S-3 bezkolizyjny?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 20:40
Jechałam dziś przez skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną, skręcałam w lewo.
Zapaliło się zielone światło S-3 dla jadących na wprost i skręcających w lewo.
Ruszyłam i zaczęłam skręcać, aż tu nagle, dość szybko prosto przez
skrzyżowanie przejechało auto z przeciwka; zupełnie się go nie spodziewałam.
Zahamowałam . To był policyjny radiowóz. Gdybym nie zdążyła była by pewnie
moja wina! Choć zupełnie inne przekonanie wyniosłam z kursu. Co Wy na to?
Pozdrawiam
    • Gość: egz Re: S-3 bezkolizyjny? IP: 80.48.178.* 07.12.06, 21:51
      Miałaś dużo szczęścia. Co tu moża więcej powiedzieć. Choć należy zawsze zachować
      szczególną ostrożność przejeżdżając przez skrzyżowanie.
      • yunnan Re: S-3 bezkolizyjny? 08.12.06, 09:15
        To i inne zdarzenia niestety potwierdzają iż sam fakt że ktoś kieruje
        radiowozem czy innym pojazdem mogącym należeć do grupy pojazdów
        uprzywilejowanych nie czyni z niego dobrego kierowcy. Dodatkowo nakłada się na
        ten brak umiejętności i znajomości przepisów ruchu drogowego iście ułańska
        fantazja choć w tym miejscu należałoby ją określić jako ignorancję i brak
        wyobraźni! Niestety takie incydenty są elementem codzienności na naszych
        drogach.
    • misiania Re: S-3 bezkolizyjny? 08.12.06, 10:35
      nie rozumiem. światło zielone było do jazdy w lewo i na wprost, czyli dla
      jadących z naprzeciwka też było zielone - czy tak? no to czemu się dziwisz, że
      ktoś sobie na tym zielonym jechał?
      • Gość: Narazka Re: S-3 bezkolizyjny? IP: *.chello.pl 08.12.06, 10:53
        Czy rozumiesz słowo "bezkolizyjny"? Nie powinno być zielone dla jadących z
        naprzeciwka. Radiowóz pewnie przejechał na "ciemno-żółtym". Chciał zdążyć.



        Narazka
        • misiania Re: S-3 bezkolizyjny? 08.12.06, 11:02
          yhy. rozumiem znaczenie słowa bezkolizyjny. miłego lewoskrętu następnym razem.
          • Gość: daisy Re: S-3 bezkolizyjny? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.06, 13:25
            Dzięki za życzenia!
            Zapamiętam ten lewoskręt na długo. I uprcie będę ćwiczyć kolejne..
            Kolega mnie pocieszył, że miałam dużo szczęścia bo taki radiowóz mógłby w ostaniej chwili włączyć sygnał dżwiękowy i wtedy nikt mi nie uwierzy, że było inaczej.
            • maremarmar Re: S-3 bezkolizyjny? 09.12.06, 22:49
              Gość portalu: daisy napisał(a):

              > Kolega mnie pocieszył, że miałam dużo szczęścia bo taki radiowóz mógłby w
              > ostaniej chwili włączyć sygnał dżwiękowy i wtedy nikt mi nie uwierzy, że było
              > inaczej.

              To bez znaczenia - nawet na sygnale, pojazd uprzywilejowany nie może wymuszać pierwszeństwa, a w razie kolizji on byłby winny (przynajmniej teoretycznie).
Pełna wersja