głupota na egzaminie

IP: *.mofnet.gov.pl 19.02.07, 11:44
Już naprawde większej głupoty nie mogłam zrobić na egzaminie. Przygotowując
się do jazdy włączając światła mijania zrobiłam ruch do przodu i do tyłu w
związku z czym jechałam bez świateł. :(
A miałam takie szanse na zdanie.
eh
powtórka za 2 miesiące.
    • ewelina23-20 Re: głupota na egzaminie 19.02.07, 11:53
      Gość portalu: gosiah napisał(a):

      > Już naprawde większej głupoty nie mogłam zrobić na egzaminie. Przygotowując
      > się do jazdy włączając światła mijania zrobiłam ruch do przodu i do tyłu w
      > związku z czym jechałam bez świateł. :(
      > A miałam takie szanse na zdanie.
      > eh
      > powtórka za 2 miesiące.
    • oxygen18 Re: głupota na egzaminie 26.02.07, 19:43
      no ale chwila, jeżeli przygotowanie to miało miejsce jeszcze na terenie WORD, na
      przykład na placu manewrowym bądź na parkingu, to egzaminator nie miał
      najmniejszego prawa Cię ulać!!! Dlaczego? Dlatego, że plac manewrowy, parking i
      uliczki przy WORD (przed wyjazdem z bramy) to jest teren prywatny!!!!!! a na
      terenie prywatnym nie ma obowiązku jazdy na światłach! Powinnaś to skonsultować,
      ze swoim instruktorem i ewentualnie działać w WORD (jeśli oczywiście to jedyny
      powód Twojego niezdania).
      pozdrawiam i życzę powodzenia:)
      • Gość: gosiah Re: głupota na egzaminie IP: *.mofnet.gov.pl 05.03.07, 12:41
        na placu zgoda, tylko,że ja wyjechałam a bramę bez świateł. I tu miał prawo jak
        najbardziej mnie oblać.
        • Gość: kateee Re: głupota na egzaminie IP: 62.29.253.* 05.03.07, 16:27
          kurczę i nie powiedział ci "czy o czymś pani nie zapomniała??" nie zasugerował
          delikatnie... za swiatła oblać to przykra sprawa...
          • Gość: hm Re: głupota na egzaminie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.07, 18:53
            jeszcze sie nie spotkalem z czym takim, zeby egzaminator o czym przypomnial.
            Tylko czekal az wyjedzie za brame zapewnie i ja oblal. Duzo jest tez przypadkow
            oblania za nie pokazanie jakichs swiatel a zwlaszcza za podstwietlanie rejestracji
            • Gość: kateee Re: głupota na egzaminie IP: *.chello.pl 05.03.07, 21:16
              a ja sie spotkałam ze egzaminator kiedy juz ruszac chcialam upominal sie o
              różne rzeczy, w stresie o najważniejszym mozna zapomniec..
              Ten musiał byc naprawde niemiły.
              • Gość: uf olu d Re: głupota na egzaminie IP: *.aster.pl 05.03.07, 21:25
                Przypominam, samochód to śmiercionośna zabawka i pozorne błahostki w pewnych
                sytuacjach przeistaczają się w tragedię. Nie ma przeproś, to nie gra
                komputerowa, drogie panie. Rozsądku i więcej kontaktu z rzeczywistością, bo
                ulice przeistoczą się w ufoland.
                • Gość: tomek Re: głupota na egzaminie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.07, 21:54
                  > Przypominam, samochód to śmiercionośna zabawka i pozorne błahostki w pewnych
                  > sytuacjach przeistaczają się w tragedię. Nie ma przeproś, to nie gra
                  > komputerowa, drogie panie. Rozsądku i więcej kontaktu z rzeczywistością, bo
                  > ulice przeistoczą się w ufoland.

                  nie pitol;p
                  • Gość: ja Re: głupota na egzaminie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 17:34
                    W mieście gdzie zdawałam był przypadek że chłopak zapomniał sprawdzić klakson i
                    oblał. Ja po ruszeniu z ręcznego, jak egzaminator wsiadł już do smaochodu i
                    powiedzial ze jedziemy na miasto, popatrzył i powiedział do mnie " to światła
                    są włączone i jedziemy" ja oczywiście o nich zapomniałam w tym stresie czyli
                    sam mi podpowiedzial. Zalezy od egzaminatora.
                    • Gość: gosiah Re: głupota na egzaminie IP: 193.24.222.* 06.03.07, 18:48
                      Podpowiadał bo pytał czy jestem gotowa do jazdy i do tego był naprawdę miły, ja
                      nie zajarzyłam i cóż .... mój błąd,ze nie spojrzałam na deskę.
                    • Gość: ffff Re: głupota na egzaminie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 19:34
                      to u mnie taki jeden gosciu oblal, bo nie powiedzial o podswietlaniu rejestracji!
                      a egzaminatorzy zawsze probouje na tym kogos zlapac, bo kaza sie spieszyc i
                      ciagle mowia, ze to koniec ;/
                      i taki frajer obleje na byle blachostce i ma wolne do konca dnia a na terminy
                      trzeba czekac dwa miesiace ;/
                      • djofca Re: głupota na egzaminie 06.03.07, 21:11
                        ja też oblałem przez niewłączone światła :D wyjechałem za brame word a gość mi
                        mówi "czy o czymś pan nie zapomniał" :D ja tak patrze po aucie i mówie że nie(o
                        światłach zapominałem ) a gość to prosze się zatrzymać :/ i niestety oblałem :/
                        teraz mam termin na 04.04.2007 ale zapisałem się miesiąc temu :/ zaraz po tamtym
                        egzaminie
                        • Gość: jateż Re: głupota na egzaminie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 13:58
                          • Gość: jateż Re: głupota na egzaminie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 14:00
                            Chciałam powiedzieć oczywiście, że mnie też za to oblał:( Większą głupotę
                            trudno sobie wyobrazić. Aha... i moja koleżanka też na tym poległa, epidemia
                            normalnie.
    • Gość: slonko Re: głupota na egzaminie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 11:57
      Z tymi światłami to chyba każdy ma mniejszy lub wiekszy problem:/
      Ja na egzaminie zapomniałam wyłaczyc światło przeciwmgielne. Na co mój
      egzaminator zapytał "czy w takim stanie technicznym możemy wyjechac na
      miasto?"; Wiedziałam, ze nie moge dać sie na tym złapac, bo ewidentnie
      zasugerował mi, ze coś jest nie tak. Rozejrzałam się baaardzo dokładnie i
      zauwazyłam o co mu chodzi. Pewnie gdybym powiedziała, ze nie wiem to bym
      oblała. Na szczeście wyjechaliśmy na miasto. Egzamin szczesliwie zdany:)
      Pozdrawiam wszystkich zdających i powodzenia.
      • Gość: 33 Re: głupota na egzaminie IP: *.net 08.03.07, 13:19
        Miałem podobny przypadek.. na egzaminie podczas parkowania tyrpnąłem przełącznik
        od świateł drogowych przy włączaniu kierunkowskazu.. zaparkowałem i egzaminator:
        Czy w tym momencie możemy wyjechać z parkingu? Czy jest pan pewien ze samochod
        jest sprawny? (W połowie egzaminu! :P) Popatrzałem.. wyłączyłem drogowe.. tak
        jestem pewien. - no to jedziemy :) Egzamin zdany :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja