Gość: pisia
IP: *.orange.pl
27.12.06, 12:53
miałam szczęście trafic na 'ludzkiego' egzaminatora, który oceniał moje
umiejętności, a nie urządzał polowania na czarownice. miałam nieszczęście
widzieć z bliska kilku 'miłych panów' egzaminatorów - nie moglam uwierzyć ,że
można być tak chamskim, gdzie miejsce akcji to nie podrzędny bar, tylko
ośrodek egzaminacyjny.cieszę się, że jestem już po, i szczerze wspólczuję
tym, którzy dziś w bytomiu musieli poradzić sobie ze stresem mając przy boku
owych 'miłych inaczej'.pozdrawiam wszystkich kursantów i życzę powodzenia na
egzaminach ;-)