Tak mi smutno...

10.02.06, 13:16
Mam już 30 godzunę jazdy za sobą... Przed egzaminem na pewno jeszcze wykupię
sobie ze 2 godzinki, ale to nie będzie już to samo... Było naprawdę fajnie.
    • Gość: kaśka Re: Tak mi smutno... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.06, 16:16
      heh, ja mam ze 20 wyjeżdżone i już czuję nieuchronnie zbliżający się koniec ;)
      chociaż pewnie będę musiała sporo dodatkowych wykupić.
      • Gość: rami Re: Tak mi smutno... IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 10.02.06, 17:13
        A ja dziś skończyłam swoje 30 godz.i też będę dokupywać. Mam za sobą dziś
        wewnętrzny, który udało się zdać za pierwszym razem! Tak się cieszę!
    • ewa_wroclaw Re: Tak mi smutno... 10.02.06, 22:53
      Smutno Ci bo koniec przygody z kursem (czyli jezdzeniem) czy moze chodzi o
      instruktora? Przez 30 godzin latwo przywiązać się do czlowieka, który Cie uczy,
      dba o Twoje dobre samopoczucie w autku, jest miły i ma poczucie humoru. Coż...
      problemem wielu dziewczyn jest, że po kilku godzinach jazd tracą dystans do
      osoby instruktora i zaczyna im się wydawać, że jemu na nich zależy w takim czy
      innym sensie... Pozdrawiam i ... nie smuć się! :)
      • kundziorek Re: Tak mi smutno... 11.02.06, 22:44
        eh, wiem coś o tym... ja mam od 2,5 miesiąca prawo jazdy a w dalszym ciągu mam
        kontakt z instruktorem i czasami trochę mi go brakuje;) ale teraz jakbym z nim
        wsiadła do Corsy to rozniosłabym ten malutki samochodzik;)
        • charlotta_lotta Re: Tak mi smutno... 11.02.06, 23:19
          kundziorek w jakim sensie rozniosla :D? :)))

          ja tez wiem dziewczyny co czujecie - tez przez to przechodzilam;-)

          ale juz.. jest ok ;] przejdzie!
          • ewa_wroclaw Re: Tak mi smutno... 11.02.06, 23:24
            Ja mam prawko od ok. 3miesiecy. Chcialabym utrzymywać jakikolwiek kontakt z
            instruktorem, ale w moim przypadku to nie ma raczej sensu, bo zawsze jest tak,
            że jeśli ja pierwsza nie wysle smsa czy nie zadzwonie, to on sam nie
            skontaktuje się ze mną w żaden sposób. Zresztą taka znajomość prędzej czy
            później urze śmiercią naturalną, chyba że obu stronom zależy na jej
            podtrzymywaniu :)
      • kade82 Re: Tak mi smutno... 12.02.06, 19:20
        Nie, nie! Nie chodzi o instruktora, tylko o jeżdżenie samochodem samo w sobie.
        Po prostu bardzo mi sie to spodobalo, a nie wiem kiedy będę miała okazję sobie
        znów pojeździć. Instruktor był miły, ale bez szaleństw; nie wywiązała się na
        pewno między nami jakaś szczególna więź. Trochę uśmiechnęłam się pod nosem
        czytając o Twoich wątpliwościach, bo wydawało mi się do tej pory, że historie o
        romansach w L-kach były preparowane na potrzeby 'różowych' pisemek:)
    • Gość: Malina Re: Tak mi smutno... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 19:12
      Ja też tęsknie za kursem, to chyba była najciekawsza i najfajniejsza szkola w
      moim zyciu.
      A instruktor, hmmm.
      Konrad fajny jest :)
      Co prawda kontaktu z nim nie mam zadnego, bo wykasowałam jego nr w dzien zdania
      egzaminu (podziekowalam osobiscie), ale bardzo czesto widuje go na ulicach
      mojego miasta (bo to male miasto) i zawsze sie sympatycznie usmiechnie, tak jak
      to robil na kursie.
      Bylo i sie skonczyło, normalka.
      Co prawda prawko juz mam, ale czasem mam chec wykupic sobie ze 2h z Konradem :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja