czy rowerzysta ma pierwszeństwo na przejściu ..

IP: 195.212.199.* 19.06.06, 09:13
dla pieszych ? Czy ma to ew. pierwszeństwo przejeżdżając przez przejście to
przejście na rowerze czy też tylko przeprowadzając rower "na piechotę"?
    • Gość: policjant Re: czy rowerzysta ma pierwszeństwo na przejściu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.06, 18:46
      przede wszystkim kolego to przejazd na rowerze przez przejscie dla pieszych jest WYKROCZENIEM i podlega karze grzywny, czyli tzw. popularny mandat. Na przejsciu nalezy zejsc z roweru i przejsc, bron Boze nie przejezdzac!! Podsumowujac i biorac pod uwage to co napisalem twoje pytanie jest bez sensu.
      • Gość: ciekawski dziękuje za potwierdzenie przypuszczeń ale, ale. . IP: *.chello.pl 19.06.06, 20:19
        ale jeśli jesteśmy przy bezsensie to gdzie Wy policjanci jesteście zamiast
        piętnowac tego typu zachowania???
        Nigdy nie spotkałem policjanta czychającego na tego typu wykroczenia. Może
        łatwiej stać w krzakach z suszarką? Dla zainteresowanych podaję okolicę w
        której codziennie zmuszany jestem do zatrzymywania się i przepuszczania paniuś
        chłopków i dzieci na rowerkach wymuszających pierwszeństwo przejazdu. Ulica
        Pileckiego,Płaskowickiej, Stryjeńskich Wąwozowa i wiele wiele innych na
        Kabatach. Zapraszam do aktywności... w imię naszego wspólnego dobra.
        • Gość: gość Re: dziękuje za potwierdzenie przypuszczeń ale, a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 20:40
          Niestety kierowcy jeżdżący na Kabatach i Natolinie (gdzie indziej zresztą też)
          wcale nie mają ochoty przepuszczać rowerzystów przeprowadzających rower przez
          pasy. Ja staram się przeprowadzać rower, ale wtedy bardzo często muszę czekać
          aż wszystkie samochody przejadą, bo żadko kiedy ktoś się zatrzymuje (np. na
          rondzie Stryjeńskich/Płaskowickiej, KEN na wysokości Al. Kasztanowej) i wielu
          innych miejscach.
          A na przejazdach przez ulicę (gdzie jest ścieżka rowerowa) wzdłuż KEN-u to
          trzeba naprawdę baaardzo uważać, bo kierowcy najchętniej by nas rowerzystów
          rozjechali (autobusów również).
          • Gość: ciekawski Re: dziękuje za potwierdzenie przypuszczeń ale, a IP: *.chello.pl 19.06.06, 22:03
            spotkajmy się na przejściu...Przeprowadzasz, możesz liczyć na mnie. Wiem co
            mówię pieszych puszczam zawsze dwukrotnie kosztowało mnie to stłuczkę bo
            zdziwieni moim zachowaniem nie zdążyli się zatrzymać. A jeśli będzesz wymuszał
            powtarzam wymuszał pierwszeństwo to licz się z kolizją która dla mnie będzie
            mniej bolesna.
            • Gość: gość Re: dziękuje za potwierdzenie przypuszczeń ale, a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.06, 13:14
              Miło, że jesteś kulturalnym kierowcą. Wielu jest takich jak Ty, ale też
              niestety i wielu takich, którzy rowerzystów nie lubią. Ja na rowerze nigdy nie
              wymuszam i wolę zaczekać, aż będę mogła bezpiecznie przejechać i nawet
              przepuszczam kierowców na ścieżce, która biegnie przez ulicę (chociaż to ja mam
              pierwszeństwo), bo wielu z nich to pewnie nie zna tego przepisu, ze to
              rowerzysta ma tam pierwszeństwo. Wolę uważać, bo jak mnie ktoś potrąci, to co z
              tego, ze to wina kierowcy, jak ja odniosę obrażenia.

              Pozdrawiam Cię miły kierowco, tylko jak mam Cię rozpoznać (jaki masz
              samochód?). Już pewnie wiele razy mnie przepuszczałeś, bo jeżdżę w tych
              okolicach prawie codziennie.
        • Gość: lola Re: dziękuje za potwierdzenie przypuszczeń ale, a IP: *.osdbas.external.hp.com 20.06.06, 13:38
          No właśnie... Wczoraj przy jednym z rond na Płaskowickiej potrąciłam
          rowerzystę. to znaczy zahaczyłam o jego tylne koło i człowiek grzmotnął na
          chodnik. Nic poważnego mu się stało. Tysiąc razy analizowałam sytuację, jak to
          sie mogło stać, bo jeżdżę bardzo ostrożnie. Zdenerwowałam się okropnie i czułam
          strasznie winna... Teraz wyszło mi, że w zasadzie to nie do końca była moja
          wina. Sytuacja była tak, że zbliżając sie do ronda zwolniłam (bo to logiczne),
          przeczekałam rowerzystów przejeżdżających od prawej i gdy już byłam na pasach
          (tj miałam włączyć się na rondo) skoncentrowałam się na lewej stronie, co jest
          równiez logiczne. I wtedy właśnie nadjechał pan z prawej.
          Ja wiem, że powinnam mieć oczy dookoła głowy i strasznie mi przykro, że tak się
          stało. Pana-ofiarę, jeszcze raz przepraszam i upraszam o ostrożność. Ja też
          będę zwracać większą uwagę na prawą stronę ronda
    • Gość: Jurek Re: czy rowerzysta ma pierwszeństwo na przejściu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.06, 19:11
      Nie ma. Bo nie ma prawa tamtędy przejeżdżać. Przez przejścia nie wolno
      przejeżdżać rowerem, ani przebiegać, bo kierowca może nie być w stanie, nawet
      jadąc z połową dopuszczalnej prędkości zahamować przed obiektem pojawiającym się
      na przejściu na przykład z prędkością ponad 30km/h. 36km/h to 10m/s, czyli 3
      metry pokonane są w 0.3s, a to jest czas reakcji, gdzie tu więc czas na hamowanie?
      • Gość: jurek Re: czy rowerzysta ma pierwszeństwo na przejściu IP: *.nsw.bigpond.net.au 21.06.06, 16:00
        pieszy, rowerzysta (chociaz nie powinien jechac), pies czy cokolwiek innego jest
        na przejsciu w chwili kiedy do niego dojezdzasz ma pierwszenstwo i powinienes
        sie zatrzymac. W prawie o ruchu drogowym istnieje zasada, ktora zaklada ze na
        przejsciu czy na drodze moze znalezc sie osoba, ktora jest nieswiadoma bledu
        jaki popelnia i w takiej sytuacji inni uzytkownicy dorgi powinni zachowac sie
        stsowonie do zaistnialej sytuacji - a wiec nie pogarszac juz tego co jest
        nieprawidlowe - inaczej mowiac nie mozna przejechac rowerzysty na przejsciu
        tylko dlatego, ze jest on tam nieprzepisowo !!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja