tullia.blair
12.05.06, 20:33
Jutro moje drugie podejście do egzaminu praktycznego...
Myślałam, że pierwszy egzamin będę przeżywała najmocniej, ale okazuje się, że
teraz mam większego pietra niż poprzednio. Czuję zdecydowanie większą presję.
Najgorsze jest to, że w dalszym ciągu miewam problemy z łukiem... Ćwiczyłam
go milion razy, a i tak nie zawsze mi wychodzi... A bardzo nie chciałabym
znowu uwalić przez niego egzamin...
W ogóle intuicja mi podpowiada, że to nie będzie ostatnie podejście... :-(
Trzymajcie jutro rano kciuki, proszę :-)
Pozdrowienia
t.b.