Dodaj do ulubionych

Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy ?

10.10.06, 16:25
Dzis mialem egzamin. Wynik: w plecy.

Popelnilem drobny w sumie i glupi blad ale mniejsza o to. Egzaminator chcial
mnie oblac wczesniej na rondzie.
Sytuacje (na tyle ile pozwalaly mi to zdolnoci manualne) rozrysowalem tutaj
img141.imageshack.us/img141/6436/rondobf6.jpg

O co chodzi. Egzaminator (!!) uparcie twierdzil ze dojezdzajac do ronda (punkt
A) chcac na rondzie skrecic w lewo powinienem jeszcze przed rondem wlaczyc
lewy (!) kierunek i na tym kierunku przejechac cale rondo i na nim wyjechac w
ulice w ktora chce pojechac dalej (w tym przypadku jest to 3 ulica).

Moja wersja (i widze ze wszyscy tak jezdza) jest taka ze na rondo wjezdzam bez
zadnego kierunku. Objezdzam wysepke i dopiero wtedy kiedy chce wyjechac w
ulice gdzie mam zamiar sie udac (punkt B na obrazku) wrzucam prawy kierunek
sygnalizujac zamiar opuszczenia ronda.

Ciekawe jak wy sie zapatrujecie na powyzszy problem... ktory w istocie
problemem nie jest bo trzeba byc naprawde idiota zeby po rondzie jechac z
wlaczonym lewym kierunkiem a pozniej sobie na nim wyjechac.Dziwie sie zatem
jak takie wierutne bzdury moze mowic egzaminator (!?!). SZOK
Obserwuj wątek
    • deeedeee Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy 10.10.06, 18:38
      jestes pewien ze to bylo rondo i byl znak 'ruch okrezny'? Bo to mogla byc tylko
      wysepka i np byl nakaz jazdy po prawej stronie znaku (wtedy skret wychodzi jak
      rondo;) to wtedy skrecajac tam w lewo trzeba bylo dac kierunek w lewo, tak jak
      mowi egzaminator. Jezeli natomiast bylo to rondo, to ten egzaminator jakis
      dziwny chyba byl ;)
      pozdrawiam
      • majkel01 Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy 10.10.06, 20:53
        niestety nie mial racji.
        Prosze zobaczyc ze wszyscy jezdza tak jak ja napisalem a wjezdzanie na rondo
        (czy skrzyzowanie w ruchu okreznym jak kto woli) z wlaczonym kierunkiem w lewo
        to czysta glupota bowiem i tak wiadomo ze w inna strone pojechac nie mozna jak w
        lewo ... a opuszczanie ronda przy wlaczonym LEWYM kierunku to juz jest szczyt
        szczytow. Zupelnie nie rozumiem jak taki czlowiek moze byc egzaminatorem skoro
        potyka sie na takiej prostej sprawie. I ze niby co ma dac wlaczonony lewy
        kierunek ? A jak bedzie sytuacja ze nie bede mogl zjechac z ronda w miejsu w
        ktorym bede chcial i bede musial zrobic jeszcze jedno kolko wokol ? I caly czas
        na lewym kierunku ? Totalne nieporozumienie.
        Zreszta co mam mowic. Konsultowalem sie z kilkoma kierowcami a nawet
        policjantami, rowniez z drogowki (w koncu to od nich otrzymalbym ewentualny
        mandat za nieprawidlowa jazde) i wszyscy twierdza ze sygnalizowanie przed rondem
        lewym kierunkiem to nieporozumienie bo i tak na rondzie sie pojedzie w lewo i
        tak. A jesli bylo by to rondo w wieksza iloscia ulic wychodzacych 5,6,7 ? to co
        wtedy? Ciekawe jakby pojechal wtedy egzaminator i co by przyszlo z jego
        sygnalizowania lewym kierunkiem ? Dla mnie to szok ze czlowiek ktory ma
        sprawdzac wiedze kierowcow sam nie wie co mowi.
          • majkel01 Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy 10.10.06, 22:11
            tak mistrzu... a jak ktos mandatu nie przyjmuje to w Grodzkim wygrywasz czy juz
            nie ? I wytlumacz mi co da sygnalizowanie kierunkiem w lewo ze wjezdzasz na
            rondo skoro na rondzie nie ma mozliwosci pojechania w inna strone, to raz, a
            dwa.... jadac na lewym kierunku (egzaminator wyraznie sugerowal ze powinienem
            zjechac na lewym (!!) myli sie wszystkich z tylu totalnie. Troszke pojezdzilem
            po miescie czy to jako kierowca czy to pasazer i naprawde nie widzialem zeby
            ktos synalizowal przed rondem (pomijam tych co kierunkow nie uzywaja wcale).
            Procedura jest prosta. Wjezdzam na rondo, jade, jest moja ulica to wrzucam
            uprzednio prawy kierunek i zjezdzam z ronda.
            Totalne nieporozumienie. Skoro mam sygnalizowac przed rondem zamiar skretu w
            lewo, to jak w takim razi mam sygnalizowac zamiar jechania na wprost ? Jechac
            bez zadnego kierunku ?? Glupota.
            • pontus_euxinus Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy 10.10.06, 22:20
              majkel01 napisał:

              > I wytlumacz mi co da sygnalizowanie kierunkiem w lewo ze wjezdzasz na
              > rondo skoro na rondzie nie ma mozliwosci pojechania w inna strone,

              ma duze znaczenie, szczegolnie na malym rondzie. Zrozumiesz to jesli bedziesz w
              syt. ustepujacego pierwszenstwa na owym rondzie. jesli ktos ladnie syg. lewym
              kierunkowskazem, wiesz ze jedzie on dalej rondem. Masz wieksza pewnosc -
              wiadomo, ze nigdy nie ufamy nikomu do konca -, ze jedzie tak, a nie akurat
              zjezdza np. wlaczajac w ostatnij chwili prawy kierunek.

              > dwa.... jadac na lewym kierunku (egzaminator wyraznie sugerowal ze powinienem
              > zjechac na lewym (!!)

              a byl tam napewno znak "ruch okrezny" - C12?

              > Troszke pojezdzilem
              > po miescie czy to jako kierowca czy to pasazer i naprawde nie widzialem zeby
              > ktos synalizowal przed rondem

              widac za malo, albo zle patrzysz:)
              • majkel01 Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy 10.10.06, 22:30
                > syt. ustepujacego pierwszenstwa na owym rondzie. jesli ktos ladnie syg. lewym
                > kierunkowskazem, wiesz ze jedzie on dalej rondem. Masz wieksza pewnosc -
                > wiadomo, ze nigdy nie ufamy nikomu do konca -, ze jedzie tak, a nie akurat
                > zjezdza np. wlaczajac w ostatnij chwili prawy kierunek.

                ale kto na rownorzednym rondzie ustepuje pierwszenstwa ? Hmmm.... mistrzu ?
                Kazde rondo jest w lewa strone wiec nie ma mozliwosci pojechania w druga strone.
                Idac twoim tokiem rozumowania to jadac na wprost tez nalezalo by wrzucic
                kierunek bo z twojej wypowiedzi wynika ze sygnalizujesz jazde po rondzie. Tylko
                po co ? Wjezdzam na rondo, na ktorym i tak mnie nikt nie moze wyprzedzic, ani ja
                nikogo. A sygnalizuje jedynie zamiar opuszczenia ronda, bo moze przeciez zajsc
                sytuacja ze pas na ktory bede chcial zjechac bedzie zajety i nie bede mogl
                kontynowac jazdy w wybranym kierunku... i co? dalej mam jechac na kierunku
                lewym? Po co.

                > a byl tam napewno znak "ruch okrezny" - C12?

                z cala pewnoscia.


                > widac za malo, albo zle patrzysz:)

                albo ktos (nie ja) musi zajrzec jeszcze raz w podrecznik :P
      • Gość: kacha Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.07, 15:06
        Przestańcie się kłócić! Szkoły na ten temat są dwie. Mnie uczono, że nie
        włączamy kierunku przy wjeździe na rondo a jedynie przy wyjeździe-prawy. Zdałam
        egzamin w Dąbrowie Górniczej i z tego co wiem tam egzaminatorzy "wyznają ta
        samą zasadę". Niestety, nie wszędzie tak jest, na co przykładem jest wypowiedz
        niektórych z Was. W obu przypadkach (z lewym kierunkiem i bez niego) nie
        popełniacie błędu!!!! na sto 100%.Nikt nie powinien nikogo oblać za coś
        takiego. Poszukajcie na forum podobnych wątków. Czytałam gdzieś wypowiedz
        egzaminatora, który wyjaśniał to dokładniej. Przepisy na ten temat nie są
        niestety jasno określone:(((
    • Gość: kizi Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy IP: *.aster.pl 10.10.06, 21:45
      A mnie uczono, ze jak jest rondo ze swiatlami to się włącza kierunek, a jak bez
      świateł to się sygnalizuje przy zjeżdżaniu z ronda (no i oczywiście przy
      zmianie pasa ruchu). Dla mnie ta interpretacja jest właściwa, więc jeżeli nie
      było świateł przed rondem, to nie masz obowiązku sygnalizowania kierunkiem,
      tylko ustawiasz się na odpowiednim pasie. Proste :)
      Pozdrawiam
    • pontus_euxinus Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy 10.10.06, 22:03
      majkel01 napisał:

      > Dzis mialem egzamin. Wynik: w plecy.

      mial racje. w kazdym razie na malym rondzie, tak zbudowanym jak na ilustracji
      WLACZAMY lewy kierynek - wlasciwie tylko po to by ci ktorzy maja NAM ustapic
      pierwszenstwa, wiedzieli jak jedziemy. Ci z tylu powiedzmy, ze sa w tej syt.
      mniej wazni.
      Natomiast nie jest to sztywna regułą i w zaleznosci od wyznaczonych pasow ruchu
      twierdze, ze nie zawsze sygnalizujemy - np. w Lodzi sa ronda na ktore
      wjezdzamy "na wprost", bo tak wyznaczone sa pasy ruchu (strzalka na jezdni) 2 w
      jednym kierunku. w tej syt. wlaczony kierunkowskaz wskazywalby na ZMIANE PASA.
      podobie zjezdza sie z owego ronda (wyznaczony pas do jazdy na wprost) - wiec i
      w prawo nie wlaczamy.
      • majkel01 Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy 10.10.06, 22:21
        o matko co za herezje. Przeciez jesli dojezdzam do ronda (rownorzedne) to
        przeciez logika wskazuje ze pierwszenstwo ma ten ktory jest juz na rondzie.
        Czyli zanim wjade przepuszczam wszystkich ktorzy juz sa ... wjezdzam, jade... i
        inni mnie przepuszczaja ktorzy chca wjechac. Jesli nie moga wjechac (bo jade ja)
        to przeciez musza czekac az sie zwolni pas. Wiec komu i po co mam sygnalizowac
        ze jade w lewo... skoro nie mam i tak zadnej mozliwosci pojechania inaczej.
        Gdzie na rownorzednym rondzie ktos ma mi ustepowac pierwszenstwa ???
        Pierwszenstwo ma ten co jest na rondzie czyli albo czekam na wjazd i
        przepuszczam nadjezdzajacych .... albo wjezdzam na rondo (jesli jest miejsce) i
        ja mam pierwszenstwo przed wszystkimi innymi ktore chca wjechac.
        Czyli wjezdzam bez kierunku, objezdzam rondo i sygnalizuje zamiar opuszczenia
        ronda. I tyle trzeba wykonac czego jestem pewny w ponad 100%.
        • pontus_euxinus Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy 10.10.06, 22:23
          majkel01 napisał:

          > o matko co za herezje. Przeciez jesli dojezdzam do ronda (rownorzedne) to
          > przeciez logika wskazuje ze pierwszenstwo ma ten ktory jest juz na rondzie.

          zajrzyj chlopie do przepisow i nie truj innym zycia.

          podpowiedz. na rownorzednym pierwszenstwo ma ten, co jest z prawej strony,
          czyli akurat ten co wjezdza:)
              • majkel01 Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy 10.10.06, 22:39
                a co to ma za znaczenie z punktu widzenia twojej teorii ?? Wyraznie stoi z
                kazdej strony znak USTAP PIERWSZENSTWA. Wiec kto mnie ma przepuszczac mistrzu ?
                Tym bardziej ze twoja teoria nie pasuje ani do jednej a tym bardziej do drugiej
                koncepcji. Nie masz racji z tym lewym kierunkiem i dobrze o tym wiesz.
                • pontus_euxinus Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy 10.10.06, 22:52
                  majkel01 napisał:

                  > Wyraznie stoi z
                  > kazdej strony znak USTAP PIERWSZENSTWA. Wiec kto mnie ma przepuszczac
                  mistrzu ?

                  na tym etapie nauki (egzamin) powinienes to wiedziec.

                  > Nie masz racji z tym lewym kierunkiem i dobrze o tym wiesz.

                  oczywiscie ze nie mam. przekonales sie na egzaminie:) <hi hi hi>

                  moze na kolejnym egzaminie, sprobuj zrobic tak, jak bardziej doswiadczeni chca
                  Ci podpowiedzic (nie tylko ja) ?
                  moze wreszcie jakims cudem zdasz?
                  • majkel01 Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy 10.10.06, 23:23
                    > na tym etapie nauki (egzamin) powinienes to wiedziec.

                    no wlasnie pytam sie ciebie, bo sugerujesz ze ktos ma mi ustepowac pierwszenstwo
                    (kto mistrzu, kto?)

                    > oczywiscie ze nie mam. przekonales sie na egzaminie:) <hi hi hi>
                    >
                    > moze na kolejnym egzaminie, sprobuj zrobic tak, jak bardziej doswiadczeni chca
                    > Ci podpowiedzic (nie tylko ja) ?
                    > moze wreszcie jakims cudem zdasz?

                    taaaak uwaga godna moderatora forum heh. Pozatym gdybys wczytal sie uwaznie w to
                    co napisalem w pierwszym poscie widzialbys ze nie oblalem ze wzgledu na rondo
                    tylko zinnego powodu. Gdyby egzaminator powiedzial ze oblalem przez rondo albo
                    wysadzil mnie tuz za rondem z pewnoscia bym sie odwolal. Egzaminator koniec z
                    koncem sam chyba nie wiedzial jak nalezalo postapic na rondzie bowiem NIE ZROBIL
                    mi z tego powodu wytyku, przyznaje jednak ze jego uwaga ze przejechalem zle
                    rondo i pozniej jego metne tlumaczenia dlaczego tak a nie inaczej wyprowadzily
                    mnie z rownowagi.
                    Bardziej doswiadczeni ? Sugerujesz ze kilku kierowcow, policjantow albo
                    instruktor z wieloletnim stazem nie sa doswiadczeni. Za kogo ty sie uwazasz ?
                    Sorry mistrzu ale przy tym instruktorze to ty jestes poprostu nikim.
    • Gość: greg Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy IP: *.such.nat.hnet.pl 10.10.06, 22:14
      Sluchaj wspylczuje ci jak za takiej bzdurze oblewaja on wogule nie oceniaja
      umjetnosci jazdy mozesz b.dobrze jezdzic i jeden maly blad i koniec to jest bez
      sensu. ja jestem tydzien po egzaminie (udalo mi sie zdac za 1 razem:)mialem
      bardzo mila pania egzaminator ktora wlasnie nie czepiala sie takich bzdor tylko
      jazde oceniala ) wiec na przepisach jestem na bierzaco i tez sie uczylem ze
      dopier przed skretem sie wlacza kierunkowskaz wspulczuje i zycze ci powodzenia
      na nastepnym egzaminie :)
    • mckern Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy 11.10.06, 11:36
      A mnie uczono tak:
      - przed skrzyżowaniem o ruchu okrężnym sygnalizuję, w jakim kierunku będę
      jechał za skrzyżowaniem. Ma to znaczenie na małych rondach dla tych, którzy
      chcą na nie wjechać na wjazdach, które będę mijał, na dużych rondach dla tych,
      którzy są za mną, bo będą wiedzieli, na który pas na rondzie będę chciał
      wjechać. Sygnalizacja klasyczna: jeśli zjeżdżam na najbliższym skręcie to prawy
      kierunkowskaz, jeśli na następnym, czyli najczęściej mniej więcej na wprost bez
      kierunkowskazu, jeśli będę objeżdżał większą częśc wysepki to lewy
      kierunkowskaz. No i co włączę, z tym jadę, chyba że zajdzie potrzeba zmiany
      pasa ruchu.
      - na skrzyżowaniu, gdy minę zjazd poprzedzający mój docelowy, włączam prawy
      kierunkowskaz.
      Wyjątki od tych zasad można pewnie znaleźć, na przykład skrzyżowanie z
      wymalowanymi pasami w "spiralę", gdzie skrajny prawy pas wyprowadza ze
      skrzyżowania na najbliszym zjeździe bez konieczności zmiany pasa ruchu.
    • majkel01 Zeby rozwiac watpliwosci 11.10.06, 17:01
      uwaga. Zeby rozwiac watpliwosci. Dzisiaj moje zdanie potwierdzil Naczelnik
      Sekcji Ruchu Drogowego KMP, ktory kategorycznie potwierdzil ze jedynym
      kierunkiem jaki wlaczamy na skrzyzowaniu w ruchu okreznym jest prawy kierunek
      podczas wyjezdzania z ronda. Powiedzial ze uzywanie w ktorymkolwiek innym
      momencie jakiegokolwiek innego kierunku nie ma sensu a wrecz dezinformuje innych
      kierowcow i z pewnoscia takiego kierowce conajmniej by upomnial, jesli nie
      przywalil by mandatu.
      Jezeli uwazacie ze naczelnik tejze sekcji nie ma racji... no to nic na to nie
      poradze ze chcecie byc madrzejsi od najmadrzejszych.
      • Gość: Jurek Re: Zeby rozwiac watpliwosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 17:25
        Skąd był? Troszkę za dużo tych ludzi na stanowiskach z politycznego nadania...
        Rondo to skrzyżowanie o ruchu okrężnym. Jedno skrzyżowanie, a nie zespół
        skrzyżowań. Jeżeli chcemy skręcić w lewo na skrzyżowaniu, to chyba nikogo nie
        dziwi, że powinniśmy włączyć lewy kierunkowskaz. W Kodeksie Drogowym mamy
        "Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar
        zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie
        po wykonaniu manewru." Czy jest gdzieś napisane "nie dotyczy skrzyżowania o
        ruchu okrężnym"? NIE!
        • Gość: egzaminator Re: Zeby rozwiac watpliwosci IP: 80.48.178.* 11.10.06, 17:31
          Nazwisko tego policjanta z KMP ja kur wytłumacze. A Wy uczyć sie a nie zgadywać,
          ,,Bo wszyscy jeżdżą,, co mnie to obchodzi jak jeżdżą wszyscy, jak każdy będzie
          interpretował po swojemu przepisy to nic sie nie zmieni na polskich drogach.
          Pozdrawiam PS. Polacy są mądrzejsi niż lekaże i są oczywiście są najlepszymi
          kierowcami.
        • majkel01 cytat 11.10.06, 18:17
          Cytat z inego forum:

          "O interpretację tego problemu redakcja Mojeauto.pl poprosiła funkcjonariuszy
          Komendy Głównej Policji z sekcji Ruchu drogowego. O to co odpowiedzieli.
          Wojciech Traczyk, mojeauto.pl/ 2006-08-23 14:33
          "Jazda po rondzie nie różni się niczym od jazdy po zwykłym skrzyżowaniu.
          Ponieważ przy wjeździe na rondo nie zmieniamy kierunku jazdy (skręt jest
          wymuszony jedynie geometrią jezdni), więc bezzasadne jest w takim przypadku
          użycie kierunkowskazu. Użycie lewego kierunkowskazu może oznaczać tylko i
          wyłącznie chęć zmiany pasa ruchu. Nie ma też potrzeby, jeszcze przed wjazdem na
          rondo, sygnalizowania prawym kierunkowskazem zamiaru skrętu w pierwszą ulicę
          odchodzącą od ronda. Jednak specyfika polskiej infrastruktury drogowej, mowa tu
          o malutkich rondach, wymusza niekiedy użycie prawego kierunkowskazu jeszcze
          przed wjazdem na rondo. A to z tej prostej przyczyny, iż po wjechaniu na rondo
          może być już po prostu za późno na zasygnalizowanie skrętu w pierwszą w prawo.

          Bezwzględnie obowiązkowe jest włączenie odpowiednio wcześnie prawego
          kierunkowskazu przed opuszczeniem ronda. Oczywiście zjazd z ronda, o ile
          specyfika i znaki nie pozwalają inaczej, jest możliwy tylko i wyłącznie z pasa
          zewnętrznego. Niedopuszczalne jest opuszczanie ronda z pasa wewnętrznego lub
          środkowego."


          Tym razem jest to zdanie funkcjonariuszy KGP jesli KMP to dla was za malo, heh
          • Gość: Jurek Re: cytat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 22:18
            > "Jazda po rondzie nie różni się niczym od jazdy po zwykłym skrzyżowaniu.
            Absolutna racja. Gdyby pan Traczyk dobrze wsłuchał się w to, co powiedział, nie
            opowiadałby dalej takich bzdur.
            > Ponieważ przy wjeździe na rondo nie zmieniamy kierunku jazdy
            Tu już jest błąd logiczny. Gdyby tak sądzić, to wjeżdżając na zwykłe
            skrzyżowanie także nie powinniśmy sygnalizować zamiaru skrętu w lewo. Bo zmiana
            kierunku ruchu nie odbywa się w momencie WJAZDU, a w momencie PRZEJAZDU przez
            skrzyżowanie. Skręcamy bowiem nie PRZED skrzyżowaniem, tylko NA nim.
            Przejeżdżając przez rondo w taki sposób, jak było to przedstawione przez
            oblanego kandydata na kierowcę w sposób ewidentny zmieniamy kierunek jazdy i nie
            jest to w żaden sposób wymuszone geometrią jezdni - moglibśmy bowiem pojechać
            także w prawo, prosto lub zawrócić. O żadnym wymuszeniu nie ma więc mowy - to
            kierowca decyduje, gdzie jechać - dokładnie tak samo, jak na zwykłym skrzyżowaniu.
          • Gość: X taka ciekawostka..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.06, 22:19
            ....jeżeli kogoś to interesuje :-)

            Krakowska Telewizja wraz z Drogówką nakręciła kilka filmów o zachowaniu
            na "Rondach".

            ---> uploadfile.putfile.com/11614260448.wmv

            Miłego oglądania i końńńbinowania po SWOJEMU :-)
            Zapewne kasa Policji / Blacharzy i Ośrodków Egzaminacyjnych nieżle się wzbogaci
            na Końńńbinatorach :-)
        • Gość: Kierowca Policji Re: Zeby rozwiac watpliwosci IP: *.metronet.pl 17.11.06, 00:42
          Na skrzyżowaniu o RUCHU OKRĘŻNYM JAZDA PO WJECHANIU NA TO SKRZYŻOWANIE Z
          WŁĄCZONYM KIERUNKOWSKAZEM JEST ZABRONIONA I JEST WYKROCZENIEM. Przed takim
          skrzyżowaniem są wyraźne znaki informujące o kierunkach ruchu z określonych
          pasów ruchu. Wybieramy odpowiedni pas ruchu sygnalizując ten manewr włączeniem
          kierunkowskazu przed zmianą pasa ruchu oraz upewnieniu się o możliwości zmiany
          pasa ruchu. Po zmianie pasa ruchu kierunkowskaz wyłączamy i wjeżdżamy,po
          ustąpieniu pierwszeństwa przejazdu pojazdom znajdującym się już na tym
          skrzyżowaniu, na skrzyżowanie. Po wjechaniu na to skrzyżowanie mamy BEZWZGLĘDNE
          PIERWSZEŃSTWO PRZEJAZU przez nie i nie wolno w tym przypadku używać
          kierunkowskazów, bo jeśli ktoś jedzie pasem do skrętu w lewo, a my jedziemy
          pasem do jazdy na wprost lub pasem do skrętu w prawo, to możemy doprowadzić do
          wypadku na takim skrzyżowaniu, jeśli wewnętrznym pasem jedzie ktoś, kto
          zatrzyma samochód na skrzyżowaniu myśląc, że ten kierowca, który ma włączony
          kierunkowskaz w lewo chce zmienić pas ruchu na skrzyżowaniu. Kierowcy są różni,
          także tacy, którzy nie znają nowych przepisów ruchu drogowego. Kierunkowskaz
          prawy włączamy zaraz po minięciu zjazdu znajdującego się przed tym zjazdem,
          którym chcemy opuścić skrzyżowanie o ruchu okrężnym. Następnie,w zależności od
          tego, którym pasem jedziemy, upewniamy się, że możemy zająć prawy pas. Jeśli
          prawy pas zajmuje ktoś inny, zjeżdżamy na lewy pas i czekamy na moment, w
          którym możemy zmienić pas na prawy, gdyż obowiązuje ruch prawostronny. Tak się
          jeździ przez skrzyżowanie o ruchu okrężnym. Każdy inny sposób jazdy przez
          skrzyżowanie o ruchu okrężnym jest nieprawidłowy, a jeśli jest akceptowany i
          wymagany przez egzaminatora na egzaminie na prawo jazdy dowolnej kategorii,
          wtedy po poinformowaniu o takim zdarzeniu dyrektora odpowiedniego ORD
          egzaminator taki natychmiast kończy karierę egzaminatora. Jeśli zgłoszenie
          takiego zdarzenia nie powoduje podjęcia określonych kroków w tej sprawie przez
          dyrektora ORD, należy poinformować o tym zdarzeniu wyższe organy
          administracyjne właściwe dla danego regionu. Wtedy sprawa jest załatwiana w
          ciągu 24 godzin.
    • Gość: Norbi Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy IP: *.226.udn.pl 26.10.06, 20:22
      Moja wersja:
      Skręcając w lewo na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym (rondzie) oznaczonym
      odpowiednimi znakami powinno się zbliżyć do lewej strony lub użyć lewego pasa
      ruchu (jeśli są dwa). Przed rondem załączyć lewy kierunkowskaz sygnalizując
      zamiar skrętu w lewo. Następnie objechać wyspę centralną. W połowie zjazdu
      poprzedzającego ten, w który się kierujemy, załączyć prawy kierunkowskaz by
      zasygnalizować chęć opuszczenia skrzyżowania. Następnie patrząc się w lusterka
      i boczne szyby, powoli odsunąć się do prawej lub na prawy pas (chyba, że jest
      to niemożliwe). Najlepiej wyjść z ronda prawym pasem. Tak wszystkie sygnały są
      okazane i nikomu nie zajedziemy drogi :D
      Egzaminator miał rację;)
    • asia-24 Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy 17.11.06, 11:47
      egzaminator miał racje.Mnie instruktor też tak uczył mimo ,że długo nie mogłam
      tego pojąć.Mój mąż zawodowy kierowca od 10 lat mało się nie posikał jak o tym
      usluszał i nie chciał mi uwierzyć.Ale ja miałam racje i on teraz też już o tym
      wie.Żeby zdać tak właśnie trzeba jechać.Jak będzesz miał prawko zrobisz jak
      zechcesz ale póki co...
      • Gość: K. Ojeju... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 16:05
        Eee co wy opowiadacie???

        Mnie instruktor uczył, że wjeżdżam na "rondo" bez migacza, a jak wyjeżdżam to
        migacz w prawo i już.

        Kiedyś się naczytałam o tym miganiu przed wjazdem na rondo i jak na egzaminie
        tak zrobiłam to egzaminator spytał: "A jak to się wjeżdża na rondo, co?"...

        Wszyscy TAK jeżdżą!!!

        Pozdrawiam
        K.

        Ps. A może to błąd w MATRIXie?? :D
      • Gość: HENIEK Re: Tak naprawdę wszystko zalezy od geometrii IP: *.lodz.mm.pl 18.11.06, 22:39
        brawo dla autora wątku za wytrwałość i upór! popieram Twoje zdanie! ale
        niektórym to i tak nic nie zmieni..
        były już podawane tłumaczenia -dodatkowo odgórne zalecenia z KGP ba były nawet
        skonfrontowane z autorytetami kodeksu..
        jedni pisza, ze egzaminator/instruktor ma racje o tym lewym kierunku, drudzy na
        odwrót....
        ja nie zamierzam uzywac lewego kierunku wjezdzajac na rondo...a jakby mandat
        wpadl za to...niech rozstrzygnie ktos kompetenty (w sądzie) a nie ludzie,
        ktorzy pisza o swoich racjach nie podajac swoich danych!! czy taki
        egzaminator/instruktor/policjant nie moze podpisac sie i z jakiego miasta
        pochodzi? czy sie czegoś boi-jeśli ma racje???
        pozostawiam to do oceny obiektywnych internautów!!!!
        • Gość: egzaminator Re: Tak naprawdę wszystko zalezy od geometrii IP: 80.48.178.* 19.11.06, 07:33
          Heniek w sądzie to ja jestem biegłym w zakresie prawa o ruchu drogowym i jestem
          egzaminatorem prawo jest jedno dla wszystkich podaj prosze przepis który zwalnia
          Cie z używania lewego kierunkowskazu na skrz. o ruchu okrężnym. bo nakaz ruchu
          wokół wyspy to nie argument ponieważ jadąc zgodnie z nakazem nie jesteśmy
          zwolnieni z obowiązku sygnalizowania <pisze o zwykłym skrzyżowaniu z nakazem
          jazdy>. mam na imie Marcin jeśli chcesz podyskutować o przepisach zapraszam
          wymienimy się e-mail w inny sposób niż na forum.
          • pontus_euxinus Re: Tak naprawdę wszystko zalezy od geometrii 19.11.06, 08:38
            Gość portalu: egzaminator napisał(a):

            > egzaminatorem prawo jest jedno dla wszystkich podaj prosze przepis który
            zwalnia

            LOGIKA!

            co zrobic jesli na rondzie sa wyznaczone pasy ruchu, 2 lub 3? czy jadac prawym
            pasem nie wprowadzam w bład innych, ze zamierzam zmienic pas? Rondo duze jak
            lotnisko.

            Czy jesli na owych pasach (i przed rondem) sa wyznaczone pasy (strzałki) do
            jazdy na WPROST i w PRAWO a ja zamierzam zawrocic to czy tez mam uzywac lewego
            kierunku?

            a co jesli rondo biegnie wokol RYNKU lub duzego placu?
            Zaznaczam ze sa takie w Polsce) Rynek ma wymiary 200 m x 500 m i jedzie sie po
            prostokacie, zakrety pod katem 90 st. na kazdym rogu wlot drogi
            podporzadkowanej.

            bede wdzieczny za odpowiedz.

            mam na imie Marcin jeśli chcesz podyskutować o przepisach zapraszam
            > wymienimy się e-mail w inny sposób niż na forum.

            czemu, inni tez skorzystaja. po to jest forum.
            • kos22 nie może być jednej zasady 19.11.06, 12:07
              Ta różnorodność budowanych i znakowanych nawet niezgodnie z przepisami
              skrzyżowań z ruchem okrężnym uniemożliwia stworzenie jednej słusznej zasady,
              któraby dała się stosować wszędzie.
              Dlatego np kierunkowskaz należy stosować wg podstawowego zapisu: zawczasu i
              wyraźnie przy zamiarze zmiany pasa ruchu (toru jazdy) lub zmianie kierunku
              jazdy.
              Takie duuuże skrzyżowanie traktować należy jako składające się z dużej ilości
              mniejszych (zgodne z definicją skrzyżowania) skrzyżowań i tak pokazywać aby
              innych nie wprowadzać w błąd.
              Pokazanie czegoś więcej niż nakazuje przepis dodaje pewności zachowań dla
              oczekujących naszej deklaracji w ramach kultury jazdy.
              Nie wolno być upartym przy jednym rozwiązaniu.
              pozdr
            • Gość: egz Re: Tak naprawdę wszystko zalezy od geometrii IP: 80.48.178.* 19.11.06, 13:41
              zasady są jedne, w lewo lewym pasem, prosto dowolnym w prawo prawym. i na
              rondzie też w lewo wewnętrznym pasem prosto dowolnym w prawo prawym. wyjazd
              ZAWSZE Z PRAWEGO PASA nawet jeśli zawracamy to należy zmienić pas na zewnętrzny
              i opuścić skrzyżowanie prawym pasem. a jeżli egzaminatorzy instruktorzy i
              rzeczoznawcy samochodowi sie nie znają na przepisach i poprawiają ich kierowcy
              wszechwiedzący to ja opuszczam forum i dziękuje i przepraszam
              • Gość: kos22 Re: Tak naprawdę wszystko zalezy od geometrii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 15:34
                Te zasady, które podałeś nie dotyczą skrzyżowań oznaczonych (niepoprawnie) jako
                z ruchem okrężnym, na których są wyznaczone pasy i tory jazdy (tzw
                skanalizowane).
                Wtedy oznakowanie poziome jest ważniejsze od ogólnych przepisów ruchu drogowego.
                Powinno one być zgodne z pionowym ale to już sprawa dla ...

                Wtedy opuszczanie skrzyżowania może występować też z drugiego i innych pasów
                ruchu. Wtedy też inaczej należy operować kierunkowskazem.

                Póki nie ma jednolitej zasady budowy, znakowania skrzyżowań z ruchem okrężnym
                szkoda się silić na ujednolicenie reguł postępowania.
                pozdr
      • piotr33k2 Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy 04.12.06, 15:17
        przy wjedzdzie na rondo nic nie trzeba włączać tylko przed zjazdem z ronda
        ewentualnie w czasie zmiany pasów na rondzie a główny błąd na egzaminach i
        potem juz ktry nagminnie robia kierowcy jezdząc po rondach to zjazd z ronda z
        wewnętrznego pasa , z ronda zjeżdzamy tylko w prawego pasa chyba ze profil
        samego ronda to uniemożliwia.
            • piotr33k2 Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy 05.12.06, 00:06
              pozatym panie egzaminatorze nie powiedziałem że nie wolno sygnalizwoać lewym
              syg. przy wjeżdzie na rondo że się jedzie w lewo tylko że nie trzeba bo kto nie
              zjeżdza od razu to wszyscy jadą w lewo i to jest tylko niepotrzebne mącenie
              bo"nadgorliowść jest gorsza od faszyzmu", trzeba syganlizowac zmiany pasów
              ruchu i oczywiscie z wyprzedzeniem zjazd z ronda ,tak jest prosciej dla
              wszystkich i po prostu bezpieczniej ,tak ucza we wszystkich szkołach jazdy i
              tak ja również zdałem egzamin na prawo jazdy(bez problemowo zaliczyłem duze
              rondo na egzaminie) i tak jeżdze cały czas.a wracająć do egzaminu to
              egzaminator własnie zwracał uwage na zjazd z ronda z odpowiedniego pasa
              syganlizacje tego zjazdu jak i wczesniejszej zmiany pasów, powiedział potem że
              wykonałem to perfekcyjnie i że z tym włąśnie są największe kłopoty na dużych
              wielopasmowych rondach z dużym nateżeniem ruchu.
          • piotr33k2 Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy 30.12.06, 23:06
            Gość portalu: egzaminator napisał(a):

            > Na jakiej podstawie prawnej pan tak sądzi że nie trzeba nic włączać???
            a na jakiej pan sądzi ze trzeba jak sie jedzie prosto? ? ?.to że
            pan "egzaminator" zna kodeks nawet pamieć nie znaczy że pan "egzaminator" go
            rozumie i właściwie interpretuje przynajmniej odnośnie jazdy po rondzie.
    • Gość: egzaminator Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 21:57

      Akty prawne > Dziennik Ustaw z 2003 r. > Nr 58 > poz. 515
      Zmiana kierunku jazdy lub pasa ruchu
      Art. 22. 1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas
      ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.
      2. Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się:
      1) do prawej krawędzi jezdni - jeżeli zamierza skręcić w prawo;
      2) do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej
      krawędzi - jeżeli zamierza skręcić w lewo.
      3. Przepisu ust. 2 nie stosuje się, jeżeli wymiary pojazdu uniemożliwiają
      skręcenie zgodnie z zasadą określoną w tym przepisie lub dopuszczalna jest
      jazda wyłącznie w jednym kierunku.
      4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić
      pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać,
      oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony.
      5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar
      zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania
      niezwłocznie po wykonaniu manewru.
      • piotr33k2 Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy 10.12.06, 23:13
        no i o czym to świadczy? ty wogóle nie masz pojecia o czym ja mówie ,jadąc
        rondem syganlizuje zmiany pasów na rondzie i zjazd z ronda (oczywiscie
        wczesniej) a przy samym wjeżdzie na rondo nic nie musze syganlizowac chyba ze
        od razu zjeżdzam w pierwszą ulice po wjężdzie na rondo ,dojeżdżając do ronda
        również syganlizuje ewentualną zmiane pasów potrzebną do pasa ruchu na który
        chce wjechać na rondzie ,zjeżdzamy z ronda pasem zewnętrznym jezeli jest kilka
        pasów chyba ze struktura ronda to uniemozliwia, to wszystko,według twojej
        bzdurnej i szkodliwej filozofi jadąc rondem dookoła cały czas musialbym
        syganlizować lewym kierunkowskazem ,pomyśl co za bzdury wygadujesz .
      • wojtek33 Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy 11.12.06, 14:28
        Gość portalu: egzaminator napisał(a):

        > 5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar
        > zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania
        > niezwłocznie po wykonaniu manewru.

        A możesz napisać, w którym momencie na rondzie następuje zmiana kierunku jazdy
        lub pasa ruchu w lewo? I co w takim przypadku oznacza postulowany przez Ciebie
        na koniec prawy kierunkowskaz? I jeszcze: brak sygnalizacji oznacza wg Ciebie,
        że nie jest znany kierunek ruchu pojazdu? Jaki kierunkowskaz włączasz przed
        rondem, gdy 3-ci zjazd, na który się kierujesz, znajduje się zanim objedziesz
        180 stopni wyspy i są za nim jeszcze 2 zjazdy?

        I odpowiem z góry jak ja sygnalizuję: normalnie, jak na każdym skrzyżowaniu, z
        jednym zastrzeżeniem - na rondzie nie da się skręcić w lewo.
        • pontus_euxinus Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy 11.12.06, 20:57
          wojtek33 napisał:
          >
          > - na rondzie nie da się skręcić w lewo.

          Da sie, a nawet zawrocic da sie.

          Sygnalizowanie w lewo ma sens na "malych i srednich" rondach, kiedy czas
          objezdzania ronda jest krotki. Wowczas, ci co maja nam ustapic piewszenstwa,
          wczesniej wiedza co robimy.
          Na duzych rondach, wielopasmowych drogach, sygnalizowanie jest niepotrzebne.

          /podaje to za komentarzem pana Z. Drexlera, Kodeks Drogowy z komentarzem /
          • wojtek33 Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy 12.12.06, 01:52
            pontus_euxinus napisał:

            > Sygnalizowanie w lewo ma sens na "malych i srednich" rondach, kiedy czas
            > objezdzania ronda jest krotki. Wowczas, ci co maja nam ustapic piewszenstwa,
            > wczesniej wiedza co robimy.

            Nawet nie przeczytałeś mojego posta i powtarzasz bez zastanowienia to durne
            twierdzenie. Tak ciężko sobie przyswoić, że brak sygnalizacji oznacza brak
            zmian, czyli jazdę po kole? Kto zyska na sygnalizacji lewym? Dopiero ten na
            3-cim wjeździe, który tak czy siak, 5 razy zdąży wjechać, nawet jak włączysz koguta.
            A tego pana od komentarza ktoś zapytał, w którym miejscu PoRD i okolice
            różnicują ronda w zależności od wielkości? Od ilu metrów średnicy obowiązuje
            inny sposób sygnalizowania?
              • Gość: arkadia Re: zero reakcji ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 21:08
                Widze że dyskusja jest zacięta wiec i ja sie dołączę. Pomijając kwestię
                przepisów to z moich obserwacji wynika ze wszystko zależy od miasta w jakim się
                jeździ. Ja uczyłam się w Łodzi i na rondzie włączam tylko prawy kierunek przy
                zjeździe-robi tak 90% kierowców. Natomiast pozostałe 10% to ludzie na obcych
                tablicach+ kilku na łódzkich którzy już tak jeżdzą.
                  • piotr33k2 Re: zero reakcji ??? 21.12.06, 23:35
                    przepisy są takie same ,tzn. jak sie wjeżdza na rondo i nie zjeżdza od razu w
                    pierwszą w prawo to nie właczamy żadnego kierunku bo to znaczy że na razie
                    jedziemy na wprost jak na na normalnym skrzyżowaniu (chociaż każdym rondem
                    jedzie się w lewo bo ronda to do siebie mają ,he he) dopiero przed zjazdem
                    wczesniej sygnalizujemy zjazd z ronda lub ewentualną zmiane pasów na rondzie a
                    zjeżdżamy z prawego pasa chyba ze struktura ronda to uniemozliwia,to proste i
                    aż dziw ze niektóre forumowe osly uporczywie nie mogą tego pojąć i przyjąć do
                    wiadomosci wygadujac tu rózne głupoty i bzdury że trzeba włączać lewy kierunek
                    jak sie nie zjeżdza z ronda ,stosujać dosłownie tą idiotyczną interpretacje
                    przepisów trzeba by cały czas jechać po rondzie z lewym kierunkowskazem i potem
                    od razu włączac prawy , gdyby tak ktos jechał na egzaminie to by od razy oblał
                    a gdyby tak jezdził na co dzien to płaciłby mandaty i powodował zagrozenie
                    ruchu, to wszystko na temat , he he.
    • Gość: spec od łuku :/ Re: Czy egzaminatorzy aby napewno znaja przepisy IP: *.gprspla.plusgsm.pl 30.12.06, 23:52
      Jest tak, że jak na rondzie zawracasz albo jedziesz w lewo to masz mrygać w
      lewo a jak już jesteś na rondzie w miejscu gdy następny zjazd w prawo to ten
      zjazd w który chcesz wjechać to zmieniasz mryganie z lewej na prawą i tyle.
      robisz tak i wszyscy są zadowoleni. Po co się tak podniecać skoro przepisy tak
      stanowią, nie zmienisz zasad ruchu drogowego. A nie chce mi się wierzyć zeby
      egzaminator kazał Ci zjechać z ronda z włączonym lewym kierunkowskazem, musiał
      mieć chyba bardzo ciężki dzień ;)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka