Beznadziejne prawko w Warszawie

20.03.06, 20:20
ja uwazam, ze na ten chlam w wordach powinni wreszcie naslac NIK. I inne
sluzby kontrolne. Zamiast zmniejszac ilosc wordow, powinni je zwiekszac
(konkurencja nikomu jeszcze nie zaszkodzila)...nie dziwia was dane nt.
zdawalnosci? czy wasi rodzice kupowali 20 dodatkowych godzin aby zdac? Bylam
w wielu krajach, ale takiego cwaniactwa egzaminacyjnego jak u nas jeszcze nie
ma-trudniej o prawo jazdy niz o mature. mam wielka chec zrobic raban i niech
pozwalniaja tych darmozjadow!

I co wy na to?
    • Gość: BruxaPequena Re: Beznadziejne prawko w Warszawie IP: *.tvtom.pl 20.03.06, 23:50
      Hej hej chyba sie troszku zagalopowalas. Nasi rodzice moze i nie kupowali po 20
      dodatkowych godzin ale i wymagania te 15 lat temu byly smieszne w porownaniu z
      dniem dzisiejszym. Opowiadasz o cwaniactwie egzaminacyjnym a ja na to ze jak
      ktos potrafi jezdzic to zda i tyle! PRAWO JAZDY TO NIE JEST ,,RZACZ,, KTORA SIE
      NALEZY!!!Co do innych krajow ja sie zabralam za robienie prawa jazdy we Francji
      i poprzestalam na teorii gdyz zdanie jej jest tak cholernie trudne ze brak slow
      ( 40 pyt nieznanych wczesniej 30 sec na odpowiedz na kazde pyt, nie mozna wrocic
      i skorygowac, dopuszcza sie 5 bledow).
      • Gość: adi Re: Beznadziejne prawko w Warszawie IP: *.asta-net.com.pl 21.03.06, 16:31
        "Opowiadasz o cwaniactwie egzaminacyjnym a ja na to ze jak
        ktos potrafi jezdzic to zda i tyle!" Hehe....no to masz typowo książkową teorię.
        Praktyka jest całkiem inna. Nie wiem czy zdawałaś w Polsce na nowych zasadach.
        Bo to nie mieści się w głowie to co wyprawiają egzaminatorzy. Ja zdałem teorię i
        plac bezbłędnie. Na mieście też szło mi dobrze. Nie stworzyłem żadnego
        zagrożenia, a gościu uwalił mnie, bo niepotrzebnie 2 razy przepuściłem pieszych
        na przejściu!! Oni mają swoje normy. Przecież jak coś przynosi niezłe dochody to
        się tego nie zmienia!! I żaden NIK tu nie pomoże, bo w Polsce wszędzie są układy!
    • Gość: J Re: Beznadziejne prawko w Warszawie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.03.06, 08:15
      ja uwazam, ze prawo jazdy, to jest rzecz ktora sie nalezy! jest to rezecz, jak
      karta rowerowa, jaki odsetek spoleczenstwa nie umie jezdzic na rowerze?
      Kryteria egzaminu praktycznego sa tak dalekie od obiektywnosci, ze sluzby
      kontrolne mialy by duuuuzo do roboty. U nas w Polsce uznano, ze 'tak musi byc',
      i nikt sie nie oburza, i to duzy blad samych poszkodowanych!!
      • Gość: wawa driver Re: Beznadziejne prawko w Warszawie IP: 194.181.197.* 21.03.06, 08:37
        Gość portalu: J napisał(a):
        > ja uwazam, ze prawo jazdy, to jest rzecz ktora sie nalezy! jest to rezecz,
        jak
        > karta rowerowa, jaki odsetek spoleczenstwa nie umie jezdzic na rowerze?

        A kto ze spłeczeństwa ma kartę rowerową ??????
        Umieć jeździć (we własnym mniemaniu umieć) nie znaczy mieć do tego papierek i
        zdany jakis stosowny egzamin !!
      • swinka_morska Re: Beznadziejne prawko w Warszawie 21.03.06, 11:52
        Gość portalu: J napisał(a):

        > ja uwazam, ze prawo jazdy, to jest rzecz ktora sie nalezy! jest to rezecz,
        jak
        > karta rowerowa, jaki odsetek spoleczenstwa nie umie jezdzic na rowerze?

        a ja uwazam, ze jednak samochod to maszyna do zabijania, i jednk sam proces
        szkolenia powinni zaostrzyc (chociazby te obowiazkowe testy psychologiczne),
        pozatym powiedz mi jakabylaby roznica dla ciebie, gdy cie potraci na przyklad
        pijany rowerzysta i pijany kierowca? w pierwszym przypadku co najwyzej sie
        przewrocisz, a w drugim to beda cie zeskrobywac z asfaltu...
        a jakby karta rowerowa tez byla obowiazkowa, zeby moc jezdzic rowerem po ulicy
        (tak, nie po sciezkach rowerowych, ale po ulicy), to by tez nie bylo tylu
        potracen rowerzystow, ktorzy bardzo czesto sami wymuszaja pierwszenstwo jadac
        srodkiem pasa i inne takie...
    • Gość: Ząb Trzonowy Popieram w 100% co piszesz!!! IP: *.76.classcom.pl 21.03.06, 14:12
      Krew mnie zalewa, kiedy słyszę farmazony, że egzaminy powinny być takie jakie są
      (albo i surowsze-sic!), bo to poprawia bezpieczeństwo na drogach. Sr... w banię.
      Rozumując w ten sposób, w USA, gdzie jeździ 140 mln samochodów, powinni
      rozstrzeliwać za niezdany egzamin.
      • swinka_morska Re: Popieram w 100% co piszesz!!! 21.03.06, 14:15
        > Rozumując w ten sposób, w USA, gdzie jeździ 140 mln samochodów, powinni
        > rozstrzeliwać za niezdany egzamin.

        niestety w USA sa inne (chociazby duzo szersze) drogi i inna kultura
        kierowcow...
        • misiania Re: Popieram w 100% co piszesz!!! 21.03.06, 14:18
          no i maluszków tam mało po drogach jeździ... jak również innych, równie
          bezpiecznych pojazdów...
      • Gość: Ząb Trzonowy Zrobiłem błąd IP: *.76.classcom.pl 21.03.06, 14:18
        Włąśnie znalazłem w Wikipedii: w USA jeździ 220 mln samochodów, a nie 140.
        (en.wikipedia.org/wiki/Automobile)
        • swinka_morska Re: Zrobiłem błąd 21.03.06, 14:42
          to poszukaj jeszcze ile jest zarejestrowanych pojazdow w polsce - oki? potem
          sobie zrobimy male porownanie pod kazdym wzgledem...
          • Gość: j Re: Zrobiłem błąd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 16:37
            zaostrzenie examinow nic nie daje...mechanizm jest odwrotny: po 3cim zdanym
            examinie delikwent czuje sie 'panem szosy', i stad tak duzy odsetek wypadkow
            wsrod mlodych

            a tak w ogole przy okazji kursu, okazalo sie, ze jadac 50 (tak jak nalezy),
            zostaje mijana PRZEZ WSZYSTKICH, jadacych od 70 w gore.

            Ostra reakcja policji na cos takiego-zabranie prawka, powstrzymala by krolow
            szos, gdyby wiedzieli, ze musza utrzymywac odtad autko wziete na kredyt za
            ktore musza placic, a nie moga jezdzic hehe. Represyjnosc policji, a nie
            samowolka egzaminatorow!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja