Wrocław jaka szkoła? (tak albo omijać z daleka)

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.06, 00:25
Jaka szkoła jazdy we Wrocławiu? W jakiej spróbowac a jakiej się z wystrzegać?
    • Gość: zielony No nie mówcie,że nie ma tu kogoś z Wrocka! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.05.06, 00:55
      Do jakiej szkoły mili ziomkowie chodziliście? Macie jakieś rady, gdzie tak a
      gdzie nie? Do jakiego instruktora może?
      • Gość: ehhh Re: No nie mówcie,że nie ma tu kogoś z Wrocka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 13:01
        a wiec tak ja chodzilam to kursanta i dalej chodze ale mam teraz jazdy. radze
        omijac z daleka bo tam sie dzieja naprawde dziwne rzeczy. instruktorzy nawet ok
        choc bardzo lubia plotkowac aa poza tym nie bede sie juz wypowiadala na ten
        temat bo to jest bezsensu poczytaj sobie inne posty. slyszalam ze manewr to
        bardzo dobra szkola. od paru ludzi. powodzenia w wyboze szkoly
        • Gość: pani m Re: No nie mówcie,że nie ma tu kogoś z Wrocka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 14:34
          A ja uczyłam się jeździć w szkole p. Bolesława Gawrona przy ul. Paczkowskiej.
          Trochę w nauce jazy pomagał mi mąż. No, ale zdałam za pierwszym razem.
          • jola_wroc Re: No nie mówcie,że nie ma tu kogoś z Wrocka! 13.05.06, 23:29
            Wolski i Gliga :))
            było już dużo wątków poszukaj napewno znajdziesz odpowiedź
            pozdrawiam
          • Gość: Lenka Re: No nie mówcie,że nie ma tu kogoś z Wrocka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 09:52
            A ja uczyłam się jeździć w szkole p. Bolesława Gawrona przy ul. Paczkowskiej.




            to chodziłaś do tej samej szkoły co ja - jak wrażenia bo ja byłam zadowolona,
            coć może szkoła nie wyglada zbyt reprezentacyjnie ale najważenijsze jest to że
            dobrze uczą jezdzić...

            P.S. a z którym instruktorem jezdziłaś??!
            • Gość: pani m Re: No nie mówcie,że nie ma tu kogoś z Wrocka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 18:11
              Prawo jazdy zrobiłam 2 lata temu. Jeździłam wtedy z p. Gawronem, Piotrem i
              Zdzisiem (chyba, taki starszy, siwy). Na żadnego nie mogę powiedzieć złego
              słowa, bo jak się stara i uczeń, i instruktor, to efekty muszą być.
              • Gość: zadowolona Re: No nie mówcie,że nie ma tu kogoś z Wrocka! IP: 213.17.144.* 15.05.06, 09:04
                Robilam prawko w wakacje minionego roku w Kursancie.
                Co do minusow Kursanta to nalezy wskazac fakt, ze w trakcie duzej liczby
                kursantow, trzeba troche poczekac na czesc praktyczna kursu.
                Ale w sumie zmiescilam sie w wakacje (od lipca do wrzesnia) ze zrobieniem calego
                kursu, a w pazdzierniku za pierwszym podejsciem zdalam egzamin panstwowy.

                Co do szkolenia, to pewnie wszystko zalezy od tego jaki instruktor przypadnie
                nam w udziale. Ja uczylam sie pod okiem pani Basi B. i drugiej takiej osoby jak
                Ona to pewnie nie ma zadna szkola we Wroclawiu. Jest wymagajaca (niezle krzyczy
                szczegolnie na pierwszych lekcjach ;)), ale tez potrafi rewelacyjnie wytlumaczyc
                Ci Twoje bledy zebys wiecej ich nie popelnila. Uwazam, ze jest to super
                instruktor ! W sumie nie wiem czy dalej tam pracuje, ale jesli tak, to gdybyscie
                sie wybierali do tej skzoly to polecam wylacznie pania Basie.
                To dzieki Niej jezdze teraz autem bez zadnych problemow po calej Polsce, a kiedy
                zglosilam sie na kurs nigdy wczesniej nawet nie probowalam jezdzic.

                Szkola Kursant slynie z surowych egzaminow wewnetrznych. Wielu ma pretensje.
                Aczkolwiek mialam "przyjemnosc" jechac na takim egzaminie z osoba, ktora miala
                takowe pretensje. I co ? O rety, zastanawialam sie czy ta osoba juz skonczyla
                kurs czy dopiero go zaczyna i zdaje egzamin. Zmieniala pasy bez kierunkowskazow,
                o maly wlos zawrocilaby na znaku zakaz skretu w lewo. Az strach pomyslec co by
                bylo dalej ... Ja tez nie zdalam pierwszego egzaminu wewnetrznego i co z tego.
                Nie bylam zmuszana do wykupienia jazd. Ustalilam nowy termin egzaminu i wcale
                nie musialam na nim pokazywac, ze zaplacilam za jazdy. Wiem tylko, ze jezeli
                ktos nie zdal wewnetrznego i nie chcialo mu sie wiecej podchodzic do egzaminu
                wewnetrznego to mial mozliwosc wykupic dodatkowe jazdy i egzamin mial zaliczany
                ! Sama slyszalam, jak niektore osoby blagaly o to by zaliczono im wewnetrzny, a
                one w zamian dokupia jazdy. Nie wiem wiec, skad pretensje ludzi w sprawie tych
                dodatkowych jazd, skoro po czesci sami sa temu winni.

                W kazdym razie, nie wiem czy moge polecac leniom szkole Kursant. KAzdym
                pozostalym, ktorzy chca sie czegos nauczyc ja polecam, a w szczegolnosci polecam
                p.Basie.



Inne wątki na temat:
Pełna wersja