sprzeglo niech ktos mi wytlumaczy??

IP: *.efekt.net.pl / *.efekt.net.pl 25.08.06, 18:56
hey wczoraj mialam pierwsza jazde niestety mam bardo nerwowa instruktorke i
boje sie ja za bardzo drugi raz o to samo pytac a wiec jezeli chce sie
zatrzymac na chwile przed skrzyzowaniem zeby przepuscic samochod to wciskam
sam hamulec(czy sprzeglo i dopiero hamulec)po tym wrzucic na luz i sprzeglo i
bieg 1 czy jak prosze napiszcie aha to ma byc krotki przystanek tylko zeby
przejechal samochod?????
    • yumi1 Re: sprzeglo niech ktos mi wytlumaczy?? 25.08.06, 19:26
      Po pierwsze to jeżeli chcesz się zatrzymać wciskasz sprzęgło i hamulec a
      ruszając sprzęgło i wrzucasz jedynkę, a po drugie instruktorka jest tam po to
      żeby Ci dziesiąty raz powtórzyć jeśli za dziewiątym razem nie zapamiętasz. A
      jak jest nerwowa to sobie niech pracę zmieni. Pozdrawiam
      • Gość: martha Re: sprzeglo niech ktos mi wytlumaczy?? IP: *.efekt.net.pl / *.efekt.net.pl 25.08.06, 20:03
        dZiEKI ale ze mnie matol
        • kali78 Re: sprzeglo niech ktos mi wytlumaczy?? 25.08.06, 21:06
          Jeśli twoja instruktorka rzeczywiście jest tak nerwowa, to myślę że powinieneś
          jak najprendzej poprosić o zmianę instruktora (masz do tego pełne prawo). Bo
          przy takim instruktorze, poprostu nie nauczysz się dobrze jeździć. Szkoda twoich
          pieniędzy i czasu. Pamiętaj że dobry instruktor to juz połowa sukcesu. Znam pare
          osób, które tak jak ty trafiły na początku na beznadziejnego instruktora i przez
          wiele godzin nie nauczyły sie dobrze jeździć. A potem wystarczyło im kilka
          godzin z dobrym instruktorem, aby bez problemu prowadzić autko.
          Sama jestem w trakcie kursu i przed pierwszą jazdą strasznie się bałam, bo nigdy
          wcześniej nawet nie siedziałam na fotelu kierowcy. Teraz jestem po 15godz. jazdy
          i bez problemu poruszam sie po Warszawie. Pewnie że zdażają mi się jeszcze
          wpadki i nie wszystko jeszcze robię idealnie, ale naprawdę jazda sprawia mi już
          wielką frajde. No ale mój instruktor jest naprawde super opanowany i cierpliwy.
          A ja w ciąż zadaje mu mase pytań, on na wszystkie odpowiada i jak sam powtaża od
          tego właśnie jest. Więc szczerze ci radzę abyś zmienił instruktora :-)
        • yumi1 Re: sprzeglo niech ktos mi wytlumaczy?? 25.08.06, 21:26
          wcale nie matoł :) nie ma głupich pytań.
          A i popieram wypowiedzi innych - nie pasuje instruktor - zmieniać od razu.
          Łaski nie robi, że uczy
    • Gość: Dizel Re: sprzeglo niech ktos mi wytlumaczy?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 21:14
      Miałem to samo.
      Ja ze swoim instruktorem który prowadził mnie do końca, sztuki prowadzenia
      pojazdu się nie nauczyłem.
      Nauczył mnie jej dopiero instruktor z którym mam właśnie jazdy doszkalające a
      poprzedni instruktro z kursu to się tylko wściekał i krzyczał jak coś źle
      robiłem a czasem nawet nic nie mówił tylko chamował swoim pedałem, zmieniał
      biegi przy użyciu swojego sprzęgła, łapał za kierownice, totalny czub i nic
      dziwnego że nie nauczyłem się jeździć ale za to nauczył mnie tego człowiek z
      którym teraz jeżdże i jestem z niego naprawde bardzo ale to bardzo zadowolony
      • Gość: martha Re: sprzeglo niech ktos mi wytlumaczy?? IP: *.efekt.net.pl / *.efekt.net.pl 26.08.06, 12:17
        jestem matolem bo nawet mi sie lewa z prawa myla ale ja nie potrafie
        jednoczesnie zmienic biegu patrzec na ulice itp za szybko to sie dzieje a
        instruktork widze ze mnie nie znosi z innymi gada normalnie a ze mna nic a nic
        nie wyobrazam sobie tego egzaminu!!!!! po ilu jazdach zaczeliscie lapac o co w
        tym chodzi dzis mialam 2 godzine ale i tak slabo mi idzie
        • jayin Re: sprzeglo niech ktos mi wytlumaczy?? 27.08.06, 17:14
          Gość portalu: martha napisał(a):

          > jestem matolem bo nawet mi sie lewa z prawa myla ale ja nie potrafie
          > jednoczesnie zmienic biegu patrzec na ulice itp za szybko to sie dzieje a
          > instruktork widze ze mnie nie znosi z innymi gada normalnie a ze mna nic a nic
          > nie wyobrazam sobie tego egzaminu!!!!! po ilu jazdach zaczeliscie lapac o co w
          > tym chodzi dzis mialam 2 godzine ale i tak slabo mi idzie

          Nie przejmuj się:) Można się nauczyć obsługi komputera - można i obsługi samochodu :)) Kwestia czasu i siedzenia nad tym (przy tym, w tym.. egal:-)

          Na kursie miałam instruktora niby OK, ale też czuć było, że granice cierpliwości to ma jednak bardzo zawężone. I też czasem wolałam nie dopytywać się 5 razy o coś, czego do konca nie wiedziałam i prosic o powtarzanie jednego CZEGOŚ, w czym nie czułam się do konca pewnie. Niestety, odbiło się to na egzaminie (redukcja biegów mnie pokonala na zakrętach:>).

          Teraz po trzech latach od tamtego egzaminu - w koncu mam czas na "naukę" i kolejny exam - więc sobie wynalazłam zupełnie inną szkołę jazdy. Bo tak mi radzili znajomi - że lepiej pojeździć z innym instruktorem, jesli nam cos nie poszlo, po nauce u pierwszego. I trafiłam całkiem OK - z rekomendacji ludzi, ktorzy w tej szkole jeździli - strasznie cierpliwi instruktorzy, ludzcy:)) na luzie, spokojnie wszystko wyjaśnią. I dobrze, bo chyba sama bym się wściekła nieco, gdyby ktos do mnie podszedl protekcjonalnie i wrzaskliwie i nie chciał mnie NAUCZYĆ, tylko WYMAGAŁBY super-hiper zdolności pojmowania w lot i uczenia się w trzy sekundy czegoś, czego nauka zajmie mi więcej czasu. W końcu tego MOŻNA wymagać od instruktora - skoro płacisz za kurs i chcesz się nauczyć. To nie liceum, że mogą na ciebie krzyczeć i irytować się, że nie umiesz czegos.

          Wyobrazasz sobie, zeby ktos wrzeszczalna ciebie np. na kursie angielskiego?:) Bo nie umiesz powtorzyc od razu jakiejs zasady gramatyki, albo rozwiązać testu?:)

          Instruktor jest od uczenia.
          Ty jestes od uczenia się.
          We własnym tempie i bez stresu.
          W końcu się nauczysz, jeżeli masz do tego motywację i chcesz.
          Wiec spokojnie:)

          A Ęstruktorkę to bym zmieniła sobie na kogoś innego.
          Wątpię, czy przy niej się nauczysz dużo.
          A może cię wręcz zniechęcić w końcu do jeżdżenia.
          Powiedz komuś w tej szkole jazdy - szefowi czy właścicielowi - o tym, że chcesz zmienić instruktora, bo z tym nie jestes kompatybilna. I tyle.
          I nie denerwuj się tym :-) Masz prawo.
          • Gość: martha Re: sprzeglo niech ktos mi wytlumaczy?? IP: *.efekt.net.pl / *.efekt.net.pl 27.08.06, 19:52
            dzieki za pocieszenie moja instruktorka to rodzina wlasciciela wiec na zmiane
            nie moge liczyc mam jeszcze pytanie o co chodzi w redukcji biegow i kiedy ja
            wykorzystujemy tylko tak jak chlopu na miedzy
            • Gość: X "Redukcja" biegów..... IP: *.czerniakowska / *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.06, 21:09
              .....jest konieczna przy znacznym zmniejszeniu prędkosci pojazdu lub
              przed "zakrętem" (czasami- przed rozpoczęciem wyprzedzania >>>przy dużych
              prędkościach<<< ).

              ps.
              Powyższe wypowiedzi wydrukuj i daj "instruktorce" do przeczytania !!!
              Może niech Ona się zastanowi czy chce "nauczać", czy ma jakieś 'widzimisia'
              jako miszzzzczynia kierownicy .

              NIKT nigdy nie jest perfect rozpoczynajac NAUKĘ !
              M.in. po to są kursy p.t. "Nauka Jazdy" !

              amen
Inne wątki na temat:
Pełna wersja