D, w końcu się ucze)
- Pojechał ze mną na rondo i miałam wykonać zawracanie. Of kors nie
wiedziałam gdzie mam wyjechać. Kazał mi zjechać na parking i 20 minut mi na
kartce tłumaczył gdzie mam jechać itd. Lekko zbulwersowana powiedziałam mu,
że teorii to mogę się w domu pouczyć a PO TO WYKUPIŁAM JAZDE żeby jeżdzić a
nie na parkingu stać.
- Stale, nagminnie używa słów typu: "jo", "toć", "rozumisz" etc
    • tygrys7677 Re: Co was denerwuje w instruktorach ? 14.01.06, 12:46
      slodka_kokietka, instruktorow jest jak psow;-)
      po prostu - zmien go!
      • Gość: Martyna Re: Co was denerwuje w instruktorach ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 12:51
        ja kiedys mialam takiego instruktora ktory latem woził w schowku kiełbasa dla
        psa po ktora oczywiscie my kursanci z nim jezdzilismy :) był upal więc zapaszek
        też ciekawy potem na placu nie wytlumaczyl mi jakiegos parkowania a wymagał i
        prół sie wiec wysiadłam z samochodu i usiadłam na jego miejsci i mowie prosze
        mnie zawiesc do domu juz z panem nie jezdze to sie w tedy pryk prestraszył
        mowil mi zebym sie nie denerwowala i takie tak potem go zmienilam oczywiscie ;)
        stary zgred i tyle ale otem juz nie mialam takich przypadków :)
      • slodka_kokietka Re: Co was denerwuje w instruktorach ? 14.01.06, 12:52
        > slodka_kokietka, instruktorow jest jak psow;-)
        > po prostu - zmien go!

        taaak, co jeden to gorszy pewnie :)
        A prawdę mówiąc to się zastanawiam nad tym :)
    • slodka_kokietka Re: Co was denerwuje w instruktorach ? 14.01.06, 12:55
      Zapomniałam o najważniejszym.
      Kiedyś przyszłam na umówioną jazdę o 20:00. Zimno, pada śnieg a ja czekam 15
      minut aż on skończy sobie gadać z kursantką ktora była przede mną. Gy
      dziewczyna wyszła z samochodu, wchodzę a on mi oznajmia, że: "Jazdy dzisiaj nie
      będzie bo jest zmęczony!" Na to ja, że mógł zadzwonić i mnie uprzedzić.
      Zaproponował, że mnie podwiezie a ja na to, że nie potrzebuje przychodzić po to
      żeby mnie podwoził. :)
      • charlotta_lotta Re: Co was denerwuje w instruktorach ? 14.01.06, 14:07
        Ojeju jueju ;))
        To moj czasami odstawia 'jaja' ale przynajmniej nie aż tak.
        WIesz.. tak naprawdę to Ty masz się uczyć na tych jazdach, a jego zadaniem jest tlumaczyć wszstko tyle razy ile Tobie będzie to potrzebne..
        Im czasami się w głowach przestawia...
        Ja bym go porzadnie zjechala, za to że czakałam i że "jazdy nie ma bo sie zmeczyłem" :P
        Zmień go, albo zrob awanture i sie poprawi:P
        • marti64 Re: Co was denerwuje w instruktorach ? 14.01.06, 19:38
          Olej dziada,jak tak traktuje ludzi to niech sam jezdzi w tej ELCE bufon!!!
    • slodka_kokietka Re: Co was denerwuje w instruktorach ? 17.01.06, 19:26
      podobijam :)
    • Gość: e"L"ka do słodkiej kokietki IP: *.chello.pl 17.01.06, 21:52
      Szczerze pisząc na miejscu tego instruktora nie zostawiałbym takiej "słodkiej
      kokietki" samej w aucie. Czyżby kierowca TIR-a wpadł Ci w oko ? ;-) Jeśli chodzi
      o przetarcie szyby to myślę że w tym samochodzie była jeszcze Twoja kurtka ;-) I
      na zakończenie, och długo musiał Ci instruktor rysować skrzyżowanie z ruchem
      okrężnym i sposób zawracania na takim skrzyżowaniu. Może nie miał talentu do
      rysowania, albo tak dlugo, no wiesz, pojmowałaś ;-). Jest sposób, przychodź na
      lekcje przygotowana z przepisów ruchu drogowego a podczas jazd będzie Ci łatwiej
      łączyć teorię z praktyką. No ale często tak jest ze "słodkimi kokietkami", że
      chcą zacząć od praktyki nie mając przygotowania teoretycznego.
      • slodka_kokietka Re: do słodkiej kokietki 22.01.06, 15:02
        Szczerze pisząc na miejscu tego instruktora nie zostawiałbym takiej "słodkiej
        > kokietki" samej w aucie.

        Czemu kierujesz się moim nickiem ? Żałosne :|
      • slodka_kokietka Re: do słodkiej kokietki 22.01.06, 15:06
        Szczerze pisząc na miejscu tego instruktora nie zostawiałbym takiej "słodkiej
        > kokietki" samej w aucie.

        Czemu kierujesz się moim nickiem? Żałosne.

        Kolejne genialne teksty mojego instruktora:
        "We wszystkim jesteś taka szybka?"
        Do mojej siostry, która również z nim jeździ:
        "Dziury bierzemy okrakiem, między nogi, wiesz o co chodzi".
        Ponadto znowu zostawił mnie samą na placu i powiedział, że jeśli przewróce
        jakiś słupek to mnie przełoży przez maske i natłucze tym słupkiem.
        Prostak...
    • Gość: karolcia Re: Co was denerwuje w instruktorach ? IP: 213.134.184.* 18.01.06, 01:45
      Oto co mnie wkurza:
      -dużo gada o swoim prywantym zyciu, zasypuje mnie swoimi zyciowymi sukcesami
      porażkami, także hmm... lekko seksualnymi
      -dużo pyta o moje zycie (jak wyzej:/)
      -pisze smsy podczas jazdy i dzwoni gdzieś sobie
      Plusy:
      -nigdy się nie drze, jest raczej cierpliwy
      -jest tylko troszkę starszy ode mnie, więc żaden stary pryk:)
    • justa_79 Re: Co was denerwuje w instruktorach ? 19.01.06, 13:20
      nieznajomość wymogów nowego egzaminu ;) to już ja przeczytałam ustawę, a oni
      nie mogli? ale ogólnie instruktorów mam bardzo fajnych i cierpliwych do bólu ;)
      gdyby tylko instruktor próbował się na mnie wydzierać, to byłaby jego ostatnia
      jazda ze mną, a na pożegnanie zademonstrowałabym mu moje umiejętności hamowania
      awaryjnego ;)
    • agatajulia82 Re: Co was denerwuje w instruktorach ? 19.01.06, 14:07
      A mójinstruktor był świetny i nie mam żadnych zastrzeżeń!!! :)
      Jak to czytam, to sobie myślę, że chyba miałam szczęście...
      • Gość: mloda_gdansk Re: Co was denerwuje w instruktorach ? IP: 81.219.103.* 19.01.06, 19:37
        jesli komus nie odpowiada instruktor to lepiej go zmienic. bo wtedy wspolpraca
        moze sie nie udac... ja bardzo zaluje ze nie zmienilam, na jazdy przychodzilam
        zdenerwowana wychdozilam tez... po prostu byl to starszy siwy pan no i nie
        moglam sie znim dogadac! bardzoz aluje ze go nei zmienilam, bo teraz na
        doszkalajacych jezdze z innym i jest calkiem inaczej! i przez to ze wspolpraca
        zpierwszym sie nie ukladala moglam duzo stracic... pozdrawiam i zycze wszystkim
        powodzenia!
      • Gość: Rafał Re: Co was denerwuje w instruktorach ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.05.06, 08:16
        A mój instruktor był świetny bo jeździłem ze swoim wujkiem tak samo na
        egzaminie;]
    • slodka_kokietka Re: Co was denerwuje w instruktorach ? 12.05.06, 21:08
      podbijam
      • Gość: becia Re: Co was denerwuje w instruktorach ? IP: *.olsztyn.mm.pl 16.05.06, 17:52
        Mój pierwszy instruktor to była kompletna pomyłka. Nerwowy, cwaniaczkowaty,
        wiecznie niezadowolony z życia, kompletnie nie potrafił mnie niczego nauczyć.
        Wytrzymałam z nim 8 godzin. Pamiętam, jak na drugiej jeździe gasł mi silnik na
        ruchliwej ulicy, notabene nie powinnam jeszcze wyjeżdzać na miasto nie mając
        opanowanego ruszania. No i pan się zdenerwował i powiedział, że nie umiem
        ruszać - a to ci nowina - i wysiadaj. I tak pół godziny - korki - zajęło nam
        dojechanie na placyk, ja oczywiście po stronie pasażera (!). No pan się
        zorientował, że jestem wkurzona i słodko powiedział - "No teraz to na pewno
        nauczysz się ruszać". Zdarzało mi się kończyć lekcje 15 minut wczesniej, no bo
        pan nie miał już gdzie ze mną jeździć (!). No i podwożenie pana do jego chatki,
        a to pół miasta od mojego domu, ale cóż pan podwieziony, a ty radź sobie sama.
        Zakończyłam z panem wątpliwą znajomość, gdy po nieudanym łuku do tyłu (pan w
        tym czasie poszedł na papieroska - zero wskazówek) stwierdził, że on wie, że ja
        się staram, ale mi nie wychodzi i... że mu mnie szkoda. Potem dowiedziałam się,
        że wyleciał ze szkoły, bo zaniżał poziom i było na niego dużo skarg. Ale się
        wtedy ucieszyłam, bo to nie ja byłam taka beznadziejna, tylko facet! Gdy
        wsiadłam z nowym instruktorem - po prostu niebo, a ziemia. Cierpliwy, starszy
        pan, nauczył mnie wszystkiego od podstaw, łącznie z ruszaniem i kręceniem
        kierownicą. I zawsze podwoził mnie do domu! Zdałam za pierwszym razem - od 8
        miesięcy jestem posiadaczką różowego kartonika i pomykam własnym autkiem.
        Ciekawe jaką miał by minę poprzedni instrukor, jak by zobaczył jak sobie radzę
        za kółkiem! Pamiętajcie nie ma co sie męczyć z instruktorem, który wam za
        Chiny nie pasuje - zmieniajcie od razu!!!!
    • Gość: queen-of-angels Re: Co was denerwuje w instruktorach ? IP: *.toya.net.pl 12.05.06, 21:27
      Gdy pierwszy raz robiłam kurs (5 lat temu) trafiłam na dzidka, który był niby
      miły i symapatyczny ale niczego mnie nie nauczył. Po prostu bałam się auta, nie
      panowałam nad nim tylko ono nade mną. Porażka. A wkurzające było to, że na
      placu szedł osbie na pogaduchy a ja sama wykonywałam manewry (na starych
      zasadach, więc sporo tego było). Jeśli raczył zauważyć, że coś robię źle to
      wychodził z imprezki i darł się na mnie, że źle jadę. Więc za zaszklone oczy a
      ten jeszcze bardziej się drze i tak w kółko...zgroza...nic dziwnego, że oblałam
      3 razy i odechciało mi się...a, no i notorycznie rozbiłam za jego szofera...
      Teraz zmieniłam szkołę i trafiłam na super gościa o anielskiej cieprliwości,
      mega punktualnego, zawsze pogodnego, atmosfera była luźna ale zajęcia bardzo
      profesjonalne...nie żadne śmichy-chichy. Potem ten instruktor odszedł z mojej
      szkoły ale znowu trafiłam na super gościa...młodszego ale też bardzo
      profesjonalnego, żadnego podwożenia, pogaduszek przez telefon, wyskoków po
      papieroski...mega punktualność, cierpliwość w tłumaczeniu, żadnych podtekstów,
      podnoszenia głosu czy obraźliwych uwag...ideał :)
      przy okazji...pozdrawiam moich instruktorów :)))
      W porównaniu z tym pseudo-instruktorem z poprzedniej szkoły to bez
      porównania...dwa światy....
      pzdr ciao :)
    • misia-karolcia Re: Co was denerwuje w instruktorach ? 12.05.06, 22:20
      mnie w moim nic raczej nie denerwuje.moze to ze jest zbyt przystojny i zaluje
      troche ze nie trafilam na starego dziadka...albo chociaz na jakiegos zonatego z
      dziecmi ,porzadnego faceta.Cholera czemu ja mam zawsze jakis emocjonalny
      problem,ze zaurocze sie w kims, z kim chyba nawet szans nie ma zebym byla ;( eh
      i chyba tylko to mnie denerwuje.A przejezdzilam z nim caly kurs i nie chcialam
      nikogo innego eh pieskie zycie
    • Gość: Ewelina23K Re: Co was denerwuje w instruktorach ? IP: *.marton.net.pl / *.marton.net.pl 12.05.06, 22:49
      ja teraz zmienilam instruktora-zmienilam szkole. Ale instr. w ktorej robilam
      kurs- zalamka
      -na placyku słyszałam skręc troche- ale ile troche to nie mowil, niezaleznie od
      tego czy malenko czy więcej bylo troche
      -nie robil ze mna parkowania- bo byl snieg
      - nie mowiol w ogole czy na swiatłach mam trzymac na luzie czy na sprzegle
      -o zmianie biegów tez nic nie mowil np skęcałam na 4!
      -ogolnie to nic nie mowil, tylko jechalam przed siebie.
      Jednym slowem bylo to 1100 zł wyrzucone w bloto
    • hepinka Re: Co was denerwuje w instruktorach ? 13.05.06, 09:35
      u mnie raz na zastępstwo przyjechał zupełnie inny instruktor niż zwykle,
      były wojskowy, strasznie nerwowy...
      była to moja 4 czy 6 godzina, co jest istotne, ponieważ wcześniej nigdy
      nie sziedziałam za kółkiem i zanim ogarnęłam wszystkie czynności w aucie
      to minęło trochę czasu...
      najpierw zgasło mi auto na skrzyżowaniu... koleś zabronił mi uruchomić auta
      i bite 3 minuty mnie opierd*lał że nie mam kontroli nad sprzęgłem;
      było to centrum miasta więc wkurzeni ludzie zaczeli trąbić,
      inni wyprzedzać drugim pasem...
      później... zaaferowana dużym ruchem zaczęłam hamować, ale zapomniało mi zię o
      zrzuceniu biegu z III do II przed skrzyżowaniem, w połowie manewru skrętu pan
      istruktor zrzucił mi bieg na luz i znów mnie opierd*lał z 5 minut...
      pół auta blokowało jednokierunkową, z której wyjeżdżaliśmy, pół było na łuku
      drogi głównej; ci z tyłu trąbili, ci na głównej też bo musieli nas omijać...
      później na górce było ok bo to miałam szybko opanowane...
      generalnie byłam tak zdenerwowana zła postawą instruktora, który zamiast uczyć
      to mnie opieprz*ł w każdej możliwej sytuacji, ze chciałam po 20 minutach
      wysiąść, trzasnąć drzwiami i iść do domu :(
      poprosiłam pana o jazdę na plac i ćwiczenie łuku.. i dzięki bogu się zgodził
      1,5 godziny ćwiczyłam łuk... ale wolałam to, niż jazdę po mieście z takim gburem
      oczywiście zadzwoniłam do szefa OSK że z tym panem nigdy więcej jeździć nie będę

      nie mówię że mój stały instruktor mnie nie opieprzał, ale robił to zupełnie
      inaczej, tłumaczył co zrobiłam, co powinnam zrobić, a nie zrównywał człowieka z
      poziomem gleby że strach było ruszyć dalej... no i "mój" z jazdy na jazdę
      rozbudzał chęć jeżdżenia, po 2 godzinach na mieście żal było wysiadać tyle się
      nauczyłam... ehhh :)
      • Gość: freddy Re: Co was denerwuje w instruktorach ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 15:36
        Moj instruktor tez mnie nieraz denerwuje po prostu gada za duzo, jak zacznie za przeproszeniem pieprzyc to czesto mnie to irytuje. Od kolegow slyszalem, ze np. ich instruktor przy jezdzie na luku mowi: jak ty do kur** nedzy jezdzisz?! Albo sprzeglo kur** sprzeglo! Instruktor musi byc wymagajacy, moj o sobie mowi ze jest bardziej wymagajacy niz egzaminator i nieraz jak sie wpadnie wir pytan typu komu ustepujemy, jaki znak, to mozna sie pogubic. Wszak to raczej zaleta.
    • sweet_nice Re: Co was denerwuje w instruktorach ? 15.05.06, 17:26
      ja mialam na jednych zajeciach takiego co nosi podkoszulek (podkoszulke nie
      wiem jak sie mowi) bez rekawow i capi :)))) bo wiadomo jak sie caly dzien
      jezdzi a na dodatek sie jest grubym :)w ogole byl nieciekawy dlatego po
      pierwszej jedzie mu podziekowalam.
    • Gość: ja Re: Co was denerwuje w instruktorach ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 19:21
      Podziwiam dziewczyny, które nie bały się powiedziec instruktorowi tego co myślą
      o nim!
      Mnie głównie wkurzało to,że w 30 stopniowym upale,gdy siedzisz w gorącym
      samochodzie cała mokra mój instruktor zapalał papierosa-niezła wędzarnia byla.
      Tak pozatym to ciągle się spóźniał i miał ważne sprawy do załatwienia w czasie
      moich godz jazd.
    • Gość: ja Re: Co was denerwuje w instruktorach ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 23:19
      Mi trafił się instruktor z dużym poczuciem humoru i zdolnością przekazywania
      wiedzy. Owszem czasem krzyknie i opieprzy, ale należy mi sie zazwyczaj. Ja też
      czasem mówię instruktorowi o tym co mi się nie podoba (w myśl zasadu - klient
      ma zawsze rację!) Subtelnie ale drukowanymi literami;P zwracam uwagę kiedy
      instruktor zamiast pomagać mi na skrzyżowaniu, którego się boję bawi się
      komórką. Ale ogólnie to cieszę się ze mogę uczyć się od takiego miłego, dość
      cierpliwego (ja czasem sama do siebie nie mam już siły a on mnie pociesza) i
      tylko czasami marudnego...
      Swoją drogą pozdrawiam mojego pana instruktora i życzę sobie i jemu szerokiej
      drogi.
      • pontus_euxinus Re: Co was denerwuje w instruktorach ? 16.05.06, 23:24
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > Mi trafił się instruktor z dużym poczuciem humoru i zdolnością przekazywania
        > wiedzy. Owszem czasem krzyknie i opieprzy, ale należy mi sie zazwyczaj.

        hmmm...:)
    • Gość: cd Re: Co was denerwuje w instruktorach ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.06, 16:04
      Mój instruktor był tragiczny. Miły jak wszystko ok, ale coś nie tak i bardzo
      chamski. Żałuję że nie zmieniłam instruktora. Przed jazdą trzesłam się ze
      strachu a po niej lepiej nie mówić
      • Gość: Lenka Re: Co was denerwuje w instruktorach ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 11:22
        ja trafiłam całkiem przypadkiem na najfajniejszego instruktora pod słońcem ;)
        można było z nim pogadać i pośmiać się i nie zamęczał mnie swoimi prywatnymi
        sprawami. Rzeczowo i jasno tłumaczył mi o co chodzi jak coś zrobiłam zle.
        Podczymywał na duchu i mówił ze nie jestem ostatnią sierotą jak nic mi nie
        wychodziło na placu (stare zasady). Nie jęczał jak śpiewałam głośniej niż radio
        w aucie - a śpiewać nie potrafię więc dla jego uszu to było nie lada przeżycie;)
        Nie sapał, że mu auto niszczę i psuję jak zaliczałam wszystkie dziury na drodze
        na początku lub szarpałam przy ruszaniu. Jak trzeba było to mnie odwiózł do domu
        i przyjechał po mnie. Jak musiałam na niego chwilę poczekać to zawsze dzwonił i
        przepraszał że się spózni i pózniej o tyle przedłużał mi czas jazdy. Prawie
        nigdy nie zdażyło mu się załatwiać swoich prwatnych spraw podczas moich jazd a
        jak zdażyło się to słownie 2 razy to zawsze pytał czy nie będę miała nic
        przeciwko jak podjedziemy gdzieś tam. Życzę wszystkim takiego instruktora
        jakiego ja miałam.
        • juliam1 Re: Co was denerwuje w instruktorach ? 18.05.06, 11:34
          taraz mam takiego samego :)!
          • Gość: robak Re: Co was denerwuje w instruktorach ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 13:07
            ja tez mialam super instruktora. mozna bylo pogadac, posmiac sie, a nauczyc tez
            potrafil bardzo dobrze, super wszystko tlumaczyl, a jak cos tam zle zrobilam (
            po raz kolejny, mimo jego tlumaczen) to troche podnosil glos, ale na mnie to
            dzialalo i od razu robilam wszystko dobrze. zawsze po mnie przyjezdzal i
            odwozil, nigdy nie zalatwial swoich prywatnych spraw w czasie jazd. zycze
            wszystkim takiego instruktora :)
            • ania-gda Re: Co was denerwuje w instruktorach ? 18.05.06, 22:32
              Moim instruktorem był pan w średnim wieku, bardzo w porządku.Widział że bardzo
              się stresuję i robił wszystko żeby temu zapobiec.Bywało czasem że się
              zagadaliśmy a ja nawet nie spostrzegłam że to już koniec 2 godz lekcji.Pozatym
              bardzo dobrze przekazywał mi wiedzę, był cierpliwy i wyrozumiały(potrafił mi
              sto razy tłumaczyć tę samą rzecz- taka odporna na wiedzą byłam), dzięki niemu
              zdałam za pierwszym razem.Jednego czego żałuję to tego że już razem nie
              pojeździmy.Jeszcze raz dziękuję panu Romanowi z Vetry w Gdańsku.
Pełna wersja