Gość: KzK
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
11.11.06, 09:51
pojazdy uprzywilejowane. Staram się im jak najmniej przeszkadzać. Zdałem PJ
rok temu, a nadal mam taki odruch, bo sam wiem jak to jest. Choć gdy ja
zdawałem, jeden palant tak mi zajechał droge na wąskiej uliczce w Krakowie,
że dosłownie zderzyłem się z wysokom krawężnikiem i silnik zgasł. O mało co
oblałbym wtedy.
Też macie taki odruch czy tylko ja staram się ułatwiać tym 'biedakom' manewr
wyprzedzania, zmiany pasa ruchu itp.?