kto rusza pierwszy?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.07, 23:04
Wyobrażmy sobie taka sytuację: na skrzyzowaniu na przeciwko siebie stoja dwa
samochody. Skrzyżowanie jest równorzędne (ale jeśli obydwa samochody stały na
drogach podporządkowanych, to sytacja byłaby taka sama). Obydwaj kierowcy
chcą skręcic w lewo, a żaden nie ma pierwszeństwa. Który rusza pierwszy? W
praktyce, to ja zawsze wolę przepuścić. Wy też?
    • Gość: Linzy Re: kto rusza pierwszy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 23:13
      Nie ma "wole przepusicic"!W sytuacjach rownorzednych pierwszenstwo ma ten kto
      jest po prawej stronie!
      • Gość: edgar Re: kto rusza pierwszy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.07, 23:24
        Ale każdy z tych samochodów jest względem drugiego po prawej stronie. Nie wiem,
        czy to dobrze opisałem: spróbuję jeszcze raz. Mamy skrzyżownie. Droga z
        pierwszeństwem przecina podporządkowaną. Do skrzyżowania z droga "główną"
        dojeżdzają na przeciwko siebie dwa samochody. Obydwa znajdują się na drodze
        podporządkowanej i chcą skręcić w lewo.
        • Gość: edgar Re: kto rusza pierwszy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.07, 23:26
          Dodam, że każdy chce skręcic w SWOJE lewo ;-)
          • Gość: Linzy Re: kto rusza pierwszy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 23:29
            W takim razie jesli obaj maja siebie po prawej stronie to ustepuje ten ktory
            jest grzeczniejszy.
          • Gość: ... Re: kto rusza pierwszy? IP: 80.54.170.* 12.05.07, 23:30
            Edgar spokojnie, wytłumaczyłeś to bardzo jasno:D W praktyce raczej się nie
            zdarza, żeby oba pojazdy podjechaly do skrzyżowania dokładnie w tym samym
            momencie z taką samą prędkością, zawsze ktoś się wysforuje do przodu;) A nawet
            gdyby to jeżeli skrzyżowanie jest w miare duże to oba pojazdy mijają się
            bezkolizyjnie (prawymi bokami aut) w tym samym momencie i nikt nie musi nikogo
            przepuszczać.
            • Gość: marcelina Re: kto rusza pierwszy? IP: *.tvgawex.pl 12.05.07, 23:37
              Witam No wlasnie takie skrzyzowanie mijam codzien wracajac do domu ..Jezli
              chodzi o prawe boku to nie jest tak łatwo zazwyczaj stoja pojazdy ktore chca
              wyjechac wiec nie ma mowy o ścinaniu zazwyczja zwalniam oceniam sutuacje
              najczesciej widze mrugniecie świateł ... a jezeli nie jestem pewna sama mrugne
              niech gościu jedzie .. na takim skrzyzowaniu to chyba obowiazuje zasada
              grzecznościowa i trzeba szczególnie uwazaj i zachowac ostrożność . Pozdrawiam
    • Gość: natalia Re: kto rusza pierwszy? IP: *.aster.pl 13.05.07, 09:47
      Dokładnie miałam taki sam problem , myślałam jak to jest że w zasadzie każdy z
      tych dwóch samochodów jest po prawej stronie drugiego. Trzeba chyba wyczuć , po
      prostu albo grzecznie przepuscić to przecież nigdy nie jest błędem (zdaza mi
      się że Panowie mnie puszczaja nawet wtedy kiedy nie muszą)albo szybko i
      sprawnie ruszyć.
    • Gość: ważnetyły Re: kto rusza pierwszy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.07, 10:29
      Jeśli za Tobą jedzie pojazd z zamiarem jazdy na wprost - pozwalaj najpierw
      skręcąć pojazdowi z przeciwka - w ten sposób go uratujesz jakby tego na wprost
      nie widział.
      pozdr
      • Gość: odwołujący się Re: kto rusza pierwszy? IP: *.aster.pl 13.05.07, 12:54
        A co ślepe krety jeżdżą samochodami ? hehehe
        Czasami gdy czytam to pośmiać się można ;)
        Ale dałeś dobry przykład skrzyżowania .Brawo.
        • iberia.pl Re: kto rusza pierwszy? 13.05.07, 21:08
          Gość portalu: odwołujący się napisał(a):

          > A co ślepe krety jeżdżą samochodami ? hehehe

          wyobraz sobie, ze przed toba jedzie furgonetka, ktora wlasnie bedzie skrecac w
          lewo a ty jedziesz za nim osobowka prosto .....a z naprzeciwka koles chcial
          skrecac w lewo jak opisal to autor watku....

          > Czasami gdy czytam to pośmiać się można ;)
          > Ale dałeś dobry przykład skrzyżowania .Brawo.

          tak, z takich durnych postow jak twoj.
    • iberia.pl Re: kto rusza pierwszy? 13.05.07, 21:09
      czesto takie auta sie mijaja bezkolizyjnie-kwestia wyczucia i intuicji.
      • watashi79 Re: kto rusza pierwszy? 15.05.07, 11:24
        jeśli obaj skręcają w lewo, to poruszają się bezkolizyjnie, o ile nie ma znaku
        wskazującego inaczej (jest taki np. na skrzyżowaniu towarowej oraz
        wolskiej/solidarności w warszawie choć chyba nie jest to standardowy znak
        drogowy). tak mi kiedyś powiedział egzaminator ;]
    • Gość: kierowca Re: kto rusza pierwszy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 09:29
      jeżeli każdy jedzie w "swoje" lewo, to mogą to zrobić równocześnie
    • piotr33k2 Re: kto rusza pierwszy? 17.05.07, 14:03
      jeżeli obydwaj skrecają w lewo to mijaja sie bezkolizyjnie prawymi stronami
      samochodu.
    • Gość: frex Re: kto rusza pierwszy? IP: *.CNet2.Gawex.PL 17.05.07, 18:30
      Mam takie skrzyzowanie jadac do garazu codziennie. Jesli chodzi o egzamin to
      stan i czekaj i wymiDcie sie "za soba" , w praktyce trzeba wyczuc co chce
      zrobic ten drugi lub lekko wymysic na nim zachowanie. ja zjezdzam dosc mocno na
      jego pas jzu wczesniej, to on wjedza na moj i sie mijamy "przed soba". dodam ze
      jest to bardzo widoczne i czytelne skrzyzowanie, bo nie zawsze mozna sobie na
      takie cos pozwolic.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja