czy wszyscy instruktorzy to zbereźniki?

27.04.06, 21:16
bo ciągle trafiam na jakichś hmmm... "niedopieszczonych".
Tracę wiarę w instruktora jako w człowieka, który ma mnie nauczyć (za moje
pieniądze przecież) jeździć. Zniechęcam się już do tego wszystkiego :(
    • Gość: Justa Re: czy wszyscy instruktorzy to zbereźniki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 21:25
      a w jakim ośrodku jeździsz???
    • Gość: emkop Re: czy wszyscy instruktorzy to zbereźniki? IP: 83.238.70.* 27.04.06, 22:07
      Och współczujemy koleżance, olej gościa i idź się uczyć a nie flirtować sam
      jestem instruktorem i takie rzeczy są niedopuszczalne
      • Gość: Z IMOLI? Re: czy wszyscy instruktorzy to zbereźniki? IP: *.aster.pl 28.04.06, 00:08
        To pewnie instruktor z Imoli.Mnie osobiscie sie taki mlody flirciarz trafil.Nie
        moglam sie przy nim skupic na jezdzie, bo ciagle mnie zagadywal na tematy inne
        niz nauka jazdy a na koniec poweidzial, zebym sie nie gniewala bo on - lubi
        kobiety...Zenada!
    • Gość: tiritiri Re: czy wszyscy instruktorzy to zbereźniki? IP: 212.244.78.* 28.04.06, 22:35
      nie wszyscy. moj instruktor jest fajny czesto z nim rozmawiam nie tylko o
      jezdzie, ale zadnych flirtow i takich podobnych.
      • pontus_euxinus Re: czy wszyscy instruktorzy to zbereźniki? 28.04.06, 22:55
        Gość portalu: tiritiri napisał(a):

        > nie wszyscy. moj instruktor jest fajny czesto z nim rozmawiam nie tylko o
        > jezdzie, ale zadnych flirtow i takich podobnych.

        a co zrobic jak Kursantka chce swojego instruktora "pobic" ... za to ze on chce
        ja nauczyc jezdzic? :)))))

        Marcin
    • soare_j Re: czy wszyscy instruktorzy to zbereźniki? 07.05.06, 19:57
      ja tez takiego mialam to zmienilam a teraz jest ok!
    • hepinka Re: czy wszyscy instruktorzy to zbereźniki? 07.05.06, 21:45
      nie wszyscy :) w szkole, w której kończę kurs żaden z 4 instruktorów, z którymi
      miałąm kontakt podczas jazd lub w ośrodku nie był zbereźny...
      jeden był meganerwowy i miał złe podejście do nauki i się pożegnaliśmy,
      ale pozostali trzej są na medal :)
    • Gość: Kursantka Re: czy wszyscy instruktorzy to zbereźniki? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.05.06, 01:54
      Nie zgodzę się z nikim kto mówi, że łapanie za kolano rzekomo służy nauce jazdy
      z odpowiednią prędkością - no chyba że mówimy o prędkości dobierania się przez
      instruktorów do kursantek. :-0 Znam ten problem niestety z autopsji.Mój
      instruktor wprost uwielbiał jeszcze bardzo sprośne dowcipy.To absolutnie nie są
      warunki do nauki.Wszyscy doradzają, żeby zawiadomić o nieodpowiednim zachowaniu
      (które zwie się molestowaniem) właściciela szkoły.Co jednak mają zrobić
      kursantki, kiedy trafią do jednoosobowej szkoły i skandalicznie zachowujący się
      instruktor jest zarazem właścicielem tej szkoły?Zmiana OSK jest oczywista, ale
      dlaczego ten instruktor ma pozostać bezkarny?!Moim zdaniem konieczne jest, aby
      wprowadzono prawną kontrolę nad instruktorami.W końcu to my mamy z tego powodu
      same problemy - zmiana instruktora, szkoły, nieraz kłopoty z odzyskaniem
      pieniędzy za kurs w przypadku zmiany OSK, że o nerwach, nieefektywnej nauce i
      straconym czasie nie wspomnę.
      • Gość: agaszaga Re: czy wszyscy instruktorzy to zbereźniki? IP: *.tvtom.pl 10.05.06, 13:33
        Idź uczyć się do instruktorki
        • Gość: edytka Re: czy wszyscy instruktorzy to zbereźniki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 14:10
          ja za pierwszym razem natrafiłam na takiego dosłownie chama ze szkoda gadac-dla
          niego kobieta tylko do jednego była potrzebna-a jak mi powiedził na drugiej
          jeżdzie-ze jedyna co baby umia porzadnie robić to laski,wysiadłam i wiecej juz
          nie wrociłam do niego,mało tego poszłam ze skarga do wlasciela szkoły,teraz mam
          świetnego instruktora pana Roberta-który naprawde dobrze mnie uczy,i rozmawiamy
          na tematy nie zwiazane z jazda ale nie sa to jakies intywne zwirzenia-a to o
          naszych psach a to samochodach o filmach. Jest fajnie-normalnie pozdrawiam
          • Gość: Kursantka Re: czy wszyscy instruktorzy to zbereźniki? IP: *.aster.pl 10.05.06, 23:52
            Dobrze zrobiłaś!Także pozdrawiam.
        • Gość: Kursantka Re: czy wszyscy instruktorzy to zbereźniki? IP: *.aster.pl 10.05.06, 23:50
          Już zmieniłam go na innego, normalnego i dobrze uczącego mnie, a nie
          podrywającego,instruktora.Ale nie mieści mi się w głowie, że tacy ludzie mogą
          dalej uczyć.Pomijając już nerwy, to takie zachowanie świadczy przede wszystkim
          o ich braku profesjonalizmu.Bo kurs i nauka bezpiecznej jazdy takim całkiem nie
          w głowie.W Stanach już dawno, poza wyrzuceniem z pracy, wytoczono by im proces
          o molestowanie seksualne.
    • julcia19 Re: czy wszyscy instruktorzy to zbereźniki? 10.05.06, 14:15
      a mój pan instruktor klnie jak szewc-na wszystko na wszystkich(na szczescie
      nie na mnie-jeszcze)juz teraz troche sie przyzwyczaiłam-ale na poczatku szok!
    • Gość: frytka e tam :) mój jest ciacho :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 14:25
      a ja mojego bym nie zamianiła nigdy przenigdy :) jest młody, cholernie
      przystojny, uwielbiam z nim rozmawiac :) ciacho to schrupania w sekunde :P
      jeśli chodzi o sam`sposób w jaki uczy to nic dodać nic ująć.

      Moim zdaniem łatwo poznać istruktora po ubiorze ( oczywiscie jeś;i jest młody
      bo staszym to obojętnie): jeśli jest fleja to pewnie takie samo podejście ma do
      innych rzeczy - dlatego omijac wielkim łukiem:)a mój to taki metroseksualny
      chop :)
      • sweet_nice Re: e tam :) mój jest ciacho :) 10.05.06, 14:42
        A z jakiego miasta?
        Ja tez mialam zboczonego i mowil do mnie w trzeciej osobie- obrzydliwy
        piernik :) Ale wysiadlam i juz drugi raz z nim nie jezdzilam. Teraz mam
        normalnego czlowieka, uczy siwetnie jezdzic a przynajmniej mi to odpowiada. Ale
        mam tez kolezanki, ktore kiedys robily prawko i coz, pozwalaly sobie na takich
        zbokow bo nie mialy odwagi nic z tym zrobic. Radze zmieniac bo nie ma sensu sie
        meczyc i na dodatek placic za to.
        • Gość: Mała Re: e tam :) mój jest ciacho :) IP: *.unikol.com.pl / *.unikol.com.pl 10.05.06, 15:10
          mój też ciacho:)))wcale mi nie przeszkadzają jego "zbereźności"i do tego
          świetnie uczy:))Pozdrawiam LOK Zabrze:))
          • Gość: k Re: e tam :) mój jest ciacho :) IP: 83.131.251.* 11.05.06, 12:30
            • Gość: k Re: e tam :) mój jest ciacho :) IP: 83.131.251.* 11.05.06, 12:35
              Oj sorry, za wczesnie enter ;)

              Moj tez jest ciacho, ale nie zwykle ciacho, tylko taaaaakie CIACHO, mlody,
              przystojny (przystojny do obledu), kulturalny, nie zbereznik, wspaniale uczy,
              rozbraja mnie wygladem, kazdym slowem, kazdym gestem...., a ja, no coz ja mam w
              domu meza i dzieci (przykre to, ale nie moge sobie pomoc), a dzis jak widzialam
              zone mojego instruktora, to uswiadomilam sobie, ze najlepiej dla obojga bedzie
              jak go zmienie na jakiegos mniej przystojnego.
        • Gość: Kursantka Re: e tam :) mój jest ciacho :) IP: *.aster.pl 10.05.06, 23:55
          Zgadza się.Wyrzucone pieniądze i stracony czas.Powinien być odsiew takich
          instruktoró, bo ostatnie na czym się skupiają, to nauka jazdy.
Pełna wersja