Gość: Ząb Trzonowy
IP: *.76.classcom.pl
15.03.06, 23:01
Według mnie zupełnie pozbawiony sensu jest wymóg, że samochód nie może
zatrzymać się, podczas jazdy po łuku. Zastanawiam się, co za kretyn to
wymyslił: przecież i tak cofa się z szybkością bliską zero, więc co to
zmienia? Co w praktyce ta "umiejętność" (mam na myśli jazdę ciągłą na łuku,
bez zatrzymania) ma udowodnić?
Drugi nonsens to dla mnie oblewanie ludzi za startowanie na ręcznym. Bardziej
jest to problem właściciela pojazdu, który sobie psuje auto, niż
bezpieczeństwa ruchu (ileż można przejechać nie zauważywszy, że się nie
zwolniło ręcznego?)