a.zaborowska1 07.06.06, 21:08 Powtórka z rozrywki po raz trzeci !!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
agrafka18 Re: Jutro o 18.00 na Odlewniczej 07.06.06, 21:14 POWODZENIA!!! :))) teraz musi sie udać! :) Odpowiedz Link Zgłoś
kora23 Re: Jutro o 18.00 na Odlewniczej 08.06.06, 08:05 powodzenia życzę i napisz jak poszło. Ja zdaję też po raz trzeci 17.06 o 12, ciekawe w jakich humorkach będą egzamintorzy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Jutro o 18.00 na Odlewniczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 17:33 ja oblaLAm dziś po raz 6 na odlewniczej. Za co ? na malej ,dwukierunkowej uliczce omijalam samochody z boku, migacz był,pozycja ok. jednak bylam za blisko - nie dotknęłam lusterka ,ale egzaminator mi zachamowal i powiedzial ze "moglam dotknąć lusterko " i w tym momencie jak przerwał powiedział " trzeba bylo teraz tak skręcić w lewo kierownicą" ja do niego " chcialam to zrobic,ale Pan zatrzymał"a on "bo mogła Pani wyrwać lusterko" . Odpowiedz Link Zgłoś
kora23 Re: Jutro o 18.00 na Odlewniczej 09.06.06, 07:22 bardzo mi przykro, że Ci się nie udało ...:(ja jak na razie marzę o tym, żeby chociaż wyjść z placu i wyjechać na miasto, po cichu gdzieś tam sobie powtarzam, że zdam, bo na tyle godzin co wyjeździłam i które jeszcze mam przed egzaminem to powinno się udać, ale z drugiej strony jak czytam Twoją wypowiedź to widzę, że wszystkiego się można spodziewać. Może trafi mi się mniej "upierdliwy" egzaminator...... powodzenia na następnym egzaminie życzę Odpowiedz Link Zgłoś
a.zaborowska1 Oblałam :-((((((((((( 09.06.06, 14:37 Oblałam pora 3 na Odlewniczej. I co gorsza "na łuku" po prostu cofam sie z każdym egzaminem... 1. Miasto 2. górka 3. łuk Nie jestem w stanie opanować stresu. Denerwuję się strasznie. Skacze mi ciśnienie aż na dekoldzie robią mi się purpurowe plamy. Bardzo mi zależy na tym prawku i pewnie dlatego. Na łuku jak wyjeżdżałam tak mi skoczył nerw że noga mi odmówiła posłuszeństwa więc mocniej puściłam sprzęgło i paccc koniec dowidzenia dotknęłam słupek po lewej stronie. Poryczałam sie strasznie. Bo dwa dni wcześniej jeździłam i wszystko suuuperowo mi wychodzi. Mój instruktor (a jest bardzo wymagający) powiedział, że on uważa że jestem osobą, która może mieć prawojazdy. Ale niestety nie udało sie. Najgorsze jest to, że każdy egzamin działa na mnie dołująco i na dzień dzisiejszy sobie odpuszczam. I tak już do letniego wyjazdu się niewyrobie są tak długie terminy. jest mi smutno i przykro... może kiedyś kiedyś wróce do tematu narazie życzę wam dziewczyny zdanych egzaminów, mało stresu i szerokiej drogi... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maja021979 Re: Oblałam :-((((((((((( 09.06.06, 14:52 Nie przejmuj się. Egzamin niewątpliwie jest bardzo stresujący i to stres w jego czasie a nie jeżdżenie stanowi pewnie problem. Ja ściskam za Ciebie kciuki i zaklinam "nie poddawaj się". Może tak jak napisałaś za bardzo Ci zależy i stąd większe nerwy.. Nie mów nic nikomu, zapisz się na kolejny termin i podchodź do tego na luzie, jakbyś robiła sobie przyjemność a nie stresujący obowiązek. Pozdrawiam Cię serdecznie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kora23 Re: Oblałam :-((((((((((( IP: *.chello.pl 09.06.06, 15:24 przykro mi bardzo :(, trzymałam kciuki za Ciebie, widać, za mało... mi, tak samo jak Tobie, instruktorzy mówią, że mam dobrą technikę jazdy, świetnei wychodzę z łuku, a na egzaminie co?, klapa, totalna. Podczas drugiego podejścia,przed samym egzaminem miałam 2 godz treningu na łuku, niedaleko Odlewniczej, wychodził mi pięknie, podczas egzaminu, z łuku nie pamiętam nic, dziura, czarna plama w mózgu, pamiętam jak wysiadłam i zobaczyłam jak "pięknie" wyjechałam poza linię. Też się okropnie poryczałam, na dodatek, trafił mi się wtedy super egzaminator, nie "zauważył", że autko chyba ze 4 razy mi zgasło na łuku... Teraz, podczas jazd biorę tabletki Kalms, naprawdę super działają, przynajmniej na mnie, zero stresu, niepotrzebnych nerwów, jestem opanowana, potrafię każdy błąd skorygować. Zobaczymy jak to się sprawdzi w przyszłą sobotę....G łowa do góry, teraz powtarzam sobie, że fajnie byłoby zdać, a nie, że "muszę", chociaż prawda jest taka, że muszę, ze względu na pracą chociażby.. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tullia.blair Re: Oblałam :-((((((((((( 09.06.06, 20:33 Agnieszko, ja też trzymałam za Ciebie kciuki, szkoda, że się nie udało. Rozumiem, że jesteś teraz rozgoryczona i wkurzona. To fakt, że z każdym kolejnym egzaminem zwiększa się obciążenie psychiczne... Ale cóż robić... Czy zapisałaś się na kolejny termin, czy postanowiłaś na razie dać sobie spokój i odpocząć? Pozdrawiam cieplutko i nie łam się - w końcu się uda! t.b. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lika Re: Oblałam :-((((((((((( IP: *.devs.futuro.pl 12.06.06, 14:42 Rozumiem Cię, też mam to samo na Odlewniczej. czasem wolałabym przyfrajrzyć i kupić to prawko. Jeżdżę już z drugim instruktorem i on mi mówi, że nie ma już czego poprawiać. technika jazdy i przestrzeganie przepisów ruchu drogowego mam opanowane. Ale na egzaminie to wszystko kończy się klopsem. Mam dość!!! Odpowiedz Link Zgłoś
a.zaborowska1 Re: Oblałam :-((((((((((( 12.06.06, 17:44 Narazie myśle... co zrobić. Ale u mnie jest tak samo jak u ciebie ale jaki to teraz sens. Muszę mieć zaświadczenie o 5 godz, pojeździć bo pewnie przed wyjazdem na wakacje sie nie wyrobie wiec sierpień. 2,5 mc przerwy to dużo nie i co wpłace znowu 125 (razem już 375) na następny egzamin. Przecież to jakieś chore :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
kora23 Re: Oblałam :-((((((((((( 12.06.06, 18:52 nie poddawaj się, ja też biorę przed egzaminem 5, a nawet 6 godzin jazdy, przy okazji wezmę zaświadczenie, mam nadzieję, że nie będzie potrzebne bo mam zamiar zdać. Myślę, ze w sobotę będzie luźniej w Warszawie, długi weekend, sporo ludzi wyjedzie. Ciekawe w jakich humorach będą egzaminatorzy, no bo przecież Oni muszą pracować pozdrawiam i odezwę się jak poszło Odpowiedz Link Zgłoś
kora23 Re: Powodzenia napisz jak ci poszło koniecznie! 18.06.06, 17:34 witam, niestety, oblałam, ale i tak jestem szczęśliwa, że po raz pierwszy zaliczyłam plac i mogłam zobaczyć jak wygląda egzamin na mieście. Miałam przemiłą panią egzaminator, niestety, pod koniec egzaminu nie zatrzymałam się przed skrętem w prawo, było czerwone i sygnalizacja S-23, tak to się chyba nazywa, zwolniłam, rozglądnęłam się, ale nie zatrzymałam. Nie wiem do tej pory dlaczego nie zrobiłam tego!!!!. Jestem zła na samą siebie, bo była świetna okazja żeby zdać, prawie że puste ulice, mały ruch i tak zawalić..... Taka okazja nieprędko się nadarzy. Próbuję dalej, po raz czwarty. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lika Re: Jutro o 18.00 na Odlewniczej IP: *.devs.futuro.pl 19.06.06, 10:57 W końcu to za mną. Zdałam!(Odlewnicza) Radość wielka. W piątek o 18.00 ruch był rzeczywiscie mały. Egazaminator trafił się super. Błędów udało mi się uniknąć i usłyszałam to upragnione: "Zdała Pani". No to jazdaaaaa! Odpowiedz Link Zgłoś