ILE un nas można miec 0,2 czy 0,0 promola

IP: *.ipt.aol.com 28.02.07, 08:40
Pytanie jak wyzej ile mozna miec wypite w polsce i jechac autem czy 0,2
promila jak bylo kiedys czy podobno sie cos zmienilo i mam teraz 0,0.
    • Gość: mała Re: ILE un nas można miec 0,2 czy 0,0 promola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 09:32
      jeźdzenie po pijaku jest przestemstwem a tak apropo jestem
      wrogiem jazdy po pjiaku
      najlepiej mieć 0,0

      ps.nienawidze pjianych kierowcow choć jestem
      kierowcą to mam tylko nadzieje że z takimi jak ty się nie
      spotkam na ulicy i mam nadzeje że cie nigdy nie spotkam
      na ulicy
      • linia.frontu Re: ILE un nas można miec 0,2 czy 0,0 promola 28.02.07, 13:36
        Zgadzam się, jest przestemstwem!!! Ja co prawda jeszcze kierowcom nie jestem,
        ale też nie lubię, jak ktoś pijany po ulicy jedzie. Chyba, że A., albo nie,
        jego też nie lubię.
      • Gość: DRAGONCBR Re: ILE un nas można miec 0,2 czy 0,0 promola IP: *.ipt.aol.com 28.02.07, 14:21
        Prawdz jest taka ze chce sie dowiedziec bo juz nie pamietam wem ze kiedys bylo
        0,2 co do tego ze ci co jezdrza pod wplywem sa przestepcami to zie dgodze. Ale
        co do tego ze jak wypijesz kieliszek wina do obiadu czy kufel piwa to twoje
        prawko juz leci to glupota. Mieszkam w Wielkiej Brytani i tu jest dozwolone 0,5
        promola a wypadków jest ok 8 razy mniej niz w polsce a do tego policja mnie
        zatrzymala dmychalem po 1 piwie mialem 0,18 i życzyli mi szerokiej drogi. CO DO
        Przestepców na polskich drogach to powinin zaczac od tych szalenców to maja
        stare graty a jak widza soprtowe auto to chca sie pokazac TZW ULANSKA FANTAZJA
        i za tych przaz kturych mam tyle dziur w drogach bo przez to sa wypadki
        smiertelne a nie przez wypicie jednego piwa. OK ale i tak dzieki za odpowiedz
        domyslam sie ze u nas jest 0,0 promila.
        • linia.frontu wydanie drugie, poprawione 28.02.07, 14:43
          W razie, gdyby ktoś jednak chciał coś zrozumieć:

          Gość portalu: DRAGONCBR napisał(a):

          > Prawda jest taka, że chcę się dowiedzieć, bo już nie pamiętam. Wiem, że
          kiedyś dozwolone było 0,2 promila. Co do tego, że ci, co jeżdżą pod wpływem
          alkoholu, są przestępcami - to się zgodzę, ale co do tego, że jak wypijesz
          kieliszek wina do obiadu, czy kufel piwa, to Twoje prawko już leci - to
          głupota. Mieszkam w Wielkiej Brytani i tu jest dozwolone 0,5 promila, a
          wypadków jest ok. 8 razy mniej, niż w Polsce. A do tego policja mnie
          zatrzymała, dmuchałem po 1 piwie mialem 0,18 - i życzyli mi szerokiej drogi. Co
          do przestępców na polskich drogach, to powinni zacząć od tych szaleńców, co
          mają stare graty, a jak widzą sportowe auto to chcą się pokazać, TZW. "UŁAŃSKA
          FANTAZJA", i za tych, przez których mamy tyle dziur w drogach - bo przez to są
          wypadki śmiertelne - a nie przez wypicie jednego piwa. OK, ale i tak dzięki za
          odpowiedź.
          Domyslam się, że u nas jest 0,0 promila.

          W Wielkiej Brytanii jest inne prawo, w polsce(!) zaś wygląda to tak: Stan po
          zużyciu alkoholu wynosi od 0,2 promila we krwi; w 1 dm3 wydychanego powietrza
          wynosi od 0,1 mg do 0,2 mg; stan nietrzeźwości zachodzi, gdy zawartość alkoholu
          przekracza górne granice w/w wartości.
          • linia.frontu Polemika. Ale to już przecież wszyscy wiemy. 28.02.07, 20:57
            Pewnie nie wiadomo, po czym jadę, więc tłumaczę. Jeśli krytykujesz nasze
            polskie prawo, nasze polskie drogi, i nasze polskie podejście do % za
            kółkiemczyń to proszę w języku polskim, który jako jeden z ostatnich posiada
            jeszcze nosówki na przykład, i nie tłumacz się chęcią szybkiego pisania,
            literówkami, bo po pierwsze to brak szacunku do odbiorcy (pisanie na odp...),
            po drugie, masz jakąś trudną do przyjęcia składnię zdania, musiałam w
            niektórych momentach zgadywać, o czym mówisz. Na marginesie: uważam, że język
            świadczy o użytkowniku, a Ty potwierdzasz mój stereotypowy pogląd:). Przechodzę
            do meritum. Co do szaleńców z kompleksem kiepskiego autka, zgoda, dodam
            szaleńców z wypasionymi furami, którzy też muszą pokazać, jak to ich silnik
            diesla daje czadu i np. nie zachowują bezpiecznej odległości między pojazdami
            podczas slalonu między nimi. Nie istnieją ludzie odpowiedzialni za dziury w
            drogach, nikt nie stoi i tych dziur nie robi. Wpływ na to mają różne czynniki,
            typu pogoda, czy eksploatacja jezdni przez jej użytkowników. I to nie dziury są
            przyczyną śmiertelnych wypadków, a nieodpowiedzialni kierowcy, którzy, mając
            świadomość nierównej nawierzchni, jadą z prędkością niedopasowaną do warunków
            panujących na takiej drodze, albo może ogólniej: jadą w sposób nieprzystosowany
            do w/w warunków. Gdzie w tej statystyce mowa o dziurach?
            Najczęstsze przycztny wypadków:
            1. Alkohol/ Prędkość
            2. Nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu
            3. Wyprzedzanie ("na trzeciego")
            Przeczysz sam sobie: wypicie kieliszka wina, czy kufla piwa przed jazdą,
            powoduje w konsekwencji jazdę pod wpływem alkoholu. Alkohol opóźnia czas
            reakcji, mimo, iż kierującemu może się wydawać, że "wszystko ok".
            Czas reakcji:
            1. Myślenie: 1s
            2. Moment hamowania: do 0.1s
            3. Odległość między pojazdami: 50m = 3s
            4. Hamowanie: przy 50 km/h = 17m
            Alkohol to wszystko opóźnia. Jadąc po spożyciu alkoholu,stajesz się zagrożeniem
            na drodze. To teraz atak na Ciebie: znam niejednego, który ma podobne
            podejście, jeden z nich całkiem niedawno elegancko zaorał pole, bo wypadł z
            zakrętu, inny czeka na poprawczak, etc., przykłady wszyscy znamy. Twoje pytanie
            nie jest wynikiem chęci weryfikacji zdroworozsądkowych zasad, poglądu, który
            jesteś w stanie rzetelnie zaargumentować (życzliwi panowie policaje to żaden
            argument, obawiam się, że opinia dwóch funkcjonariuszy nie jest absolutem),
            pytanie to wynika ze zwykłego strachu przed konsekwencjami, więc jeśli masz na
            tyle odwagi cywilnej, by wygłaszać teorie tego typu, mniej też odwagę
            wprowadzać je w życie. Ironizuję oczywiście.
            Sorry za zbitkę: kółkiemczyń, problemy z klawiaturą. Powinno być:kółkiem, czyń;
            slalomu; alkoholu, stajesz.
            • linia.frontu Re: Polemika. Ale to już przecież wszyscy wiemy. 28.02.07, 21:24
              miej, of course i przyczyny
              • Gość: FanLiniiFrontu Tylko Linia Frontu!!! IP: *.chello.pl 28.02.07, 23:59
                Właśnie tak ma być!!!Tak jak SZANOWNA LINIA FRONTU mówi!
      • Gość: franciszek Re: ILE un nas można miec 0,2 czy 0,0 promola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 22:38
        wcale nie. powyzej 0.2 promila jest tylko wykroczeniem. Dopiero powyzej 0.5
        promila staje sie to przestepstwem. A dlaczego jestes wrogiem jazdy po jednym
        piwku? W takiej Anglii mozna miec 0.8 promila i jest mniej wypadkow. Bardziej
        chodzi o stan naszych drog i samochodow (czasami tez kultury jazdy) a nie tylko
        stan wypitego alkoholu. Pzdr
        • linia.frontu Re: ILE un nas można miec 0,2 czy 0,0 promola 01.03.07, 22:59
          Racja, nie tylko, może nie przede wszystkim. Ale takie podejście nakręca
          myślenie typu: jedno... no, dwa! Wiesz, o co chodzi. A tak naprawdę to się na
          nim wyżyłam;p. Sam wiesz, jak to po egzaminie, nerrrrrwy puszczają, o! 'a
          propos, kiedy drugie podejście, Franciszku, chyba, że jesteś innym
          Franciszkiem, w co wątpię, i jak tam Twoje... hmmm, predyspozycje?
    • Gość: aanielica Re: ILE un nas można miec 0,2 czy 0,0 promola IP: *.eranet.pl 28.02.07, 14:24
      stan po użyciu alkoholu od 0,2 do 0,5 promila to wykroczenie
      natomiast powyżej 0,5 promila to przestępstwo
      najlepiej nie mieć nic
      piłeś nie jedź jedziesz nie pij!
      • Gość: polonista Re: ILE un nas można miec 0,2 czy 0,0 promola IP: *.acn.waw.pl 01.03.07, 00:07
        obie (albo ta sama) dziewczyny ****przestemstwem!!! ****
        Pisze się ***przestępstwem"
        • linia.frontu Re: ILE un nas można miec 0,2 czy 0,0 promola 01.03.07, 06:25
          To była ironia. Przyznam, że nie na miejscu. "KIEROWCOM" w tym kontekście to
          też błąd.
    • patrycja.ros Re: ILE un nas można miec 0,2 czy 0,0 promola 01.03.07, 04:33
      Dragonie najlepiej wcale nie mieć promili. Piłeś nie jedź!!!!! Jedziesz nie
      pij!!! Święta zasada dla Twojego i naszego bezpieczeństwa:))))
      • emixes Re: ILE un nas można miec 0,2 czy 0,0 promola 08.03.07, 19:39
        Nie piłeś? Wypij;)) Ale nie jedź!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja