lumaa
28.03.06, 19:39
pierwsze podejście było na starych zasadach, a drugie na nowych i udało się.
zrobiłam parę błędów,np. to, że zbyt mało się rozejrzałam na boki i do tyłu,
a to że za blisko za kimś stałam, raz trochę ze zbyt dużą prędkością
zaparkowałam ;-).i coś tam jeszcze-nie pamiętam. Ogólnie egzaminator był
bardzo wyrozumiały i cierpliwy, komentował spokojnie powyższe błędy.
z egzaminatorem trzeba prowadzić rozmowę i być pewnym tego co się zrobiło i
dlaczego tak , a nie inaczej,żeby wiedział że kontroluje sytuację, i nawet
jak cos zrobię źle, to widzę swoje błędy i je komentujemy na bieżąco.
super uczucie. głównie to ulga, że koniec tych męczarni, nerwówek, stresów i
wydawania kasy.uff.
życzę powodzenia innym.