tromysza
17.01.06, 11:27
wsiąść za kierownicę. To znaczy bardzo chcę i na pewno to zrobię, ale kurczę
szok będzie. Jak Wy jeździliście na początku? Tylko z kimś? Czy od razu sami?
Najbardziej chyba się boję parkować. Od tygodnia sobie teoretyzuje i
tłumaczę: no na miłość boską, przecież zdałam, dam radę. Ale i tak się boję.
A najbardziej się boję- hehehe- krzyczącego obok ukochanego: co Ty
wyprawiasz?! I tego, że stuknę nasz nowy samochód- na parkingu czy gdzieś.
Macie jakieś dobre rady na początek?