co chcialbys/chcialabys zmienic w nauce jazdy

IP: *.nsw.bigpond.net.au 21.06.06, 15:23
co chialbys/chialabys zmienic w nauce jazdy ?? pisz nie krepuj sie ....
    • Gość: doda Re: co chcialbys/chcialabys zmienic w nauce jazdy IP: *.u3d.net / *.u3d.net 21.06.06, 21:30
      w nauce to nic, ale w egzaminach tak :)

      przede wszystkim likwidacja placu manewrowego - wszystkie manewry na mieście ,
      tak jest np. w Anglii

      w nauce jazdy to przeraża mnie tylko cena :)
      • yunnan Re: co chcialbys/chcialabys zmienic w nauce jazdy 22.06.06, 07:42
        Masz rację "PRZERAŻA CENA"...za niska!!!!!
        Jeśli się tak chętnie powołują użytkownicy tego forum na "wzorce" Europy
        zachodniej to należałoby to również odnieść do ceny, która u nas balansuje na
        granicy opłacalności, podczas gdy cena kursu w krajach "starej" UE jest
        kilkakrotnie wyższa...dlatego też wiele OSK z zachodniej Polski przyjmuje na
        kurs chętnych z Niemiec. Podobnie zresztą jak ośrodki egzaminowania z
        zachodniej Polski - egzaminują obcokrajowców, bo u nas jest taniej.
        Wniosek [mój];
        - podnieść cenę za kurs,
        - podnieść wymagania dla kandydatów.
        Pozdrawiam.
        • Gość: jurek Re: co chcialbys/chcialabys zmienic w nauce jazdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.06, 09:59
          masz nierowno pod sufitem bo pierniczysz jak malo kto! Jak masz nadmiar pieniedzy to zaplac za kurs i 10 000, instruktor sie ucieszy!
        • dorotus76 Re: co chcialbys/chcialabys zmienic w nauce jazdy 22.06.06, 18:33
          no nie żartuj, tam cena za kurs prawa jazdy jest po prostu adekwatna do
          zarobków, ich na to STAĆ
          • pontus_euxinus Re: co chcialbys/chcialabys zmienic w nauce jazdy 24.06.06, 15:55
            dorotus76 napisała:

            > no nie żartuj, tam cena za kurs prawa jazdy jest po prostu adekwatna do
            > zarobków

            dokladnie tak. kurs tak jak na zachodzi jaki i u nasz balansuje w okolicach
            sredniej pensji, wiec cena jest OK, uwazam jednak ze powinnos sie wprowadzic
            urzedowa cene minimalna (np. 1000 zl), bo zdarzaja sie szkoly, ktore oferuja
            cene za kurs juz od 800 zl, wiec jaka jest jakosc jego nauki?
    • Gość: Dramatic Moje sugestie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 21:25
      Przede wszystkim, wywaliłbym ten durny łuk który i tak na nic się nie przydaje
      bo w prawdziwym życiu nikt tak nie jeździ między liniami na łuku a tylko ludzie
      niepotrzebnie to oblewają i się stresują a to tylko dlatego że nie wiedzą która
      tyczka ma w środku szyby albo że trudno im się kręci gdy patrzą do tyłu jakby
      nie szło po lusterkach które są 3. Ruszanie pod górkę też uważam że dobrze
      byłoby wywalić bo przecież i tak choć raz na mieście się trafi jakieś światła na
      górce gdzie trzeba stanąć a po co człowiek ma się niepotrzebnie dodatkowo na tym
      placu stresować, a jak akurat nie to trudno przecież to że np. podczas jazdy nie
      trzeba będzie akurat żadnego pieszego przepuścić to nie znaczy że powinno być
      specjalne zadanie na placu z przechodzącym pieszym. te wszystskie prezentowanie
      świateł, migaczy wycieraczek itp. zamieniłbym po prostu na dodatkowe zadanie na
      pisemnym a pokazywanie pod maską wogóle uważam za niepotrzebne bo od tego są
      warsztaty żeby się na tym wszystkim znać a po co kierowcy to wszystko wiedzieć
      co jest pod maską i jak działa (czy każdy telewidz musi umieć naprawiać
      telewizory?) Na mieście bym zrobił nie 45 minut ale gdzieś tak 30 bo to co
      człowiek ma się niepotrzebnie stresować a skoro we starych starczyło pół godziny
      to czemu teraz też miałoby nie? a sama jazda to głównie naturalne prowadzenie
      auta w ruchu ulicznym, oczywiście parkowanie mogłoby być ale nie np. te
      wszystkie równoległe ukośne prostopadłe itp. że trzeba dokładnie zmieścić się
      między auta i to jeszcze tak że nie wolno za blisko bo jak się drzwi nie otworzą
      to oblewa, a jakoś tak bardziej naturalnie, np. "proszę zaparkować gdzieś w
      okolicy" i ma się dwie minuty na znalezienie jakiegoś dogodnego miejsca, choćby
      gdzieś na skraju albo bez innych aut byleby było bo jak ktos potrafi sobie
      poradzić i znaleźć miejsce gdzie można bezpiecznie zaparkować to przecież
      wiadomo ze sobie poradzi jako kierowca a nie że trzeba akurat tak a nie inaczej
      i to między 2 autami jakby nie dało się inaczej. A zakręcanie na 3 też uważam za
      bezsensowne i że też możnaby wywalić bo co to w ogóle jest na 3 kto powiedział
      że trzeba akurat tak przecież wystarczy znaleźć jakąś bramę albo zaułek albo
      chociaż jakiś placyk i już można spokojnie zawrócić "tradycyjnie". A jeśli
      chodzi o egz. teoretyczny to przede wszystkim zmieniłbym obecną formę dzięki
      której każdy idiota może zdać który wcisnął odpowiednie guziki w odpowiedniej
      kolejności a wiele pytań jest absurdalnych np. podaj drogę hamowania na takiej a
      takiej odległości na nawierzchni bitumicznej, ja zamiast tego bym zrobił np.
      szereg pytań otwartych i zamkniętych gdzie czasem trzeba byłoby coś zaznaczyć,
      wybrać właściwą odpowiedź, uzupełnić rysunek, a czasem np. pytanie na
      wykorzystywanie zapamietanych informacji i analizowanie ich np. "podaj różnicę
      między znakiem zakaz skr. w prawo a droga podporządkowana w prawo" to by lepiej
      pomogło zdającemu bo kierowcy byliby bardziej wykształceni w nauce jazdy a nie
      tylko wykuć na blachę i kliknąć A B lub C. No, to chyba na razie tyle uwag.
      • kasan1512 Re: Moje sugestie 22.06.06, 21:32
        No i jeszcze wywalić ograniczenie do jednej korekty!!! Co za debil to
        wymyślił??? Ciekawe, czy sam, jak nie wiedzie dobrze i nie poprawi tego, to
        czeka na parkingu miesiąc na następną próbę. Rozsądne by było parkowanie w kika
        minut, bez ograniczeń w korektach...
      • Gość: Pelissa Re: Moje sugestie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.06, 01:29
        Hm...a moze zlikwidowac egzamin bo on strasznie stresuje ludzi. Raz dwa ktos
        kogos walnie, trzeci raz bedzie jezdzil ostroznie, nie?

        Jak ktos nie umie zrobic prostego ŁUKU i ogarnac jednoczesnie kilku czynnosci
        (szybki test), nie nadaje sie na miasto. 45 min to idealny czas by wylapac
        czyjes bledy, 30 min to za malo i tak naprawde mozna zdac "fuksem".

        Jezdze juz sama 3 miesiace i tak naprawde prawdziwa szkole dobrej jazdy mam
        teraz, przy swoim facecie, ktory jezdzi w (legalnych) wyscigach. Cholernie
        sobie to cenie... I dzieki niemu widze ile fujar jezdzi po miescie
    • agnieszka-maria Re: co chcialbys/chcialabys zmienic w nauce jazdy 24.06.06, 16:13
      jesli chodzi o egzaminowanie to zmienilabym jeszcze jedna rzecz. osoba ktora
      zaliczy plac a obleje na miescie nastepnym razem powinna zdawac tylko miasto.
    • Gość: :) taa..wogóle znieść nauke jazdy i egzaminy IP: *.net.autocom.pl 24.06.06, 17:07
      samowolka! i czego jeszcze byście chcieli? nie ma tak łatwo - jak ktoś się nie
      nadaje - to poto jest egzamin, żeby go u*upić hahah - i nie wykręcajcie sie
      stresem, bo w "normalnych - nieegzaminowych" warunkach jak Was stres złapie to
      co zrobicie? będzie już zapóźno, więc lepiej mniej takich nieporadnych pierdół
      na drogach:)
      pzdr
      • Gość: zdający :[ Re: taa..wogóle znieść nauke jazdy i egzaminy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 22:00
        Nikt cię nie prosił o twoje złośliwe odzywanie się moherowy berecie
        • Gość: X Egzamin Jest Potrzebny..... IP: *.czerniakowska / *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.06, 02:58
          ..... tylko nie w ten sposób robiony jak obecnie.

          Inna sprawa, to to ,że "szkółki" zamiast uczyć realnej jazdy, to marnują czas
          na "łuk" , czy inne manewry....

          Niestety, ale u osób które podchodzą do Egzaminu (tego typu)przeważnie nerwówka
          przekracza wszelkiego rodzaju limity i dlatego oblewają (nie ze względu na brak
          umiejętności).

          Są także Upierdliwi Egzaminatorzy !!!
          Egzaminator powinien "przyjąć" Egzamin, a nie wprowadzać dziwną atmosferę która
          robi swoje.

          Ja ostatnio zdawałem na wyższą kategorię i trafiłem na Faceta, który wydawał
          się fajny.
          Okazało się , że z ludźmi z okolicznych miast pojechał w prostą trasę, aby
          tylko przejeździć 45 minut.
          Mnie "obcego" miał chęć uwalić, ale nie udało mu się :-)
          Zrobiliśmy taki "slalom alpejski" najmniejszymi uliczkami niewielkiego miasta,
          że kierunkowskaz prawie nie przestawał działać.
          Wszędzie pełno znaków o ograniczeniu prędkości do 40km/h i przy okazji pełno
          rowerzystów.
          W ciągu 45 minut trochę się nakręciłem "kółkiem", ale zdałem pozytywnie.

          Wracając do "Łuku" . Jest on potrzebny, ponieważ przy każdym zakręcie
          pokonujesz taki właśnie "Łuk" szczególnie wtedy , gdy zakręt jest wielopasmowy.
          Jeżeli na takim zakręcie zaczniesz wyjeżdżać poza swój pas ("Łuk"), to daleko
          nie pojedziesz.
          Jedynie co jest złe, to nauka samej jazdy po tym nieszczęsnym "łuku".
          "Łuk" powinno się pokonywać z prędkością podobną z jaką jeżdzimy po ulicy,
          a nie jak kulawy dziadek z zepsutą laską który nie wie czy się doczołga.
          • pontus_euxinus Re: Egzamin Jest Potrzebny..... 26.06.06, 08:23
            Gość portalu: X napisał(a):

            > W ciągu 45 minut trochę się nakręciłem "kółkiem", ale zdałem pozytywnie

            z tego co pamietam, podstawowy egz. w Niemczech trwa 45 minut, pozniej dochodzi
            jazda poza obszarem zabudowanym, jazda w nocy i po autostradzie:) W sumie 4
            egzaminy.
            Nie narzekaja i jedza bezpiecznie.

            Moze u nas? skoro sciagamy wzorce "zachodnio - unijne"
        • Gość: :) Twoje stwierdzenie jest tak głupie jak Ty sam IP: *.net.autocom.pl 26.06.06, 16:11
          brawo!:->
          moherowy berecie hahahahah! a skąd Ty możesz wiedzieć czy nim jestem :P

          to, że Ty nie umiesz zdać prostego egzaminu, nie oznacza wcale, że trzeba
          zmienić wszystkie przepisy, bo wg CIEBIE są złe i be buahahahahah
        • owca_86 prawda jest taka, że jak ktoś jeździ beznadziejnie 26.06.06, 16:15
          i niewiele mu wychodzi to zaraz uważa, że sposób nauczania i egzaminowania jest
          zły -> a wystarczy sie przyłożyć i nie lamentować :P

          pzdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja