Dodaj do ulubionych

Jakie obuwie na egzamin?

09.06.07, 20:04
Czy mozna na egzamin zalozyc klapki czy tez koniecznie musi to byc obuwie
sportowe? prosze o odpowiedz bo kazdy mi mowi co innego
Obserwuj wątek
      • Gość: Didi Re: Jakie obuwie na egzamin? IP: *.chello.pl 10.06.07, 08:32
        Wcale nie muszą. Najlepiej płaskie i takie, w których dobrze wyczuwasz wciskane
        i puszczane sprzęgło. Widziałam kilka dziewczyn w klapkach japonkach. O np.
        Chinka w ciąży, ze spuchniętymi nogami była w "japonkach", kilka dziewczyn w
        balerinach (tak się chyba nazywają płaskie z cieniutkimi podeszwami?). Więc to
        zależy od podeszwy w bucie i możliwości wyczucia pedałów. Ja byłam w sandałach i
        sukience.
    • no-comments Re: Jakie obuwie na egzamin? 09.06.07, 20:18
      furiatka326 napisała:

      > Czy mozna na egzamin zalozyc klapki czy tez koniecznie musi to byc obuwie
      > sportowe? prosze o odpowiedz bo kazdy mi mowi co innego

      Furiatko aż mnie strach oblecial na myśl, że w ogóle bierzesz pod uwagę jazdę w
      klapkach - przecież to istne szaleńśtwo jechać w butach, w ktrych nie będziesz
      miała czucia pedałów. Nie ma znaczenia, jakie buty wybierzesz, przecież nikt Ci
      na nie nie będzie patrzyl, najlepiej idź w takich - w jakich chodziłaś na jazdy
      i które wiesz, że są sprawdzone (przede wszystkim dobrze czujesz pedały, a buty
      dobrze trzymają się stopy - tego o klapkach, zwłaszcza japonkach powiedzieć nie
      można;).
        • linia.frontu Re: Jakie obuwie na egzamin? 09.06.07, 23:26
          Gość portalu: to czemu? napisał(a):

          > to czemu doda zdawala w klapkach swoj egzamin ?

          Czy Doda jest naprawdę jedynym odnośnikiem i jedynym wyznacznikiem
          rzeczywistości prawa jazdy? Są już dwa wątki o Dodzie, a i tak w wielu
          niezależnych wątkach natrafiam na komentarze, że "Doda to cośtam". Na jakimś
          Pudelku, czy innym takim, na pewno jest miejsce na ploteczki o gwiazdach. Nie
          wariujmy. Naprawdę nie wiem, czemu ma służyć powyższy komentarz, jak i kilka
          podobnych. Nie wiem, dlaczego Doda zdawała swój egzamin w klapkach. Jakby
          zdawała w śniegowcach, też bym tego nie wiedziała. Pewnie w tym było jej
          wygodnie, w klapkach nauczyła się jeździć, zresztą, jeśli się w ogóle nie
          chodzi w sportowych butach, to trzeba się do nich przyzwyczaić, a egzamin nie
          jest na takie zabiegi odpowiednim momentem.
          Zdawaj w sprawdzonych butach, w których jeździłaś dotychczas. Jak zaczęłam
          robić prawko, przerzuciłam się z glanów na sportowe buty, bo miałam
          zdecydowanie lepsze wyczucie. I tego się trzymam. A Ty rób, jak Ci wygodniej, w
          czym za kółkiem czujesz się pewniej.
          Ale przede wszystkim przygotuj się do egzaminu pod innym kątem.


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=669&w=59291058&a=59291058
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=63180264&a=63180264
          • no-comments Re: Jakie obuwie na egzamin? 10.06.07, 09:53
            linia.frontu napisała:

            Jeju Linia na prawdę próbowałaś prowadzić w glanach???? Ja wsiadłam w glanach
            tylko raz (na szczęście jeszcze przed kursem) i nie dość, że nei czulam czy
            przyciskam pedał czy nie, to jeszcze miałąm problem z wymieszczeniem nogi tylko
            na jednym pedale w tym samym czasie a nie na dwóch naraz (te małe autka;).

            Furiatko wiesz najlepiej jednak załaożyć buty, w których przejeździłaś na
            jazdach. Ja na własnej skórze raz sprawdziłąm jak może się skońćzyć zmiana
            obuwia w aucie - wpadłąm raz na "genalny" pomysłzmiany butów na takie, które
            wydawały mi się lepsze do jazdy - bo wygodniejsze, bo podeszwa cieńsza więc
            wyczucie pedałów powinno być jeszcze lepsze..... i nigdy nie zapomnę tego
            uczucia ślizgania się butów na pedałąch i braku poczucia kontroli samochodu (w
            zasadzie hamowanie przed każdym skrzyżowaniem to było takie na chybił - trafił,
            zatrzymam się albo nie, zmieszczę albo nie (to bylą najdłuższa moj jada i poraz
            pierwszy chciałam, żeby się jak najszybciej skończyła). Dlatego chyba nie warto
            zmieniać obuwia na sam egzamin bo naprawdę głupio by było oblać tylko i
            wyłącznie przez zmianę obuwia, wierz mi, że egzaminatorzy nie zwrcają na to
            uwagi w czym jeździsz byle by dobrze:)

            A wątki podane przez Linię - genialne, naprawdę warto poczytać:)
            • linia.frontu Re: Jakie obuwie na egzamin? 10.06.07, 10:23
              no-comments napisała:

              > Jeju Linia na prawdę próbowałaś prowadzić w glanach????

              Tak, i dowiedziałam się, że jeśli jeszcze raz przyjdę w takich butach, to będę
              wracać bez nich, a że był środek zimy, uznałam za stosowne posłuchać rad Pana
              Instruktora, zwłaszcza, że nijak nie potrafiłam wyczuć w nich, na ile mocno
              dociskam gaz:). Przyznaję, to był niewypał.
              Ale jeszcze kilka lat temu nikt by mi nie wmówił, że istnieją inne buty, w
              których można chodzić, a które nie są "lampuciarskie". Eh, młodość...
              • no-comments Re: Jakie obuwie na egzamin? 10.06.07, 11:03
                linia.frontu napisała:


                > Tak, i dowiedziałam się, że jeśli jeszcze raz przyjdę w takich butach, to będę
                > wracać bez nich, a że był środek zimy, uznałam za stosowne posłuchać rad Pana
                > Instruktora, zwłaszcza, że nijak nie potrafiłam wyczuć w nich, na ile mocno
                > dociskam gaz:). Przyznaję, to był niewypał.

                Hehhe szczerzę powiedziawszy bardzo dobrze Ci powiedział;)

                > Ale jeszcze kilka lat temu nikt by mi nie wmówił, że istnieją inne buty, w
                > których można chodzić, a które nie są "lampuciarskie". Eh, młodość...

                Podpisuje się pod tym całą sobą, i na całe szczęście też już mam "ten etap" za
                sobą:D (na szczęście dla nóg;)
    • Gość: Pawel To, w którym się uczyłaś. IP: *.compnet.com.pl 11.06.07, 16:22
      Uważam, że najlepsze obuwie na egzamin to to, w którym jeździłaś najwięcej. Ja
      jeździłem na początku w adidasach, ale pod koniec jazd było mi już raczej
      wszystko jedno co mam na nogach. Jednak trzeba zachować jakieś granice zdrowego
      rozsądku, dla bezpieczeństwa nikt nie powinien jeździć boso, w klapkach,
      szpilkach. But powinien być z piętą, nie żadną tam opaską jak w sandałach, po
      prostu nie może się noga w najmniej spodziewanym momencie z buta wyślizgnąć.
      Podeszwa nie powinna być zbyt śliska... ale to tylko moje zdanie.
      • furiatka326 Re: To, w którym się uczyłaś. 11.06.07, 19:16
        Jednak zostane przy tych adidasach ,dzis poszlam na jazde w klapkach i to byla
        chyba najglupsza zecz jaka zrobilam ,jutro o 7 mam egzamin i strasznie sie boje
        mialam termin na 5 lipca a tu rano dzwoni pani z Odlewniczej i karze mi jutro
        rano stawic sie na egzamin szok! Podobno co nagle to po diable Ale staram sie
        byc dobrej mysli
    • basia_11 Re: Jakie obuwie na egzamin? 12.06.07, 08:35

      Wygodne i sprawdzone, to przede wszystkim. Ja zdawałam wczoraj, upały
      nieziemskie a ja na jazdy zakładałam stare, dosc już wątpliwej urody
      mokasynowate połbuty. Na wczorajszy egzamin też je założyłam, pomyślalam sobie
      że no trudno, piękne nie są, ale wiem jak w nich czuję pedały, wolałam nie
      ryzykować zakładania sandałów.
      Auto na którym zdawałam miało wyraźne inaczej działające sprzęgło, twardo tak i
      wysoko brało, gdybym jeszcze do tego miała inne buty, w których nie jeździłam,
      to kto wie jakie to miałoby skutki... a tak zdane:-))))))

      pozdrawiam
      Basia
    • Gość: ravenka Re: Jakie obuwie na egzamin? IP: 83.238.73.* 26.07.07, 13:41
      moja dobra rada brzmi - na egzamin założ wygodne i sprawdzone buty - te w
      jakich jezdzilas na jazdach. Ja swoj pierwszy egzamin oblalam wlasnie przez
      buty - zwykle noszę na plaskim obcasie (bo natura wzrostu mi nie poskąpila:)))
      i w takich butach odbywalam wszystkie jazdy - niestety na egzamin wyskoczylam w
      sandalkach z niewielkim obcasikiem (upal sie zrobil tego dnia nieziemski)
      i na rekawie ten wlasnie obcasik mi sie zaklinowal, staralam sie poprawic i
      autko "utracilo plynność jazdy". Przed drugim egazminem do butów przywiązywalam
      duzą uwage - na jazdy chodzilam zawsze w tych samych (baleriny) i w nich
      zdawalam (i zadalam :))) drugi egzamin.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka