egzamin krok po kroku

24.10.06, 17:04
jak teraz wyglada egzamin,jest luk i gorka obowiazkowo i przed wejsciem do
autatrzeba pokzac swiatla,plyny itd...potem miasto,czy na placu sa
dopuszczone poprawki,czy ktos opowie, dzieki
    • Gość: repsol Re: egzamin krok po kroku IP: *.chello.pl 24.10.06, 22:16
      U mnie odbywalo sie tak
      na placu najpierw otwierasz maske i pokazujesz zbiorniki: olej, plyn hamulcowy,
      plyn chlodzacy, plyn do spryskiwaczy i oczywiscie mowisz co gdzie dolewasz i w
      jakich wielkosciach powinny sie znajdowac. Nastepnie zamykasz maske i
      przystepujesz do zapalania swiatel. U mnie kazde swiatlo zapalalm osobno i
      wychodzilam i pokazywalam ktore gdzie sie znajduje. Nastepnie siadasz za
      kierownica, ustawiasz fotel, lusterka, zapinasz pas i trabisz wtedy informujesz
      egzaminatora ze jestes gotowa do jazdy. A i nie zapomnij o zaglowku.
      U mnie najpierw byl luk, ten manewr mozesz powtorzyc pod warunkiem ze nie
      najedziesz na linie lub nie przewrocisz pacholka. Nastepnie wyjezdzasz z
      koperty przy luku i dojezdzasz do gorki. Na gorce jest namalowana linia przed
      ktora musisz sie zatrzymac i oczywiscie ruszyc z recznego. Gorke tez mozesz
      powtorzyc, po tym manewrze wjezdzasz w koperte do luku, tzn tak aby nastepna
      osoba zdajaca egzamin miala samochod na poczatku luku. Jesli to pojdzie gladko
      to pozniej wyjezdzasz na miasto, a tam po prostu trzeba sluchac bardzo uwaznie
      co mowi egzaminator. Egzamin jest do zdania, mniej nerwow, wiecej wiary w swoje
      sily i bedzie dobrze.

      pozdrawiam
      • watashi79 Re: egzamin krok po kroku 24.10.06, 22:32
        Gość portalu: repsol napisał(a):

        > U mnie najpierw byl luk, [...]
        > po tym manewrze wjezdzasz w koperte do luku, tzn tak aby nastepna
        > osoba zdajaca egzamin miala samochod na poczatku luku.

        Czyli na miasto wyjeżdza się innym wozem niż na placu?
        Zawsze tak jest? :o Wydawało mi się, że cały egzamin jest na jednym...
        • Gość: repsol Re: egzamin krok po kroku IP: 193.59.126.* 25.10.06, 08:43
          Wyjezdzalismy na miasto tym samym samochodem ale dopiero jak wszyscy z grupy
          zdajacych tzn. 6 osob zaliczylo, badz nie plac.
          • Gość: ollla999 Re: egzamin krok po kroku IP: 213.25.48.* 25.10.06, 10:33
            ja po wszystkich elementach na placu od razu wyjechalam na miasto :)
            • nioma Re: egzamin krok po kroku 25.10.06, 10:56
              koperta z lukiem? tzn parkowanie rownolegle przy trasie do luku?
              • Gość: repsol Re: egzamin krok po kroku IP: 193.59.126.* 26.10.06, 09:15
                Koperta w tym przypadku miala oznaczac miejsce gdzie zaczynasz i konczysz
                manewr tzn luk.
                • nioma Re: egzamin krok po kroku 26.10.06, 10:43
                  dziekuje za wyjasnienie
                  • enclave Re: egzamin krok po kroku 26.10.06, 14:51
                    krok po kroku - alez prosze bardzo :) w Rzeszowie sprawa wyglada tak:

                    oczywiscie jesli zdalas juz testy egzaminator kaze ci isc czekac na plac (u nas
                    na placu jest poczekalnia)
                    Po jakims czasie do poczekalni podchodzi egzaminator i wyczytuje 3 nazwiska.
                    Jesli znalazlas sie na jego liscie to wiadomo - to jest twoj egzaminator, jesli
                    nie, czekasz na kolejnego egzaminatora dopoki nie zostaniesz wyczytana.

                    I teraz tak - pierwsza osoba wyczytana przez egzaminatora udaje sie z nim do
                    auta (egzaminator cie poprosi zebys za nim poszla ;]) on wsiada na miejscu
                    pasazera ty na miejscu kierowcy. Teraz formalnosci - sprawdzanie tozsamosci,
                    podpis itp. Nastepnie egzaminator powie zebys sprawdzila plyny a nastepnie
                    swiatla. Wiadomo - robisz co ci kaze, przy czym zawsze mowisz co
                    sprawdzasz/pokazujesz.

                    Po sprawdzeniu wszystkiego egzaminator wsiada do auta i mowi zebys poszla za nim
                    na łuk - więc podazasz za autem. Wtedy egzaminator wysiada z auta, mowi ci co
                    masz zrobic-ty wsiadasz i tu masz czas na ustawienie lusterek. Gotowe? no to
                    robisz pieknie luk a egzaminator wsiada do auta na miejsce pasazera i kaze ci
                    podjechac pod wzniesienie. Gdy ci to wyjdzie oczywiscie wyjezdzacie na miasto
                    ("gorka" jest jednoczesnie wyjazdem z placu). I teraz albo zaliczysz albo nie ;]

                    Po powrocie na plac parkujecie w miejscu w ktorym stalo auto gdy sprawdzalas
                    plyny, kilka milych/niemilych slow, oficjalny wynik egzaminu i wychodzisz z
                    auta. W tym momencie z poczekalni do auta podchodzi kolejna osoba z grupy (ktora
                    bacznie obserwowala kiedy nastapi jej chwila prawdy) i historia sie powtarza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja