Gość: jejku
IP: *.gprsbal.plusgsm.pl
07.02.07, 11:45
jako pasażer (ma się rozumieć)z moim prywtnym kierowcą-małżonem.ma mi
poprzypominać wszystkie ciekawsze trasy czyt.głoopie i takie tam wogóle.ale
tak sobie teraz myślę, że ciężko mu bedzie jeżdzić tak jak przystało na
egzaminie,bo on strasznie kombinuje ...z pasa na pas, tu gdzie nie wolno
wjeżdzać, on się pcha itp.zobaczymy co z tego wyniknie:)pocieszający jest
fakt, że nie krzyczy jak zadaję płytkie pytania:)))