Gość: misia
IP: *.koba.pl / *.koba.pl
10.04.06, 12:17
no a myslalam ze bede mogla tu oznajmic ze zdalam a tu guzik...bylo tak:
Testy- spoko 1 blad bo sie wahalam w jednym pytaniu i ciagle zmienialam w nim
odp az w koncu wybralam zla :P a pierwsza okazala sie ta poprawna..
Po 15 min czekanai przyszedl egzaminator - facet przemily po prostu,starszy
dziadek ale taki sympatyczny.Ale...o zgrozo!patrze ze podstawil na pas punto!
jedyny pojazd egzaminacyjny w tym osrodku to punto a reszta to same micry ale
ze wszystkie zajete to wzial punciaka a ja na nim jezdzilam 2 razy w zyciu na
poczatku kursu i nawet nie wiedzialam co si esprawdza pod maska i i wogole
jak ja otworzyc,ale jak mowie facet byl git i mi wszystko pomogl,no to
jadymy...;) luk idealnie,gorka tez (jako jedyna wyjechalam do miasta!!)
parkowanie rownolegle tylem super,zawracanie na trzy elegancko,no to jedziemy
sobie prosciutko i jest fajnie minelo 15 min ja juz calkiem wyluzowana nawet
troche pogadalismy noga juz mi nie latala na sprzegle jak na luku hehe,no i
rondo...zawalilam totalnie przez taka glupote ze sie nie ustawilam na tym
pasie co trzeba shit!i wymusilam pierwszenstwo kiedy chcialam zmienic na swoj
no i dziekujemy prosze tu zjechac.Egzaminator wytlumaczyl mi ten blad i jak
powinnam to zrobic prawidlowo i powiedzial ze jest mu strasznie przykro bo
podobala mu sie moja jazda w porownaniu z innymi...no niestety zapisalam sie
na nastepny termin dopiero 16 maj! szok...ale zlorzylam podanie o
wczesniejszy bo musze wyjechac na kilka miesiescy z Polski i bym miala bardzo
dluga przerwe potem...mam nadzieje ze sie cos zwolni bo nie chcem az tyle
czekac...
W kazdym razie wiem ze to tylko i wylacznie byl moj blad a egzaminator byl na
prawde wporzadku i zeby nie ta moja pewnosc siebie po wyjechaniu z placu
ze "prawko juz mam w kieszeni" to moze bylo by ok! a tak -szkoda...
Moze next time sie uda..kto wie kto wie ;)