Dodaj do ulubionych

śmierdzący powód mej egzaminacyjnej klęski

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 22:07
Oblałem. Nie śmiejcie się tylko ale historia jaką krótko opisze jest
autentyczna. Egzamin praktyczny zdawałem w 30 stopniowym upale, byłem
wyluzowany i bardzo pewny siebie. Jednak mą pewność zaburzył potworny,
nieoczekiwany smród. Nie mogłem pojąć skąd pochodzi, stawał się coraz
bardziej intensywny i wydzielały go... przepocone trampki pana
egzaminatora :/ O kurde, ależ byłem zniesmaczony, mdliło mnie a byłem już
prawie na mecie! Chciałem jak najszybciej zdac ten egzamin. Ta myśl mną
zawładneła i ten piekielny smród, który paraliżował mnie niemiłosiernie... No
i stało się! Opętany myślą szybkiemgo powrotu z pozytywnym winikiem
przekroczyłem dozwoloną prędkość!!! Ehhhh... I gdzie tu sprawiedliwość???
Swietnie sobie radze za kierownicą ale przeciez nie napisze podania odnośnie
złego wyniku w wyniku uczulenia na trampy pana egzaminatora :(
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka