Pytanie do egzaminatorów

20.01.07, 12:03
Powiedzcie mi proszę, czy zauważacie duże różnice w przygotowaniu do egzaminu
pomiędzy kursantami mieszkającymi w mieście w którym jest WORD a tymi, którzy
przyjeżdżają z terenu województwa?
Ja mam do Sz-na blisko 100 km i niestety, część pieniędzy przeznaczonych na
naukę jazdy idzie na dojazd do Szczecina. Raz czy dwa przejechać się drogą
ekspresową jest fajnie, ale jeśli w czasie kursu jest 5-6 wyjazdów, jedzie
dwóch kursantów, jeden prowadzi w jedną stronę, drugi w drodze powrotnej to
jakby nie patrzeć 5-6 godzin z 30 na kursie "idzie" na te dojazdy a nie
ćwiczenie jazdy po mieście.
Czy tę mniejszą liczbę godzin wyjeżdżoną w mieście łatwo zauważanie?

Co z tego, że potem będę jeździć w mieście, w którym nie ma sygnalizacji
świetlnej, skrzyżowań z ruchem okrężnym, ulice mają po jednym pasie w każdym
kierunku... muszę się wykazać umiejętnościami zachowania w miejskiej dżungli a
potem będę się 'kulać' po mojej mieścinie:-)

pozdrawiam serdecznie
Basia
    • basia_11 Re: Pytanie do egzaminatorów 21.01.07, 17:59
      Nie ma na forum nikogo z egzaminatorów, którzy powiedzieliby mi co sądzą o
      różnicach pomiędzy kursantami z miasta i prowincji?

      Będę bardzo wdzięczna za Wasze opinie.


      pozdrawiam
      Basia
      • Gość: pawcio Re: Pytanie do egzaminatorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 18:39
        A jak ich poznać?
        To, że ktoś ma w dowodzie adres zamieszkania inny niż WORD nie nie oznacza.
        Przecież często ludzie uczęszczają na kursy prawa jazdy w miastach gdzie są
        WORD-y.
        Ponadto jak sobie wyobrażasz np. pytanie egzaminatora "Czy pani robiła kurs na
        wsi czy tu obok naszego WORD-u?"
        Przecież ze wszech miar byłoby to niestosowne!
        Na egzaminie liczą się umiejętności a nie miejsce urodzenia czy odbycia kursu.
        Owszem, może tym uczącym się w okolicach WORD-u jest łatwiej ale gdyby tylko to
        zapewniało zdawalność to ośrodki nauki jazdy w pozostałych lokalizacjach by
        wyginęły.
        • basia_11 Re: Pytanie do egzaminatorów 21.01.07, 20:09
          Gość portalu: pawcio napisał(a):

          > A jak ich poznać?

          Właśnie o to pytam - czy po umiejętnościach egzaminujący zauważają różnicę
          pomiędzy osobami mieszkającymi i uczącymi się jazdy w mieście gdzie jest WORD a
          tymi, którzy przyjeżdżają 'z terenu'.


          > To, że ktoś ma w dowodzie adres zamieszkania inny niż WORD nie nie oznacza.
          > Przecież często ludzie uczęszczają na kursy prawa jazdy w miastach gdzie są
          > WORD-y.

          Jeśli mieszkają w miarę blisko to pewnie tak, ale jeśli ma się ok. 100 km do
          takiego miasta, do tego się pracuje, więc nie jest się w pełni dyspozycyjnym to
          raczej niewykonalne:-(


          > Ponadto jak sobie wyobrażasz np. pytanie egzaminatora "Czy pani robiła kurs na
          > wsi czy tu obok naszego WORD-u?"
          > Przecież ze wszech miar byłoby to niestosowne!

          Pewnie że tak:-) Chodzi mi o to, czy dla egzaminujących jest zauważalne, gdzie
          ktoś robił kurs na podstawie umiejętności czy orientacji w mieście a nie wynika
          z analizy danych osobowych:-)


          > Na egzaminie liczą się umiejętności a nie miejsce urodzenia czy odbycia kursu.
          > Owszem, może tym uczącym się w okolicach WORD-u jest łatwiej ale gdyby tylko to
          > zapewniało zdawalność to ośrodki nauki jazdy w pozostałych lokalizacjach by
          > wyginęły.


          W sumie racja... dzięki za komentarz.


          pozdrawiam
          Basia
          • Gość: hehe Re: Pytanie do egzaminatorów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.07, 20:14
            wlasciwie to, ze tyle musialas dojezdzac to jest plus dla ciebie, bo mialas
            mniej lekcji a mozesz jezdzic porownywalnie z inymi ;)
            Ale fakt - lepiej samemu dojechac...
            • eliza48 Re: Pytanie do egzaminatorów 21.01.07, 22:37
              nie jedna osoba z dużego miasta jeździ gorzej niż ta z małej mieściny. To
              wszystko zalezy od predyspozycji. Jak ktoś zna przepisy ruchu drogowego to
              wszędzie da sobie radę.
              • Gość: Mesing Re: Pytanie do egzaminatorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 01:16
                Witam. Ja miałem się podobnie tylko ze uczyłem się jeździć po takiej
                miejscowości jak Rybnik a egzamin zdawałem w Jastrzębiu Zdroju. Niestety nie
                znałem miasta w ogóle. Jak o tym powiedziałem egzaminatorowi to jedyne
                ułatwienie jakie miałem z tego tytułu to to, że zapytał się mnie czy znam znaki
                drogowe bo wszędzie są takie same, a pomoc polegała na tym że odpowiednio
                wcześniej mnie informował gdzie mam skręcać. To tyle w tym temacie. Wiele osób
                na forach się pyta o trasy egzaminacyjne jak by to miało jakieś znaczenie. W
                końcu prawa jazdy nie zdobywa się na tą jedną trasę ale ono uprawnia do jady po
                wszystkich drogach :). Ja tez nie byłem orzeł i prawko zdałem za 5-tym razem (4
                razy nie wyjechałem z placu :)).
                Pozdrawiam.
    • patrycja.ros Re: Pytanie do egzaminatorów 22.01.07, 20:20
      Wiesz wydaje mi się iż widoczna jest różnica. Jeżeli przez 30 godzin jeździsz po
      mieście, w który będziesz zdawać to po pewnym czasie wszystko wydaje się znajome
      i prostsze.A jak tylko jedziesz na 3-4 godzinki to poznajesz i jesteś
      przerażona.Ja uczyłam się jeździć w małym mieście a zdaje w dość dużym i widać
      nieobeznanie z ulicami.Choć znaki wszędzie czytam tak samo :)))))
      • Gość: nena gratulacje mesing IP: *.zory.msk.pl 22.01.07, 21:10
        j.w ja zdaje w jastrzebiu 25.01 po raz 3 mam nadzieje ze teraz sie uda
    • Gość: kasia Re: Pytanie do egzaminatorów IP: 217.17.47.* 23.01.07, 16:03
      Jest różnica. Zdawałam egzamin w Warszawie, kurs robiłam w Warszawie.
      Instruktor prawie na każdej jeździe prowadził mnie na trasę egzaminacyjną.
      Tłumaczył wszystkie podchwytliwe manewry jakie może mi kazać wykonać
      egzaminator, pokazywał nietypowe miejsca. Bardzo dużo mi to dało -
      niestandardowo rozwiązane skrzyżowania nie onieśmielały mnie na egzaminie.
      Znajomość miasta jest na drugim miejscu - przecież egzaminator i tak mówi "w
      prawo", "w lewo"...

      Myślę, że zdecydowanie łatwiej jest zdać jeśli choć raz jechało się już daną
      trasą. Chociażby ze względu na mniejszy stres.
    • Gość: paula Re: Pytanie do egzaminatorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 22:42
      Moim zdaniem widać różnice. Gdy robi się kurs w mieście, gdzie znajduje sie
      ośrodek egzaminacyjny, to po pewnym czasie trasy sa swietnie znane. Nie traci
      się czasu na długie dojazdy, no i zawsze można podjechać do osrodka i
      popatrzec jak inni zdają - jak ktos lubi taki skok adrenaliny.
      • Gość: mesing Re: Pytanie do egzaminatorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 01:52
        Większość osób zdających egzamin jest pewna ze zna trasy egzaminacyjne. Niestety
        jest mały problem. Nie ma czegoś takiego jak wyznaczone trasy egzaminacyjne dla
        osoby egzaminowanej na kategorię B. Wyznaczone trasy są tylko dla kat. A.
        Obecnie egzaminator ma 45 minut na to aby pojeździć sobie z osobą egzaminowaną
        po mieście, a dokąd zależy tylko od jego własnego "widzimisię". Sam mam prawko
        już od ponad roku ale nigdy nie zdarzyła mi się taka sama sytuacja na drogach po
        których jeżdżę. Często poruszam się po Rybniku i jedyne co mogę powiedzieć to
        to, że znam rozkład dróg w Rybniku. Rozumiem, że osoba poddawana egzaminowi na
        PJ jest w bardzo dużym stresie i znajomość dróg niejako pomaga w zdaniu tego
        egzaminu. Ale jest to bardzo złudne. Wiele osób uczy się na pamięć rozkładu dróg
        oraz gdzie stoją jakie znaki drogowe w mieście, w którym będzie zdawać egzamin.
        Niestety to jest błąd. Wystarczy żeby dzień przed egzaminem rozpoczęły się
        jakieś roboty na drogach w mieście, wyznaczono kilka objazdów i to już jest
        całkiem inne miasto, inny układ ulic, niż te które do wczoraj się znało. jakiś
        czas po zdaniu egzaminu jechałem ze śląska na pomorze zachodnie na trasie miałem
        takie miasto jak Poznań. Nigdy nim nie jechałem wcześniej ani za kierownicą ani
        jako pasażer, ale jakoś przejechałem bez większych problemów tylko dlatego ze
        ciągle rozglądałem się na boki i obserwowałem znaki przy drodze. Oczywiście to
        też był dla mnie stres (duże miasto, dużo większy ruch, kilku pasmowe ronda) ale
        dałem radę. Ale na to jest jedna rada MYŚLEĆ, MYŚLEĆ i jeszcze raz MYŚLEĆ.
        Pozdrawiam wszystkich zdających i tych co będą zdawać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja