Jutro moja chwila prawdy...

12.05.06, 20:33
Jutro moje drugie podejście do egzaminu praktycznego...

Myślałam, że pierwszy egzamin będę przeżywała najmocniej, ale okazuje się, że
teraz mam większego pietra niż poprzednio. Czuję zdecydowanie większą presję.

Najgorsze jest to, że w dalszym ciągu miewam problemy z łukiem... Ćwiczyłam
go milion razy, a i tak nie zawsze mi wychodzi... A bardzo nie chciałabym
znowu uwalić przez niego egzamin...

W ogóle intuicja mi podpowiada, że to nie będzie ostatnie podejście... :-(

Trzymajcie jutro rano kciuki, proszę :-)

Pozdrowienia
t.b.
    • Gość: queen-of-angels Re: Jutro moja chwila prawdy... IP: *.toya.net.pl 12.05.06, 20:58
      czesc...bede 3mać kciuki, obiecuję :))
      Ja zdałam w sumie za 5 razem, z tym że 3 razy oblałam jakieś 5 lat temu...
      Moje rady, jeśli mogę, to bądź na luzie ale z pełna koncentracja i skupieniem,
      w końcu to jest egzamin państwowy; jedź wolno, omiataj wzrokiem znaki, miej
      kontrolę nad prędkością i otoczeniem drogi, nie roizpraszaj się, skup się na
      jeżdzie - do samego konca !!! zachowaj czujność i nie zwracja zbytniej uwagi na
      egzaminatora - to w koncu tylko człowiek...
      Co do łuku...wolno i delikatnie...weź dwa głebokie oddechy i jedź...będzie
      dobrze...aha i nie słuchaj innych zdjaacych - ludzie lubią podkręcać
      atmosferę...niepotrzebnie

      Szerokiej drogi i powodzenia !!!
      pzdr ciao :)
Pełna wersja