Gość: ania
IP: 83.238.180.*
29.12.06, 19:29
dzisiaj oblalam po raz drugi-przykre to ale prawdziwe.za pierwszym razem
zjadły mnie nerwy-noga latała mi nad sprzęgłem jak oszalała.a dzis pokonalam
łuk ale na górce(co prawda to nie było nawet wzniesienie)zgasło mi auti 2
razy i bylo po wszystkim.chyba zawsze jest tak,że to co nam wychodzi na
jazdach najlepiej na samym egzaminie moze nie wyjsc.pozdrawiam-teraz znowu
trzeba czekac 2 miesiące na kolejny egzamin-to nie jest zbyt normalne...