agrafka18
19.05.06, 09:55
jejku jejku jeszcze nie mogę w to uwierzyć :)))
Jednak do trzech razy sztuka :))
ale o mały włos zakończyłabym przygodę na łuku- jadąc do tyłu zatrzymałam się
3 centymetry przed słupkiem :) Egzaminator tylko spojrzał i powiedział, co
za szkoła precyzji
Wogóle egzaminator (pan Wajda) był bardzo sympatyczny, uśmiechnięty i to
pomogło, ale jak zobaczyłam że idziemy do samochodu nr 13 to myślałam że
zwątpie :)
Jeszcze tak potwornie lało, ale tym razem wycieraczki mnie nie rozproszyły :)
Trasa- bardzo fajna- po Hucie, parkowanie prostopadłe przodem- wyszło jak
nigdy idealnie i tutaj mój egzaminator okazał się na tyle ludzki, że po tym
jak wyłączył mi się kierunkowskaz jak wyjeżdzałam to mi o nim przypomniał;
No i na koniec te cudowne słowa -Egzamin zakończony wynikiem pozytywnym
Powiedział, że siedziało mu sie bardzo wygodnie i komfortowo, kilka cennych
uwag bo na ostatnim skrzyżowaniu byłam przesadnie ostrożna, ale wziął
poprawkę na to że to już była końcówka i szkoda byłoby pewnie coś sknocić :)
No to chyba tyle! idę to oblać :))
Dziękuje wszystkim którzy trzymali za mnie kciuki! :))