A jak u Was to wygladało?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 16:32
Zdałam za 3-razem na prawo jazdy.
Dwa razy oblałam na łuku bo mna nerwy rzadziły. Ale na placu z instruktorem
robiłam bez blednie.
Juz za 3 razem wypiłam sobie herbetke ziołowa i tabletki uspakajace i mi
pomogły.hehheheh
Zrobiłam bez blednie łuk i wyjechałam wkoncu na miasto. Nie myslałam wogole
zeby przyjechac jak najszybciej do osrodka skupiona byłam na maxa.
I uwazałam na wszytko a szcegolnosci na pieszych i rowerzystow!!!
Umiałam jedzic wiec zdałam.
Prawo jazdy odebrałam w grudniu 2006, tydzien czasu czekałam na wydanie
dokumentu.
Przałamałam sie i juz jedze sobie sama autkiem na naszych polskich drogach
porzyczam sobie jedze autko od rodzicow. A na wiosne mam zamiar sobie kupic
autko.Tak duzo mi to nerwow kosztowało ale sie opłaca.hehhe
Jestem swiezo upieczona kierowca.
A jak Wasza historia wygladała i wyglada??
3 mam za Was kciuki!

Pozdro
Magda
    • Gość: Driverka Re: A jak u Was to wygladało? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 14:15
      Ja zdalam za pierwszym razem,ale o maly wlos oblalabym na luku... tzn.pięc cm
      do linii i pachołka. W przerwie miedzy placem a miastem caly czas gadalam,jak
      nigdy,ale to mi pomoglo rozladowac stres.Potem na miasto rozmowa z
      egzaminatorem,gdy zrobilam bład grzecznie sie przuyznalam,bo wiedzialam,ze ten
      Pan obok ma rację.Na koniec powiedzial,ze jezdze dobrze,ale ze powinnam
      podszkolic dynamike.Bylam trzecia i ostatnia,dwoch chlopakow przede mna wrocilo
      z miasta jako pasazerowie,wiec troche sie balam. Ale jak wrocilam to bylo juz
      pusto... Teraz pracuje nad dynamika i to dosc intensywnie... Jezdze autem
      chlopaka,ale nie tak raz na tydzien w niedziele a codziennie do szkoly,do pracy
      tez,bo on ma drugie autko. A jako malo doswiadczony kierowca musze przyznac,ze
      najlepiej mi sie jezdzi jak jestem sama,a najgorzej z osobami,ktore wytykaja
      bledy,a same zrobily dziesiec razy mniej kilometrow niz ja albo jeszcze mniej.
      No to tyle.A do tych osóbek-Pamiętajcie,że nie liczy sie staz,a to ile km ma
      sie przejechanych i w jakich warunkach!!!!
      • Gość: s-> Re: A jak u Was to wygladało? IP: *.aster.pl 20.01.07, 21:03
        jazda po uzyciu leków jest niedozowolona.
      • Gość: lol Re: A jak u Was to wygladało? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.07, 21:24
        a moze przejechane km to nie jest staż? hahaha
      • Gość: linia frontu Re: A jak u Was to wygladało? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 21:35
        Liczy się kultura, wyrozumiałość i brak bufonowatości typu: jestem taki super
        driver, łamię przepisy, bo moja osobista interpretacja jest najrozsądniejsza...
        tylko ilu jest na drodze takich interpretatorów-nadinterpretatorów, a sprawna
        jazda nie uprawnia do Wielkich Teorii, liczba przejechanych kilometrów również.
Pełna wersja