tupasia
15.05.07, 01:42
Jestem dopiero po 8 godzinie jazdy i poki co idzie mi jakoś tak w normie
chyba - nie błyszczę wyjątkowo, ale też nie jestem wyjątkowo do bani.
No ale zmierzam do tego, że jak czytam Wasze wpisy to kurcze słabo mi się
robi:/ Dochodzę do wniosku, że jak ktoś zda za pierwszym razem to musi byc
wyjątkowo uzdolnionym kierowcą i nieziemskim szczęściarzem, ile to kasy w
kieszeni i ile stresu mniej.
Ehhh chiałam po prostu pogratulować wszystkim, którzy za pierwszym razem
roztrzaskali ten egzamin :)
A właśnie - napiszcie jak możecie jak czuliście się przed egzaminem, w czasie
jazd, bo ciekawa jestem, czy to jest tak, że ktoś kto zdaje za 1 podejściem
jest naprawdę pewny własnych umiejetności czy czasem też sam jest zdziwiony,
że tak fajnie wyszło :)