prawo jazdy -zastanawiam sie

14.10.06, 15:46
I zastanowić sie nie moge. Mam 2 dzieci,z którymi musze ciągle gdzieś jezdzića
co za tym idzie-mąż musi zwalniać się z pracy by mnie zawieść. I tak sobie
mysle-zdecydowałam juz na 99% ,że zapisze się na kurs.

Jakie były wasze obawy przed zapisaniem???Pozdrawiam aneta
    • Gość: frodo Re: prawo jazdy -zastanawiam sie IP: *.olesno.info.pl 14.10.06, 16:02
      jak mozna miec obawy? ja nie mialem zadnych, chcialem miec prawko, wiec poszedlem na kurs, potem egzamin i swoj cel osiagnalem. Proste.
      • ecikp Re: prawo jazdy -zastanawiam sie 14.10.06, 17:03
        Można. Im się jest starszym, tym wiecej obaw, bo człowiek sie bardziej
        zastanawia. Ja zdecydowałam się na prawko dość późno - w wieku dwudziestuparu
        lat.Ale w podobnej sytuacji. Polecam. mam własny samochod i dzięki niemu o
        niebo więcej czasu dla siebie i możliwość załawienia 2 x większej ilości spraw
        niż do tej pory :)
        • Gość: aneta Re: prawo jazdy -zastanawiam sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 19:13
          Hej!
          Również mam dwoje dzieci...tylko w wieku szkolnym. Też miałam dość proszenia
          męża itd. Szkoła 3 km od domu a atobusy w godzinach szczytu co 1,2 h. Miałam
          dość i poszłam na kurs. Miałam ogromne obawy. Mam 34 lata, więc również późno
          sie zdecydowałam. 16.10 moje trzecie podejście. Mam nadzieję, że wreszcie
          wygram ze stresem, choć dziś 1000mieszanych uczuć i obaw. Pozdrawiam.
          • Gość: aneta Re: prawo jazdy -zastanawiam sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 19:15
            .....w godzinach szczytu co 1,5 h miało być :)
        • Gość: bb Re: prawo jazdy -zastanawiam sie IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 15.10.06, 02:33
          Wiesz,nie zastanawiaj się tylko się zapisuj.Zdałam w tym roku wprawdzie za
          trzecim razem,ale udało się i po teraz się cieszę.Też miałam dość proszenia i
          czekania .Kilka lat wcześniej zdawały moje dzieci.Prawo jazdy to był mój własny
          prezent na moje 46 urodziny.
          • Gość: X Może iść, może nie iść...Bla ,bla ,bla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.06, 02:47
            Z pewnością najlepiej "zdobyć" Prawko za młodu , ale......
            Nie każdy, nie zawsze ma takie możliwości lub potrzeby.

            Znam pewną Góralkę z "Odludzia" , która co najwyżej jeździła rowerem, ale gdy
            okazało się , że do pracy będzie musiała dojeżdżać z 15 km. autobusem(co na
            butach, to już nie liczę), to wybrała kurs na Affftomobila (mając ~~ 30 lat)i
            teraz śmiga po krętych górskich drogach i zastanawia się dlaczego tego
            wcześniej nie zrobiła ?
            • nanadomi Re: Może iść, może nie iść...Bla ,bla ,bla 15.10.06, 08:36
              no słuchajcie aż taka stara nie jestem mam dopiero 25 latek i małe dzieci:)
              • Gość: Xena Re: Może iść, może nie iść...Bla ,bla ,bla IP: *.lodz.dialog.net.pl 18.10.06, 15:52
                Co masz na mysli "az taka stara"? Mam 36 lat i nie czuje sie staro, wrecz
                przeciwnie!
    • Gość: Karolina Re: prawo jazdy -zastanawiam sie IP: 217.153.131.* 15.10.06, 11:01
      hej!
      ja tez sie zastanawiałam- bo jak patrez na to co sie dzieje na wroclawskich
      ulicach- te korki i wrzaski kierowcow, to pomyslalam,ze nie potrzebuje tych
      nerwow i szybciej dojde piechotą. ale czasem samochod jest niezbedny a ja nie
      lubie byc uzalezniona od innych i innych uzalezniac od wozenia mnie po
      świecie .poszlam wiec na kurs i nawet mi sie ta jazda podoba, z tym, że egzamin
      jeszcze przede mna;) Nie zastanawiaj sie- jednak lepiej umiec cos samemu niz
      byc skazana na łaskę i niełaske innych
      • Gość: aga Re: prawo jazdy -zastanawiam sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.06, 12:37
        ja równiez zdecydowałam sie na zrobienie prawa jazdy w wieku 31 lat. Moje
        dziecko od wrzesnia poszło do pierwszej klasy. Mąz pracuje na zmiany wiec kiedy
        ma na popołudnie to niestety nie mógł nas nigdzie zawiezc a to do lekarza a to
        na zajęcia dodatkowe. W sobote zakupy których niecierpi. Zdecydowałam sie w
        ciągu godziny i nie mysląc wiele zapisałam sie na kurs jeszcze tego samego dnia.
        Zdałam za 4 razem. Wykupując po drodze duzo dodatkowych godzin. Mąz zawsze mi
        mowil ze to inwestycja w moje i dziecka bezpieczenstwo. Od wrzesnia jezdze z
        córka i wreszcie jestem niezależna. Teraz wiem ze gdyby nie te dodatkowe jazdy
        byloby ciezej jezdzic własnym samochodem. A teraz nie ma problemu wisiadłam
        godzine po odebraniu prawa jazdy i jezdze.
        • artistry1 Re: prawo jazdy -zastanawiam sie 16.10.06, 09:30
          ja także późno zdecydowałam sie na prawko.. no majac 28 lat..powiedziałam sobie
          że to cel na ten rok i go osiagnełam.Mama malutkie dziecko i niestetyy nie moge
          duzo jeżdzić ale kilka godzin w tygodniu smigam pod nadzorem męża:)Ale już mi
          coraz lepiej idzie...to jego opinia..trzeba się przełamać i do przodu...Kurs
          zaczełam jak Paula miała niecały miesaiąc a prawko odebrałam jak mmiała niecałe
          4, w tym 1,5 m-ca czekając na egzamin:(( Ale opłacało się.. czasem czytając
          wasze posty że tyle razy zdawaliście bezskutecznie na prawko nie dowierzam że
          zdałam za pierwszym razem... Więc zapisuj się na kurs, zobaczysz jak to ułatwi
          twoje zycie...ja juz powoli to czuje...
          • Gość: aneta Re: prawo jazdy -zastanawiam sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 12:01
            i to jeszcze raz ja. Właśnie przyjechałam szczęśliwa ponieważ zdałam. I wcale
            nie czuje sie stara mimo 34 lat. Wiek niema tu nic do rzeczy :P
            Obaw było sporo ale mam to już za sobą, także nie zastanawiaj się tylko....zdaj
            Pozdrawiam
            • nanadomi Re: prawo jazdy -zastanawiam sie 16.10.06, 14:02
              No tak, łatwo sie mówi trudniej wykonac.
              Wczoraj namówiłam męża by mnie nauczył jeżdzic. No i pojechalismy do lasu. Boże
              ile stresu przezyłam-na poczatek nie mogłam ruszyca co dopier jechac. Za 5 razem
              w końcu ruszyłąm do przodu i jechałam tak sobie na jedynce,póżniej zmieniłam na
              2 i miałam za chwile skrecić w lewo, tylko,że mąż mi powiedział tuż przed
              zakrętem,że mam skręcic,tak się wkurzyłam i wysiadłam i spowrotem do domu nie
              odzywałam się do niego.

              Najgorsze jest to,że on nie umie na spokojnie wytłumaczyć na czym ta jazda
              polega bo odrazu krzyczy na mnie.

              Cholera-tyle stresu przezyłam przez te kilka minut,że zastanawiam się naprawde
              czy ja to mprzezyje.
              No ale jutro 2 podejście-w lesie:haha.już się boje:(
              • Gość: malgoniak nl Re: prawo jazdy -zastanawiam sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 14:12
                kochana, mezem to się nie przejmuj, ja po zrobieniu prawka, nadal nie cierpię z
                męzem jezdzić, to żle, tamto zle i tak w kółko, jeśli ktokolwiek ma cię uczyć
                jezdzić, to tylko nie mąż, zapisz się na kurs, tam cię wszystkiego nauczą, nie
                musisz nic absolutnie umiec idąc na kurs, od tego są instruktorzy, żeby cię nauczyć
    • malgoniak Re: prawo jazdy -zastanawiam sie 16.10.06, 14:01
      mnie własnie dziecko zmobilizowało do zrobienia kursu; stwierdziłam, że skoro
      urodziłam dziecko to i prawko zrobię, bo dla mnie największą abstrakcją było
      urodzenie dziecka, a potem jazda samochodem, teraz łacze ze sobą te 2 abstrakcje
      i jeszcze jedna abstrakcja w planach, no a bez samochodu sobie tego nie
      wyobrazam; zycze powodzenia i nie zastanawiaj się długo:))
      • silvik Re: prawo jazdy -zastanawiam sie 18.10.06, 09:40
        Warto zrobić prawko, polecam!:-)
        Kiedyś myślałam, że to nie dla mnie(te korki na ulicach, różne sytuacje na
        drodze...bałam się po prostu)
        A teraz...prawko mam od 1,5 roku i...jestem zła na siebie, ze zrobiłam je tak
        późno( w wieku 25 lat)
        Małe dziecko,ja do pracy...Codziennie tramwaj, autobus, odbiór synka i znowu
        autobus +wózek...i tak przez ponad rok...Zrobiłam prawko i rewelacja:
        niezależność, wygoda, zawsze plus w CV:-)No i uwielbiam jeździć:-DDD
        Pozdr.
        • nanadomi Re: prawo jazdy -zastanawiam sie 18.10.06, 14:23
          Kochani-jutro idę się zapisać:)
          Z jednej strony się cieszę a z drugiej się boje. Ale jestem dobrej mysli,że
          panowie instruktorzy mnie nauczą wszystkiego pomalutku,bo na męża nie mam co
          liczyc:)
Pełna wersja