patina3 03.07.06, 19:26 wyjeździłam już 20 H - na ulicy jakoś idzie ale manewry TRAGEDIA nie umiem jazdy po łuku do tyłu :((((( spędziłam już 3 H na sam tylko uk i beznadzieja :( jestem załamana! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Marysia Re: 20 godzin jazdy, zaczęłm manewry i...do bani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 20:51 wyjeździłam już 20 H - na ulicy jakoś idzie ale manewry TRAGEDIA nie umiem > jazdy po łuku do tyłu :((((( spędziłam już 3 H na sam tylko uk i beznadzieja > :( > > jestem załamana! Nie załąmuj się - nie musisz być od razu idealna w manewrach. Cierpliwie ćwicz, słuchaj rad instruktora, ale przede wszystkim spróbuj sama rozgryżć ten łuk. Mi to zajęło troszkę czasu, wylałąm wiele łeż złości i bezsilności, ale już zrozumiałąm o co w tym chodzi. Sama zobaczysz, że po kilku godzinkach na placu będzie Ci wychodzić tylko sie nie poddawaj, jak Ci nie wychodzi to zastanawiuaj sie gdzie popełniłąs błaąd, próbuj za pomaca analizy wyczuć w którym miejscu żle kręcisz, może za póżno lub za wczesnie odbijasz kierownicą. Patrz w lusterka i straj sie patrzec przez tylnia szybę, zobaczysz wtedy wszystkie linie i pachołki, staraj sie manewrowac tak aby sie mieścić, nie przejmuj sie porażkami, nie od razu Rzym zbudowano. Będzie dobrze! Zreszta tak jak już wielu piosało na tym forum, nie wszystkim wystarcza podstawowe 30 godzin i to wcale nie powód do wstydu! Napisz jak Ci idzie po kolejnych godzinach na placyku. Odpowiedz Link Zgłoś
latola Re: 20 godzin jazdy, zaczęłm manewry i...do bani 03.07.06, 22:44 jeny jak ja ci zazdroszcze, nie tych nerwow tylko placu manewrowego... sluchaj ja dzisiaj mialam 15 i 16h i caly czas jezdze na miescie. jeszcze ani razu nie bylam na placu, nie wiem jak jest na luku i na gorce. nie umiem parkowac bo jeszcze tego nie robilismy... caly czas miasto, jezdzimy po malych uliczkach, jestem juz 'prawie' samodzielna ale nie wiem co z placem. na poczatku wydawalo mi sie, ze wszyscy powinni zaczynac na placu, jak powiedzialm to instruktorowi to on mi na to, ze on ma inny sposob uczenia...wrrr no nie moge doczekac sie placu, kiedy wy zaczynaliscie plac manewrowy i parkowanie?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KAJA Re: 20 godzin jazdy, zaczęłm manewry i...do bani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 16:13 ja jestem po 18 godzinach 2 ostatnie miałam na placyku reczny, łuk i parkownie najgorzej idzie mi własnie z parkowniem miasto to juz normalka--zupełnie swobodnie sie poruszam a dlaczego ty miałas 20-sta godzine i nadal poruszasz sie po małych uliczkach--- to troche dziwne 20 godzina to juz po połowa i na miescie powinnas sie dobrze poruszac nawet w duzych miastach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chałabała Re: 20 godzin jazdy, zaczęłm manewry i...do bani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 16:32 macie dauna? lepiej, zebyscie zbyt szybko nie dostaly prawka, bo nie chcialbym miec z wami do czynienia na jakims parkingu. cofanie to podstawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja.qba Re: 20 godzin jazdy, zaczęłm manewry i...do bani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 16:44 Ty masz chyab dauna... jak widać. Nie kazdy urodził sie z kierownica w ręku, moze ty pamietasz jak sie uczyłes czy nie bardzo?? od razu byłes taki świetny?? Ja jestem dopiero po4 godzinach jazdy... 1 godzine na palcu, przodem dobrze, do tyłu raz mi wyszło raz nie.. róznioe i bede musiał to poćwiczyć... poza obszarem zabudowanym sam dobrze jezdze a w miescie jeszcze nie bardzo... ale cierpliwie ćwiczę.. ;]w sumie doppiero zacząłem jazdy a jutro po raz 1 do duzego miasta jadę... troche sie obawiam ale nie bedzie chyba tak źle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marysia Jeśli juz kogoś obrażasz to rób to poprawnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 18:36 macie dauna? Drogi kolego tak gwoli wyjąśnienia, to jeśli chodziło Ci o zespół Downa, to zanim kogoś obdarujesz takim określeniem zerknij jak się to pisze i co to jest, bo sam siebie ośmieszasz. Pozdrawiam i życzę na przyszłość mniej zjadliwości! Nie ma to jak żyć w przekonaniu, że się jest genialnym, niezdrowo podwyższać sobie samoocenę i obrażać wszystkich innych. Zejdź na Ziemię człowieku i zamiast się kreować na doskonałe bóstwo stań się miłym i normalnym człowiekiem, który potrafi przyznać się do swojej niedoskonałości. Czy obrażanie innych sprawia Ci przyjemność? Jeśli tak polecam wizytę u specjalisty.... Odpowiedz Link Zgłoś
latola 20h 05.07.06, 19:20 to nie tak, ze ani razu nie bylam w miescie, chodzi o to, ze miasto, skrzyzowania luuz tylko cwiczymy takie male uliczki z mnostwem znakow gdzie najczesciej odbywaja sie egzaminy. jazda idzie mi dobrze-tak mi sie wydaje,czasami jeszcez mam problemy i robie male usterki ale to moj poczatek jazdy samochodem9nie godzin kursu) co mozna powiedziec po 20h?? to tak jakbym 1h robila rocznie przez cale zycie. to dopiero poczatek (tak sobie mowie jak mi cos nie idzie) ale dzis mialam 20h i d... ani razu na placu:) jutro moze pojedziemy hehhehe pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lenka Re: 20h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 11:59 łuk nie jest taki straszy jakby się mógł wydawać ale żeby go rozgryść trzeba czasu i ćwiczeń. Ja na początku mojej kariery w OSK byłam pewna że jestem niewuczalna z jazdy po łuku i w życiu się tego nie nauczę a jak już zatrybiłam to poprzysięgłam sobie że nie będę jezdziła do tyłu ;) a teraz śmigam i to nie ważne czy do tyłu czy do przodu. Staraj się słuchać co podpowiada ci instruktor ale też spróbuj znaleść swój sposób na łuk i raczej bym nie polecała metody kiedy 1 pachołek pojawi się itd.. staraj się raczej wyczuć samochód na tyle zebyś mogła przewidzieć jego zachowanie podczas danego manewru wtedy już zaden łuk strasznym nie będzie. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciamajdka Re: 20h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 09:49 A ja myślę, że to jest jednak kwestia wyćwiczenia. Ja jestem po 8 godzinach, z czego na łuku spędziłam ze 3 i tak średnio mi idzie:) Żeby wyczuć gabaryty samochodu to trzeba czasu.. Poproś koniecznie swojego instruktora żeby z Tobą pojechał na plac, bo przecież nie będziesz przez 5 ostatnich godzin jeździć po placu. Kark Ci zdrętwieje:) Odpowiedz Link Zgłoś