tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!????

05.04.06, 09:03
w poniedzilaek odebralam moje 1 prawko
wczoraj odebralam moj 1 samochod
i co tragedia jestem zalamana
myslalam ze rzeczy typu wspomaganie to jakis bajer niegdy nie jechalam
samochodem bez
to jest straszne jest tak ciezko ze az mi se juz nie hcce jezdzic po tym
razie czuje sie jkabym zaczynala i nic nie umiala
    • Gość: bernard Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 09:08
      NIe martw się, przyzwyczaisz się, wzmocnisz ręce i nawet nie będziesz wiedziała
      kiedy. To naprawdę normalne. A jeśli kiedyś kupisz nowe autko, będziesz
      wniebowzięta tym, jak łatwo się prowadzi.
      Po prostu jeździj, jeździj i ciesz się!!!:)
      • Gość: K-KATE Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? IP: *.crowley.pl 05.04.06, 09:30
        taka mam nadzieje
        tak mi mowia dobrzy ludzie jak i ty
        ale fakt faktem zdolowalam sie
        • Gość: bernard Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 09:45
          To naprawdę kwestia paru dni. Moja żona kupiła sobie (po zdobytym na corsie
          prawie jazdy) starą skodę. Prawy łokieć bolał ją przez paręnaście dni - nie
          dość, że brak wspomagania, to jeszcze skrzynia biegów, do której musiała się
          wychylać do przodu (ma biedaczka długie nogi, a kierownica w skodzie nie ma
          regulowanej wysokości, więc jeździ mocno odsunięta do tyłu, żeby kolana nie
          wchodziły jej w światło szyby;)). Ale teraz muszę ją z tej skody siłą wyciągać.
          Ciągle by tylko jeździła i jeździła. Na mój samochód nawet nie chce patrzeć,
          mówi, że wspomaganie jest dla dzieci i starców (a starzec to ja).
          To kwestia treningu i przyzwyczajenia. A masz ABS? To jednak bardzo przydatny
          bajer.
          • Gość: K-KATE Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? IP: *.crowley.pl 05.04.06, 10:13
            no no same dobre slowa slysze moze jednak uwierze ze nie bedzie najgorzej
            nie nie mam tez absu w ogole zadnych bajerow typu elektryczne szyby czy
            centralny zamek
            ale coz za cos za moja kase kupilam auto ktore jezdzilo 1,5 roku i o to mi
            chodzilo
            fakt tez mam klopot z dlugimi nogami
            w ogole to kupilam punto III i kiedys jezdzilam punto ale mialo regulowana
            kierownice a to nie
            takze juz widze ze bedzie klopot z kolanami
            ale poza tym autko super
            • Gość: bernard Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 10:36
              Hm, widzę, że Twoje auto ma trochę więcej wad, niż brak wspomagania. Nie wiem,
              ile zapłaciłaś i gdzie kupiłaś auto (u dealera, u prywatnego człowieka),
              chociaż może to nie ma znaczenia.
              Możesz zrobić tak:
              1) odstąpić od transakcji i następne auto kupić biorąc pod uwagę Twoje
              wymagania (regulację kolumny, ABS - niezwykle przydatna rzecz, wspomaganie).
              Możesz też sprzedać auto dalej, a na pytanie nowego nabywcy, czemu tak szybko
              zbywasz auto, mówisz, że dostałaś od męża/ojca, wygrałaś na loterii lepszy
              model i musisz jeden samochód sprzedać;
              2) polubić swój nowy samochód, ujeżdżać go bezwstydnie i bezlitośnie, uczyć się
              go obsługiwać, zażywać swobody i niezależności (niedzielne wypady do
              Kazimierza /Sulejowa /Karpacza)

              W końcu to Twój pierwszy samochód, a nie ostatni. W końcu to tylko sprzęt, nie
              fetysz, nie pies, nie członek rodziny i MUSI spełniać Twoje wymagania.
              Jeśli wybierzesz opcję 1. będziesz musiała jeszcze trochę poczekać,
              pokombinować, ale wytrzymasz. Jeśli wybierzesz opcję 2. już dziś jesteś
              kierowcą całą gębą, a Twoja gablota mota na opony wstęgę szos.
              Może poczekaj z decyzją parę dni, tygodni. Zobaczysz, czy się dopasujecie do
              siebie.
              Powodzenia tak czy siak!!!
              • Gość: k-kate Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? IP: *.crowley.pl 05.04.06, 10:39
                raczej napewno wybiore opcje numer 2
                za duzo mnie nerwow kosztowalo szukanie i zderzenie z rzeczywistocia ze
                naprawde ciezko kupic cos nowego sensownego wszystko albo pukniete albo ma pond
                100 tys km albo jest zdale od zywilizacji (od w-wy-eh taki zarcik)
                jeszcze raz dzieki za dobre rady:)
                pozdr
                • Gość: bernard Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 10:57
                  Zupełnie jak bym słyszał moją żonę. Miała takie parcie na jeżdżenie, że chciała
                  tu i teraz, bez czekania, bez zachodu, bez zbytnich konsultacji, bez
                  sprawdzania, bez moje pomocy. Potem, masując jej łokieć nocami, prosiłem:
                  sprzedaj, po co nam drugi samochód. Później tylko: sprzedaj, kup coś lepszego,
                  dołożę ci 5 tys. A ona: nie, nie, ja chcę tylko jeździć, nie lecieć w kosmos.
                  No i... miała rację. Dziś naprawdę dobrze jeździ. Wozi mnie tą skodziną, a ja
                  drzemię bezpieczny. Z uwagi na cenę auta żona lekceważy zadrapania blachy, rdzę
                  na bagażniku i tylko używa, używa, używa sprzętu. Sama go naprawia, sama
                  zmienia koła, żarówki.
                  Pomyśleć, że kiedyś nie byłem przekonany do tego jej wymysłu z prawem jazdy...
                  Cóż, Kate, szerokie drogi i DUUUUUUŻEJ frajdy! Twoje życie właśnie zyskuje nową
                  jakość!!!
                  • Gość: k-kate Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? IP: *.crowley.pl 05.04.06, 11:04
                    pozazdrościsz zonki
                    takie włąsnie kobiety cenie i lubie a nie jakies ofiary :))
                    • ecikp Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? 07.04.06, 11:44
                      bo wszystko jest kwestią odpowiedniego "wychowania" sobie kierowcy zapasowego ;)
                      Ja też nie chciałam być ofiarą na drodze i sama chciałam sie tego wszystkiego
                      nauczyć. Nawet ymienić klocki hamulcowe umiem :D
    • bacha1979 Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? 05.04.06, 09:08
      Jezdziłąm na kursie, lanosem. heh ręce mnie bolały jak po dziwganiu ciężarów.
    • Gość: adi Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? IP: *.asta-net.com.pl 05.04.06, 09:43
      Na kursie jeździłem nowym punto, a teraz jak zdałem już prawko czeka mnie jazda
      BMW (Bardzo Mały Wóz - czyli fiacik 126p :))! Ale dla mnie to żadna tragedia -
      cieszę się z tego, bo jeszcze pare miesięcy temu marzyłem o prawku jazdy i
      jeżdżeniu czymkolwiek.
    • Gość: hooba Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 09:56
      kiedys były fury tylko bez wspomagania...ale czy to pocieszenie ? Masz nauczkę
      na przyszłośc, aby pytać się znajomych o rady. Ale nie ma tego złego co by na
      dobre nie wyszło, nauczysz się teraz lepiej jeżdzic,(przede wszystkin parkować
      hihi) przy drugim samochodzie ze wspomaganiem będziesz śmigała jak rajdowiec.
      Powodzenia !!
      • Gość: Lenka Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 12:10
        ja wcześniej jezdziłam samochodem bez wspomagania i jakoś tak się przyzwyczaiłam
        że jak kupiłam sobie swoje autko ze wspomaganiem to na początku bałam się nim
        jezdzić - bo było mi jakoś tak za lekko :) i zastanawiałam się czy aby nie
        pozbyć się tego wspomagania ?? teraz już tak się przyzwyczaiłam że za nic w
        swiecie bym go nie oddała a jak będę zmieniać auto to wspomaganie to podstawa!!
        Nauczysz się jezdzić bez wspomagania tylko bedziesz musiała trochę więcej siły
        włożyć w prowadzenie samochodu - ale to tylko kwestia przyzwyczajenia.
    • Gość: Ząb Trzonowy Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? IP: *.ia.agh.edu.pl 05.04.06, 12:25
      Ja jeżdżę bez wspomagania (golf II).
      Muszę powiedzieć,że kiedy ostatnio zmieniłem opony na letnie, to poczułem jakbym
      miał wspomaganie :))) Zimówki dają cholerne opory, zwłaszcza przy manewrach.
      • Gość: najtłisz Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.06, 11:23
        yyy znaczy niedawno dopiero zdałeś prawko a już normalnie potrafisz opony
        wymieniać itp? Ja po egzaminie ai tak z tych aut nic nie kumam tylko jeżdżę z
        rodzicami do marketu i z tatą na siedzaniu obok 'tak na wszelki wypadek' a tego
        wsztstkiego co kierowcy robią to nadal nie umiem :(((
        • Gość: Ząb Trzonowy Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? IP: *.76.classcom.pl 06.04.06, 11:29
          Pewnie, że nie potrafię wymieniać opon :D !!
          Napisałem "wymieniłem", ale oznacza to, że pojechałem do "oponiaża", który mi to
          zrobił :P Żeby wymienić oponki musisz mieć sprzęt. No chyba, że zmieniasz całe
          koło (opona+felga) to wystarczą klucze.
          • aneczka0106 Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? 07.04.06, 08:49
            Witam wszystkich!
            Też jeżdżę od 2 dni bez wspomagania.Przy parkowaniu jak jest ciasno trzeba się
            trochę napocić. Mój pierwszy samochodzik to 10- cio letni Fiat Uno.Gdzie mogę,
            parkuję jadąc tak szybko, jak mogę w tej sytuacji.Dzięki temu te opory są dużo
            mniejsze, ale powolutku rzeczywiście jest ciężko...Najgorzej na moim ciasnym
            podwórku <trzeba się nakręcić, a kierownicę mam bardzo blisko ze względu na
            niski wzrost>, ale też się uczę i mam zamiar wytrwać!!! Większość z nas pewnie
            ma samochód bez dodatków ułatwiających życie i jakoś sobie radzi.
            Daj znać jak ci idzie- może zrobimy małe zawody w stylu KTO SIę PIERWSZY
            PRZYZWYCZAI???
            Na kursie jezdziłam Toyotą Yaris, więc teraz odczułam sporo zmian. Ale i tak
            odczuwam wielki sentyment do mojego Uniaczka.Jest w końcu moim pierwszym
            autkiem. Na razie tylko musimy się lepiej poznać...
            • Gość: dianda Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? IP: *.icpnet.pl 07.04.06, 09:29
              jak zasiadłam do swojego seicenta to myślałam ze kierownica popsuta :P
              Masakra to była, ale wystarczyły 3-4 jazdy i wcale tego już nie odczuwam.
              Przeciwnie, ludzie oczy zamykają jak wyjeżdzam, bo na raz ;) hihihi

              Jezdzilam na Puncie i mowiac szczerze wspomaganie jest dobrym bajerem do
              parkowania (bo szybciej wymanewrujesz), a jak masz baaardzo mało miejsca to
              musisz sie tilipac w przód i w tył by wsio pasowało :) poza tym do niczego
              więcej (jakoś szczególnie) się nie przydaje, jesli o scislosc chodzi.
        • ecikp Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? 07.04.06, 11:43
          No co Ty ?? Ja pierwszego dnia po odebraniu prawka zaczęłam jeździć sama. A
          rzeczy które znają kierowcy typu wymiana koła, czy zmiana żarówki nauczyłam się
          jeszcze zanim zaczełam kurs. Teraz jeżdżę już od miesiąca sama, własnym
          samochodem i jedyne czego się muszę douczyć to większxa dynamika i wyczucie
          gabarytów samochodu przy parkowaniu. Ale mąż założył mi czujnik parkowania (za
          całe 150 zł) i mieszczę się w prawie każdą dziurę, a samochód niemały - ok.
          4300 cm.
          • Gość: dianda Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? IP: *.icpnet.pl 07.04.06, 12:16
            no ok, moze i mniejszy, mowie o rownoległym parkowaniu w godzinach szczytu. Zeby
            sie zmiescic musialabys wstawic samochod wlasnymi łapkami, przesuwajac go równo ;)
            Normalnie zaparkoiwac to nie filozofia ;) (teoretycznie :), bo zycie rozne jest ;) )
          • Gość: Marta Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? IP: *.chello.pl 07.04.06, 20:17
            Gdzie są takie niedrogie czujniki parkowania? Ja też chcę taki!
            • Gość: Monika Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? IP: *.chello.pl 07.04.06, 21:32
              Ja jeździłam 2 lata 20-to letnim Wolkswagenem(już nie pamiętam jak to się
              pisze) Caravellą, rzecz jasna bez wspomagania, ciężko jak cholera, jeszcze
              czasami miałam mało powietrza w kołach to załamka.Ale oczywiście przyzwyczaiłam
              się , nawet baaaardzo polubiłam to autko. Dobrze się nim jeździło, parkowało -
              dobrze było widać gdzie się kończy. Teraz mam mniejsze autko też bez
              wspomagania, ale po tamtym czuję jakby było, tak lekko się go prowadzi. To było
              by na tyle co chciałam napisać.
            • ecikp Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? 08.04.06, 09:15
              Ja kupiłam w Makro na Al. Jerozolimskich (Warszawa). Były w cenach od 100 zł
              (bez wyświetlacza), przez ok. 150 - niebieski wyświetlacz, po 200 zł
              (wyświetlacz kolorowy). Do tego w zestawie wiertło do zderzała i 4 sensory. No
              powiem ci że teraz bardzo elegancko wygląda tył mojego "paszczaka" ;)
              A był mi niezbedny, bo mieszkam w Centrum Wa-wy i główne parkoania są
              równoległe, innych miejsc prawie tu nie ma ... A czujnik nie tylko piszczy ale
              i pokazuje odległość od przeszkody. Zresztą w którymś WORDzie też je
              pozakładali do samochodów.
              • Gość: GREG.K Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? IP: 194.146.219.* 08.04.06, 16:22
                spróbujcie przejechac sie polonezem hehehe....powodzenia
                • Gość: Marta Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? IP: *.chello.pl 08.04.06, 19:50
                  Dzięki ecikp za wskazówkę. Do Makro mam kwadransik drogi, więc łatwo pójdzie:)
                  • aneczka0106 Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? 22.04.06, 18:19
                    Już nie odczuwam trudów przy parkowaniu bez wspomagania. Jezdzi mi się dobrze
                    moim 10-letnim Uniaczkiem.Pozdrawiam.
    • lumaa Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? 22.04.06, 19:10
      ja jeźdżę raz ze wspomaganiem-yaris, a raz bez wspomagania-panda. codziennie
      inaczej i to jest chyba najgorsze.bo jak przesiadam sie z yarisa do pandy, to
      trzeba uważać na manewrach-szybciej reagować, jest ogólnie ciężko parkować. w
      yarisie jest tak leciutko, że aż przyjemnie parkować-kierownica chodzi jeszcze
      lżej niż w corsie.tak lekko, że czasem aż mi się zamachnie samochód;)
    • tomek854 Re: tragedia jezdziliscie bez wspomagania!!!!!!!? 04.05.06, 15:32
      3 lata jeździłem swoim dużym fiatem - ja, moja dziewczyna, moja współlokatorka... :-)

      Jak już umiesz jeździć to ci to nie będzie robiło większej różnicy...
Pełna wersja