Zdałam 4 miesiące temu, boję się teraz jeżdzić...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 16:02
Zdałam prawko 4 miesiące temu, a od dzisiaj moge jezdzić swoim autem...Nie
siedzialam za kierownicą całe 4 miesiące... Gdy dzisiaj wsiadłam do mojego
samochodu... :/ to bylo straszne, ja nie umiem jezdzic!!!
Straciłam zupełnie pewność siebie na drodze, zapominam o znakach, migaczach...
No i to uczucie ze nie ma kolo mnie instruktora.... ;(

Czy wy tez tak mieliście? Po jakim czasie zacznę jezdzic normalnie? Czy macie
jakieś rady aby przestać sie bać?
    • Gość: buła Re: Zdałam 4 miesiące temu, boję się teraz jeżdzi IP: 217.96.49.* 17.03.06, 16:26
      proponuje abys sobie wykupila jakies godziny doszkalajace
    • Gość: drzewko Re: Zdałam 4 miesiące temu, boję się teraz jeżdzi IP: *.chomiczowka.waw.pl 17.03.06, 19:25
      Proponuję pojeździć z kimś doświadczonym. Najlepiej w nocy gdy ruch mniejszy. Potem już zaskoczysz.
    • mike68 Re: moja żona w grudniu i ma to samo 17.03.06, 22:08
      jechałe raz po trasie , niedawno ze mną i musiałem jej biegi zmieniać
      taka była spięta - to była jaj pierwsza jazda po odebraniu prawka
      Ja nie wiem jak to będzie od wiosny , ma własne auto a nie chciał bym
      żeby stało
      • tanczykiewiczowna Re: moja żona w grudniu i ma to samo 19.03.06, 10:53
        tego się nie zapomina, to jak z jazdą na rowerze... :( widac kiepski instruktor
        (który nie przygotował Cię do "zadań specjalnych" ;) ), albo strach cię
        paralizuje... niewiedza napewno nie, bo zdałas. Popros kumpla by ci pokazal
        gdzie co jest i jazda... to naprawdę łatwe ;)
        • Gość: kasia 23 Re: moja żona w grudniu i ma to samo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.06, 11:31
          hej nie martw sie 90% osob ma takie uczucie musisz poprostu jezdzic i jeszcze
          raz jezdzic wykup sobie 5 godz u instruktora naklej zielony listek aby na
          drodze wiedzieli ze nie czujesz sie pewnie z akierownica i jazda wiesz ze im
          wiecej bedziesz jezdzila tym bardziej pewnie bedziesz sie za kierownica czyc
          praktyka i jeszcze raz praktyka ja czekam teraz na prawo jazdy 2 tydzien jak
          nie mialam prawka jezdzilam 4 lata auem, zawodowo na gokartach 3 lata w
          zawodach i wyobraz sobie ze czekajac na to prawko nie weszlam ani raz do mojego
          autka ktore czeka niewiem ten glupi papierek mnie stresuje :)
          • mike68 Re: moja żona w grudniu i ma to samo 22.03.06, 21:25
            dzieki , przekaze żonie - ja jestem zawodowcem i przymiarkę
            robię do startu moim bolidem na 1/4 mili :))
    • Gość: Maja* Re: Zdałam 4 miesiące temu, boję się teraz jeżdzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 13:03
      Dzięki za wasze rady.... to pocieszające że nie tylko ja mam takie opory.

      Jezdzę codziennie po ok. pol godziny, ale zawsze z osoba juz doświadczoną
      obok... samiutenka w aucie jeszcze nie siedzialam... :(
      Mam problemy z parkowaniem. Np na parkingu przy M1 nie umiem podjechac i prosto
      stanac...mysialabym zaczac wyobrazac sobie slupki z placu manewrowego, ustawic
      w dol lusterka... a przeciez normalny kierowca podjezdza i parkuje! Tego na
      prawku mnie nie nauczono. I tak samo wyjazd tylem z zaparkowanego miejsca
      patrzac w tylkną szybą - to dla mnie tez nowosc!
      Mam naklejony listek...

      A mam pytanie - jak wchodzicie w zakret to zrzucacie na luz,a po zakrecie bieg,
      czy juz przed zakretem wrzucacie sobie odpowiedni bieg?
      • mike68 Re: Maja* 22.03.06, 21:28
        nie masz jeszcze doswiadczenia to zmień sobie bieg
        przed zakrętem tak żeby wyjść z niego już na niższym biegu.
        Nabierzesz wprawy to bedziesz zmieniać w trakcie zakretu
      • Gość: kasia23 Re: Zdałam 4 miesiące temu, boję się teraz jeżdzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 08:42
        zawsze przed zakretem zredukuj nigdy nie dawaj na luz wczasie zakretu
        • Gość: drzewko Re: Zdałam 4 miesiące temu, boję się teraz jeżdzi IP: *.chomiczowka.waw.pl 24.03.06, 17:44
          zgadzam sie z przedmówcą . w zakręt nigdy na luzie, gdyż w przypadku poślizgu będziesz miała napęd żeby ewentualnie samochód wyciągnąć. Aha na zakręcie także nie hamujemy- właśnie to może doprowadzić do poślizgu. Lepiej zmiejszyć przedkośc przed zakrętem.

          Pamiętam kiedyś w maju musiałem pojechać samemu na drugi koniec wawy. Jakoś dojechałem. z samochodu wyszedłem mokry, ale później już jakos szło. Powodzenia
    • Gość: kaja Re: Zdałam 4 miesiące temu, boję się teraz jeżdzi IP: *.minimizeit.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 13:48
      ja mialam wrazenie ze instruktor jezdzac ze mna po miescie troszke mnie
      oszukuje i sam kieruje pedalami sprzegla i hamulca, hee watpliwosci przeszly
      gdy wsiadlam do samochodu chlopaka, umiem jezdzic:) a co do zakretu to gdy juz
      jestem blisko redukuje do 2 i jadac wlasciwie bez gazu skrecam a po skrecie
      dodaje gau:) nie moglam tego pojac ale w koncu zalapalam, to nie jest az takie
      straszne:)
    • ecikp Re: Zdałam 4 miesiące temu, boję się teraz jeżdzi 23.03.06, 08:21
      Przede wszystkim - nie stresuj się. W któryś weekend wsiądź sama do samochodu i
      powolutku pojeździj. Ulice są wtedy nieco wyludnione, więc nie będziesz się
      stresowała ruchem. Ja zdałam w grudniu, od 6-go stycznia sama jeżdżę.
      Pierwszwego razu z mężem - myślałam, że padnę a juz następnego dnia sama
      jechałam. i teraz już jest OK. Ćwiczenie :D czynie mistrza ...
      • ninaspi Re: Zdałam 4 miesiące temu, boję się teraz jeżdzi 23.03.06, 10:26
        Maja kazdy po zrobieniu prawa jazdy przez pewien czas czuje się niepewnie za
        kierownicą.
        Musisz jeździć bo lepeij nie bedzie tylko gorzej jeśli się nie przełamiesz.....
    • b_fanka Re: Zdałam 4 miesiące temu, boję się teraz jeżdzi 23.03.06, 15:17
      Musisz zacząć jeździć sama - nie ma innego sposobu. Proponuje metodę małych
      kroków, sama tak się uczyłam (po 8-letniej przerwie między zdaniem egzaminu a
      kupieniem samochodu). Na początek opracuj sobie prostą trasę bez skrętów w
      lewo, rond, wyjazdów z drogi podporzadkowanej w główną i innych stresujących
      elementów - ćwicz najpierw w godzinach małego ruchu, potem w szczycie. Na
      parkingu przed supermarketem nie szukaj miejsca jak najbliżej wejścia, tylko
      ustawiaj się tam, gdzie dużo miejsca i z góry planuj sposób wyjazdu. Jeśli nie
      uda Ci się dobrze zaparkować od razu, spokojnie poprawiaj się do skutku - to
      nie egzamin, masz stanąć tak, żebyś sama mogła wysiąść i nie zablokowała
      innych. W miarę nabierania wprawy staraj się jeżdzić różnymi trasami, ale
      zawsze zaplanuj sobie np. z mapą, gdzie będziesz skręcać, gdzie zmienić pas, na
      co uważać na poszczególnych skrzyżowaniach itp. A przede wszystkim musisz
      jeździć często, najlepiej codziennie - raz na tydzień niewiele da.
      Pamiętam, że przez pierwszy miesiąc samodzielnych jazd miałam ścisk żołądka
      przed każdym wyjazdem, a dopiero po ok. roku poczułam, że naprawdę samochód
      mnie słucha i nie muszę juz myśleć o naciskaniu pedałów, tylko robię to
      automatycznie. Tak że to może trochę potrwać - cierpliwości.
    • Gość: agula miałam podobnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 13:10
      w 1995 dostałam "papierek" i ... kierowcę.
      W 2004 r. wsiadłam za kółko - pojęcia nie macie co czułam !!!
      Dwa dni z mężem na obeznanie z autkiem i trasą, a potem sama.
      Dałam radę, z każdym dniem wydawało mi się że jestem coraz lepsza, po miesiącu
      stwierdziłam że "miszczu" ze mnie :-)
      Po kolejnych 2 miesiącach miałam stłuczkę (moja wina, nie zauważyłam samochodu).
      Potem dłuuuuugo dłuuuuugo nie prowadziłam samochodu.
      Raz we wrześniu 2005 i drugi raz w listopadzie 2005 - za każdym razem widziałam
      swoje błędy - moim zdaniem coraz poważniejsze. I to tyle.

      Wczoraj dowiedziałam się, że we wtorek mój mąż znowu wyjeżdża i znowu się uczę
      jeździć ...

Pełna wersja