Zdałem w Łodzi na Smutnej !!!

22.04.06, 19:42
Zdałem w Łodzi na Smutnej !!!
Jeśli macie jakies pytania to piszcie, smiało ...
    • Gość: Antena Re: Zdałem w Łodzi na Smutnej !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 16:51
      Po prostu opowiedz. Którędy jechałeś? Które podejście? A jak się nazywał
      egzaminator? Mnie uwalono za "zbyt niebezpieczną" zmianę pasa.
      • zbyszek_k1 Re: Zdałem w Łodzi na Smutnej !!! 23.04.06, 20:45
        Jechałem Pomorską, Narutowicza, Źródłową no i oczwywiście 3 razy zahaczyłem o
        rondo solidarności, składowa ( uwaga pierwsza część od składowej od strony
        fabrycznej to jezdnia dwukierunkowa , a nastepnie jednokierunkowa )
        zawracanie na ulicy strykowskiej.
        Podejście 6 :)))
        Nazwiska egzaminatora niestety nie pamiętam, ale powiem ci, że bardzo
        sympatyczny starszy pan, nie czepiał sie szczegółów jak inni.
        Pozdrawiam cię serdecznie i życzę powodzenia, pamiętaj najwazniejsze to
        zachować spokój a wtedy wyjdziesz nawet z najgorszych opresji ...
        • Gość: Antena Re: Zdałem w Łodzi na Smutnej !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 11:13
          Kurcze blade, szóste podejście... No to rzeczywiście, masz przegląd postaw
          egzaminatorów;)
          Spokój na egzaminie zachowałam. Co z tego, skoro uwalono mnie za zwykły miejski
          manewr?
          Jestem naprawdę bardzo dobrze przygotowana i wkurza mnie to, wkurza do białego,
          kiedy widzę, jak ludzie jeżdżą, a mają prawo jazdy, a jak ja muszę jeździć,
          żeby je zdobyć. No bo ustalmy: żeby zdać egzamin trzeba jeździć jak... jak
          fajfus ostatni. 45 km/h, 20 metrów rezerwy przy zmianie pasa, tej linii nie
          najedź, tam się nie obejrzyj, klamki chwytaj, zagłówki muskaj itd., itp.
          Mam wrażenie, że jeśli nie zdam za drugim razem, odpuszczę sobie. Rozwala mnie
          to czekanie na egzamin po 5 tygodni. Kolejne jazdy, znowu wydatki... Znowu
          czekanie...
          • Gość: mirado Re: Zdałem w Łodzi na Smutnej !!! IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 24.04.06, 12:26
            Anteno! Podpisuję się pod Twoim postem obiema rękami, mam dokładnie takie same
            odczucia. Jeżdżę w Krakowie, ale to nie ma znaczenia. Jestem już po 2
            egzaminach, nie wiem kiedy zdam, za którym razem a czas oczekiwania w K_owie to
            półtora miesiąca... Zyczę Ci powodzenia i wytrwałości w dążeniu do upragnionego
            celu.
            • Gość: Antena Re: Zdałem w Łodzi na Smutnej !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 14:12
              Ci wszyscy "mili, starsi panowie", którzy są egzaminatorami, mają tyle sposobów
              na obcięcie kandydata, że wyłącznie od ich dobrej woli zależy, czy się zda, czy
              nie. W kamerach nic nie widać. Przynajmniej w Łodzi zamontowane są tak, że
              najlepiej widać gębę zdającego. Reszta części obrazu monitora to potwornie
              odrealniony widok do przodu i prędkościomierz.
              Na przyszłośc będę wiedziała, żeby nie mówić "wiem, co zrobiłam źle", tylko
              będę szła w zaparte, że było dobrze i bezpiecznie. Tylko wtedy jest sens
              podważać wynik egzaminu.
              Cóż, nie lubię liczyć na czynniki pozamerytoryczne przy zdawaniu egzaminów, a
              widać, że w tym przypadku grają one głowną rolę.
              Słyszałam parę razy radę: zrób się na ładną, rozepnij guziczek, pokaż nogę,
              kawałek koronki, rozpuść włosy. Zobaczysz, zdasz od razu.
              Co zatem robią faceci żeby zdać?
              A, wiem, zdają po sześć razy... Jeśli zostawią w WORDZIE 800 złotych, to można
              ich już uznać za dobrych kierowców.
              Obawiam się, że taka logika obowiązuje w tej instytucji.
    • naa123 Re: Zdałem w Łodzi na Smutnej !!! 24.04.06, 12:35
      GRATULACJE!!
      • Gość: Smutna_23 Re: Zdałem w Łodzi na Smutnej !!! IP: *.toya.net.pl 26.04.06, 20:15
        ja mam niedlugo 3 podejscie, kurcze ale nerwy, za 1 razem nie zal ekawa bo
        uczyłam się do strych zasad., 2 raz trafilam na skur..., zdjął pacholek który
        jest dla mnie pkt odnisienIA NA ŁUKU, MIMO IZ MU TO MOWILAM NIE ZAREAGOWAŁ
        • Gość: Reds Re: Zdałem w Łodzi na Smutnej !!! IP: *.133.rev.vline.pl 26.04.06, 22:59
          a nie wiesz może jak sie nazywał??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja