Czy kurs to była przyjemność ?

IP: 62.233.177.* 16.03.06, 23:04
Jak masz dobre wspomnienia po kursie to napisz
    • Gość: BruxaPequena Re: Czy kurs to była przyjemność ? IP: *.tvtom.pl 17.03.06, 01:20
      Ja mam b. dobre wspomnienia po kursie ( w sumie mialam chyba z 40 h jazd, duzo
      dodatkowych bo mam zamiar zdac za 1 razem ) Teraz mi tak dziwnie bedzie czegos
      brakowalo ...

      1 egzam 20.03 8:30 D.G.
    • piescywil Re: Czy kurs to była przyjemność ? 17.03.06, 03:03
      Ja mam bardzo dobre wspomnienia. Instruktor byl swietnym fachowcem; czlowiek o
      wysokiej kulturze osobistej, opanowany, potrafiacy dokladnie wszstko wyjasnic.
      Zdalem za pierwszym razem bez zadnych nerwow i dziwwnych historii.
      W Gorzowie chyba jedyna taka szkola. Polecam Ogniwo
    • tullia.blair Re: Czy kurs to była przyjemność ? 17.03.06, 08:06
      A czy osoby, którym kurs nie sprawił przyjemności też mogą się wpisać? :-))

      Bo ja przyznam szczerze, że na swoim kursie się męczyłam... Myślałam tylko o
      tym, żeby jak najszybciej go skończyć, zdać egzamin i zacząć sama jeździć. Z
      ulgą odhaczałam każdą "zaliczoną" godzinę. Nie wiem, z czego to wynikało...

      Obowiązkowe 30 godzin niedawno wyjeździłam, teraz mam zamiar dokupić jeszcze
      kilka przed egzaminem, ale już u innego instruktora.

      Pozdrowienia dla wszystkich obecnych i przyszłych kierowców! :-))
      Tullia
      • bacha1979 Re: Czy kurs to była przyjemność ? 17.03.06, 09:01
        tullia.blair napisała:

        > A czy osoby, którym kurs nie sprawił przyjemności też mogą się wpisać? :-))
        >
        > Bo ja przyznam szczerze, że na swoim kursie się męczyłam... Myślałam tylko o
        > tym, żeby jak najszybciej go skończyć, zdać egzamin i zacząć sama jeździć. Z
        > ulgą odhaczałam każdą "zaliczoną" godzinę. Nie wiem, z czego to wynikało...
        >
        > Obowiązkowe 30 godzin niedawno wyjeździłam, teraz mam zamiar dokupić jeszcze
        > kilka przed egzaminem, ale już u innego instruktora.
        >
        > Pozdrowienia dla wszystkich obecnych i przyszłych kierowców! :-))
        > Tullia



        Miałam tak samo.
        Nie mogłam sie doczekać konaca, mimo, ze instruktor był bardzo OK.
    • Gość: Lenka Re: Czy kurs to była przyjemność ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 10:56
      dla mnie kurs to była przyjemność.
      Mogłam sobie w końcu legalnie pojezdzić. Miałam świetnego instruktora - także na
      każdą jazdę czekałam z niecierpliwością. Czasami miałam gorsze dni kiedy nic mi
      nie wychodziło tak jakbym chciała i miałam wrażenie że jestem niewyuczalna - ale
      z czasem się nauczyłam i jazda samochodem to była tylko czysta przyjemność w
      miłym towarzystwie.
      Na egzaminie też nie miałam większych problemów - nastawiłam się że zdam za 1
      razem i tak było. Teraz z chęcią pochodziłabym jeszcze na kurs - szkoda tylko że
      to taka droga przyjemnośc....
    • spin_spin_sugar TAK tak tak :) 17.03.06, 11:25
      ...ale nie chcę mi się już pisać po raz setny hehehe:) (to było 2 lata temu)
      miłe wspomnienia pozostaną:) co więcej od samego początku poczułam w sobie
      wielką satysfakcję, że nauczyłam się prowadzić auto i że prowadzenie auta daje
      mi wiele przyjemności (od samego początku jak tylko wsiadłam to mnie olśniło:D
      mniam)
      pzdr;)
    • Gość: kaśka Re: Czy kurs to była przyjemność ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 13:51
      dla mnie kurs był przyjemnością, po pierwsze dlatego, że lubię jeździć, po
      drugie, miałam b. fajnych instruktorów. męczyłam się tylko na placu, bo mi nie
      wychodził. była może z jedna godzina, kiedy się denerwowałam, bo miałam po
      prostu zły dzień i nic mi nie wychodziło.
    • Gość: opertor13 Re: Czy kurs to była przyjemność ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.06, 14:54
      Mój instruktor był po prostu zajefajny!!!:)W czwartek mam egzamin i na pewno
      będzi mi go brakować:(Teraz,kiedy spotykamy sie tylko 2 godz w tygodniu,to już
      za nim tesknię.Jak nie zdam to będzie jeden plus-znowu go zobaczę!!!Cierpliwy,ma
      poczucie humoru,nie krzyczy,chyba ze go juz na prawdę wkurzyłam,ale nawet nie
      podnosił głosu tylko trochę zmieniał ton.Na prawdę-świetny facet:D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja