Gość: kierowca ponownie
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.03.06, 19:36
zdalam za pierwszym razem w Krakowie:)
wypocilam się na luku- do tej pory mi sie śni...
pojechalam w lewo z koszykarskiej na grzgórzki i kaziemiesz.
jej w życiu nie bylam na tych uliczkach na kazimierzu, bylam przerażona.
dlatego też tym bardziej jestem z siebie dumna ,że za 1 razem.
a straszyli, straszyli Mordem...
mialam egzaminatora takiego niskiego ,starszego w okularach.
hmmm wygladal na gbura , nie odezwal sie. dopiero na końcu powiedzial , że
wynik pozytywny i zrobil się calkiem mily:)
teraz tylko oczekiwanie . czemu tak dlugo?
pozdrawiam i nie strasujcie się!
na luku tak mi się trzesla noga, że nie moglam wcisnąć sprzęgla...