Dodaj do ulubionych

Warszawa - najlepsza szkoła jazdy

    • Gość: mb Re: Warszawa - najlepsza szkoła jazdy IP: 212.76.37.* 26.02.09, 21:58
      Witam,

      Robiłam kurs w Imoli w Warszawie. Trafiam na beznadziejnego
      instruktora z ktorym przejeżdziłam 40 godzin i nauczyłam się
      podstaw. Dwa egzaminy niezdane.
      Polecono mi szkołę PIK na Ursynowie, a w zasadzie konkretnego
      instruktora - Eryka. Poszłam nie mając nic do stracenia. Wykupiłam
      jakieś 10 gdzin i dopiero tu nauczyłam się jeździć. Wszystko
      tłumaczy, lekcje są intensywne nie polegają na "wyjeżdżeniu"
      opłaconej godziny. Udzielił mi szreg rad i wskazówek tak
      technicznych jak i praktycznych. idąc na trzeci egzamin w zasadzie
      wiedziałam, że zdam.
      Z perspektywy czasu, cieszę się, że nie udało mi się jamś fartem
      zdać za pierwszym czy drugim razem, bo bylabym teraz kiepskim
      kierowcą.
      życzę powodzenia!!!
      • Gość: kasia Re: Szkoła PIK z Warszawy Ursynów to złodzieje!! IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 18.08.09, 16:31
        zupelnie popieram!!!! i rowniez szczerze odradzam!!!, instruktorzy
        kaza dokupowac jazy po 10godz i juz nie wnikam czy za namowa
        kierownika czy jego zony!!!

        przez 30godz,.nie uczylam sie tony rzeczy, ktore juz od poczatku
        powinnam miec robione!!!, a na koniec kazano mi dokupic nastepne 30
        godz, z czego kazda kosztuje 50zl, zatem zabieram papiery i nikomu
        nie polecam!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: instruktor Re: Szkoła PIK z Warszawy Ursynów to złodzieje!! IP: *.subscribers.sferia.net 02.02.12, 23:09
          Egzamin wewnętrzny jest podsumowaniem całego szkolenia, jeśli kursant nie posiadł odpowiednich umiejętności musi się doszkolić. Tu idzie o jego własne bezpieczeństwo i innych użytkowników dróg, tu chodzi o życie. Doszkalać się możesz w innym ośrodku, a na koniec przyjść do swojego instruktora i pokazać mu że umiesz jeździć. Nie jestem instruktorem w PIK ani nie mam z nim żadnych związków.
          • Gość: PIK TO ZŁODZIEJE Re: Szkoła PIK z Warszawy Ursynów to złodzieje!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.12, 19:34
            W PIKu wykupiłam 5 godzin doszkalających, z czego po tygodniach czekania i ciągłego dodzwaniania się wyjeździłam 3. Po 3 miesiącach przerwy chciałam wyjeździć brakujące 2 godziny- na co otrzymałam odpowiedź, że już je wyjeździłam!?!? Nie potrafią odnaleźć karty z moimi podpisami, żeby to sprawdzić. Generalnie ta Pani "szefowa" to kawał ... Rozłącza się w czasie rozmowy, mówi, że oddzwoni po czym albo wychodzi z biura albo nie odbiera. Podsumowując wykonałam chyba ze 20 połączeń do nich w ciągu 2 tygodni, a oni cały czas zbywali, że muszą to sprawdzić.
            Na razie wysłałam do nich list polecony z potwierdzeniem odbioru. Zażądałam zwrotu pieniędzy (100zł) na mój rachunek w terminie 7 dni oraz powołałam się na odpowiedznie paragrafy kodeksu cywilnego. Miesiąc minął i oczywiście pieniędzy nie oddali.
            Ale potwierdzenie zapłaty mam, potwierdzenie odbioru też, więc w trybie uproszczonym (30zł) wyślę opis i dokumentację do sądu i po otrzymaniu tytułu egzekucyjnego złożę wniosek o dopisanie tej firmy do Krajowego Rejestru Długów.
      • Gość: U W A G A U W A G A IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.10, 00:36
        NIE DAJCIE SIĘ NABRAĆ na oferowaną promocję cenową! Wszystko jest dokładnie wyliczone, i w ramach "PROMOCJI" zanim zaczniecie jeździć, siedząc w aucie przez kilka godzin uczycie o światłach w aucie i innych głupotkach które można się nauczyć w max godzinę a jak już dojdzie do jazd to lekcje są skracane, ciągłe jazdy po placu aby zrobić jak najmniej kilometrów a Żeby "PROMOCJA" się zwróciła nawet jak dobrze sobie radzisz na kursie to na koniec dostajesz polecenie żeby dokupić kilka godzin (45zł/h) bo bez tego nie dostaniesz zaświadczenia o kursie.
      • Gość: Uczeń Re: Szkoła PIK z Warszawy Ursynów to złodzieje!! IP: *.147.255.140.nat.umts.dynamic.eranet.pl 02.12.10, 14:46
        Polecam tę szkołę, te rewelacje na temat Piku są wyssane z palca i mają znamiona dziwnej taktyki konkurencji, żenujące... jako nieliczni mają automat i szkolą niepełnosprawnych, to mnie zainteresowało i poszłam pogadać. Mój wybór okazał się bardzo dobry, niedługo kończę kurs, jestem zadowolona i z obsługi klienta i z kadry. Sama prowadzę działalność i wiem co nieco na tematy oczerniania na forach internetowych. Ci co chcą sprawdzą zanim uwierzą. Odezwę się po egzaminie a teraz namawiam na PIK, z tego co wiem dla uczących się mają teraz atrakcyjną zniżkę. Pozdrawiam
      • Gość: pik oszuści Re: Szkoła PIK z Warszawy Ursynów to złodzieje!! IP: *.um.warszawa.pl 05.05.11, 14:20
        oszukują zarówno klientów jak i instruktorów:
        - samochody mają w fatalnym stanie
        - na jezdy trzeba czekać tygodniami
        - zmuszają do wykupywania dodatkowych godzin
        - materiały dydaktyczne i sala to tragedia
        - nie wypłacają wynagrodzeń instruktom zaległości po kilka tysięcy
        i dlatego ciągle odchodzą instruktorzy
        - bardzo czeste awarie samochodów
        - odwoływanie jazd w ostatniej chwili bo używają aut do celów prywatnych
        - jazda tylko po ursynowie a nie po trasach egzaminacyjnych
        • Gość: kawka Re: Szkoła PIK z Warszawy Ursynów to złodzieje!! IP: *.nat.student.pw.edu.pl 04.10.11, 14:42
          Z przykrością muszę się zgodzić z powyższą opinią.
          nikomu nie polecam szkoły Pik na ursynowie
          Na jazdy rzeczywiście muszę czekać tygodniami, co więcej mimo że zapłaciłam za kurs łączony Skoda + Toyota to mam wielkie problemy by zapisać się na jazdy na Skodę z moim instruktorem Zdarzyło mi się też że odwołano mi jazdy i nie powiadomiono mnie o tym !!!!
          Zapisy na jazdy tylko osobiście- wielkie utrudnienie. A jazdy odbywają się głównie po Ursynowie. Na radarowej z obecnych 22h kursu byłam tylko 2 razy....
          Podsumowując może kiedyś była to dobra szkoła ale teraz NIE POLECAM JEJ NIKOMU !!!!!!!!!!!
      • Gość: madzik Re: SILVER Warszawa-uważajcie! IP: *.jmdi.pl 28.02.09, 21:07
        Te wypowiedzi sa zamieszczone sprzed roku.. Ja zaczełam kurs w
        wakacje. Jazdy wyrobiłam prawie w dwa miesiące, mogłam wczesniej.
        Jest kilku nowych instruktorów. Wykładowca tez się zmienił. Są
        instruktorzy, którzy jeżdża w weekendy i wieczory. A od niedawna
        zmienił sie właściciel szkoły i zależy mu na kursantach. Może to
        jednak Cię przekona, ze nie jest tak tragicznie jak piszesz. Albo
        przynajmiej, że zmiany idą ku lepszemu.
        Nie wszystkim da się dogodzić.
        • Gość: kka SILVER Polecam! IP: *.acn.waw.pl 19.06.09, 09:46
          Absolutnie nie zgadzam się z opinią, w której autor przestrzega
          przez Silverem. być może kiedyś rzeczywiście tak było. Teraz jest
          tak, jak pisze madzik. Niebawem kończę tam kurs i nie umiem znaleźć
          żadnego minusa tej szkoły. Instruktorów jest 5, Pani z sekretariatu
          jest bardzo miłą osobą, instruktorzy jezdzą o każdej porze i każdego
          dnia-jak komu pasuje, nie ma problemu z umowieniem sie na jazdy,
          wyklady trają non stop więc w każdej chwili można dołączyc, poza tym
          wszelkie informacje mozna uzyskac zarowno przez telefon, maila jak i
          nawet gg. Ja jestem bardzo zadowolona zarówno z częsci teoretycznej
          jak i praktycznej.
          • Gość: ania SARBO-NIE! IP: *.acn.waw.pl 21.05.10, 21:13
            Wywaliłam pieniądze, instruktor jeździł ze mną po 1 godzinie,
            niczego mnie nie nauczył, jeszcze brałam dodatkowe jazdy i oblałam 3
            razy egzamin. Przez znajomą trafiłam do pani Kasi ze szkoły Aurinko.
            Dopiero tam nauczyłam się jeździć i zdałam.
            • Gość: oszukana Re: SARBO-NIE! masakra!!!! IP: 78.133.196.* 20.03.13, 11:27
              nie nauczyli mnie tzw koperty.nawet nie miałam pojecia, ze taki manewr wymagany jest na egzaminie, dopóki egzaminator kazał mi go wykonać !!!!! oczywiście nie zdałam i śmię twiedzić, że wielce prawdopodobne, że właśnie przez niedopełnienie przez SARBO obowiązków szkolenia własnie tak się stało. Egzaminator powiedział, że nie naprawdę nie miał sie o co do mnie doczepić do momentu kiedy wydał polecenie parkowania równoległego tyłem. MASAKRA JAKAŚ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! a już apogeum wkurzenia osiągnęlismy kiedy mąż usłyszał od jednego z szefów szkoły, że pewnie nie było warunków do nauki tego manewru na mieście a poza tym pańska zona jest chyba osobą dorosłą więc powinna wiedzieć czego mają ją uczyć !!!! ŻENADA NORMALNIE !!!!! ODRADZAM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: szef sarbo Re: SARBO-NIE! masakra!!!! IP: *.subscribers.sferia.net 26.03.13, 22:08
                Szanowny Panie Gliński i wielce Szanowna Pani Glińska przyszła Pani po kursie z Ostrołęki gdzie instruktor prowadzący powinien był zapoznać Panią z podstawowymi manewrami , jakie obowiązują na egzaminie w tym również parkowanie równoległe. Cały postęp Pani szkolenia jest zapisany w karcie przeprowadzonych zajęć w Ostrołęce. Zasady szkolenia w całej Polsce są takie same co reguluje dziennik ustaw. Pani zgłosiła się do nas na jazdy uzupełniające gdzie instruktor zwykle próbuje się dowiedzieć w czym kursant czuje się najsłabiej, by potem dostosować do tego szkolenie. Szanowna Pani przejeździła w sarbo 12 godzin, próbowałem wyjaśnić z instruktorami czy manewr parkowania równoległego był ćwiczony, jednakże ponieważ jazdy były realizowane w dość długich odstępach czasu i z trzema instruktorami nie byłem stanie 100% stwierdzić faktu tego faktu o czym w rozmowie powiadomiłem Pani męża.
                >,,już apogeum wkurzenia osiągnęliśmy kiedy mąż usłyszał od jednego z szefów szko
                > ły, że pewnie nie było warunków do nauki tego manewru na mieście”<
                W istocie w trochę innej formie powiedziałem- jazdy odbywały się w godzinach wieczornych i w zimie w tym roku dość śnieżnej, ponieważ manewry odbywają się na mieście i ze względu na zalegający śnieg czasami mogą wystąpić okoliczności że danego manewru nie można ćwiczyć. Ale proszę Panią dlaczego podczas tylu godzin jazd nie wspomniała Pani o tym aby taki manewr przećwiczyć? TO JEST RÓWNIEŻ PANI WINA”
                >,,Egzaminator powiedzi ał, że nie naprawdę nie miał sie o co do mnie doczepić do momentu kiedy…………………….”<
                W powyższym zdaniu przeczy Pani sama sobie, mówiąc że nic Panią nie nauczyliśmy a skąd nabyła Pani te umiejętności o których mówił egzaminator?
                Paszkwil jaki Państwo napisaliście pokazałem instruktorom i zrobiło im się bardzo przykro bo wkładali w naukę Pani dużo serca , tego na pewno Pani nie zaprzeczy i ja wiem że są to rzetelni i dobrzy instruktorzy. Najbardziej boli mnie to że Pani mąż powołując się na pracownika Hondy Plaza z którą mam dobre relacje ,,wyżebrał” u mnie zniżkę na Pani jazdy, a później po nie zdanym egzaminie chciał jeszcze wymusić na mnie 2 godziny gratis rzekomo za straty moralne. Po odmowie pojawił się ten wpis. Zapewniam Państwa że tym paszkwilem nie zaszkodzicie szkole sarbo bo większość z naszych klientów zdaje egzamin za pierwszym razem a szkolenie jest prowadzone na najwyższym poziomie.
                Swoją drogą mam nadzieję że nie wszyscy z Ostrołęckiego są tak zawistni. I czy Państwo każdą szkołę tak szkalują jeśli nie uda się wyłudzić jazd darmowych? Internet nie jest anonimowy.
                • Gość: oszukany Re: SARBO-NIE! masakra!!!! IP: *.hondaplaza.pl 27.03.13, 10:13
                  Nie chce mi się komentować tych ,,rewelacjii'' ale ponieważ podał Pan do publicznej wiadomości moje i żony dane informuję pana , że jest to KARALNE!!!!!! Rozpisywanie się tutaj byłoby zniżaniem, się do poziomu , który Pan reprezentuje więc uniknę tego błędu.

                  Informuję Pana, iż rozpocząty tutaj wątek został zapoczątkowany przez innych ,,zadowolonych'' klientów, którzy to tak jak pan twierdzi ,,chwalą'' pana szkołę. Niech pan sobie poczyta fora na ten temat.

                  Nie chce mi się więcej pisać na temat tego, że w Ostrołęce nie ma parkowania równioległego na egzaminie bo pan powinien o tym wiedzieć oraz o tym, że stwierdził pan , że w ciągu wykupionych 12 h jazd nie było jak to pan stwierdził warunków ku temuy , aby kursantowi pokazać parkowanie równoległe - żenada.
                  Najpierw twierdził pan , że to nie mozliwe, aby takiego manewru nie ćwiczono, a nazajutrz stwierdził pan to co powyżej. Potem jeszcze wycofując się żałośnie zwala Pan na kursanta mówiąc , ze to kursant ma wiedzieć co jest na egzaminie
                  A ja myślałem , że wy.....
                  Kto tu zaprzecza sobie?
                • Gość: kursant Re: SARBO-NIE! masakra!!!! IP: 78.133.196.* 28.03.13, 08:56
                  Po pierwsze to ,że używa Pan mojego nazwiska na takim forum jest karygodne! a skoro już Pan to zrobił to sam powinien się również podpsiać nazwiskiem pod swoim "tekstem" Nie mam pretensji to sposobu szkoelnia i podejścia instruktorów z Sarbo tylko do tego, że nie przećwiczyli wszystkigo, dosłownie wszystkiego co wymagane jest na egzaminie. Instruktorzy wkładają swoje serce w pracę szczególnie Adam i Artur, ale wybaczy Pan, że to ja powinnam mówić "że mam ćwiczyć równoległe tyłem" jak po prostu nie wiedziałam, że w ogóle taki manewr jest wymagany na egzaminie!!!!! OBOWIĄZKIEM INSTRUKTORA JEST PROWADZIC TAK NAUKĘ ŻEBY PRZEĆWICZYĆ Z KURSANTEM WSZYSTKO TO CO JEST WYMAGANE NA EGZAMINIE !!!!! chodziło nam tylko i wyłącznie o ten aspekt sprawy. Oczywiście Pan nie poczuwa sie do odpowiedzialności i wyjścia z całej sytuacji z twarzą. ale to juz Pana sprawa. Ja nie chce miec juz z Wami nic wspólnego po tym jak zostałam zaskoczona na egzaminie, gdy egzaminator poprosił o wykonanie manewru, który to powinniscie byli mnie nauczyć. Mój mąż niczego nie wymusza, ale gdyby Pan potrafił się zachować na poziomie to wystarczyłoby przeprosić i w ramach Waszego niedopatrzenia przeprowadzić kilka lekcji, w których ktoś nauczyłby mnie manewru obowiązującego na egzaminie. Ma Pan rację, że internet nie jest anonimowy Panie Bogusławie Sarna. Trzeba tylko umieć brać odpowiedzialność za swoje niedopatrzenia, ale jak widac to dla Pana czarna magia...
                  • Gość: gość portalu Re: SARBO-NIE! masakra!!!! IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.13, 14:14
                    Nie zgadzam się z opinią odnośnie Sarbo sama tam robiłam kurs i uważam, że nie można im niczego zarzucić. Ponieważ szkoła jest na prawdę dobra i ma świetnych instruktorów ( zwłaszcza polecam instruktora Marcina ). A ktoś, kto idzie na prawko i nie zapoznaje się z wymaganiami egzaminu praktycznego powinien mieć pretensję tylko do siebie a nie do instruktora, że ten mu w myślach nie czyta.
                      • Gość: M-M Re: Akademia jazdy traffic - odradzam IP: *.adsl.inetia.pl 01.07.13, 19:55
                        Absolutnie zgadzam się z wszelkimi krytycznymi uwagami. Dokładnie opisują one, ile warta jest ta "szkoła". Mogę tylko dodać, że zanim się skończą jazdy (które się zresztą nie mogą zakończyć) już proponują dodatkowo płatne jazdy doszkalające bo "pan/pani na pewno nie zda". A młode dziewczyny niech uważają na właściciela Roberta Radziewicza, gdyż ów pan potrafi czynić niedwuznaczne propozycje. Szkoda czasu, zdrowia i pieniędzy. Ja osobiście jeszcze nie wypowiedziałem ostatniego zdania w sprawie tej żenująco-groteskowo-karykaturalnej pseudofiremki!
                        • Gość: Wera Re: Akademia jazdy traffic - odradzam IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.08.13, 01:49
                          Zgadzam się z Panią cwany oszust robert radziewicz wpłaciłam za kurs do ktorego nie doszło zamknął psełdo firme i zniknął zgarnął kase dodzwonic się do niego nieda poczta głosowa sią włącza to zwykły osźust na policje trzeba to zgłośić a to źe źona jest chora to wśźystkim opowiadał a dó tego lizał śię ź kursantkami piepśzony osźust!
                          • Gość: gość Re: Akademia jazdy traffic - odradzam IP: *.dynamic.chello.pl 20.11.13, 19:32
                            Witam

                            Również miałam do czynienie z tą szkołą jazdy około 2 lata temu. Kurs teoretyczny prowadzony "na odczep się". Jazdy - porażka. Tankowanie za 10 zł praktycznie na każdych zajęciach, czasami wizyta u kolegi lub w toalecie. Zero zaangażowania i chęci nauczenia jazdy w kontekście przepisów drogowych, za to zbereźne komentarze i rozglądanie się za dziewczynami na pasach oraz propozycja na dzień dobry wykupienia jazd doszkalających, bo na pewno nie zdam. Po zakończeniu kursu jedyna możliwość to zainwestować w jazdy w renomowanej szkole.
                      • Gość: ODRADZAM!!! Re: Akademia jazdy traffic - odradzam IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.14, 13:12
                        Zdecydowanie odradzam tę szkołę. Instruktor jest jeden tj. właściciel. Zajecia teoretyczne prowadzi inna szkoła. Właściel/instruktor bardzo często odwoływał zajęcia praktyczne tłumacząc to problemami osobistymi, awarią samochodu lub innymi sprawami (w trakcie miesiąca miałem zaledwie 4 godz. jazd, w tym tempie szkolenie zakończyłbym po upływie 5 miesięcy!!!). Co więcej, nie informuje o odwołanych zajęciach, więc niekiedy oczekiwałem na niego w umówionym miejscu tj. w pobliżu placu Bankowego. Dopiero po wykonaniu do niego telefonu informował, że rzekomo wysłał sms o odwołaniu zajęć. Co najważniejsze nie prowadzi on obowiązkowej karty zajęć potwierdzającej wpisy z przeprowadzonych zajęć teoretycznych i praktycznych. W efekcie tego przy zmianie szkoły miałem problemy, gdyż ponownie musiałem uczestniczyć w zajęciach teoretycznych (oczywiście musiałem za nie zapłacić). Jednak złożyłem skargę na właściciela. Z informacji uzyskanych z Urzędu Miasta wynika, że nie jest to pierwsza skarga na tę osobę. Postępowanie jest w trakcie i wszytsko wskazuje, że zostanie on ukarany, nawet odebraniem uprawnień do prowadzenia szkoły jazdy w związku z zaniedbaniami w prowadzeniu odpowiedniej ewidencji. Wszystkim, którzy planują zapisanie się na kurs jazdy polecam - przed wyborem - szkoły zadzwonić do właściwego urzędu i uzyskać informacje na temat danego ośrodka. I UNIKAĆ AKADEMII JAZDY TRAFFIC, gdyż z dużą pewnością stracicie pieniądze i nerwy przed i tak stresującym egzamianem. Osoby pokrzywdzone przez Akademię Jazdy TRAFFIC zachęcam do składania skarg do wydziału transportu i komunikacji UM Warszawa.
                    • Gość: jurek SARBO super szkoła IP: *.home.otenet.gr 13.05.13, 17:38
                      Kończyłem kurs w tej szkole wcześniej zaciągając opinii od znajomych, wszystko co mi mówiono sprawdziło się, perfekcyjnie pracujące biuro, super wykłady no i najważniejsze instruktorzy ludzie którzy naprawdę przykładają się do pracy, zresztą po zakończonym szkoleniu są oceniani przez kursantów w ankiecie anonimowej. Z początku restrykcyjność i dokładność kierownictwa przeszkadzała mi ale po kursie zrozumiałem że wyszło mi to na dobre, bo zdałem egzamin za drugim razem co prawda ale na pierwszym puściły mi nerwy. Kurs robiłem zimie co mnie zaskoczyło zawsze mieli odśnieżony plac nie wiem jak to robili ale chyba mieli quada z pługiem. Polecam ta szkołę bo warto wydać trochę więcej i być zadowolonym.
                    • Gość: Bartek SARBO - Tak goráco polecam ! IP: *.li.cytanet.com.cy 17.07.14, 13:01
                      Nie zaglebiajac sie w rozne opinie tu zamieszczone i nie dyskutujac z innymi napisze o swoich doswiadczeniach o Sarbo po ukonczeniu kursu w czerwcu 2014.Dzialanie szkoly oceniam bardzo dobrze. Porownujac z opowiesciami moich bliskich ktorzy przechodzili kursy w innych szkolach roznica jest ogromna ! Nie ma tu balaganu organizacyjnego,wszystko bylo zgodnie z terminami i ustaleniami.Pracownicy szkoly zawsze staarali sie udzielic informacji.Jesli prosilem o wyjasnienie jakis kwestji to zawsze albo od razu lub w tym samym dniu ktos oddzwonil i wszystko mialem wyjasnione.Wszyscy otrzymalismy ksiazke i plyte z pomocami co nie zawsze jest norma w innych szkolach. Podczas czesci teoretycznej instruktor znajdowal czas zeby wytlumaczyc jakies zagadnienie nawet poswiecajac swoj prywatny czas.Zajecia teoretyczne przygotowane byly profesjonalnie.Zadne pytanie nie pozostalo bez odpowiedzi i wyjasnienia.Wszystkie zajecia ( weekendowe) odbyly sie punktualnie.Instruktor wykazal sie kultura i uprzejmoscia o co w dzisiejszych czasach coraz trudniej.Wysoko rowniez oceniam czesc poswiecona Ratownictwu.Zajecia przeprowadzono z polotem kazdy mogl a nawet musial wykonac jakies cwiczenia co mysle ma ogromny sens jesli chodzi o pozniejsze prawdziwe sytuacje na drodze.Przeciez to my bedziemy moze mogli komus uratowac zycie,badz ktos nam pomoze.Jesli chodzi o czesc praktyczna to poznalem 4 instruktorow ktorzy uczestniczyli w moim szkoleniu .W moim przypadku chodzilo o jazdy motocyklowe.Na placu otrzymalem pelne wsparcie i wyjasnienie co do techniki jazdy celem jak najszybszego przyrostu umiejetnosci.Fakt ze jestem osoba krtora moze byc trudna dla instruktora bo zawsze zameczam pytaniami i wchodze w szczegoly badz prosze o pokazaniie jak zrobic to czy tamto.Musze powiedziec ze nigdy nie spotkalem sie z nieuprzejmoscia badz niechecia w wyjasnieniu cwiczenia badz z pomoca w poprawieniu bledow. A nawet jesli nie bylo nastepnego ucznia slyszalem czesto ...to ja tu sie ogarne jeszce i zaczne sprzatac a pan niech sobie jeszce potrenuje troszke.Wszystko poza wykupionym czasem.Zawsze to jeszcze kilkanascie minut i kilkanascie osemek badz slalomow ekstra :) Jesli chodzi o plac manewrowy dla motocyklistow to dojazd jest doskonaly nowym Highwayem :) z kazdej czesci Warszawy jest sie w kilka minut,ale dla osob ktore maja juz jakis srodek transportu.Nie wiem jak dojechac autobusem.Plac jest inaczej zorganizowany oczywiscie niz ten w WORD,ale cwiczenia sa te same i odleglosci do cwiczen standardowe.Moglo by byc tylko wiecej miejsca w szerokosci bo blac nie jest za duzy pod tym wzgledem i szczegolnie na poczatku szkolenia czulem sie malo bezpiecznie obawiajac sie ze jak zle wykonam osemke to nie bede mial miejsca zeby po prostu odjechac na bok kawalek bo sie przewroce na krawezniku albo wyjade na pole ktore jest obok...Co sie nawet zdazylo i wjechalem motorem w pole :) a motocykl upadl na zyzna glebe :) No ale ten dyskomfort dotyczy tylko osemki ...Jesli chodzi jazdy po miescie i o instruktorow to kazdy byl inny i troche inaczej pobieralem praktyke.Jeden przekazywal wiecej informacji przez mikroport jadac autem wyjasniajac sytuacje na drodze, drugi kazal zatrzymac sie na chwile obok drogi i omowilismy sobie cos.Jeszce inny byl bardzo blisko mnie caly czas jadac na swoim motorze i dokladnie obserwowal moje ruchy i bledy podjezdzajac z kazdej mozliwej strony a po tem bylo o czym pogadac :) .Czy jeszcze inny byl strasznym szczegolarzem wymagajac precyzji w kazdym calu... No krotko mowiac ZADEN z nich nie odwalal roboty i czulem zaangazowanie w moja praktyke. A i jeszcze jedno jak to w zyciu czasem trzeba bylo zmienic termin jazdy albo cwiczen. i NIGDY nie mialem z tym problemow .Moglem zawsze sie dogadac i wybrac cos dla siebie.
                      I tyle. Na razie zdalem teorie w WORD (za pierwszym razem - co tez mysle swiadczy o szkole SARBO),i czekam na egzamin praktyczny za tydzien.jak mnie nie zje stres to powinno byc dobrze bo na placu wszystko wychodzi i na ulicach tez jakos daje rade choc zdaje sobie sprawe ze swoich brakow. No ale co tu mowic jak przepisy wymagaja tak nie duzo godzin szczegolnie jesli chodzi a nauke jazdy na motocyklu.Mysle ze naly nawet dobrac pare godzin zeby poczuc sie pewniej. Co w SARBO jest mozliwe i nawet zalecane i naprawde nie tylko zeby zarobic na kursancie ale zeby jak najlepiej przygotowac do egzaminu.Nie wiem skad takie zle wpisy o szkole.Sadze ze niektorzy mysla ze wystarczy byc i sie samo zrobi. Nie tak to tylko w reklamach w TV jest :)Trzeba polaczyc te naprawde dobre praktyki od instruktorow ze swoim zaangazowaniem.No ale to jak w kazdej dziedzinie w ktorej chcemy cos osiagnac a jeszxcze w tak krotkim czasie.Bo jezdze autem od wielu lat,i moim zdaniem jesli chodzi o jazde na motocyklu i wyjechanie samodzielne na ulice po tak krotkim szkoleniu po zdaniu egzaminu jest mysle malo bezpieczne...
                      PZDR wszystkich Bartek :)
      • Gość: justka Re: OSK Na Luzie Warszawa IP: *.chello.pl 09.03.09, 20:52
        Hej, ja właśnie jestem na kursie w na luzie i póki co jestem całkiem zadowolona.
        Wykładowca spoko jest młody, z poczuciem humoru, ma wiedze i fajnie ją
        przekazuje no i przystojny:)))
        Co prawda zaczynam jeździć dopiero ( jestem po 1-szej jeździe) ale mogę
        powiedzieć że instruktor mi się trafił super. Słysząc o innych instruktorach
        szłam na tą jazde niepewnie ale ten gość jest zupełnie inny niż sobie
        wyobrażałam. Też młody, ma jak dla mnie ogromną wiedzę, oaza spokoju i
        opanowania i też niezłe ciacho:)))). Kiedy trochę się czymś podłamywałam to mnie
        pocieszał a nie gnoił.

        Narazie polecam z czystym sumieniem.
        Zobaczymy co będzie dalej, jestem dobrej myśli:))
          • Gość: justka Re: OSK Na Luzie Warszawa IP: *.chello.pl 20.03.09, 20:58
            Hejka wyjeździłam już 12 godzinek i dalej jestem zadowolona:)) Udało mi się już
            opanować placyk i całkiem nieźle parkuję. Koperta wcale nie jest taka trudna jak
            wszyscy na ogół twierdzą. 10 godzin jeździłam z Bartkiem i dwie z Patrycją bo
            była w zastępstwie za niego. Oboje są fajni ale wolę faceta oczywiście:P
            Umawialiśmy się przy stacjach metra Kabaty lub Wilanowska i raz na Bankowym. Z
            tego co wiem to można zaznaczyć przy zapisie że chce się jeździć tylko Yariską.
            Widziałam ze dwie na placu więc mają ich kilka. Ja osobiście chciałam jeździć
            jak największą liczbą samochodów i jeździłam już opelkiem i puntem. Każdy ma
            swoje plusy i minusy. Ciekawa jestem jaka jest Yariska.

            Będe dalej informowała o moich postępach:))
            Myślę że dalej będzie fajnie:)
            Buźka
              • Gość: bulit Re: OSK Na Luzie- Warszawa Nie Polecam!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 00:29
                haha.
                Widać jak się walczy z konkurencją:) Z tego co wiem to w tej szkole
                naprawde mało kto musi dokupować jazdy dodatkowe a Toyoty jeżdżą z
                normalnymi kursantami. Tylko jedna jest przeznaczona do jazd
                dodatkowych dla osób nie będących na kursie w tej szkole. Wiem to bo
                mój brat i jego trzej koledzy są na kursie teraz w tej szkole tak
                jak ja kiedyś byłem ze znajomymi. I nie dam złego słowa powiedzieć o
                tej szkole. Jeżeli ktoś nie chce jeździć innymi samochodami niż
                Toyota Yaris to wcale nie musi. Ta kwestia jest uzgadniana przy
                zapisie na kurs. I muszę powiedzieć że dużo osób wybiera możliwość
                pojeżdżenia różnymi samochodami bo to w końcu kurs nauki jazdy a nie
                zdania egzaminu Toyotą Yaris. I co teraz powie, ktoś z konkurencji
                kto chce w tak beznadziejny i prymitywny sposób oczernić tą szkołę w
                której instruktorzy naprawdę dobrze uczą i przykładają się do swojej
                pracy. Gdybyś naprawdę była kursantką tej szkoły to byś wiedziała o
                możliwości wyboru samochodów, a tak ktoś z konkurencji się BARDZO
                WYGŁUPIŁ:))) Poza tym Corsa i Punto są tylko po jednej sztuce a
                Toyot jest kilka i to do jazd na tamtych samochodach są kolejki.
                Pozdrawiam wszystkich którzy to przeczytają i naprawde polecam tą
                szkołę każdemu kto chce rzeczywiście dobrze potrafić jeździć
                samochodem po skończonym kursie.
                  • Gość: bulit OSK Na Luzie- Warszawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 13:10
                    Jaki właścicelu???
                    To że ktoś broni dobrej opinii kogoś innego nie znaczy od razu że
                    kłamie. To że są właściciele i pracownicy innych szkół, którzy na
                    siłe chcą oczernić konkurencję swiadczy tylko o tym że zazdroszczą
                    komuś innemu komu się dobrze wiedzie. Cóż taki kraj. Łyso ci??!!
                    Toyoty są cztery w tej szkole. Na dwóch różnych jeżdżą koledzy
                    mojego brata, więc jak może być jedna??? Chyba że przemalowywują ją
                    co jazde;) To że na stronie internetowej nie ma zdjęc pozostałych to
                    fakt ale podobno mają być jak będą miały już oklejenia tej szkoły.
                    • Gość: jusia Re: OSK Na Luzie- Warszawa brawo! IP: *.gprs.plus.pl 24.03.09, 13:51
                      brawo bulit!!!!!!!!!!
                      ja też widziałam więcej yarisek niż jedna.( nawet kiedyś na
                      skrzyżowaniu naprzeciwko mnie stała yariska z "na luzie") jestem u
                      nich kursantką i nie mam powodów do narzekania. wykłady odbywały się
                      z młodym chłopakiem, w miłej atmosferze i małej grupce (dokładnie 2
                      osoby jak ja chodziłam na wykłady-czyli traktują indywidualnie).
                      jeżdżę tylko na yarisce i tak jest dobrze, a plac manerwowy mają z
                      prawdziwego zdarzenia. fakt- szybko kalendarz się u nich wypełnia
                      jazdami, ale to świadczy o tym, ze mają dużo chętnych. ja się ZAWSZE
                      spotykam na Placu BAnkowym- tak jak większość "elek" i na nim kończę
                      jazdę. polecam!
                    • Gość: rumor Re: OSK Na Luzie- Warszawa Nie Polecam!! ha ha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 21:58
                      ja teraz robię kursik w OSK Na Luzie.
                      nie powiem szkoła całkiem spoko... moja instruktorka jest mloda ale
                      spoko tłumaczy, nie wkurza się o byle co. no chyba że zrobię
                      ewidentny głupi błąd to trochę się denerwuje... :)ale wytłumaczy co
                      było źle i do oporu tłucze to z czym masz problem. troszkę się
                      spóźnia co jest denerwujące ale ogólnie to jest spoko...
                      jeździłem wszystkimi samochodami tj, oplem, punciakiem i yariską. i
                      nie jest wcale tak że wciskają ci stare auta... bo nauczysz się
                      wyczówać sprzęgło i te inne tam pierdoły w każdym samochodzie :)
                      teraz np. jeżdżę cały czas yariską...
                      moim zdaniem chyba dobrze przygotowują do egzaminu. mówią na co
                      szczególnie trzeba zwracać uwagę na egzaminie, zabierają często na
                      trasy egzaminacyjne i tam mówią na co zwracać uwagę...
                      wykłady prowadzone są naprawdę fajnie. młody chłopak 'na luzie' :)
                      wytłumaczy wszystko, odpowie na głupie pytania:) szybko przerabia
                      materiał ale jak widzi że łapiesz o co chodzi...
                      fakt maja symulator... całkiem spoko... mi sie podobała jazda na
                      nim:) zwłaszcza jak jechałem 180km/h i miałem dachowanie:)
                      jak narazie to jest spoko... zobaczymy co o nich powiem jak będę
                      zdawał egzamin:)
                      • Gość: ściemniacz:) Re: OSK Na Luzie- Warszawa Nie Polecam!! ha ha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.09, 21:06
                        Wiecie widać, że te posty pisały osoby zatrudnione w tym osrodku...
                        Ośrodek jak każdy inny. Ma swoje plusy i minusy.
                        Instruktorzy się spóźniają, skracaja jazdy, zapominają o umówionym
                        spotkaniu, tochę sobie olewają jazdy jak już się jeździ dłużej z
                        nimi.
                        Za to można się umówić w dogodnym dla siebie miejscu (też nie zawsze
                        ale na ogół można się dogadać), całkiem dobrze tłumaczą
                        niezrozumiałe kwestie, idą kursantom na rękę w wielu kwestiach, są
                        naprawdę opanowani i spokojni.
                        Rzaden ośrodek nie jest idealny. Ten jest całkiem dobry.
                        Słyszałem o zdecydowanie gorszych sytuacjach niż te które ja
                        opisałem... Przynajmniej nie wrzeszczą na kursantów jak coś źle
                        robią ani nie karzą im jeździć samemu albo czekać na nich bo oni
                        muszą coś załatwić...
                        W OSK NA LUZIE nigdy takiej sytuacji nie było. Natomiast kolega
                        jeżdżący w innym ośrodku miał takie akcje...
                        Ogólnie rzecz biorąc całkiem dobry ośrodek.
                        • Gość: bat Re: OSK Na Luzie- Warszawa- duży duży plus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 02:39
                          mój instruktor spuźnił się na jazdy może ze dwa razy. Ale jak się
                          spuźniał o 10 czy 15 min. to tyle doliczał mi do jazdy tej samej czy
                          następnej. Raz odwołał jazdę bo mu się samochód zepsuł. Padł mu
                          rozrusznik podobno. Ale jak tylko dostał fure spowrotem to od razu
                          do mnie dzwonił żeby się umówić. W tym momencie byłem naprawde w
                          szoku bo nie słyszałem od nikogo jeszcze żeby to instruktor dzwonił
                          do kursanta i pytał się kiedy ten może najszybciej jeździć. Jak dla
                          mnie mego zaskoczenie i to na duży plus było u mnie. Jak była taka
                          możliwość bo np. jeździłem jako ostatni danego dnia to mogłem się
                          odwieźć w miejsce które mi pasowało np. pod dom. Podobnie robił ten
                          instruktor z wykładów. Pytał się czy kogoś gdzieś nie podwieźć, czy
                          do metra czy może do centrum bo i tak jedzie w tamtą stronę.
                          Ogólnie powiem tyle nie słyszałem nigdy żeby tak instruktorzy dbali
                          o swoich kursantów. Może dlatego że z teo co się dowiedziałem od
                          instruktorów z którymi miałem do czynienia to firma rodzinno
                          przyjacielska i nie pracują tam żadni obcy sobie instruktorzy. Więc
                          im zależy na dobrej opinni, bo ona dotyczy bezpośrednio ich.
            • kinga.kowalska.kinga OSK PIERO 24.06.09, 15:37
              Ja kończyłem kurs w OSK BIERO z Bródna.
              Instruktor na lekcjach wiecznie załatwiał swoje sprawy oraz swojej
              żony,samochód był prawie rozpadający się a plac manewrowy to totalna
              porażka (góry i doliny a nawet wyrwy).Do tej pory nie mogę zdać
              egzaminu i inni z mojego kursu też.
    • Gość: Anusia Re: Warszawa - najlepsza szkoła jazdy IP: *.de.ibm.com 27.03.09, 11:06
      Ja mogę z czystym sumieniem polecić Babską Autoszkołę, a
      szczególnie instruktorkę panią Monikę Sokołowską. Dzięki niej
      zdałam egzamin za pierwszym razem. Pani Monika jest dokładna i
      cierpliwa, uczy jazdy w najróżniejszych warunkach (np. jazdy po
      łuku niezależnie od jego ustawienia, co bardzo mi się przydało na
      egzaminie), przerabia trasę egzaminacyjną i pokazuje
      różne "sztuczki" ułatwiające zdanie egzaminu. Do tego jest miła i
      uprzejma, co niestety nie jest normą wśród instruktorów. Jedyny
      problem, że ma sporo kursantów i czasem trzeba poczekać na
      rozpoczęcie zajęć u niej, ale jak już się zacznie to jest super.
      • Gość: jezdzę_i_mysle Re: Warszawa - najlepsza szkoła jazdy IP: *.adsl.inetia.pl 12.10.09, 11:24
        A ja polecam z Babskiej panią Elę Kaczorek i pania Martę (nie
        pamiętam nazwiska). Uważam, że pani Ela jest idealną instruktorka
        dla dziewczyn takich jak ja, czyli potrzebujących sporo czasu
        na "oswojenie się" z samochodem. Jest bardzo delikatną i subtelna
        osoba i doskonale, spokojnie tlumaczy wszystko podczas jazdy. A
        potem miałam z pania Martą, taki typ "chlopczycy", czyli zupełnie
        inna ale jeździło sie tez bosko. Wogóle, jak stałam na parkingu i
        czekałam na jazdy to oglądalam instruktorki z babskiej i mysle, ze
        to fajne babki (nie wszystkiee ale w większości)
    • modzelos Re: Warszawa - najlepsza szkoła jazdy 09.04.09, 19:59
      jezeli ktos jest zainteresowany nauczeniem sie jazdy na motorze to mam super
      szkółke jazdy którą chciałbym bardzo bardzo polecic, super ceny, instruktorzy na
      kozaku, bez kitu normalni ludzie a nie jakieś paździochy które tylko przychodzą
      i odbębniają swoje :P można sie nauczyc ciekawych rzeczy jazdy na gumie itp.
      Robiłem u nich kurs na B i teraz niedawno na A i jestem super zadowolony wiec
      gdyby ktos był zainteresowany to podaje na nich namiar
      www.alemotojazda.pl Pzdr....
    • Gość: mmmmmmmmm Re: Warszawa - najlepsza szkoła jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 19:34
      Co do OSK Linia- miałam tam kurs. Jeździłam z 3 instruktorami, ale
      głównie z jednym, taki młody, Michał (jeżdzi z kursantami z
      Nowowiejskiej i Gocławia), Był spoko o tyle, że w moim wieku i nam
      się dobrze gadało, ale miałam wrażenie że za mało mnie nauczył-
      wydaje mi się, że z racji wieku (miał 23 lata) był zwyczajnie za
      młody i może miał za małe doświadczenie jak na instruktora? Poza tym
      był szowinistą i dogryzał mi, że kobiety w ogóle nie powinny mieć
      prawa jeździć itd.
      Potem, juz po skończeniu kursu, wziełam 4 h jazd doszkalających z
      facetem z Linii ale z Ursynowa, też młody- Piotr chyba, ale średnio
      przypadł mi do gustu. Generalnie był miły, ale na wszelkie jakieś
      błędy załamywał ręce zamiast na spokojnie mnie poprawić i
      wytłumaczyć. A w między czasie-ale tylko 2 h jeżdziłam z panem
      Darkiem, ale był starszy i bardzo mało kontaktowy.
      Potem, po niezdanym za 1 razem egzaminie wzięłam jazy doszkalające w
      małej szkole, blisko domu: Ola Auto Szkoła z ul. Dolnej, i ogółem
      spoko. Pan Konrad, niezbyt kontaktowy ale sporo mnie nauczył, choc
      też nie był super miły. Zdałam za 2 razem po jazdach z nim. Myśle,
      ze decydujac się po raz kolejny, gdybym nie zdała wtedy za 2 razem,
      to dalej kontynowalabym naukę w tej szkole Ola.
      • Gość: Joanna Re: Warszawa - najlepsza szkoła jazdy IP: *.warszawa.vectranet.pl 12.07.13, 10:59
        Nie polecam szkoły jazdy OLA na Dolnej 6 (W-wa), wręcz przestrzegam żeby inni się nie nabrali. Trafiłam tu z polecenia znajomych, którzy robili 4 lata temu tutaj kat.A na motocykl. OLA po prostu "zeszła na psy." Kurs kat.B jaki tam odbyłam był przeprowadzony ze sporymi nieścisłościami oraz nieuczciwie rozliczone godziny. Zapłaciłam za pełny kurs, w zamian anulowano mi pod koniec 4 godz. bez konkretnej przyczyny i dowiedziałam się o tym na ostatnich jazdach będąc na prawdę niemile zaskoczoną tym faktem. W efekcie zmuszono mnie do wykupienia dodatkowej godziny na egzamin wewnętrzny i to wyraźnie na moją prośbę; za materiały do nauki, które miały być w cenie kursu również musiałam dodatkowo zapłacić 30 zł (zwykłe złodziejstwo i cwaniactwo!). W sumie straciłam w tej szkole 290 zł. Na koniec kursu, żaden z dwóch instruktorów (Konrad i Kamil), z którymi jeździłam nie poczuwał się do odpowiedzialności za prawidłowy przebieg szkolenia. Podczas jazd Kamil odbierał telefony z drugiej pracy i komunikował się na migi ze mną np. gdzie mam skręcić itp., a drugi instruktor Konrad załatwiał sprawunki na mieście, czekałam na parkingu na niego po 10-15 min. W tej chwili jeżdżę w innej szkole i jest jasne, że nie miałam w OLI wszystkiego co powinno być na kursie poza tym teraz widzę różnicę w jakości nauki i wiem za co płacę. Czuję się oszukana przez pana Konrada Patrysa z OSK OLA! To zwykłe naciąganie! Wstyd! Pozdrawiam, Joanna T.
    • zawsze.abcdefg Re: Warszawa - najlepsza szkoła jazdy 17.04.09, 15:05
      Witam, szczególnie polecam "Auto-jazdę" na Bemowie. Sama ukończyłam w niej kurs
      i zdałam za pierwszym razem ;-D. Istruktorzy są świetni, szczególnie polecam p.
      Grzegorza. Atmosfera podczas jazd jest luźna, miła i bezstresowa;). Pan
      instruktor na wszystko ma tzw. "sposób-metodę" ;) i zna wszystkie haczyki na
      trasach egzaminacyjnych, na których oblewają egzaminatorzy. Gorąco polecam ;-D!!!
    • Gość: LISTA !! Re: Warszawa - najlepsza szkoła jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 11:57
      Witam

      Zebrałem do jednej bazy ok 4000 szkół jazdy z Polski.

      Chciałem poprosić tych, którzy mają pewne doświadczenie i dobre lub złe wrażenia
      z przejść z instruktorami i szkołami jazdy, aby je ocenili i skomentowali.
      Dzięki temu cała rzesza ludzi poszukująca dobrej szkoły a przede wszystkim
      kompetentnych instruktorów będzie mogła sobie oszczędzić pieniędzy i nerwów.

      Oczywiście im więcej ocen, tym większa wiarygodność.

      Jesli brakuje szkoły jazdy, można ją szybko, za pomocą formularza dodać.

      Zapraszam na Tekst linka
    • gosiakuj Re: Warszawa - najlepsza szkoła jazdy 07.05.09, 12:07
      ja proponuję ALE JAZDĘ jestem w trakcie nauki na kat B i jak narazie
      jestem zadowolona na wykłady niechce mi się chodzić bo pracuje i na
      szczęście nie ma z tegotytułu jakichś nieprzyjemności, listy nie
      sprawdzają jest tanio bo tylko 1250 złotych . dla zainteresowanych
      podaję adres al. Krakowska 285 w lokalu chyba 19
      • Gość: joasiaczek Re: Warszawa - najlepsza szkoła jazdy IP: *.adsl.inetia.pl 03.06.09, 10:41
        Witam wszystkich!!!

        Szczerze mogę polecić szkołę OSK Piero!!! pełno ich yarisek jeździ po
        bródnie. Mają głowne biuro na ul. Hieronima, są też na Pradze i w Kobyłce:)
        Poszłam do nich bo miałam stosunkowo blisko a poza tym kurs kosztuje 950 zł dla
        studentów!!!!! Dla "nie-studentów" 1000 zł:))) + badania lekarskie 50 zł.
        Jeździłam z dwoma instruktorami z Mariuszem i z Bogdanem. Mariusza nie
        polecam...wkółko wrzeszczał że mu spale sprzegło i non stop hamował....miałam go
        serdecznie dość!

        Ale pan Bogdan to ci innego....super instruktor. widac że ta praca to
        jego powołanie:)sama przyjemność z nim jeździć:)

        Oprócz tego bardzo ale to bardzo polecam prywatną szkołe jazdy
        Auto-Perfect pana Grzegorza Masteli!!!!! szkoła znajduje się w
        Ząbkach, ci co mieszkają w okolicy będą wiedzieć:))) Grzegorz przyjeźdza pod dom
        i odwozi do domu:)
        Brałam u niego 2 jazdy doszkalające przed egzaminem i to mi wystarczyło po 3 tyg
        przerwie!!! Żałuję teraz ze u niego nie zrobiłam kursu...wtedy nie musiałabym
        brac jazd doszkalających...Z panem Grzegorzem przez 2 godziny można się nauczyć
        tyle co przez pół kursu!! jest cierpliwy, wesoły i nie musi sie wydzierać i
        niecierpliwic zeby dotarło to do kursanta...zniechęcił mnie trochę koszt- 1500
        za kurs ale teraz wiem że warto by było jednak zapłacić:)Najbardziej polecam
        Grzegorza Mastelę!!!


        P.S. a tak by the way_ zdałam za pierwszym podejściem wczoraj:)na Odlewniczej.
        Dzięki panu Grzegorzowi:)!!! Pozdrawiam!
    • Gość: paula.wawa Re: Warszawa - najlepsza szkoła jazdy IP: 91.198.145.* 18.06.09, 17:44
      Nie wszystko zalezy od szkoly - szukajcie dobrych instruktorów.

      Przy wyborze szkoły jedynie polecam zapytac, na jakich samochodach szkolą, mnie
      niestety nikt nie powiedział, że szkoła ma cztery samochody, z których tylko
      jeden to yariska. Aha, no i okazało się, że przydzielony pan instruktor nie
      jeździ w weekendy ani rano, ani wieczorem...
    • Gość: oo Zielony Listek -Masakra IP: *.npgo.pl 15.09.09, 11:48
      Witam.
      Nie Polecam Szkoły Zielony Listek w Wawie, moja dziewczyna ukończyła tam kurs i
      tragedia. Podczas kursu instruktor nie nauczył jej wszystkich manewrów, ciągle
      wmawiał że nie zda egzaminu i musi u niego wykupić dodatkowe jazdy. Kolejna
      rzecz-1 dzień od razu jazda na mieście, niby tak powinno być, ale efekt jest
      taki,że zdała egzamin za 1razem ale nie ogarnia panowania nad pojazdem, bo nikt
      jej nie powiedział np. że bieg należy zredukować przed manewrem. Jak jej mówię
      najbardziej podstawowe rzeczy, to robi oczy bo nie słyszała tego od instruktora.
      Paranoja jakaś...
      • belcia26 Re: Zielony Listek -Masakra 15.09.09, 14:57
        Gość portalu: oo napisał(a):

        > Witam.
        > Nie Polecam Szkoły Zielony Listek w Wawie, moja dziewczyna
        ukończyła tam kurs i
        > tragedia. Podczas kursu instruktor nie nauczył jej wszystkich
        manewrów, ciągle
        > wmawiał że nie zda egzaminu i musi u niego wykupić dodatkowe
        jazdy. Kolejna
        > rzecz-1 dzień od razu jazda na mieście, niby tak powinno być, ale
        efekt jest
        > taki,że zdała egzamin za 1razem ale nie ogarnia panowania nad
        pojazdem, bo nikt
        > jej nie powiedział np. że bieg należy zredukować przed manewrem.
        Jak jej mówię
        > najbardziej podstawowe rzeczy, to robi oczy bo nie słyszała tego
        od instruktora
        > .
        > Paranoja jakaś...


        Ale miałobyc tu o najlepszej szkole.Ja kolejny raz napisze że moja
        jest najlepsza
        • Gość: . Re: Zielony Listek -Masakra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.09, 07:45
          > rzecz-1 dzień od razu jazda na mieście, niby tak powinno być, ale
          efekt jest
          > taki,że zdała egzamin za 1razem ale nie ogarnia panowania nad
          pojazdem, bo nikt
          > jej nie powiedział np. że bieg należy zredukować przed manewrem.
          Jak jej mówię
          > najbardziej podstawowe rzeczy, to robi oczy bo nie słyszała tego
          od instruktora

          buahahaha, mi instruktor opowiadał, że jakiś mężuś przyszedł z
          kursantką i się czepiał o coś przeciwnego - ze kursantka przez
          pierwsze godziny omawiała obsługę (nie wiedziała nawet, gdzie jest
          sprzęgło), a mężuś się czepnął, że to nie była jazda, bo się nie
          przemieszczała z punktu A do punktu B ;D

          Nie wiem, jak w tym wypadku. Ale w znacznej większości wypadków
          instruktorzy to fachowcy i wiedzą co robią, a wy jesteście laikami i
          pojęcia bladego nie macie, jak się szkoli, a sie wpie...cie.
          Trzeba było samemu nauczyć laskę w 30h, ciekawam efektów;D
      • Gość: Kuba Re: Zielony Listek -Masakra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 11:24
        Witam,
        ze szkołami bywa różnie, najlepiej zapytać znajomych o opinię, ja tak trafiłem do Pana Jacka ze szkoły autojack na ul. Odrowąża i egzamin zaliczony. Moja dziewczyna też za pierwszym razem zdała egzamin, wiec wychodzę z założenia, że jeżeli Jacek nie nauczy to nikomu się nie uda ;)... Stoicki spokój i skuteczność. Do zobaczenia na drodze, powodzenia.
    • Gość: Kasiek Re: Warszawa - najlepsza szkoła jazdy IP: 82.177.252.* 05.10.09, 10:40
      Ja polecam PAS (Praska Auto Szkoła). Należę do osób nie
      posiadających talentu do kierowania samochodem. Jest to moja druga
      auto szkoła jazdy i musze przyznać, że jestem bardzo zadowolona (w
      końcu zaczełam robić jakieś postępy i nie zachowywać się jak typowa
      baba za kierownicą). Instruktor jest cierpliwy, ale BARDZO
      wymagający. Naprawdę polecam! :)
      • Gość: były uczeń Re: Warszawa - najlepsza szkoła jazdy IP: *.182.82.89.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 17.06.11, 14:19
        A ja wręcz przeciwnie, mam negatywna opinię o Praskiej Auto Szkole. Instruktorzy wcale nie byli wymagający, zaś kierownik Praskiej Auto Szkoły który w 99% karze wykupywać dodatkowe godziny, co daje parę stówek więcej wydatków. A dotyczy co na egzaminie wewnętrznym najmniejszego błędu. Więcej opinii negatywnych można znaleźć o Praskiej Auto Szkole w internecie na forum.
          • permanentne_7_niebo Re: Warszawa - najlepsza szkoła jazdy 20.06.11, 14:34
            dziwię się, że ludzie nie piszą o tym, bo mnie to osobiście zbulwersowało.
            przy odwoływaniu jazd kursant jest wykreślany z grafiku i nie jest o tym informowany - "a po co dzwonić? przyjdzie, to się dowie"
            kursanci są traktowani jak idioci i tak też się o nich wypowiada kierownik ośrodka
            męski szowinizm,. być może niewidoczny w relacji instruktor-kursant:)
            osobiście: podniecanie się znajomościami
            dodam, że w serwisie nasze miasto pan Jan sam dodaje komentarze i bardzo się tym emocjonuje.
            pan Jan jest sympatyczny, ale polityka ośrodka dla mnie była niedopuszczalna, zarówno jeśli chodzi o stan ewidencji, stan lokalowy, jaki podejście do kursantów ;)
      • Gość: kjl Re: Warszawa - najlepsza szkoła jazdy IP: *.180.221.78.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.10.11, 08:58
        Praska auto Szkoła to anty szkoła nauki jazdy, instruktorzy nie są wymagający, nie raz w godzinach jazdy było podjedź tu, podjedź tam, skoczę tylko na chwilę i tak minuty jazdy leciały...
        Do tego jak napisała osoba poniżej 99% jak nawet nie w 100% musisz dokupić z 5, 10 godzin po zakończeniu kursu celem wydania zaświadczenia abyś mógł zdawać egzamin Państwowy!!! to kolejne stówki wydane, a przecież egzamin Państwowy tez kosztuje!!! Trzymał bym się z dala!!!