Dodaj do ulubionych

rodzice przeciwni prawku!

IP: 83.18.41.* 01.05.06, 11:36
Mam 20 lat, a moi rodzice, zwłaszcza ojciec, cały czas nie zgadzają się żebym
zrobiła prawko jazdy. Juz nie wiem jak ich przekonywać... Jak skończyłam 18
lat to mi nie pozwolili bo miałam najpierw zdać maturę. Po maturze egzaminy
na studia i jak chciałam iść na prawko to znów natrafiłam na kategoryczny
sprzeciw. A teraz mój starszy mówi że najwazniejsza nauka i to mam tylko
robić, a o prawku nie ma mowy. A co mnie najbadziej wkurza to mówi coś
takiego, że jak skończe studia z dobrymi wynikami to on mi pozwoli zrobić
prawko! Czyli, będę miała 24 lata a on mi będzię POZWALAŁ...
I on tak mówi całkiem serio. Wczoraj wśród rodziny i znajomych była rozmowa
na temat prawka właśnie. A mój starszy przy wszystkich taki tekst "Ja Ani
pozwole zrobić prawo jazdy, dopiero jak skończy studia z dobrymi wynikami!"
A ktoś się zapytał "czyli najpierw pracalicencjacka,a potem prawko?" A mój
starszy całkiem serio i poważnie: "Nie! Jak skończy całe studia i zrobi
magisterke z dobrymi wynikami to wtedy jej pozwole na prawo jazdy"... Po tym
tekście myślałam,że się zapadne pod ziemie ze wstydu. Nie wytrzymałam i
wyszłam. Taki obciach...
Obserwuj wątek
    • Gość: di Re: rodzice przeciwni prawku! IP: *.icpnet.pl 01.05.06, 11:54
      dobre, dobre...

      moj mawiał, ze prawka nie da mi zrobic, bo jakbym sobie cos zrobila to by se w
      zyciu nie wybaczył. Mam zarobic swoją kaskę i nie ma przeszkód by smigac na
      prawku, potem powinnam kupic wlasne autko o ile chcę jeździć, bo jego
      pieszczucha nie dostanę.
      No to zarabiałam", prawko mam od 22 roku zycia. Samochodzik tez... nie czekam na
      pieniazki i pozwolenie, bo to nie metoda.

      Ps. Jestes pod kloszem wychowywana czy co?
      Mam kolezanke ktora zaciazyla w wieku 24 lat i starsi do dzis jej wygadują, ze
      ich zawiodla. Eh, rodzice opanujcie się. Wy sobie rodziny w wieku 18 lat
      zakładaliscie, robiliscie wiele innych zreczy, któych sie zabrania pełnoletnim i
      starym ludziskom :P... ale nie pamięta wół jak cielęciem był ;/
        • Gość: nelka Re: U mnie na odwrót IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 13:56
          j.w... ja zrobiłam prawo jazdy przed 18, nie musiałam się prosić, sami dali mi
          pieniądze i zawozili na kurs, mam już drugi samochód (przyznaję się bez bicia,
          że tata kupił, ale niestety służba zdrowia marnie płaci), sama swoim dzieciom
          też nie będę zabraniać, bo to bez sensu ograniczać (kurs jak kurs, zawsze
          rozwija) poza tym zginąć nawet pod pociągniem czy w autobusie można, więc
          samochód i tak jest najbezpieczniejszy (oczywiście w rękach odpowiedzialnej
          osoby) pozdrawiam
      • Gość: reserved89 Re: rodzice przeciwni prawku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 12:49
        ja cale szczescie nie mam takeigo problemu....juz za rok bede zdawac na prawko
        a rodzice mi zaplaca za egzaminy i kupią auto...a jak narazie to biorą mnie
        gdzies w ustronne miejsca i dawają pojeździc rodzinnym samochodzikiem...albo
        kazą przestawic auto na parkingu w inne miejsce.. ;]
        Przykro mi ze masz takich nadgorliwych rodziców... nie powinni tacy byc...ja
        to juz bym sie dawno wprowadzil z domu...
        • Gość: zz Re: rodzice przeciwni prawku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 13:37
          Brawo Twoim rodzicom. Mądrzy rodzice i mądry młodzieniec nie pozwolą na wyjeżdżanie na ulice. Ale wokół domu, gdzieś na polanach, drózkami na wioskach--pozwolą młodemu wcześniej już opanować CODZIENNOŚŻĆ OBCOWANIA z maszyną.
          Mój synek wystawia codziennie wozy [4 minibusy] przed dom, wprowadza do garażu,
          ma już idealne zsynchronizowanie lewej nogi z prawą ręką [sprzęgło-biegi], na
          "bezludnych drogach" daleko od ruchu i ludzi - widać że już dziś jest prawie przygotowany do zdawania egzaminu prawa jazdy. Ani jednej naprawy wozu nie
          opuści, wszystko się mu tłumaczy, ma własne [czasem lepsze ode mnie] pomysły
          zmian, elektryczne zmiany sam wprowadza do el-schematu. Wczoraj sam musiał
          wstawić chłodnicę z Poloneza do busa Toyoty [inne przekroje wężów, przełożenie
          czujnika, dospawał dwa uchwyty, wykombinowal osobny pstryk na dashboardzie by
          można było wlączać wentylator wtedy wtedy kiedy MY chcemy [a nie tylko chce
          czujnik]. Taki nie będzie zawalidrogą potem na szosach. W lipcu skończy 14 lat.
          • Gość: marcin120 Re: rodzice przeciwni prawku! IP: *.141-81-70.mc.videotron.ca 08.05.06, 15:19
            Prowdze samocho od 15-tego roku zycia, oczywiscie do zrobienia prawka nigdy nie
            jezdzilem bez nadzoru i po drogach publicznych, no moze troche. Jak mnie tylko
            wiek "puscil" to rodzice dali mi pieniadze na prawko. Dzis jezdze juz 7
            samochodem, jak dotad nie mialem wypadku a koncze wlasnie 35 lat. Wyglada na to
            ze jestem "morderca samochodow" ale to nie tak zaden z tych 6 poprzednich nie
            byl nowy.
          • tapatik Re: rodzice przeciwni prawku! 09.05.06, 07:38
            Gość portalu: zz napisał(a):

            > Brawo Twoim rodzicom. Mądrzy rodzice i mądry młodzieniec nie pozwolą na
            > wyjeżdżanie na ulice. Ale wokół domu, gdzieś na polanach, drózkami na
            > wioskach--pozwolą młodemu wcześniej już opanować CODZIENNOŚŻĆ OBCOWANIA
            > z maszyną.

            Po pierwsze, co rozumiesz pisząc "mądry młodzieniec nie pozwolą na wyjeżdżanie
            na ulicę"? Jaki "mądry młodzenieć"? Autorem postu jest KOBIETA, więc jak to się
            ma do młodzieńca?
            Po drugie rodzice Ani nie pozwalają Jej zrobić prawa jazdy ponieważ Ona teraz ma
            się uczyć. Według Ich opinii robienie prawa jazdy będzie przeszkadzać w nauce.
            Nie ma mowy o tym, że Ona nie umie jeździć. Zresztą po to są kursy, żeby tę
            umiejętność nabyć.

            > Mój synek wystawia codziennie wozy [4 minibusy] przed dom, wprowadza do
            > garażu, ma już idealne zsynchronizowanie lewej nogi z prawą ręką
            > [sprzęgło-biegi], na "bezludnych drogach" daleko od ruchu i ludzi - widać
            > że już dziś jest prawie przygotowany do zdawania egzaminu prawa jazdy.
            > Ani jednej naprawy wozu nie opuści, wszystko się mu tłumaczy, ma własne
            > [czasem lepsze ode mnie] pomysły zmian, elektryczne zmiany sam wprowadza
            > do el-schematu. Wczoraj sam musiał wstawić chłodnicę z Poloneza do busa
            > Toyoty [inne przekroje wężów, przełożenie czujnika, dospawał dwa uchwyty,
            > wykombinowal osobny pstryk na dashboardzie by można było wlączać wentylator
            > wtedy wtedy kiedy MY chcemy [a nie tylko chce czujnik]. Taki nie będzie
            > zawalidrogą potem na szosach. W lipcu skończy 14 lat.

            Ale to co piszesz nijak sie ma do nauki jazdy. Twój synek będzie umiał samochód
            naprawić, a to wcale nie znaczy, że będzie umiał jeździć poprawnie.

            Poza tym piszesz o chłopaku, który ma prawie 14 lat, a Ania ma 20, więc jest
            dużo starsza. Dlaczego uważasz, że Jej rodzice mają prawo zabraniać Jej
            posiadania prawa jazdy w świetle swojego postu?
        • Gość: Asia Re: rodzice przeciwni prawku! IP: *.mofnet.gov.pl 08.05.06, 10:41
          Zarób sama na prawo jazdy. tak jak 90% twoich kolegów przed tobą i po tobie.
          Jezeli bedziesz czekć jak rodzice dadzą ci pieniądze to wcześniej nie tylko
          zaliczysz studia, małżeństwo, dzieci ale w miedzyczasie możliwe że nawet
          emeryturę. I gdy już bedziesz mieć 65 lat(według planowanych zmian taki będzie
          w przyszłości wiek emerytalny dla kobiet)wnuki i 3 pary okularów, a twoi
          rodzice bedą już na tamtym swiecie. Sama Zdecydujesz sie zrobić Prawo Jazdy,
          Tyle że bedzie to długo za późno.
          Dziewczyno nie czekaj.
          Zarób przez wakacje i idź na jesienny kurs, nikogo nie pytaj o zdanie. A tak
          przy okazji, Egzamin najlepiej zdaje sie w listopadzie. Potwierdzam to ja i
          moja siostra. Obie za 1 podejściem w Szczecinie-który dla kierowców jest
          najgorszym miastem do jazdy-Bo tu są wszystkie manewry w jeździe po mieście
          które nie wystepuja w innych miastach Polski.
          • Gość: kgsz Re: rodzice przeciwni prawku! IP: *.eris.rpg.pl / *.eris.rpg.pl 08.05.06, 13:51
            > Zarób przez wakacje i idź na jesienny kurs, nikogo nie pytaj o zdanie.

            Dokładnie tak.

            > A tak przy okazji, Egzamin najlepiej zdaje sie w listopadzie.
            > Potwierdzam to ja i moja siostra.

            Mnie się doskonale zdawało wiosną - a o czym to świadczy? :)

            > Obie za 1 podejściem w Szczecinie-który dla kierowców jest

            A ja w Krakowie, podobnie - i? :)

            > najgorszym miastem do jazdy-Bo tu są wszystkie manewry w jeździe po mieście
            > które nie wystepuja w innych miastach Polski.

            A tu mnie zaintrygowałaś - co takiego jest na ulicach w Szczecinie, że można tam wykonać manewry, których nie da się wykonać gdzie indziej (i jak się to przekłada na manewry/elementy szkolenia i egzaminu)? :)))

            Pozdrowienia,
            kgsz.
            • Gość: szczecinianka Re: rodzice przeciwni prawku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 14:45
              mamy mase rond wielopasmowych z tramwajami skrecajacymi w rozne strony.... (w
              sumie w centrum ciezko uswiadczyc inne skrzyzowania) i jezdzimy najczesciej wg
              starych zasad (tzn przepuszczamy kierowce zjezdzajacego ze srodkowego lub
              wewnetrznego pasa na rondzie)
              dla nas jest ok, ale obcego zawsze sie pozna i albo konczy sie wypadkiem
              jeszcze z udzialem tramwaju (wtedy to na 90% Niemiec - nie wiem czy nie
              rozrozniaja czy tramwaj wjezdza na- czy zjezdza z ronda?:)) albo blokada ronda
              (polscy kierowcy sa zdecydowanie bardziej sprytni:)
              • swinka_morska Re: rodzice przeciwni prawku! 09.05.06, 16:19
                ekhm... zapraszam do Warszawy, na przyklad przed Arkadie, na rondo Babka - malo
                tego, ze kazdy wjaz,zjazd i rondo na 3 pasy, tramwaje z kazdej strony, piesi
                ciagle na przejsci, bo im sie spieszy do sklepu (albo i na cmentarz, jak sie
                spieszy za bardzo), to jeszcze auta zjezdzajace z ronda z najbardziej
                wewnetrznego pasa...
      • zettrzy Re: rodzice przeciwni prawku! 13.05.06, 02:34
        przeciez prawo jazdy jest rownie wazne jak wyksztalcenie czy nauka zawodu, bez
        tego dzisiaj sie nie da funkcjonowac... wyraze sie ostro ale ojciec jest po
        prostu glupi i pozbawia Cie jednej z najwazniejszych umiejetnosci w zyciu
        "cos sobie zrobic" mozesz i tak, a jesli chodzi o wypadek drogowy to pieszy jest
        zawsze w gorszej sytuacji na drodze, wiec nie wiem co ojciec ma na mysli
        oczywiscie co innego wlasny samochod - tu sie zgadzam lepiej kupic swoj, nawet
        jakis stary gruchot, niz pozyczac od taty, ale co do prawa jazdy to niestety
        tata myli sie bardzo ciezko
        mam nadzieje ze zrobisz to prawo jazdy nawet jesli bedziesz dzialac tacie wbrew
        pozdrawiam
    • pontus_euxinus Re: rodzice przeciwni prawku! 01.05.06, 12:42
      Gość portalu: Ania napisał(a):

      > Mam 20 lat, a moi rodzice, zwłaszcza ojciec, cały czas nie zgadzają się żebym
      > zrobiła prawko jazdy.

      postaw na swoim. chcesz i musisz miec prawko. Spojrz na ogloszenia o prace...
      niebawem nawet pani klozetowa bedze musiala miec prawo jazdy.
      jesli to nie przekona... to wspolczuje posiadania takich rodzicow...
    • Gość: Ania Re: rodzice przeciwni prawku! IP: 83.18.41.* 01.05.06, 14:44
      Argumentem o pracy nie da się ich przekonać. Bo jeśli chodzi o pracę to
      studiuje dziennie i narazie nie mam możliwości podjęcia pracy. Prawko
      chciałabym mieć bardziej w celach prywatynych, rozrywkowych, a nie zawodowych.
      Bo jeśli chodzi o pracę to starszy wychodzi z założenia, że to dopiero po
      studiach, czyli najpierw studia, dopiero po studiach prawko, a potem praca. On
      uważa, że najpierw mam ukończyć studia a potem przyjdzie czas na prawko. Ale
      jeszcze bardziej wkurzające jest to jakimi kategoriami i wyrażeniami on się
      posługuje. Jego standardowe słowa to, że jak JA SKOŃCZE STUDIA, to ON mi
      POZWOLI. Czyli dla niego normalna będzie taka sytuacja, że ja skończe studia,
      będę mieć 24 lata i tytuł mgr a on mi wtedy POZWOLI zrobić prawko.
        • Gość: abcd Re: rodzice przeciwni prawku! IP: *.adsl.univie.ac.at 08.05.06, 10:42
          aniu, ja nie mam PJ i strasznie zaluje, uwierz mi(a grubo po tzydziestce
          jestem). Czuje sie z tym jak dinozaur, azyje w dodatku za granica, gdzie jest to
          norma i oczywiscie mam zamiar to nadrobic, ale...
          Najpierw tez mi moj ojciec po paru probach treningu wmowil ze jestem
          beztalenciem, potem studia (dzienne i to dosc czasochlonne), potem zas pierwsza
          praca, no i potem male dzieci...
          Jakos nie zdazylam do tej pory i uwazam ze im wczesniej, tym lepiej. Jestem
          pewna, ze mojemu synowi zaplace kurs tuz po osiemnastce.
          Odwaz sie i zrob to prawo jak najwczesniej. Nie przenos punktu ciezkosci na nie
          istotne sprawy (jakies tam sformulowania rodziciela, bezsensowne, fakt), tylko
          zabiez sie do pracy jesli ci na tym zalezy i miej to jak najszybciek z glowy. A
          jak na wlasne autko zarobisz to mozesz cyzelowac jazde.
          Pozdrawiam
          J.
      • Gość: sylwia Re: rodzice przeciwni prawku! IP: 63.76.209.* 06.05.06, 16:10
        mam dwoch synow i obaj jezdzili najpierw pod okiem meza juz w wieku 12 lat.
        potem przyszedl czas na zrbienie prawa jazdy co bylo juz tylko formalnoscia bo
        umiejetnosci i obycie na drogach bylo.dzisiaj prawo jazdy jest tak samo
        niezbedne jak ksiazeczka zdrowia.
        drogi tato-kochasz corke nad zycie, wszyscy kochamy swoje dzieci nad
        zycie.chcesz zeby corka byla wyksztalcona osoba i umiejetnosc prowadzenia
        samochodu jest jednym z elementow wyksztalcenia. pozwol jej sie przygotowac to
        tego kiedy nadejdzie moment w ktorym bedzie cie musiala zawiesc do lekarza i to
        bedzie to samo jakby ci podawala lekarstwo do lozka. ty jej pomoz teraz nabrac
        wprawy a kiedys ona Tobie pomoze, kiedy twoje umiejetnosci beda slabnac.przekaz
        jej swoje doswiadczenie poki ona chce z niego skorzystac. bedzie ci za to
        wdzieczna i napewno kiedys powie ze to Twoja zasluga. nie jestes w stanie
        pilnowac jej 24/dobe oddaj to rece JPII, on kochal mlodziez.
      • brunosch zaraz, zaraz... 11.05.06, 14:49
        czy prawo jazdy to Nagroda za dobre wyniki w nauce? Chyba nie.

        po drugie - a jeśli w ciągu tych kilku lat wyprowadzisz się z domu, to ojciec
        też będzie ingerować w to, czy masz PJ czy nie?
    • hepinka Re: rodzice przeciwni prawku! 01.05.06, 16:05
      takie czasy; jak moje koleżanki szły na prawko to moi rodzice nie mieli kaski,
      później poszłam do pracy i zarabiałam na studia zaoczne więc prawko odkładałam w
      czasie... bratu lekką ręką dali kaskę na cały kurs i egzamin... a ja właśnie
      kończę kurs, niebawem egzamin, ale NA WSZYSTKO MUSIAŁAM SOBIE SAMA ZAROBIĆ !
      nie ma sprawiedliwości :(
      • Gość: Gutek Re: rodzice przeciwni prawku! IP: *.NET / *.stella.net.pl 01.05.06, 16:45
        Tylko, ze w tym przypadku problemem nie sa pieniadze (przynajmniej ja tak to
        odbieram), tylko specyficzne podejscie ojca. Przekonywac nie ma sensu, bo tego
        typu ludzie w swoim zacietrzezwieniu rzadko kiedy ulegaja jakiejkolwiek (chocby
        jak najbardziej slusznej) argumentacji.
        Proponuje odkladac co miesiac jakas stala kwote+kazde pieniadze wplywajace do
        kieszeni extra - po czasie....byc moze nawet calkiem dlugim.....zbierzesz
        odpowiednie fundusze (zdaje sobie sprawe, ze studentom...przynajmniej ich sporej
        czesci...bardzo ciezko jest dopiac swoj budzet...nieraz nawet kosztem sporych
        wyrzeczen - a gdzie tu dopiero mowa o odkladaniu pieniedzy) i nie ogladajac sie
        na ojca zdobyc upranienia.
    • kaziuuk Re: rodzice przeciwni prawku! 01.05.06, 16:39
      Nie pozostaje Ci nic innego tylko zarobić sobie na prawo jazdy, sam studiuje i
      wiem że cięzko o taka kwote ale dla chcącego nic trudnego. Mi się udało to
      dlaczego Tobie nie:)>
      P.S Kiedy sama uzbierasz pieniądze będziesz miała podwójną satysfakcje ze
      zdanego egzaminu
      • Gość: di Re: rodzice przeciwni prawku! IP: *.icpnet.pl 01.05.06, 16:48
        Aniu...
        ja jestem studentką i pracuję, czyli mozna.
        Oczywiscie to zadna praca stala, tlyko dorywczo. Ale z tego są pieniązki i z
        tego też prawko zrobiłam.
        To była moja kasa, moj czas... i nikt mi się nie wczepiał :)

        Gucio ma arcję - samodzielnośc, to rozwiązanie :)
    • Gość: L Re: rodzice przeciwni prawku! IP: *.chello.pl 01.05.06, 17:25
      Rowniez studiowalam dziennie a po wykladach fruuu do roboty zarobic na
      utrzymanie. Fajnie, ze nie zaganiaja Cie do pracy....Wyglada na to, ze bedziesz
      miala komfortowe zycie bedac utrzymywana przez rodzicow (ironia).

      Podejrzewam, ze jestes jedynaczka - czy mam racje? Jesli tak, to moze tak
      naprawde jest kwestia obawy o Ciebie (bo tyle jest wypadkow itp.)?

      Pozdrawiam.
      • alex74 Re: rodzice przeciwni prawku! 01.05.06, 19:47
        Moja droga.Powinnaś zarobić sama na prawko,nic nie mówić starszym i je
        zrobić.Moi poprzednicy mają wiele racji mówiąc ,że może być ciężo z odłożeniem
        tych pieniążków,ale weź pod uwagę ,że teraz praktycznie wszystkie Ośrodki
        szkolenia kierowców mają niższe ceny za kurs właśnie dla uczniów i
        studentów,więc może nie będzie ,aż tak źle.Nie będę Cię buntowała,ale ja na
        Twoim miejscu bym się postawiła starszemu ,że traktuje Cię jak małolate i NIE
        POZWALA Ci na prawko.Przecież nie masz 10 lat ,aby tata ZAKAZYWAŁ Ci spęłnienia
        marzeń.Wiem,że mi jest łatwo powiedzieć,tym bardziej ,że pewnie rodzice Ci płacą
        za studia i nie chcesz tego stracić.Rozumiem Cię ,ale nie pozwól IM się
        traktować jak małą dziewczynkę bez własnego rozumu.Pozdrawiam Cie serdecznie i
        życze powodzenia.Alex 74
    • owca_86 Re: rodzice przeciwni prawku! 01.05.06, 19:37
      Może zrób w wakacje - zacznij chodzić wtedy na kurs i jazdy - to nie będzie
      kolidowało z zajęciami.

      Ja robiłam prawko po 2 kl liceum (18l) w wakacje zaczęłam (właściewie to teorie
      w licu, a na praktykę poczekałam do końca sierpnia na polecanego instruktora i
      bo tak chciałam - w międzyczasie jechałam z rodzinką na wakacje), jazdy
      kończyłam w październiku - tak sobie je ustalałam, w takich godzinach żeby nie
      kolidowały ze szkolnymi zajęciami i było ok - to było wspaniałe odstresowanie
      od szkoły, szło mi świetnie i przekonywałam tym rodziców, że dobrze zrobiłam iż
      teraz robie prawko; egz zdałam na pocz. listopada i było ok - nie powiem, żebym
      zawaliła przez to szkołę (choć oczywiście tak moi rodzice mi to troszkę
      wypominali moje potknięcia na przedmiotach, których właściwie nie cierpiałam,
      więc to nie jedyna "wina";))

      poza tym kierowałam się właśnie tym, że "za rok matura to będę się ostro uczyć,
      a potem studnia+ <-to wtedy nie będę miała czasu na prawko i szkoda, że Ci się
      tak nie udało zrobić, ale przecież nic straconego - możesz pogadać z rodzicami -
      że prawo jazdy się przydaje, a im się jest młodszym tym szybciej sie nauczysz
      itd. i że nie chciałabyś robić prawka w pośpiechu po studiach bo do pracy
      będzie potrzebne (najprawdopodobniej), będziesz miała więcej doświadczenia
      i "dłuższy staż za kółkiem" itp. itd.;) grunt to rozmowa , może pójdziecie na
      jakiś kompromis, nie wiem pomyśl, na pewno jeśli bardzo tego chcesz to
      znajdziesz wyjście (byle nie robienie prawka tylko dla samego szpanu) - to
      tylko moje pomysły - może Ci się przydadzą:)

      powodzenia i do zobaczenia za kółkiem;-)
      pzdr
    • Gość: Ania Re: rodzice przeciwni prawku! IP: 83.18.41.* 01.05.06, 20:08
      Macie wszyscy wiele racji i dzięki za dobre rady. Na pewno próba samodzielnego
      zarobienia i uzbierania kasy jest warta podjęcia. Chociaż w moim przypadku nie
      tylko chodzi o kasę, problem jest głębszy. Sam spór o prawko jest wkurzający,
      ale o wiele bardziej wkurza mnie postawa starszego i jego twierdzenia w
      kategoriach, że ja skończe studia a on mi POZWOLI. Tylko, co - do jasnej
      cholery- on będzie mi miał do pozwalania bądź nie pozwalania kiedy ja będę mieć
      24 lata, skończe studia i zrobie magisterke!? A tymczasem on myśli i postępuje
      właśnie na tej zasadzie. Tak jak wczoraj gdy przy gościach w kółko
      powtarzał "ja Ani POZWOLE zrobić prawko dopiero jak skończy studia z dobrymi
      wynikami", "po licencjacie jej NIE POZWOLE, ja Ani POZWOLE zrobić prawo jazdy
      jak skończy całe studia i zrobi magisterke". I tak w kółko. Po tego typu
      tekstach myślałam, że się spale ze wstydu przy gościach. W koncu nie
      wytrzymałam i wyszłam. I jak tu się nie wkurzać...
      • Gość: BruxaPequena Re: rodzice przeciwni prawku! IP: *.tvtom.pl 01.05.06, 22:23
        Nie pozwol na to aby ci ojciec czy ktokolwiek inny ukladal zycie i decydowal o
        tym czy o innym. Mowisz ze problem jest glebszy chodzi o to ze rodzice ingeruja
        w twoje zycie ?? wiec zrobienie prawa jazdy mimo ich sprzeciwu byc moze da im
        cos do zrozumienia. Zawsze mozesz im zagrozic ze jesli nie przestana to rzucisz
        studia pojdziesz do pracy i sie wyprowadzisz albo wyjedziesz za granice. Wiesz
        ja mialam troszke podobny problem ( chodzilo o kierunek studiow) i doszlo do
        tego ze wyjechalam daleko daleko i naprawde nie zaluje. Nigdy nie zalowalam.
      • Gość: Joanna Re: rodzice przeciwni prawku! IP: *.aster.pl 05.05.06, 21:49
        Aniu

        Pozwoli Ci TYLKO WTEDY, jeśli Ty mu pozwolisz pozwalać. Innymi słowy - masz
        pełne prawo zignorować jego pozwalanie lub nie, w sprawie prawa jazdy lub
        czegokolwiek. Tyle że musisz się liczyć z konsekwencjami tego sprzeciwu. Wybacz
        - wkurzanie się jest dobre dla nastolatka, który i tak jest zależny. Człowiek
        dorosły mówi: "nie zgadzam się na to" i ponosi konsekwencje takiej decyzji.

        Bo nie zmienisz ojca inaczej, niż sprzeciwem.
      • igor_zubrycki Re: rodzice przeciwni prawku! 06.05.06, 05:08
        A jakbys przestala sie przejmowac, to co by sie stalo?

        Pozdrow Tate odemnie i pozwol mu myslec na jego wlasny sposob.

        Jestes dorosla osoba i mozesz robic co chcesz, tak jak i on.

        Mysle, ze najlepsza metoda zeby mu udowodnic, ze "pozwole", "nie pozwole",
        tobie nie pasuje, jest po prostu pozwolic sobie samemu. Zadzialac.

        Pozdrawiam
      • Gość: Trzeźwo myślący Re: rodzice przeciwni prawku! IP: *.forweb.pl 08.05.06, 12:33
        Droga Aniu, jesteś jeszcze dzieciakiem, skoro nie uświadamiasz sobie, że dopóki
        nie będziesz zarabiała sama na siebie, Twój ojciec i Twoja matka, mają pełne
        prawo do tego,aby Ci na coś pozwolić lub czegoś zabronić. I magisterka nie ma
        tu nic do rzeczy. Jedyne, co da Ci samodzielność to dobrze płatna praca! Poza
        tym mam nieodparte wrażenie, że coś z twoją nauką kiepsko, skoro ojciec musi
        cię aż tak pilnować i nie chce cię rozpraszać nawet tak potrzebnym kursem jak
        ten na prawo jazdy. Może się jednak uderzysz we własne piersi???
    • kaziuuk Re: rodzice przeciwni prawku! 01.05.06, 20:34
      Nie pozostaje Ci nic innego tylko porozmwiać ze swoim ojcem, on myśli że skoro
      jestes na jego utrzymaniu to może Tobą rządzić(rozkazywać), musisz mu dac do
      zrozumienia że nie może tak postępować. JA w takiej sytuacji powiedziałbym
      wyraźnie ojcu że jeśli będzie mną rządził to zakończe edukacje natychmiast i
      zarobie na własne utrzymanie, wtdey nie będzie miał wiele do powiedzenia. Ale
      to Twój wybór
      • Gość: adk Re: rodzice przeciwni prawku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 11:41
        kaziuuk napisał:

        > Nie pozostaje Ci nic innego tylko porozmwiać ze swoim ojcem, on myśli że
        skoro
        > jestes na jego utrzymaniu to może Tobą rządzić(rozkazywać), musisz mu dac do
        > zrozumienia że nie może tak postępować. JA w takiej sytuacji powiedziałbym
        > wyraźnie ojcu że jeśli będzie mną rządził to zakończe edukacje natychmiast i
        > zarobie na własne utrzymanie, wtdey nie będzie miał wiele do powiedzenia. Ale
        > to Twój wybór


        Wiesz co, to nie jest takie proste. Ja mam ojca palanta, generalnie próbuje
        rządzić wszystkimi, niezależnie czy ich utrzymuje czy nie. Rozmowa kończy się
        awanturą i jego monologiem, zreszta nie przypominam sobie, żebyśmy w ogole
        normalnie rozmawiali. Teraz myślę gdzie się wyrwać po maturze, zależy mi na
        pójściu na studia, więc nie wiem jak będzie wyglądało uniezależnienie finansowe.
    • tomek854 Re: rodzice przeciwni prawku! 04.05.06, 15:10
      O ile wiem, to dla 20 latków nie ma obowiązku przedstawiania zgody rodziców przed egzaminem na prawko ;-)

      A co do pracy na studiach: ja studiowałem dziennie i jednocześnie pracowałem dorywczo jako kierowca dostawczaka - co prawda kolidowało mi to "troszkę" z zajęciami i studia mi się wydłużyły, no ale nie każda praca dla studenta to od razu wyjazdy do Szczecina o 3 w nocy, prawda? :-)
      • Gość: gość Re: rodzice przeciwni prawku! IP: *.zab.nat.hnet.pl 05.05.06, 15:06
        Jestem matką 18 -latki właśnie zapisała się na prawo jazdy.Tobie radzę
        wydoroślej i usamodzielnij się. Myślę, że chłopaka możesz mieć też dopiero po
        studiach, chyba, że rodzice juz Ci znaleźli. Chyba jesteś jedynaczką, ja miałam
        nadopiekuńczą mamę, na studia wyjeczałam do Trójmiasta, po studiach zostałam nad
        morzem.Tobie też radzę wyprowadź się z domu i zacznij żyć po swojemu, praetensje
        też będziesz miała tylko do siebie.
        • owca_86 jedynaczką eee...niekoniecznię;) 05.05.06, 16:35
          ja jestem i jakoś nie miałam z robieniem prawka problemów, co nie znaczy ,że
          jakaś rozpieszczona jestem hehe

          ale fakt dziewczyna powinna się wreszcie postawić ojcu, 20lat na karku a ona
          uszy po sobie i nawet niepodyskutuje z nim?

          u mnie zaczęły się dyskusje z rodzicami o "dorosłości" jak miałam zamiar iść na
          imprezkę 18-tkową hahah i poszliśmy na pewien kompromis, od tamtej pory jakoś
          lepiej ze sobę się porozumiewamy

          trzeba się w końcu postawić i tyle

          pzdr ponownie:)
            • Gość: Ola Re: nadopiekuńczość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.06, 22:05
              Wymagania powinny być odpowiednie do jego wieku i możliwości, przy czym im
              starsze tym więcej samodzielności i odpowiedzialności. Naukę samodzielności
              można porównać do nauki jazdy na rowerze: gdy nadejdzie stosowny czas, należy
              puścić kijek. Dziecko, które mogło swobodnie rozwijać samodzielność, w
              przyszłości będzie zaradne, odpowiedzialne, wierzące we własne siły, odważne w
              pokonywaniu trudności i podejmowaniu decyzji. Z kolei ograniczanie
              samodzielności z czasem prowadzi do zależności dziecka od rodziców. Pozostając
              w pozycji zależności przeżywa różne negatywne uczucia, wśród których dominują:
              bezradność, złość, sprzeciw, wrogość. Potem te stany emocjonalne dziecko często
              odreagowuje właśnie na rodzicach. Myślę, że Ty już jesteś uzależniona od
              rodziców, którzy nie zdają sobie sprawy z tego, że gdy ich zabraknie Ty możesz
              sobie nie poradzić z życiowymi problemami.

    • Gość: kiwi Re: rodzice przeciwni prawku! IP: *.chello.pl 05.05.06, 21:36
      Skoro "starszy" taki nieugięty, nie dyskutowałabym.
      Przecież możesz zarobic sobie pieniądze, chocby korepetycjami jeśli nie masz
      innego pomysłu, odłozyć je gdzieś i uskładać na prawo jazdy. Wuiem, ze tu nie
      pieniądze są problemem, ale raczej ojciec, który dosć despotycznie cie traktuje
      i chce nadal mieć w domu malutką córeczkę.
      Dlatego za te pieniądze od nowego roku akademickiego kupiłabym sobie potajemnie
      kurs prawa jazdy, wplatając wszystko w Twój plan uczelnianych zajęć.
      Skończyłabym, zdała egzamin a potem ujawniła cały spisek zaczynając od
      słów: "Wiesz, możesz być ze mnie dumny! Proszę, zobacz!".
      Burza potem będzie albo i nie, w każdym razie minie, a prawo jazdy Ci
      zostanie. Oraz nauczy to czegoś Twojego tatę.
      Wiem co piszę, bo sama jestem matką 18-latka który, choć od urodzin upłynęło
      mało czasu, już jest po kursie i po egzaminie zdanym za pierwszyzm podejściem,
      co okazało się wcale nie takie trudne (miał już kamery itp).
      Zastanów się, czy wolisz jęczeć, czy działać. Czy chodzi Ci o walkę z ojcem i
      udowodnienie, czyje na wierzchu, czy o zdobycie prawa jazdy. Bo jeśli o to
      drugie, mozesz to zrobic cicho i skutecznie, naprawdę. Trzymam kciuki.
    • Gość: Monika Re: rodzice przeciwni prawku! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.06, 21:37
      Aniu zapytaj się taty ile on miał lat jak zdał na prawo jazdy albo w jakim
      wieku poszedł na kurs.Jeśli będziesz miała szczęście to Twoim argumentem będzie
      młody wiek ojca w momencie kiedy on zdawał na prawo jazdy.Jeśli mimo tego to go
      nie przekona i powie, że teraz jest niebezpiecznie na drogach i boi się o to
      żeby Tobie się nic nie stało to powiedz, że jemu mimo wieloletniego
      doświadczenia za kierownicą też może coś sie stać.Przecież wiadome jest, że nie
      każdy wypadek jest z naszej winy.Pozdrowienia i życzę powodzenia.Mam nadzieję,
      że ja nie będę miała tego problemu bo mój tata też obiecał mi, że na prawo
      jazdy pójdę dopiero po maturze.
        • Gość: czarna30 Jesteś szczęściarą! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.06, 22:06
          Jesteś szczęściarą i tego nie widzisz! Masz ojca, który bardzo cię kocha i
          troszczy się o ciebie. Możesz sobie spokojnie studiować i nie martwić się o to
          skąd wziąść na to pieniądze bo utrzymują cię rodzice. Możesz skupić sie na
          nauce, a wielu studentów musi samym zarobić na studia. W praktyce wygląda to
          tak, że po zajęciach lecą do pracy za marne grosze a wieczorami czy po nocach
          ślęczą nad książkami. Ciągle muszą kombinować żeby im starczyło pieniędzy na
          dość skromne życie. Nie chcą albo po prostu nie mogą być na garnuszku u
          rodziców. A ty masz luksusowe warunki o które dba twój ojciec i jeszcze masz
          jakieś żale. Widać że jesteś za bardzo rozpieszczona. Chciałabym aby o mnie ktoś
          tak się troszczył i martwił. Nawet jeśli by przesadzał to robiłby to z miłości.
          I pamiętaj, że nawet jak będziesz miała 40 czy 50 lat, to dla swoich rodziców
          ciągle będziesz ich największym skarbem, który będą chcieli chronić. Po prostu
          masz to szczęście że masz wszystko: miłość rodziców,spokojne studia,stabilną
          sytuację materialną, żadnych trosk czy problemów. I ciągle ci mało? Widocznie
          masz za dużo i nie potrafisz tego docenić. Kiedy coś stracisz to może wreszcie
          przejrzysz na oczy.
      • Gość: ona Rzeczywiście problem jest głębszy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.05.06, 21:50
        Przeczytałam twój następny post i powiem ci jeszcze raz - musisz się powoli ale
        konsekwentnie uniezależniać. Tata nie rozumie i nie zrozumie, że dorosłaś i
        jego pozwolenie nie ma już mocy. Ale będzie miało wciąż tą moc, jeśli ty na to
        pozwolisz. Odpuścisz sobie prawo jazdy, to tata nie pozwoli ci na coś innego. U
        mnie dochodziło do absurdów dotyczących stroju jak miałam 24 lata. A on nic nie
        rozumiał. I nigdy nie zrozumie, bo są pewne typy ludzi, które tak mają.
        Przeanalizuj relację między ojcem a twoją mamą. Czy tata nie za bardzo rządzi w
        rodzinie? Zyj wasnym zyciem, to najlepsze, co możesz zrobić. Czasami trzeba w
        tym celu coś poświęcić, ale warto. Niezależność emocjonalna jest bardzo ważna.
        Im człowiek starszy, tym ważniejsza. pozdrawiam
    • Gość: kamil 18 Re: rodzice przeciwni prawku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 22:18
      Hej:) Z jednej strony jestes już pelnoletnia i sama powinnas o sobie decydowac,
      ale jak rozumiem, z drugiej strony to jestes jeszcze na utrzymaniu rodziców i
      dlatego masz problem z pozwoleniem na zrobienie prawa jazdy:( ja zaczalem
      jeszcze nie mając 18 lat i rodzice mnie raczej namawiali zebym zrobil prawko:)
      przykro mi ze masz taki problem:( na twoim miejscu zebral bym sobie kase i
      zrobil prawo jazdy...wtedy nikt ci nie zabroni:) powodzenia, papa
      • heart_of_ice Re: rodzice przeciwni prawku! 05.05.06, 22:41
        moim zdaniem powinnas sie jak najszybciej usamodzielnic! wiem, ze na studiach z
        tym jest ciezko, ale inaczej ojciec cie zameczy i zmarnuje ci zycie; jego
        pozwalanie na egazmin na prawko to tylko przyklad; chce cie zawsze kontrolowac i
        to w najdurniejszy sposob; dopilnuje, zebys prawka nie zrobila, a przeoczy
        znacznie wazniejsze sprawy w twoim zyciu
        pomijam, ze powinien byc dumny, ze np mimo nawalu zajec i nauki jestes w stanie
        nauczyc sie prowadzic samochod; poza tym chyba mu sie nie wydaje, ze jak
        studiujesz, to zajmuje ci to 24 na dobe 7 dni w tygodniu? a kurs nie trwa wiecznie!
        baaaardzo wspolczucie podejscia tatusia... ja bym sie postawila, chocby troszke
        utarla mu nosa np przy gosciach, jak on mowi, ze na cos ci nie pozwoli... btw, a
        co na to reszta rodziny? mama? ci goscie? jak ja bym byla takim gosciem, to
        raczej bym nie siedziala cicho:)
        no i rzeczywiscie zrob sobie prawko nic mu nie mowiac, bo jak skonczysz studia,
        to albo bez prawka nie dostaniesz ppracy, albo ja dostaniesz i dopiero wtedy nie
        bedziesz miala czasu na nic
        i MUSISZ zaczac sie wyzwalac - jesli nie mozesz sie wyniesc i jestes na jego
        utrzymaniu, to teoretycznie ma prawo wymagac... ale malenskimi kroczkami wywalcz
        sobie troche wolnosci!

        ups, sorry za przydlugasny tekst:)

        Pauli
        --
        bywam na Łysej Górze:)
      • heart_of_ice Re: rodzice przeciwni prawku! 05.05.06, 22:43
        > a tak na marginesie. masz 20 lat i mieszkasz z rodzicami, nie wstyd ci?

        a tobie nie wstyd sie tak glupawo czepiac?
        dziewczyna studiuje dziennie, to jak ma sie wyniesc na swoje? za pieniadze
        tatusia?:D
        ma sie przeniesc na platne studia?
        gledzisz glupoty, mnostwo 20to latkow mieszka z rodzicami, jesli studiuje w
        rodzinnym miescie

        Pauli
        --
        bywam na Łysej Górze:)
        • Gość: Hmm Re: rodzice przeciwni prawku! IP: *.acn.waw.pl 05.05.06, 23:14
          Powiem tylko tyle - musisz uswiadomic ojca ze z podejsciem "najpierw studia
          potem praca" to Ty tej pracy nie znajdziesz. Pokazesz po studiach gole CV (tylko
          dyplom) to Cie panie z dzialow kadr roznych firm po prostu wysmieja i kaza sie
          zastanowic nad swoim postepowaniem...
          A skoro juz to wytlumaczysz to albo wymus prawko albo zacznij jakas prace - jak
          juz bedziesz pracowac i sama sie moc w miare utrzymywac to Ci nikt nie bedzie
          mogl pozwalac na cokolwiek albo nie...
          Proste, tylko trzeba sie nameczyc :)
        • lesew Re: rodzice przeciwni prawku! 08.05.06, 00:17
          To może pora wziąć stypendium (n.p. Sokratesa), postudiować za granicą i już tam
          zostać? Są tacy co potrafią... Czy warto się oglądać na większość? Poza tym sama
          prosiła o rady, a czy z którejś skorzysta, to JEJ sprawa! Nie wyręczaj jej w
          podejmowaniu decyzji, bo zachowujesz się jak jej ojciec!
    • Gość: Sołtys Re: rodzice przeciwni prawku! IP: *.aster.pl 05.05.06, 23:19
      Jasne, że problem nie jest w prawku, tylko w POZWALANIU. Musisz sobie zdać
      sprawę z tego, że Twój "stary" albo sprawdza kiedy powiesz "dość", albo chce
      się pochwalić przed znajomymi swoją "władzą". Jeżeli Cię sprawdza - powiedz
      kiedyś "dość" (tak na próbę - tylko bądź konsekwentna!). Jeżeli
      chce "porządzić" to jeżeli dalej chcesz mieszkać ze "starymi" i być na ich
      utrzymaniu to przytakuj, unikaj konfliktów i RÓB SWOJE! A prawko na razie sobie
      odpuść, bo jak zrobisz za swoje to i tak przecież nie da Ci samochodu nawet do
      pojeżdzenia.
    • Gość: gocha Re: rodzice przeciwni prawku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 23:45
      Studiujesz dziennie i nie musisz pracować? Aż Ci zazdroszczę, również skończyłam
      studia dzienne, ale musiałam zarabiać na siebie, moi rodzice nie byli w stanie
      mnie utrzymywać. Rada: idź do pracy, wyprowadź się z domu, bo inaczej w wieku
      150 lat będziesz pytać tatusia czy możesz iść na randkę... Praca wcale nie
      przeszkadza w studiach dziennych!
      • Gość: p.dziew Kurs na prawo jazdy jest najtrudniejszy...... IP: *.chello.pl 06.05.06, 00:22
        ze wszystkich jakie znam. Jest kosztowniejszy niż się na początku wydaje i
        znacznie dłużej trwa, niż się na początku zakłada. Większość ludzi już w
        połowie kursu wymięka przekładając dalszą naukę na bliżej nieokreśloną
        przyszłość. Oczekiwanie na egzamin państwowy po zakończeniu szkolenia wynosi w
        Warszawie ok. 1,5 miesiąca. Przez ten czas traci się pewność siebie za kółkiem
        oraz dynamikę jazdy. Trzeba więc dokupować jazy dodatkowe i to sporo.
        Wszyscy "geniusze", którzy twierdzą, że zrobić prawko, to pryszczyk po prostu
        kłamią. Dlatego nie można doradzać dziewczynie robienia kursu w tajemnicy przed
        najbliższą rodziną, bo to i emocje i spora kasa.
      • Gość: nsc23 Re: rodzice przeciwni prawku! IP: *.cable.ubr03.edin.blueyonder.co.uk 06.05.06, 00:43
        Jakos wydaje mi sie, ze wolalabym, zeby moi rodzice zabronili mi robic kurs w
        wieku lat 20, niz sadzali za kierownica w wieku lat 6. Coz kwestia wyobrazni i
        odpowiedzialnosci. Samochod to nie jest jednak zabawka, a 6 letnie dziecko na
        kolanach u ojca nawet na polnej drodze budzi we mnie poczucie wspolczucia dla
        dzieka.
        Ja robilam kurs jak mialam lat 19, glownie dlatego, ze nie mieszkam w domu od
        17 roku zycia i jakos nie mialam czasu, ani ochoty wczesniej. Od egzaminu nie
        jezdzilam w ogole, ale wole miec prawko teraz i pozniej najwyzej sie douczyc i
        wziac sobie kilka-kilkanascie godzin niz zdawac w stresie, na szybko.
        Swoja droga, to rzeczywiscie byloby mi troche wstyd, gdybym w wieku 20 lat w
        ogole nie zarabiala. Ja zaczelam prace zaraz na poczatku pierwszego roku
        studiow (dziennych - wymagajacych okolo 40 godzin w tygodniu - genetyka),
        pracuje 6 godzin w tygodniu i mam z tego tyle kasy, ze na dodatkowe potrzeby
        (poza mieszkaniem i jedzeniem) mi w miare starcza, a przynajmniej w razie
        potrzeby moge zrezygnowac z jednego wyjscia na piwo i kupic sobie jakies fajne
        buty albo inna rzecz i miec wreszcie poczucie, ze na cos sama zapracowalam (a
        przed wyjsciem na piwo i tak sie 5 razy zastanowie, czy oplaca mi sie poswiecac
        tyle godzin pracy dla kilku godzin zabawy). Polecam znalezienie jakiejs pracy,
        naprawde daje chociaz czesciowe poczucie niezaleznosci i doroslosci.
    • Gość: Łączę się w bólu Re: rodzice przeciwni prawku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 01:27
      Ja mam wprawdzie prawko, ale za to mam problem, że ojciec nie daje Mi samochodu.
      I mam 22 lata, hehe. Zawsze jak chcę samochód, to On akurat gdzieś jedzie.
      Oczywiście często okazuje się to bujdą, ale ma tylko tą jedną wymówkę.
      Przekonywanie go to masakra, która zresztą nic nie daje. Jedyna Moja nadzieja
      jest taka, że wkrótce kończę studia i zaczynam zarabiac. Jak kupię swoje autko,
      to już się nie przyczepi :-)))
    • Gość: jojo Aniu, nie przejmuj sie... IP: *.chello.pl 06.05.06, 06:24
      Tez miałam takich rodziców.
      Do 21 roku zycia, nie mogłam zrobic nic bez ich wiedzy, bo było zle.
      Od 18 roku zycia, dorabiałam sobie, aby miec na moje potrzeby, bo cokolwiek
      moówiłam rodzicom, było zle.
      W wieku 21 lat wyprowadziłam sie z domu i to najlepsze wyjscie, jakie moglo byc.
      Inna sprawa,ze do dzisiaj "kochani" rodzice mi tego nie wybaczyli (jak to
      powiedział ojciec kiedy sie wyprowadzałam "pewnie po miesiacu wrocisz do nas na
      kolanach"). Nie wrociłam hehe.

      Dla nich tez najwazniejsza była szkola, najpierw licecum, potem studia. Bez
      dobrych ocen dla nich byłam nikim. Inna sprawa, ze kiedy im tłumaczyłam, ze
      potrzebuje prawa jazdy, bo kiedy po moich studiach bede szukac pracy, nikt mnie
      nie zechce bez prawa jazdy i doswiadczenia, odpowiadali,ze moje studia mi pomoga.

      Dobre sobie.

      MUSISZ sie usamodzielnic. To nie twoi rodzice beda za ciebie zyli Twoim zyciem.

      Powodzenia.
    • podyanty Re: rodzice przeciwni prawku! 06.05.06, 07:22
      Sorry, ale jestes juz pelnoletnia i czego jak czego, ale zdawania na prawo jazdy starzy nie moga ci
      zabronic! Nie wiem ile kosztuje prawo jazdy w Polsce ale byc moze nalezaloby wlasnorecznie na nie
      zarobic a nie czekac az starzy wyloza stosowna kwote.
    • marylka555 Re: rodzice przeciwni prawku! 06.05.06, 07:25
      Moja córka mając 18 lat otrzymała w prezencie od ojca kurs na prawo
      jazdy.Teorię zaliczyła od razu, natomiast praktykę dopiero za 4 podejściem.
      Najpierw zdała maturę, a tydzień później nareszcie zdobyła prawko. W tej chwili
      ma już własną rodzinę, ma dziecko i brakuje jej czasu na dodatkowe zajęcia i co
      tu kryć masę innych wydatków, więc nie miałaby pieniędzy na coraz droższy kurs,
      a samochodu używa codziennie i jest bardzo dobrym kierowcą.Uważam, że
      dziewczęta powinny zdobyć prawo jazdy jeszcze przed założeniem własnej rodziny-
      im wcześniej, tym lepiej. Doświadczony ojciec kierowca jest najlepszym
      instruktorem praktykiem jakiego możnaby sobie wymarzyć.Matka 30-letniej
      kobiety- kierowcy.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka