czy któraś z Pań ...

17.05.06, 00:10
... jest albo chcialaby zostac intruktorem (instruktorka chyba;D )?
    • Gość: aga Re: czy któraś z Pań ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.06, 13:23
      29.kwietnia zdałam egzamin na instr.nauki jazdy kat.B,a dziś mam ostatnie
      wykłady z moją pierwszą grupą kursantów:)ta praca daje mnóstwo
      satysfakcji,pomimo,że momentami wcale nie jest łatwo,bo przez cały czas jest
      świadomość,że po części bierzemy na siebie odpowiedzialność za przygotowanie
      rożnych,naprawdę różnych osób,do samodzielnego poruszania się po drodze
    • ewosia Re: czy któraś z Pań ... 17.05.06, 13:56
      Ja jestem (w zasadzie byłam, bo już pięć lat nie) instruktorem żeglarstwa.
      Bezkolizyjne poruszanie się po akwenach wodnych - w sumie podobnie, ale jest
      jedna różnica - nie ma hamulców!!!
      • pontus_euxinus Re: czy któraś z Pań ... 17.05.06, 19:34
        ewosia napisała:

        > w sumie podobnie, ale jest
        > jedna różnica - nie ma hamulców!!!

        Porsze Pani:) jak to nie ma hamulcow:) a zagle na wiart:)

        Nauka i tu i na zaglach jest wspaniala, choc zagle to najczesciej mniej
        stresujaca sytuacja i przyjemniej, mimo wszystko, bo i przyrodza, i wiatr itp.
        Mi praktyka w nauce zeglarstwa bardzo pomogla przelamac strach na pierwszych
        lekcjach na drodze:)
        • ewosia Re: czy któraś z Pań ... 18.05.06, 02:03
          Oczywiście, że żagle na wiatr. Ale jak ma się 5 dzieci na łódce, to instruktor
          siedzi w tzw. taksówce - czyli przy dziobie, między skrzynką mieczową i burtą,
          kolana pod brodą. Zanim żagle na wiatr (komenda, wykonanie, wyskoczenie z
          taksówki) - nieco wody upłynie. Adrenalina i głęboka wiara, że zrobią kursanci
          zgodnie z gorącą prośbą. Zwłaszcza, że twardo wyznawałam zasadę, że manewr
          człowiek za burtą powinien być ćwiczony na żywca i zazwyczaj to właśnie ja
          czekałam za burtą... Ale to jak dotąd moja ulubiona praca była...
          • pontus_euxinus Re: czy któraś z Pań ... 18.05.06, 09:32
            ewosia napisała:

            > Adrenalina i głęboka wiara, że zrobią kursanci
            > zgodnie z gorącą prośbą.

            Dokaldnie jak w samochodzie ;))))
    • hepinka Re: czy któraś z Pań ... 18.05.06, 09:49
      hmm, praca wydaje się dość ciekawa :)
      ale trzeba by się konkretnie objeździć najpierw
Pełna wersja