opis mojego kursu na prawo jazdy

IP: *.chello.pl 16.04.07, 19:04
nie jezdzimy po trasach egzaminiacyjnych
jezdzimy ciage tymi samymi trasami
plac umiem swietnie, mimo ze godzin na nim mialam malo-zasluga instruktora
nie przejzdzamy przez skrzyzowania-unikamy ich-zaliczylam moze z 10 prze caly
kurs
koncetrujemy sie na 'plynej zmianie biegow', takiej obsludze technicznej-cos
na ksztalt 'ochrony samochodu'
zanim cos zrobie-juz mi wsztstko o tym powie i slepo tylko wykonuje jego
polecenia-nie daje mi samej zrobic ruchu..
o tym, ze lubi te 5 minut zaczac i skonczyc pozniej i ze w miedzyczasie
zalicza sklep-nie wspomne...
naciska za mnie hamulec, sprzeglo, kreci kierownica...jesli chce przez
cos 'szybciej przebrnac', badz 'potafi lepiej'
jest cierpliwy, znudzony

jak mi cos sie przypomni dopisze
prosze sledzicc
    • Gość: eliza Re: opis mojego kursu na prawo jazdy IP: *.acn.waw.pl 16.04.07, 20:43
      to dlaczego go nie zmienisz?
      • Gość: Znudzony_debilami Re: opis mojego kursu na prawo jazdy IP: *.chello.pl 16.04.07, 20:55
        Bo latwiej napisac o tym na forum...
        Bo latwiej ponarzekac...
        • Gość: odwołujący się Re: opis mojego kursu na prawo jazdy IP: *.aster.pl 17.04.07, 00:23
          Stracisz mnóstwo kasy na dodatkowe jazdy bo w trakcie kursu za mało się nauczysz.Ile podejść do egzaminu planujesz ? :P
          • Gość: Leszczu Re: opis mojego kursu na prawo jazdy IP: *.aster.pl 17.04.07, 13:15
            Jak będzie chciał wejść do księgi rekordów Guinnessa , to chyba z 1000


            "Pij pifo a brzuch ci nie urośnie"
    • Gość: Adamus Re: opis mojego kursu na prawo jazdy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.04.07, 11:33
      Zmień go i po sprawie...
      • Gość: afula Re: opis mojego kursu na prawo jazdy IP: 88.156.63.* 17.04.07, 13:37
        doskonale cię rozumiem, ale wyobraź sobie , że może być jeszcze gorzej. Mój
        instruktor wymusił na mnie abym jeździła 4 godz. dziennie, bo on popołudniami
        nie ma czasu. Nie wiedząc jeszcze co robię wzięłam urlop i zgodziłam się na
        to . jeździłam przez 5 dni po 4 godz. - reszta po dwie w ciągu tygodnia.
        Wszystko minęło tak szybko, że nie zdążyłm go zmienić,BARDZO WIELKI BŁĄD.Nie
        byłam wcale na rondach za to wiele godzin na placyku, też te same trasy -
        zupełnie nie te na których są egzaminy. tragrdia!- w rezultacie nie zdałam
        wewnętrznego egzaminu. Można powioedzieć , że nienauczyłam się nic u tego pana,
        który mnie bezczelnie oszukał i bardzo źle potraktował, pewnie nie tylko mnie.
        Zdecydowanie trzeba zmienić dziada!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja